Z archiwum Senatora RP

Z archiwum Rektora SGH

Z archiwum Dziekana KAE



Wyszukiwanie:      

1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1743

2011-05-24
Gość serwisu pisze: A widzi Pan związek pomiędzy publicznym wzywaniem do "dożynania watahy" przez Pana partyjnego kolegę R. Sikorskiego a wolnością słowa??

Oczywiście, to był cytat z literatury i to były słowa na wiecu wyborczym. Strzelnica to jednak co innego.


2011-05-23
Gość serwisu pisze: http://wolnemedia.net/wiadomosci-z-kraju/zablokowano-strone-antykomor-pl/

Proszę Pana o komentarz w tej sprawie. Już kilkanaście doskonale wykształconych osób, które znam, zamierza na stałe wyemigrować z kraju ze względu na pogarszające się perspektywy w niemal każdej dziedzinie życia oraz niechęć pracy i wychowywania dzieci pod biurokratycznym i cenzorskim butem. Boję się, że to co dzieje się teraz w Hiszpanii może się powtórzyć w Polsce, bo nie wszyscy jesteśmy w stanie opuścić tonący statek. Dlaczego łatwiej nam wierzyć tym, którzy mówią, że tam na górze są prawie sami zdrajcy? Nie wiem, czy Pan sobie zdaje sprawę, ale nastroje są wręcz alarmujące i nie dotyczy to tylko osób, które stały pod krzyżem. Tyle łgarstwa, propagandy i uciekania od realnych problemów w ogólnych mediach nie było od dawna. A teraz jeszcze cenzura Internetu? Do czego to doprowadzi?

Cenzura internetu? Nie widzę związku między wystawieniem zdjęcia jakiejś osoby jako celu na publicznej sttrzelnicy z wolnością słowa.


2011-05-22
proboszcz pisze: Panie Senatorze
dlaczego na studiach magisterskich nie prowadzi Pan żadnych przedmiotów? wiem że to pytanie do dziekana ale zawsze byłem przekonany że chodzi i w tym wypadku o Pana

Prowadzę ekonometrię stosowaną dla zaocznych, na kierunku ekonomia na II stopniu. A ponieważ mam znacząco przekroczone pensum to aby zgłosić coś więcej musiałbym wycofać jakiś przedmiot z licencjackich.


2011-05-19
DeltaDiraca pisze: Panie Senatorze,
w ostatnim numerze "Uważam Rze" można przeczytać o senatorskiej propozycji uproszczenia oświadczeń majątkowych. Czemu chcecie, żeby z oświadczeń zniknęło m.in. pytanie o wartość domu i mieszkania?

Nie znam sprawy, ale popieram. Wartośc domu i mieszkania nie jest kategorią jednoznaczna. Osobiście podaję cenę za jaką nabyłem miekszkanie i rok w którym została zawarta transakcja. To powinno wystarczyć do ocenienia, czy byłem finansowo zdolny do takiej transakcji. Rzeczywista wycena jest dokonywana przez rynek w momencie zawierania transakcji, a ja nie zamierzam sprzedawać mieszkania w którym mieszkam.
Oświadczenia nie mają służyć do oceny ile jest warte dzisiaj mieszkanie posiadane przsez senatora, a kupione kilka czy kilkanaście lat temu. A ktoś, kto zna rynek nieruuchomosci może sobie sam dokonać wyceny biorąc pod uwagę lokalizację, wiek budynku i inne wykorzystywane w takiej wycenie parametry.
Pochwalę sie, że dom w którym mieszkam został wybudowany przed wojną japońską, w 1902 roku.


2011-05-15
klip pisze: Panie Senatorze, jak Pan glosowal w sprawie zbierania wrazliwych danych na temat dzieci (baza SIO) ?
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9582860,Wrazliwe_dane_o_dzieciach_w_SIO___Lakomy_kasek_dla.html

Głosowałem ZA, bo jak pisał T.DeMarco "nie można prawidłowo zarządzać czymś, czego się nie mierzy". Warto dodać, że podobną bazę tworzy się o studentach, a istnieje już baza dotycząca nauczycieli akademickich (a właściwie dwie: jedna w Ministerstwie - niedostępna dla postronnych i druga w OPI: http://www.opi.org.pl/pl/bazy-danych/nauka-polska).


