Z archiwum Senatora RP

Z archiwum Rektora SGH

Z archiwum Dziekana KAE



Wyszukiwanie:      

1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1727

2009-03-09
Członek PO pisze: Cimoszewicz, Huebner, Fotyga - cieszy, jak to Platforma Obywatelska wspiera oddanych członków WŁASNEJ partii. Tylko czekać, aż Jarosław Kaczyński dostanie nominację na szefa OECD albo ambasadurę w Waszyngtonie.

Można tego nie lubić, ale tak wyglądają gry polityczne...


2009-03-05
Gość serwisu pisze: Mieszane uczucia??? PO chce budować pozycję polityczną na wysyłaniu komornika do dorobnych handlowców ,jest mi przykro przyznawać się że na was oddałem głos .więcej szacunku zdobędziemy wspomagając budowĘ nowego KDT , NIE obracajmy w RUJNUJE nadzieji drobnych Polskich Kupców .

Władze miasta wysłały komornika do tych, którzy zgodnie z umowami dobrowolnie zgodzili się na egzekucję komorniczą. To po pierwsze. Po drugie umowa wygasła. Po trzecie nie widze powodów by z moich podatków wspomagać budowę KDT. To nie ten ustrój.


2009-03-04
Gość serwisu pisze: czy zna pan problem KDT ?

Znam i mam mieszane uczucia.


2009-03-02
Gość serwisu pisze: "Nie nazwałby Pan patologią tego, że radni PO i SLD wydają państwowe pieniądze na prywatny biznes p. Wejcherta i Waltera zmuszeni przez górę pod groźbą utraty synekur??? Zadziwiające!"
"Nie znam sprawy."
Stadion Legii:-)

Utrata synekur?!?! Czyli pozbawienie mandatu uzyskanego w wyborach? Jakim sposobem?


2009-03-02
Gość serwisu pisze: Co by powiedział Pan Senator ekspremierowi Marcinkiewiczowi jakby go spotkał twarzą w twarz? A co by mu powiedziała Szanowna Małżonka Pana Senatora, jako kobieta, żona i matka? Bo włos się jeży na głowie, jak ten człowiek goni w moralną piętkę.

Szuka swego miejsca w mediach. Ale błądzi, moim zdaniem.


2009-02-24
Łukasz Iniarski pisze: Dziękuję za odpowiedzi (naprawdę to miłe, że zawsze pod pytaniu jest odpowiedź). Czy mógłby Pan podjąć podobną inicjatywę ustawodawczą dla myśliwych jak niegdyś dla żeglarzy - problem jest generalnie podobny: niejaki Polski Związek Łowiecki ma monopol na egazminowanie myśliwych a także na to, że przynależność do PZŁ jest przesłanką dla Policji na wydanie pozwolenia na broń myśliwską - PZŁ za to pobiera od myśliwych obowiązkową składkę. To troszkę jakby aby kierować motocyklem trzeba by należeć do PZMot:) Czy nie dałoby się znieść monopolu PZŁ albo przez stworzenie możliwości stworzenia związku konkurencyjnego albo odebrania mu monopolu na egazminowanie myśliwych? Czy Policja nie powinna przy wydawaniu pozwolenia brać pod uwagę (oprócz co jasne innych parametrów jak badanie psychologiczne) wyniku egzaminu państwowego (lub związkowego ale przeprowadzanego przez różne związki spełniające jakieś kryteria) a nie wyniki egzaminu PZŁ?

Przemyślę sprawę. W pewnym sensie rozwiązanie było proponowane przez Posła Andrzeja Czumę.
Jeśli chodzi o żeglarzy,to inicjatorem byli posłowie z LPR, ja tylko byłem sprawozdawcą projektu w Senacie. Ina sprawa, że wykorzystałem informacje otrzymane od żeglarzy dla uzasadnienia potrzeby i sensowności proponowanych zmian.


2009-02-24
Gość serwisu pisze: Nie nazwałby Pan patologią tego, że radni PO i SLD wydają państwowe pieniądze na prywatny biznes p. Wejcherta i Waltera zmuszeni przez górę pod groźbą utraty synekur??? Zadziwiające!