2011-05-15
Gość serwisu pisze: Rozumiem, że wiele elementów polityki obecnego rządu jest "dla koalicjanta". Nie mam nic przeciwko temu, uważam bowiem, że lepiej jest zgodzić się na pewne socjalistyczne rozwiązania, niż nie móc wcale utworzyć rządu i tym samym oddać 100% władzy socjalistom. Co jednak Pan powie na socjalistyczne inicjatywy członków samej PO, w dodatku naruszające podstawową godność człowieka, jak projekt wprowadzenia obowiązkowych badań ginekologicznych i mammograficznych dla kobiet? Przecież taka ustawa nie tylko zakłada, że kobiety są niedojrzałe i trzeba je za rączkę prowadzić do lekarza (co już moim zdaniem odbiera godność, ale podobnego kalibru przepisów mamy mnóstwo w najrozmaitszych dziedzinach życia, więc trzeba się przyzwyczaić do tego, że słowo „godność” w Konstytucji RP, to co najwyżej pobożne życzenia), ale również odbiera prawo do prywatności. Pewnie, że wstyd przed lekarzem można nazwać głupotą, ale to nie oznacza, że należy ten wstyd przełamywać ustawowym nakazem i to w sytuacjach, gdy stan zdrowia nie zawsze tego wymaga. Jeśli zaś chodzi o koszty leczenia późno wykrytego raka, to należy zwrócić uwagę na dwie zasadnicze kwestie. Po pierwsze fakt bycia ubezpieczonym nie wystarcza moim zdaniem do tak dalekiej ingerencji władzy w prywatne życie. Po drugie okresowe badania to nie profilaktyka, jak się to powszechnie propaguje, tylko sprawdzanie czy się już nie zachorowało. Profilaktyka (w znaczeniu zmniejszenie prawdopodobieństwa zachorowania), to zdrowy tryb życia. Jeśli więc ministerstwo zdrowia chce się naprawdę troszczyć o zdrowie obywateli (nie tylko kobiet) i przy okazji o swój budżet, to może lepiej zamiast zmuszania do okresowych badań, zmuszać na przykład do biegania. Trzeba by wytyczyć odpowiednie trasy i rozstawić na nich punkty kontrolne, które należało by zaliczyć określoną ilość razy w miesiącu. Następnie należało by przedstawić kartę kontrolną, bądź oczywiście zaświadczenie lekarskie o przeciwwskazaniach do biegania. Dodatkową korzyścią jest to, że wynagrodzenie osób podbijających karty na punktach kontrolnych kosztowało by mniej niż obsługa mammografów ;).

Rozważając co jest bardziej ingerencją w "prawo do prywatności" i co generuje większe koszty wybieram obowiązkowe badania, a nie obowiązkowe uprawnianie sportu/rekreacji.


2011-05-15
2 Gość z serwisu pisze: Opinia gościa z serwisu nt. upraw tytoniu w XIX wieku byłaby bardzo nowoczesna i wierna duchowi myśli D. Ricardo. Niemniej, według nowoczesnej ekonomii na obniżce akcyzy mogą skorzystać nie tyle podmioty zajmujące się uprawą tytoniu (w Polsce ok. 20 tys.), lecz kilka firm tytoniowych które mogą wykorzystać swoją oligopsonistyczną pozycję w celu zgarnięcia całej nadwyżki spowodowanej obniżką podatku. Żałuję, że Pan Senator nie dostrzega takiego zagrożenia i jedynie zwraca uwagę na koszty transakcyjne.

Cieszę się, że mój serwis może być miejscem dyskusji ekonomistów..


2011-05-13
Gość serwisu pisze: otrzymana odpowiedz w sprawie zysku i strat budzetu panstwa przy finasowaniu studiow rozumiem w sposob nastepujacy:
studia w Polsce kosztuja "grosze"opierając sie na otrzymanych w odpowiedzi danych na jednego studenta czyli wielokrotnie mniej niz na zachodzie.
30 tys zl to jest podatek roczny jednego absolwenta pracujacego i placacego podateki w obcym kraju a który zarobione pieniadze wysyla do Polski ,czyli wydaje sie
ze to czysty zysk dla panstwa i bilans nad wyraz dodatni .
I na koniec małe pytanie : czy sa dane ( MSWiA?) ilu absolwentow aktualnie przebywa a ile wyjezdza corocznie z kraju i pozostaje na dłuzej niz na urlop?
No, bo chyba wiadomo ilu absolwentow jest zatrudnionych w kraju ,bez wzgledu na wykonywana prace( kwestiionariusz osobowy?)

Dane są z GUS (Rocznik Statystyczny, 2010): na 31,505 tys. osób w wieku15 lat i więcej mamy 5,406 mln osób z wyższym wykształceniem, a w tym 4,146 mln pracujących (216 tys. bezrobotnych i 1,042 mln "biernych zawodowo"). Takie dane są wynikiem badań ankietowych gospodarstw domowych. Kwestionariuszy osobowych w skali państwa się nie gromadzi.


2011-05-12
Gość serwisu pisze: bedzie na Juwenaliach parada studencka, czy jako wielofunkcyjna persona wybierze się Pan na przejażdżkę na Platformie (ObywatelskieJ?)

pozdr

Po pierwsze odnotowuję, że kolejny raz nie doszło do porozumienia Samorządów i nie ma warszawskich Juwenaliów. Po drugie 14 maja jest Noc Muzeów.


2011-05-12
Gość serwisu pisze: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Zaskakujaca-podroz-Sikorskiego-wczesniej-tajemniczy-wpis-na-Twitterze,wid,13398166,wiadomosc.html

Proszę Pana o komentarz w tej sprawie. Mnie się wydaje, że minister nie powinien nawet słowem zasugerować, że taka wizyta się odbywa, ponieważ godzi to w dobre stosunki z panującym w Trypolisie reżimem, który nadal jest legalną władzą w kraju i godzi to w interesy polskich firm, które działały w Libii. Czy osoba na takim stanowisku nie umie siedzieć cicho? Sama wizyta to już inna sprawa, politykę trzeba umieć robić z każdym.

Tak jak Pan pisze "politykę trzeba umieć robić z każdym", myśle, że ten wpis był celowy.


2011-05-12
Gość serwisu pisze: czy zgodnie z ustawą o służbie cywilnej, obywatel ma prawo do informacji o kandydatach i wygranych w konkursie? jezeli nie jest publikowana taka informacja to kto za to odpowiada? Czy w sprawach odwołania tylko sprawa cywilna wchodzi w rachube, czy jest
jakas inna kontrola nad tym procesem?

Cytuję przepis z Ustawy:
Art. 31. 1. Dyrektor generalny urzędu niezwłocznie po przeprowadzonym naborze upowszechnia informację o wyniku naboru przez umieszczenie jej w miejscu powszechnie dostępnym w siedzibie urzędu, w Biuletynie urzędu oraz w Biuletynie Kancelarii.

2. Informacja, o której mowa w ust. 1, zawiera:
1) nazwę i adres urzędu;
2) określenie stanowiska pracy;
3) imię i nazwisko wybranego kandydata oraz jego miejsce zamieszkania w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego.

Za złamanie tego przepsiu Dyrektor odpowiada dyscyplinarnie.


2011-05-12
Liberał pisze: Panie senatorze, co Pan sądzi o tworzącej się partii UPR-WIP? Może to by było miejsce dla Pana - konserwatywnego liberała, a nie PO, które chyba już nawet nie udaje, że jest liberalne. Przecież popierał Pan JKMa w wyborach.

PO jest liberalne, najbardziej z partii obecnych w Parlamencie i na tyle na ile pozwala kolalicja.


2011-05-12
Gość serwisu pisze: Ma Pan całkowita rację ,ja jestem wyjątkiem. Wszystko na tym swiecie pracuje w obie strony ale nie w Polsce.Jak zwykle.
No to mam pytanie :skoro jestesmy w Unii to dlaczego obywatele Unii nie interesują sie Polską jak Polacy Unią ?
Słusznie że bilansu nie da się zrobić bo dane ktore by pomogly, nie interesuja Polaków. Warunki tu idealnie stworzone do brania a nie dawania.
No i jak tu robić bilans.

Dlaczego obywatele Unii mało interesują się Polską? Dyskusyjne pytanie: biorąc pod uwagę liczbę otwieranych u nas przedstawicielstw firm z UE zainteresowanie jest spore.


2011-05-12
Gość serwisu pisze: czy mozna pogodzic mentalnie plywanie w polityce z praca naukowca w instytucie ?

Pływanie w polityce? Już pełnienie funkcji rektora wymagało pływania...


2011-05-12
Gość serwisu pisze: czy agentura w jest niezbędna ,czy konieczna ?

A to nie to samo?


2011-05-11
Gość serwisu pisze: Senatora, któremu bliskie są sprawy Warszawy, chciałbym zapytać - czy nie martwi Pana cisza w sprawie umocnienia i podwyższenia wałów przeciwpowodziowych. Deklaracje Miasta i władz dzielnic po zeszłorocznej fali były bardzo wyraźne (nawet powstały odpowiednie uchwały!). Tymczasem do tej pory widać tylko kosmetyczne prace jak wycinka drzew. Potrzebna jest tragedia by realnie poprawiono stan bezpieczeństwa?

O ile pamiętam, jest to pozycja z planu finansowego województwa..