Nie znam sprawy.


2009-02-24
Gość serwisu pisze: Wydałby Pan córkę za Kazimierza Marcinkiewicza? :)

Nie, bo jest/będzie rozwodnikiem.


2009-02-23
Gość serwisu pisze: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6306362,Rzadzaca_koalicja_na_posadach_u_swoich_liderow.html

"Większość radnych rządzącej Warszawą koalicji PO-Lewica ma posady z pensjami od 2 do 10 tys. zł w firmach zależnych od partyjnych liderów. - To patologia, tracą przez to niezależność, źle reprezentują interesy mieszkańców - krytykują eksperci ds. samorządności"

By żyło się lepiej?

Nie nazwywałbym tego patologią. Po pierwsze, jeśli jakaś partia wygrywa wybory to zawsze będą "firmy zależne" od jej liderów (choć nie podano co przez to określenie eksperci rozukmieją). Po drugie, ci liderzy zostali wybrani w wyborach, a więc też reprezentuja interesy mieszkańców, tyle że w skali ogólnopolskiej.


2009-02-21
Gość serwisu pisze: Poleci mi Pan jakąś książkę o ekonomii? od czego zacząć?

??? może np. Marcina Krawczyka i Dariusza Malinowskiego "Ekonomia w przykładach", albo "Ekonomia - nauka zdrowego rozsądku" Bowden'ów (tkz. podrecznik amerykańsko - polski).


2009-02-21
Student SGH pisze: Przepraszam, że tutaj o to pytam Panie Profesorze, ale jutro w południe upływa termin składania podań o przedłużenie sesji, a my nadal nie znamy wyników II terminu egzaminu z Metod Ekonometrycznych... Co z nimi?

Szczerze mówiąc odpowiadałem każdemu kto spytał... Faktycznie, zaniedbałem wywieszenia wyników.


2009-02-21
Gość serwisu pisze: Min. Rostowski chyba się nie sprawdził? już nadszedł czas dymisji?

Nie widzę powodów do Jego dymisji.


2009-02-21
Gość serwisu pisze: Od ponad roku przewodniczy Pan Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Czy udało się Panu czegoś w tym czasie dokonać? Bo kontrole organizowane przez tę instytucję są utrzymane w równie biurokratycznym i surrealistycznym duchu, jak wcześniej....

Jeśłi surrealistyczne są wizytacje (nie kontrole, bo PKA nie kontroluje, to jest rola Ministerstwa i NIK), to wynika to z obowiazujacej Ustawy. Bo PKA wykonuje zadania zlecone Ustawą.
W mojej ocenie ocena jakości kształcenia nie jest biurokratyczna. Dokonują jej nauczyciele akademiccy, a nie "urzędnicy". Trudno za biurokratyczne uznać czytanie prac dyplomowych czy ocenę dopasowania dorobku naukowego i posiadanych kompetencji do prowadzonych zajęć.
Co się udało? Uzyskaliśmy członkostwo w ENQA (European Association for Quality Assurance in Higher Education), co oznacza pośrednio, że w innych krajach Europy ocena jakości kształcenia jest podobnie "biurokratyczna i surrealistyczna".


2009-02-21
Łukasz Iniarski pisze: Czy gdyby można było przeprowadzić zabieg in vitro powołując do życia podczas zabiegu tylko jeden zarodek to czy byłby Pan Senator za in vitro?

Myśle, że tak.


2009-02-18
Gość serwisu pisze: http://www.dziennik.pl/polityka/article321106/Jak_banki_naciagaly_klientow_na_opcje.html

Uczciwe brać w takiej sytuacji kasę z członkostwa w Radzie Nadzorczej banku Millennium, panie senator? Nie macie pan poczucia, że kasa którą bierzecie pochodzi z wielkiego przekrętu?

1. nikt nie powinien podpisywać umowy bez czytania
2. ci, którzy korzystali z opcji (gdy zmiany szły w innym kierunku) też oszukiwali?