2011-05-11
Gość serwisu pisze: Rządy PO właściwie niczym specjalnie nie różnią się od rządów PiS. Z tym że za rządów PiSu nie było śniegu w maju.

To zrobiliśmy dla udowodnienia błędności teorii o globalnym ociepleniu.


2011-05-11
parówka_berlinka pisze: Szanowny Panie Senatorze, podobno "Informatyka i Ekonometria", taki kierunek na Universitas Lodziensis, jest zamawiany i studenci dostają stypendium. Dlaczego nie załatwił Pan czegoś takiego dla swoich studentów na MIESI, skoro poza byciem senatorem jest Pan też Dziekanem SGH?

Po pierwsze "załatwianie" czegoś przez senatora swojej instytucji to działanie nieetyczne. Po drugie ten kierunek został sklasyfikowany jako "techniczny" i dostaje dofinansowanie w uczelniach, które prowadzą takie kierunki. Jak to zrobił UŁ nie wiem, naszej uczelni odmówiono ze względu na zła klasyfikację (uczelnia ekonomiczna).


2011-05-11
Brat_toroja pisze: Panie Senatorze,

z jaką kombinacją liniową mieszkań i psów zamierza Pan spędzić najbliższy weekend majowy?

pozdrawiam

Niestety, moje psy juz nie żyją...


2011-05-11
Gość serwisu pisze: Czy to prawda, że nienajlepsza sytuacja SGH to zasługa rządów rektora z lat 1999-2005, który wpakował szkołę w kredyt na budowę potworka na skrzyżowaniu Niepodległości i Madalińskiego a jednocześnie prowadził politykę rozszerzania możliwości studiowania na SGH dla marnych absolwentów liceów zwiększając limit przyjęć? Czy to prawda, że to pańska wina, panie bardzo słaby były rektorze a obecnie klakierze najbardziej zadłużającego ten kraj rządu?

A skąd takie informacje?!?! Co do "limitów przyjęć": były (i są do dzisiaj) stałe od 1990 roku, około tysiąca osób. Po drugie, co ma jakość maturzystów do stanu finansów Uczelni?? Potworek na rogu Madalińskiego i Niepodległości? Architekci mieli inną opinie i nadali mu miano najlepszego budynku użyteczności publicznej. A co do sytuacji finansowej: kredyt kosztuje Uczelnię około 3 i pół miliona złotych rocznie, a budżet to około 180 milionów. Problemy finansowe pojawiły się w drugim roku drugiej kadencji obecnego rektora, czyli w 2008. Jaki to ma związek z kadencjami 1999 - 2005?


2011-04-21
coca-cola pisze: Szanowny Panie Profesorze,
czy to prawda, że sytuacja Szkoły Głównej Handlowej jest delikatnie mówiąc nienajlepsza? Powołam się tylko na jeden z licznych artykułów: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9438567,Czy_SGH_grozi_bankructwo__Co_dalej_z_uczelnia_.html Co Pan sądzi o proponowanych przez obecnego rektora zmianach? Kiedy odbędą się na SGH-u najbliższe wybory władz rektorskich? Kto Pana zdaniem powinien zostać nowym rektorem?

Tak, to prawda sytuacja niejest najlepsza. Spada liczba kandydtaów na studia, spadaja przychody. Pozostaje dobra kadra. Zmiany proponowane przez Rektora oceniam negatywnie. Powrót do struktury wydziałowej jest odebraniem atrybutów odrózniających SGH od innych uczelni i odejsciem od konkurowania jakoscią.
Najbliższe wybory wladz akademickich: w roku 2012.
Kandydata optymalnego wybierze społeczność akademicka.


2011-04-21
Gość serwisu pisze: Mam pytanie dot. nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Studiuję 2 kierunki - na jednym jestem obecnie na trzecim roku, na drugim - na drugim roku. Jeżeli oba chciałabym kontynuować na stopniu magisterskim, to czy objąłby mnie obowiązek odpłatności na drugi kierunek? Mam wątpliwości, bo w ustawie znalazłam zastrzeżenie: "1a. Do studentów studiów stacjonarnych, o których mowa w ust. 1 pkt 1a,
nie zalicza się:
1) studentów, którzy po ukończeniu studiów pierwszego stopnia kontynuują studia do uzyskania tytułu magistra lub równorzędnego"
Czy to nie oznacza, że mam prawo do bezpłatnego ukończenia wszystkich kierunków studiów, które rozpoczęłam przed okresem obowiązywania ustawy?

Pozdrawiam.

Tak, bo ustwa nie obejmuje tą zmianą obecnych studentów.


2011-04-21
Gość serwisu pisze: Chciałem podziękować Panu Senatorowi za to, że rzeczowo odpowiedział na nasycone emocjonalnymi(choć wypływającymi ze stanu faktycznego)wstawkami pytania. Nie udało się jednak Panu rozwiać wszystkich moich wątpliwości. Czy według ustawy osoba, która uzyskała status studenta przed wprowadzeniem ustawy w życie (jest obecnie studentem jednego kierunku), podejmując drugi kierunek studiów zostanie objęta obowiązkiem wnoszenia opłat? Czy zmiana dotyczy tylko nowych studentów, którzy pierwszy kierunek zaczną w przyszłym roku akademickim? (prawo nie działałoby wówczas wstecz). Jak sprawa ma się w przypadku orientalistyki, która jest jednym kierunkiem, ale na poszczególne specjalności obowiązuje odrębna rekrutacja i nie są one ze sobą prawie wcale powiązane? Przykładowo: osoba studiująca indologię do licencjatu, chce podjąć dodatkowo studia na koreanistyce (ten sam wydział i kierunek - orientalistyka - w przypadku UW) i studia magisterskie w zakresie indologii. Czy za koreanistykę będzie musiała zapłacić? Serdecznie dziękuję i życzę w przyszłej kadencji pracy w środowisku oczyszczonym z czerwonych i czerwonych inaczej.

Zmiany doyczące odpłatności za drugi kierunek będą dotyczyć osób, które rozpoczną studia w roku 2012/2013.
Pytanie o specjalności i ich umiejscowienie w kierunkach jest skomplikowane, dlatego, że zgodnie z ustawą znika obecna, ustalona przez minista, lista kierunków. Ucelnia może tak zdefiniowac kierunki, że będa się pokrywać z obecnymi specjalnościami, ale może tez uczynić dokładnie odwrotnie: zagregować dotychczasowe kierunki. A studiowanie dwu specjalności to co innego niż opisane ustawą studiowanie dwu kierunków.


2011-04-15
Gość serwisu pisze: Czy wziął Pan udział w tegorocznym spisie powszechnym przez internet? Jak Pan ocenia pytania, całe badanie?

Oczywiście, przez internet. Nie trafiłem na "całe badanie"wiec nie mam w tej sprawie opinii. Zastrzeżenia budzi "wejście", które nie wskazuje w którym miejscu jest błąd we wprowadzanych danych personalnych. Z tego powodu "wchodziłem" kilka razy, a pomyłka była w braku jednej cyfry w PESELU.


2011-04-15
predict pisze: po co Panu szybkie komputery skoro Lotus 1-2-3 i plik KOTEK.wk1 chodzi nawet na Odrze?

Bo pliki sa duże. A kotek nie chodził na Odrze, bo nie było na niej arkuszy kalkulacyjnych.


2011-04-09
Gość serwisu pisze: skad pytania w typie czy napewno Piskorski wygral w kasynie skoro ma wystawione przez kasyno
potwierdzenie wygranej? czy na okaziciela moze?

Skąd pytania? To pytanie do odwiedzających tę stronę.


2011-04-09
Gość serwisu pisze: 1. czy całkowita prywatyzacja uczelni i wprowadzenie odpłatności za studia ma zgode spoleczenstwa, prosze o dane.
2. czy budzet panstwa zyskuje czy traci i ile jak wyksztalci obywatela ,ktory z powodu braku pracy w Polsce wyjezdza na stale zagranice?

1. Dane: wyniki wyborów parlamentarnych. O całkowitej prywatyzacji mówił tylko UPR.
2. Traci podwójnie: na koszcie wykształcenia i na utraconych przyszłych podatkach. Ale jeśli wyjeżdżający dokonuje transfery pieniędzy do Polski to bilans się zmienia. Na pytanie ile, nie znam odpowiedzi. Studia to około 30 tysięcy złotych (liczę tak: wydatki budżetu państwa na szkolnictwo wyższe podzielona przez liczbę studentów w uczelniach publicznych razy standardowy czas studiów licencjackich). Utracone podatki trudno oszacować.


2011-04-09
Gość serwisu pisze: czy jakas kontrola nad konkursami do administracji panstwowej,prosze o nazwe tego ciala.

Reguluje to ustawa o służbie cywilnej.


2011-04-07
pisiak pisze: Szybkie dziewczyny czy szybkie samochody?

Szybkie komputery.


2011-04-07
Olda pisze: Witam

Czy przebierał się Pan Senator kiedykolwiek za świętego Mikołaja? Albo za zajączka wielkanocnego?

z poważaniem

Za Mikołaja? Tak.