Polecma tekst Krzysztofa Klickiego na zielonych stronach Rzeczpospolitej z 17 lutego.


2009-02-16
Gość serwisu pisze: Pożyczyłby Pan pieniądze ministrowi Czumie?

Tak, nie czuję obaw.


2009-02-16
Gość serwisu pisze: To z najnowszego "Wprost": "Polityka prorodzinna PO budzi podziw swym rozmachem, nie tylko w wykonaniu ministra Czumy. Ot, pan Piotr Borawski jest działaczem gdańskiej PO i sekretarzem generalnym platformianej młodzieżówki Młodzi Frustraci. Już samo to przesądza o jego licznych kompetencjach i predestynuje do zarządzania państwowymi i samorządowymi firmami. Ale pan Piotr ma jeszcze asa w rękawie. Otóż jest on prywatnym narzeczonym Kasi Kopacz, ukochanej córeczki minister Kopacz. Mamusia, do niedawna szefowa PO na Mazowszu, nie miała z tym oczywiście nic wspólnego, ale Piotr Borawski dostał posadę w radzie nadzorczej, należącej do Warszawy, firmy Zaplecze. Tak to się buduje zaplecze przyszłego rodzinnego szczęścia. Amen. "

Jakiś komentarz?

Trudno to nazwać "polityką", bo takie hasło byłoby słuszne gdyby takich przykładów było tysiące.


2009-02-16
Gość serwisu pisze: >I to jest "problem wychowawczy"?

A nie jest?? Żeby młoda, piękna, niewinna dziewczyna prowadzała się z mężczyzną starszym od siebie o więcej niż trzy lata?!

Kiedyś się mówiło, że z takich małżeństw są mądre dzieci.


2009-02-15
Gość serwisu pisze: "Jacek K., 33-letni rówieśnik Krzysztofa Olewnika, jego najbliższy przyjaciel. Biznesmen. Prezes firmy handlującej stalą. Doktorant ekonomii w Szkole Głównej Handlowej. Dobrze zbudowany, na profilu na Goldenline, portalu społecznościowym, w łososiowej marynarce wygląda dostojnie i poważnie. Na swojego przyjaciela, porwanego i zabitego Krzysztofa Olewnika, mówił "Synuś". Teraz... siedzi w areszcie."

Coraz lepszych doktorantów ma SGH. Kogo w dalszej kolejności na doktorat będzie się przyjmowało? Żołnierzy mafii? Ochroniarzy bossów? A może psychopatów? Wiem, że nie jest Pan już rektorem, ale jest Pan senatorem i dziekanem.

Myśli Pan/Pani, że takie są kryteria przyjęć na studia doktoranckie? Zaprzeczam.


2009-02-15
Gość serwisu pisze: Córka Pana Rosatiego zdaniem Kuby Wojewódzkiego (znanego fana Platformy Obywatelskiej) romansowała z "jednym z najstarszych ludzi na świecie" (chodzi o reżysera A. Żuławskiego). Chyba o to ten problem chodzi?

I to jest "problem wychowawczy"?


2009-02-15
Gość serwisu pisze: Czy konserwatyście wypada być ateistą? W końcu "bezbożny konserwatysta" toż to oksymoron podobny do tego co "uczciwy komunista"!

Nie widzę sprzeczności. Mozna być moralnym, nie będąc wierzącym w Boga.


2009-02-13
Sympatyk UPR pisze: Panie Profesorze,

czy gdyby UPR zaproponował Panu start do Senatu w kolejnych wyborach parlamentarnych - przyjąłby Pan tę propozycję? Mógłby by Pan być cenną lokomotywą wyborczą...

Związałem się z PO i wzmacniam w niej myśl konserwatywno - liberalną.


2009-02-13
Gość serwisu pisze: Czy pan tez ma takie klopoty wychowawcze, jak panski kolega po fachu profesor-ekonometryk-polityk Rosati?

Nie wiem jakie kłopoty wychowawcze ma prof. Rosati. Jeśli mówic o naszym kolezeństwie to raczej z powodu ukończenia tej samej uczelni, niż tego samego kierunku studiów. Z tego co wiem prof. Rosati jest absolwentem Wydziału Handlu Zagranicznego, a ja Finansów i Statystyki.


2009-02-02
zbulwersowany Student SGH pisze: Szanowny Panie Senatorze,

Minister Kurdycka szykuje reformę Szkolnictwa Wyższego. "W ramach pięcioletnich studiów student będzie mógł wykorzystać nie więcej niż 360 punktów kredytowych ECTS, a cyklu studiów sześcioletnich nie więcej niż 420" - powiedziała Kudrycka i dodała, że zmiana ta spowoduje także to, że uczelnie wzbogacą ofertę studiów międzywydziałowych. Więc na semestr przypada 36 punktów ECTS. Przecież w SGH studenci realizują nawet do 60 ECTS na semestr, więc w ciągu 5 lat maja prawo do realizacji przedmiotów nawet do 600 punktów ECTS a nie 360. A studia międzywydziałowe są przecież tylko na SGH! Więc ona czasem nie "pije" bezpośrednio do SGH? Minister zwariowała i chce zmniejszyć(o połowę) wymiar godzinowy studiów na naszej uczelni czy co? Co Pan na to?

http://www.po.org.pl/aktualnosci/newsy/art882,resort-nauki-zmienia-zycie-studentom.html

NA SGH nie ma studiów miedzywydziałowych, bo nie ma wydziałów - więc nie do nas pije. U nas - jeśli trzymać sie nazw z ustawy - mogłyby być studia międzykierunkowe. Ale nie ma. Prowadzimy klasyczne kierunki i "nowość" ustawową: makrokierunki (choć moim zdaniem to własnie sa studia międzykierunkowe).
W mojej opinii limit powienie dotyczyć liczby punktów (sama nazwa sugeruje istnienie limitu: punkty KREDYTOWE!) ale jednoczesnie liczby semestrów (tak jak mamy/mielismy w SGH: 10 semestrów finansowanych przez podatników).


2009-02-02
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze, czemu ten Palikot jest taki tępy? Najpierw w Poranku TVN zdradził, że zdobył podstępnie wystąpienie Kaczyńskiego i opublikuje go o godz 13 na swoim blogu, czyli godzinę wcześniej niż wygłosi je Kaczyński na kongresie PiS. A o 13 opublikował swoje pseudo przemówienie Kaczyńskiego i myśli, że to jest zabawne. Jestem sympatykiem PO i mam poczucie humoru, ale nikt nie będzie robił ze mnie idioty. A ten motłoch się cieszy... Ręce opadają!

Wybory do Sejmu daja mozliwośc głosowania na kogos innego niż J.Palikot. Skoro jest wybierany, to znaczy że ma swoich zwolenników.


2009-01-31
Gość serwisu pisze: Gra Pan Senator na gitarze?

Nie, nie gram na żadnym instrumencie.


2009-01-31
Gość serwisu pisze: Za czy przeciw in vitro?

W obecnym stanie mojej wiedzy: przeciw.


2009-01-31
Gość serwisu pisze: Ogląda Pan Senator telewizję? Jakie audycje?

Jeśli oglądam, to kanały informacyjne i filmowe.


2009-01-31
Gość serwisu pisze: O czym się rozmawia na kolacji u ambasadora Francji i lunchu u ambasadora USA?

Rozmowy zawsze dotyczą aktualnych wydarzeń politycznych w kontekście współpracy z danym państwem.


2009-01-31
Gość serwisu pisze: Co Pan sądzi o Tomaszu Lisie?

Nie mam poglądu, nie oglądam Jego programów.


2009-01-31
Bambo pisze: Uważa Pan, że ludzie białej rasy są inteligentniejsi, kulturalniejsi i bardziej wartościowi niż czarnej?

O ile wiem, dane statystyczne tego nie potwierdzają.