2011-04-07
Gość serwisu pisze: czy wygrane w kasynie sa obarczone podatkiem? jak z podatkiem pana Piskorskiego ktory podobno wygral duze pieniadze w kasynie w gdansku?

Wygrana w kasynie podlega opodatkowaniu. Płatnikiem w tym przypadku jest jednak nie wygrywający, a instytucja, w której doszło do wygranej - w tym
przypadku kasyno. Kasyno potrąca z wygranej gracza zryczałtowany podatek 10% i wypłaca kwotę netto.
Dlatego też klient kasyna otrzymuje kwotę netto i nie musi wykazywać jej w zeznaniu podatkowym. Warto jednak, aby przechowywał wystawione przez kasyno
potwierdzenie wygranej, na wypadek kontroli urzędu skarbowego.
Z podatku zwolnione są wygrane, których wartość nie przekracza 2280 zł (dotyczy to szczególnie małych gier i niskich wygranych na loteriach).
Te informacje są z Urzędu Skarbowego na Mokotowie.


2011-04-05
Gość serwisu pisze: Dlaczego znowu wprowadzacie reformę, która nie rozwiąże problemu? Wprowadzenie odpłatności za drugi kierunek studiów to złamanie szans wielu ludzi, którzy widząc zmieniającą się sytuację, dążyli do tego, żeby się przekwalifikować. Ludzie, którzy studiują jak również ci, którzy nie są studentami nadal będą musieli łożyć na wyższe uczelnie w podatkach, bo uczelnie nadal są państwowe i płatne tylko częściowo. Pierwszy kierunek nadal nie będzie podlegał prawom ekonomii. Ja swoje studia zaplanowałem zaraz po maturze. To karygodne, że zmienia się warunki umowy dla ludzi, którzy już uzyskali status studenta na istniejących zasadach. Studia to nie jest rzecz, którą się planuje z roku na rok... Rozwiązaniem byłaby całkowita prywatyzacja uczelni i wprowadzenie odpłatności za studia, ale w Polsce zawsze wszystko jest na pół gwizdka. Nie ma zgody na takie zmiany. Albo jednym machnięciem kompletnie rozwiązuje się problem, albo zostawia się tak, jak jest - bo lepsze jest wrogiem dobrego. Życzę Wam - parlamentarzystom, żeby naród Wam podziękował w odpowiednim momencie, najlepiej wtedy, kiedy po nieudanych wyborach obudzicie się z niespłaconymi kredytami. Dolaliście teraz oliwy do ognia, który zmiecie z powierzchni ziemi środowisko Okrągłego Stołu. Dla większości z Was to mogą być ostatnie dni pracy parlamentarnej. Szukajcie sobie innego zajęcia, podobnie jak studenci, którzy zamiast skupić się na nauce, pójdą do pracy, żeby zarobić na jeszcze większą inwestycję w siebie. Kiedyś wielu ludzi zmieni paszport tak, jak zmienia się operatora kablówki, bo Polakami i tak na zawsze pozostaną, a protektora mają prawo sobie wybrać. A trzeba przyznać, że dawno nikt nas tak nie doił, dając od siebie tak niewiele, jak Rzeczpospolita Polska.

Po pierwsze nie zmienia się warunków umowy, bo zmiany dotyczą tych, którzy zaczną studia. Po drugie problem "drugiego kierunku" jest sztuczny. Studia I stopnia trwaja trzy lata. Po nich można podjąć studia II stopnia na innym kierunku i w sensie ustawy nie będzie to "drugi" kierunek. Studentów studiujących drugi kierunek było mniej niż 10% z dwu milionów studiujących, więc problem jest wyolbrzymiany. Po trzecie po zmianie strategicznej, polegającej na stworzeniu możliwości swobodnego kreowania kierunków problem drugiego kierunku zniknie, bo obecnie drugi kierunek to potencjalna szansa na połączenie dwu kierunków, ale w nowej sytuacji takie łączone kierunki po prostu zostaną uruchomione. Po czwarte przekwalifikowanie zazwyczaj dokonywane jest poprzez studia podyplomowe, a nie drugi kierunek studiów. A studia podyplomowe są płatne "od zawsze". I po piąte: prywatyzacja? Tak, też tak myślę. Ale w Parlamencie nie ma na to zgody, a Parlament pochodzi z wyborów. Dodam, że największa partia opozycyjna w swym "Raporcie o stanie Rzeczpospolitej" (na stronie 49) pisze jako o zagrożeniu o "wzmożonej tendencji prywatyzacyjnej" w szkolnictwie wyższym.