2009-01-31
Gość serwisu pisze: Widział Pan dzisiejszy sondaż w Rzeczpospolitej? Wynika z niego, że Polacy uważają Marcinkiewicza za najlepszy materiał na premiera zaraz po Tusku! Tusk 44%, Marcinkiewicz 30%, dalej Komorowski 21% a Schetyna marne 6%(tez go nie lubie). Więc chyba afera rozporkowa mu nie szkodzi:)

Nie "Polacy", ale "ankietowani". Nie mam zaufania do tego typu sondaży.


2009-01-31
Gość serwisu pisze: Jestem bardzo zaskoczony Pana odpowiedzią dla młodego człowieka, który dopiera rozpoczyna dorosłe życie. Kto jak kto, ale Senator Rzeczypospolitej i Profesor nie powinien odpowiadać w ten sposób. Dawniej ktoś z Pana pozycja i doświadczeniem powiedziałby młodemu człowiekowi przynajmniej, żeby się kształcił, uczył, bo nauka i wiedza to potęgi klucz. Pisanie, że nie jest Pan przygotowany na udzielanie rad, to jakby zaprzeczenie temu, że jest Pan przygotowany do bycia Senatorem czy Profesorem. Pana zdaniem bycie Profesorem (w dodatku państwowej uczelni) to jedynie literki przy nazwisku i ewentualnie oklepane od lat wykłady z ekonometrii? Straszne to i smutne, że tak Pan traktuje młodych ludzi. Warto czasem spojrzeć dalej niż na czubek własnego nosa, Panie Profesorze/Senatorze.

Po pierwsze ja zaczynałem swoje dorosłe życie w innym ustroju i moje doświadczenia życiowe nie mogą byc podstawą do porad.
Po drugie znam (jak mi się wydaje) granice swoich kompetencji. Mogę powiedzieć co ciekawego jest do zrobienia w ekonometrii (zaprzeczam jakoby wykłady były oklepane), ale nie jaką drogę życiową wybrać.
A porady typu: ucz sie, bądź pożądnym człowiekiem, realizuj swoje zainteresowania, itd.. to komunały.


2009-01-31
radek pisze: Panie profesorze,
jakie jest Pana zdanie na temat ankiet oceniających pracę wykładowców, którymi zasypywani są studenci SGH pod koniec każdego semestru?
Czy to ma w ogóle sens? Czy jest szansa, że choć jedna osoba, powiedzmy z tytułem dr hab, w sposób chamski odnosząca się do studentów, bądź też kompletnie niezdolna do przekazywania wiedzy będzie miała z tego powodu nieprzyjemności? Czy można kogoś odsunąć od pracy dydaktycznej jeśli ewidentnie się do tego nie nadaje?

Jestem za ankietowaniem. Ma dwa wymiary: formalny i nieformalny. Po piersze, ustawa wymaga ankietowania. Niektóre uczelnie robią to byle zbyć, bo muszą. W SGH robimy to od poczatku lat 90-tych. Były różne wersje ankiet (w początkowym okresie były odrębne, majace różnych autorów, ankiety dla Studium Podstawowego, Studium Dyplomowego i Studium Zaocznego). Czy maja wpływ na oceny nauczycieli? Tak, syntetyczna ocena znajduje się w arkuszu ocen istotnym dla dalszych losów nauczyciela (np. w momencie przedłużania mianowania). Bywały przypadki odsuwania od zajęć.
Nieformalny wpływ ankiet polaga na tym, ze dowaiadujemy sie o sobie tego jak postrzegaja nas studeci.
Dodam, ze parę lat temu była bardszo interesująca praca magisterska, w której wykorzystano dane z ankiet do wyodrębnienia nauczycieli: życzliwych / nieżyczliwych oraz kompetentnych / niekompetentnych.


2009-01-30
Gość serwisu pisze: "Własciwie to dlaczgo nie jest dobrze byc w Unii?

Bo to kosztuje. Nie mam pewności, czy wydatki na administrację unijną są racjonalne."