2011-04-05
Gość serwisu pisze: ile dzieci sie urodzilo w Polsce w 2010 roku? Jakie kwoty zasiłkow jest wypłacanych z tego tytułu przez budzet panstwa ?

Proszę skorzystać z danych GUS, są dostępne.


2011-03-31
najmłodszy pisze: Jak Pan Zwalczy Tę Komunę Na SGH?

Komuna na SGH? Jak myśle, to raczej pytanie do mego serwisu sghowskiego...


2011-03-31
Emeryt pisze: Kiedy wreszcie zwalczy Pan tę komunę?

Tę? To znaczy którą? W głowach Polaków? Długo jeszcze będzie obecna bo mamy wielu socjalistów obecnych w mediach i polityce. Dlatego uważam, że podstawą do budowania zmian jest edukacja ekonomiczna od najmłodszych lat.


2011-03-31
Gość serwisu pisze: Czy widzi się Pan w roli premiera koalicyjnego rządu PO-SLD?

Po pierwsze nie widzę takiej koalicji...


2011-03-29
Gość serwisu pisze: no wlasnie ,dlaczego kadra wyjeżdza? Ano dlatego,ze tak jak w kraju nigdzie nie bedzie miala .oto i cała prawda.
a tak na marginesie, to nie tylko ona wyjezdza ale inni tez . musza sie po prostu przewietrzyc!!!

Różnimy się w ocenach: według mnie kadra wyjeżdża, bo chce poznać inne ośrodki naukowe i pracować z innymi naukowcami.


2011-03-27
Gość serwisu pisze: czy uczelni panstwowych nie mozna sprywatyzować ?ograniczy to finansowanie z budzetu i pozwoli na emigracje kadry naukowej !

Oczywiście że można, ale musi to zrobić Parlament (bo uczelnie państwowe były powoływane ustawami, każda osobno). Nie musi to oznaczać zmniejszenia finansowania, bo może być połączone np. z wprowadzeniem bonu edukacyjnego pokrywanego przez budżet. Ale co to ma wspólnego z emigracją kadry naukowej? Kadra i tak wyjeżdża. I wraca...


2011-03-23
Gość serwisu pisze: dlaczeggo budzet panstwa nie chce juz finansowac studiow? czyzby po wielu latach i wejsciu do Unii nie bilansowało sie ?

???!?!! A skąd taka informacja? Jeśli by tak było, to oznaczałoby koniec dla sporej części uczelni państwowych. Wątpię by ktoś na to poszedł.


2011-03-23
Gość serwisu pisze: Czy znowelizowana ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym wejdzie w życie? Chyba raczej nie .Mysle, ze Prezydent jej nie podpisze.
Co to za ustawa w ktorej jest dozwolona” konserwacja” kadry naukowej. Takie rozwiązanie jest niekorzystne również dla studentów, bo ograniczy dostęp do nauki. A może tu chodzi o kasę , ktorej budzet panstwa chce ograniczyc, bo się przecież nie bilansuje od chwili wejścia do Unii?

Konserwacja? To ciekawe. Protesty związków zawodowych wobec Ustawy wskazują na dokładnie odwrotną interpretację: za duża swoboda i łatwość w zwalnianiu pracowników!


2011-03-22
Gość serwisu pisze: Kto wygrał debatę Balcerowicz-Rostowski?

Moim zdaniem: Rostowski.


2011-03-22
Gość serwisu pisze: Czy Minister Handke bylby aktualnie dobrym ministrem. chodzi glownie o reformy szkolnictwa wyzszego?

Trudno to skomentować. Minister Handke, gdy był ministrem miał inny zakres obowiązków (ówcześnie "edukacja" była razem z nauka i szkonictwem wyższym). A reformy już wyszły z Sejmu. Czy byłby autorem podobnych rozwiazań? Nie wiem, ale to prawdopodobne.


2011-03-14
verdomdekut pisze: Szanowny Panie Senatorze!
Chciałbym Pana spytać czy profesor Marek Góra pisał u Pana doktorat? Jeśli tak to z jakiego tematu? Czyżby był to temat triady korelacyjnej??

Nie, pisał u mnie prace magisterską. Doktorat robił pod opieką profesora Michała Kolupy.


2011-03-13
Gość serwisu pisze: Znowu zesmy sie nie zrozumielismy sie .
1. mnie nie interesuja obywatele UE i gdzie studiują.
Maja pieniadze to studiuja ,nie maja pieniedzy to maja stypendium a w innym wypadku weksel do splacenia. I tyle.
2.co do Polakow studiujacych na prawach Unii, jak wyzej .Ma pieniadze placi, nie ma pieniedzy ma stypendium ,nie ma stypendium podpisuje weksel .czy sa jakies dodatkowe pytania? Jestem do dyspozycji! Jak cos jeszcze nie zrozumiale,prosze o nastepny zestaw!