Zgadzam sie z tym, ale z drugiej strony wiekszosc tego co jest tanie albo darmowe jest tandetna. Ponadto, bycie poza Unia tez kosztuje. Mozna jedynie miec nadzieje ze bilans jest pozytywny.

Zgoda,że to co tanie jest tandetne, ale czym innym jest kupowanie dóbr (tanich lub drogich jak kto woli), a czym innym wchodzenie do ugrupowań lub organizacji.


2009-01-30
Gość serwisu pisze: Jakich rad udzieliłby Pan Senator młodemu człowiekowi, który dopiero poszukuje szczęścia i swojej drogi życiowej?

Serwis informacyjny ma się zmienić w kącik porad życiowych? Szczerze mówiąc nie czuję się przygotowany do udzielania porad w tak wżnej i skomplikowanej sprawie.


2009-01-30
Gość serwisu pisze: Wie Pan Senator co? Jak Tomasz Lis zmienił sobie żonę to nikt się nie czepiał... A jak Kaziu się zakochał to od razu afera!

Być może. Nie śledziłem. Ale myślę, że kim innym jest dziennikarz (nawet z aspiracjami politycznymi), niż polityk. No i epatowanie mediów tym "zakochaniem" uważam za niesmaczne.


2009-01-30
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze, czemu premier Tusk nie wziął Pana jeszcze na Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego? Na co on czeka? Bo nie pogardziłby Pan prawda?

Taką propozycje już miałem. To nie dla mnie.


2009-01-30
Gość serwisu pisze: Szczególnie dobre felietony miał Urban we wtorki po DTV. Byłem dzieckiem, ale co nieco pamiętam. Pan widzę był fanem?

Wtedy nie oglądałem TV. Felietony były w "Szpilkach".


2009-01-29
Gość serwisu pisze: wszystko przez Urbana, jak ktos tak brzydki mogl zrobic w Polsce kariere?

Znalazł swe miejsce na rynku po 1989, a przedtem był dobrym felietonistą.


2009-01-29
Gość serwisu pisze: jak się Panu podoba Barack Hussein Obama?

Sądząc z relacji mediów: socjalista. Jesli to prawda, to nie jest to dobry znak.


2009-01-29
Gość serwisu pisze: Jak długo Pan sypia?

Przecietnie około 7 godzin plus drzemka w ciagu dnia.


2009-01-29
Gość serwisu pisze: W odpowiedzi do pytania o artykuł JKM, napisał Pan, że "przeciętny poziom absolwenta spada", ale przecież to wynika z tego, że studiuje już blisko 50% polskiej młodzieży, więc nie tak jak kiedyś tylko najlepsi, ale również Ci coraz słabsi. Czy to niedobrze? Że również Ci słabsi trenują swoje komórki? Nie chciałby Pan Senator, żeby studiowali wszyscy? Przecież po studiach też można pracować fizycznie mając trochę szersze horyzonty;P Od przybytku głowa nie boli:)

Nie zrozumielismy się: wlasnie o tym piszę. Poziom przeciętny MUSI spadać bo wzrosła liczba studentów. Wzrost liczby studentów wynika tez ze wzrostu liczby uczelni. Dlatego jestem przewciwny ograniczeniu liczby etatów na których może pracować nauczyciel akademicki (byle wszędzie wywiązywał się ze swych obowiazków).


2009-01-29
Ciekawski pisze: To prawda, że ma Pan ambicje prezydenckie? To już w 2010, czy Pan jeszcze poczeka? Co by Pan zmienił jako prezydent?

Czy to prawda? To znaczy, ze ktoś o tym mówi? Pierwsze słyszę. Czyim jestem kandydatem?


2009-01-29
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze, dlaczego negatywnie ocenia Pan zachowanie Kazimierza Marcinkiewicza? Uważa Pan tak ze względu na jego żonę czy dzieci? Czy małżeństwo musi być już na całe życie? Przecież żyjemy coraz dłużej, wkrótce pewnie średnia osiągnie 100 lat, więc naprawdę musimy spędzać 70 lat z jedną osobą?

Tak, małżeństwo jet na całe życie. Tak uważam.


2009-01-29
Gość serwisu pisze: Nie poczuwa się Pan do winy za rosnąca liczbę coraz słabszych absolwentów SGH i generalne obniżenie poziomu kształcenie na tej uczelni o czym pisze JKM? Przecież to za Pana kadencja najbardziej wzrosła liczba studentów, a ci którzy zaczynali wcześniej organizowali głośne protesty. Wychodzi po latach, że mieli rację? Warto było robić to co Pan zrobił dla wybudowania tego ohydnego budynku na Madalińskiego?

Ohydny? Dostał nagrodę najlepszego i najładniejszego budynku publicznego w 2006 (chyba). A z liczba studentów nie ma nic wspólnego, zbudowany jest ze środków dwu ministerst i kredytu.
Co do wzrostu liczby studentów: "najbardziej" wzrosła po 1989 (od 6000 do 10000), a potem już była w miarę stabilna. A słabsi są z powodu: odejścia od obowiazkowej matematyki na maturze, a potem skasowania egzaminów wstepnych.


2009-01-29
Gość serwisu pisze: Jeśli jest popyt, to jest podaż?

W takim razie my - Pańscy studenci - zgłaszamy popyt na niższy próg w egzaminie z teorii ekonometrii:D

OK, bedzie podaż. Ale dla zachowania rozsądku próg nie będzie na poziomie zerowym, ok?


2009-01-29
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze, nie uważa Pan, że Unia Europejska jako jedno wielokulturowe Państwo mogłaby być drugimi Stanami Zjednoczonymi, a raczej o wiele potężniejsza i wartościowsza, o bogatszej tradycji i kulturze? Przy obecnym układzie Stany mają monopol na władzę na świecie. Przecież jako Europejczycy mamy te same wartości i jeśli bylibyśmy jednym państwem z rządem federalnym i rządami państwowymi o szerokiej autonomii to wyszło by nam to tylko na dobre. Przecież Stanom się udało, dlaczego nam miałoby się nie udać?

Myśle, ze kłopot jest w naszej europejskiej zbyt utrwalonej wielokuturowości. Ci, którzy emigrowali za ocean jechali tam z "misją" tworzenia nowego świata. My, tutaj, musielibyśmy zmieniać "stary". Pomysł mi się podoba, ale ma małe szanse powodzenia.


2009-01-29
Student SGH pisze: Szanowny Panie Senatorze,

jak wiemy był Pan wieloletnim rektorem Szkoły Głównej Handlowej. Jak Pan ustosunkuje się do artykułu Pana Korwina Mikke, który stawia tezę, iż absolwenci SGH "mają poziom poniżej III klasy podstawówki"? Ze swojej strony dodam, iż rozwiązanie zadania, na które powołuje się Pan Mikke zajęło mi zaledwie minutę, ale nie zmienia to faktu, iż czuję się urażony takimi opiniami. Jak wiemy utożsamia się Pan z wieloma poglądami Pana Mikke, czy również z tą?

http://nczas.com/publicystyka/zadanie-z-matematyki/

Pozdrawiam.

JKM pisze tak, by zwrócic uwagę na problem, który istnieje faktycznie: rosnąca liczba absolwentów uczelni wyzszych, wadliwe reguły rekrutacji, itd powoduja, ze przecietny poziom absolwentów musi sie obniżać. Przykre, że pisze o naszej uczelni, ale jak rozumiem to jest cytat za tygodnikiem "NIE".


2009-01-29
MIESIek pisze: I było wyprowadzenie MNK... Ciekawe, czy w tym roku też prawie nikt nie wyprowadził estymatora poprawnie;)

Niestety, znowu zbyt wielu...
Co interesujące, usterki są nawet na poziomie wiadomości z algebry macierzy!


1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1727

Tutaj można zadać pytanie...


Biuro Senatorskie Marka Rockiego, pl. Jana Henryka Dąbrowskiego 5, 00-057 Warszawa, tel. (22) 892 06 95, fax (22) 892 06 95