Prosze Pana moze kandydat na studenta podpisywac weksel dowolnie jak mozna splacic na 9 miesiecy to prosze bardzo nawet na 3 miesiace jak absolwent ma dobrze platna prace w Unii czy gdziekolwiek i u kogo kolwiek,niech zarabia miliony to mu bedzie latwiej splacić . jakies pytania dodatkowe?
Zgadzam sie z Pana zdaniem :wprowadzić odpłatność za studia. Uczelnie będą konkurować nie tylko marka i jakością, ale i ceną. Calkowita zgoda ,tylko dlaczego tak opornie ? Tylko ilu abslowentow unii przyjedza do Polski pracowac czy na wakacje a ilu Polakow absolwentow wyjedza w druga strone ?
czy to daje sie bilansowac? kto komu doklada?

To niedobrze, że Pana nie interesuja obywatele UE bo Polacy są obywatelami UE.
Bilansu chyba nie da się zrobić, bo za mało danych o skutkach finansowych wyjazdów Polaków na częściowe studia do UE i przyjazdów z UE do polskich uczelni, a i dzie to w tysiące osób.


2011-03-11
Gość serwisu pisze: Czy nie lepiej po prostu nie finansować z budżetu tych studiów?
PROSZE PANA, MOZNA PO UKONCZENIU STUDIOW PODPISAC WEKSEL Z PANSTWEM NA 15,25 LAT DO ZWROTU PIENIEDZY ZA STUDIA DLA OPUSZCZAJACYCH POLSKE W POSZUKIWANIU PRACY !!!!PRZECIEZ PASZPORTY MAJA W DOMU I W ZASADZEI WYDAWANE NA 10 LAT ? PATRZ INNE KRAJE UNII !!

A jak wyjeżdżaja na wakacje?
Nastapilo nieporozumienie.Moje rozumienie jest nastepujace :chcesz inwestowac w swoje wyksztalcenie a nie stac ciebie na nauke to biezesz pozyczke od budzetu panstwa pod warunkiem splaty kosztow wyksztalcenia. Bez znaczenia czy jedzie na wakacje czy do pracy. ma splacic swoje studia i tyle i az tyle. chyba teraz to jest zrozumiale?.

Życie jest bardziej skomplikowane: obywatele UE studiują na takich warunkach jak Polacy. Też mają podpisywać weksel? A co z Polakami studiującymi na prawach obywateli UE w innych krajach? Dlaczego akurat 15 lub 25 lat? Moim zdaniem lepiej po prostu wprowadzić odpłatność za studia. Uczelnie będą konkurować nie tylko marka i jakością, ale i ceną. Kandydaci będą racjonalniej podejmować decyzje o wyborze kierunku i uczelni.


2011-03-10
Gość serwisu pisze: W ostatnim czasie Platforma Obywatelska przedstawiła projekt "reformy nauki". Jego założenia z pewnością Pan zna, moje uwagi co do tej reformy dotyczą m.in obniżenia znaczenia habilitacji, zniesienia minimów kadrowych w obecnym kształcie("wprowadza zasadę, wedle której jednego profesora może zastąpić dwóch doktorów, jednego doktora - dwóch magistrów (chciałoby się dodać: jednego magistra dwóch licencjuszy i tak dalej, aż do poziomu wykształcenia podstawowego.") - zachęcam do zapoznania się z artykułem dr hab. Włodzimierza Bernackiego z którego tezami w pełni się zgadzam.

Pytanie moje jest następujące. Jakie zajmie Pan stanowisko, jak Pan zagłosuje ws. niniejszej reformy i jakie jest Pańskie zdanie, jako przedstawiciela nauki, ws. obniżenia znaczenia habilitacji, otwarcia drogi do zdobycia doktoratu bez magisterium, ograniczenia minimów kadrowych.

Zmiany w Ustawie uważam za rewolucyjne, w pozytywnym sensie. Uwalniają autonomię uczelni i znoszą władzę ministra (urzędników) nad programami nauczania.
Głosowanie w Senacie było 3 marca, a teraz zmiany w Ustawie są z powrotem w Sejmie.
Co do habilitacji: po pierwsze w większości systemów szkolnictwa wyższego na świecie nie ma habilitacji, po drugie zmiana trybu nie musi oznaczać obniżenia znaczenia habilitacji.
Co do minimów kadrowych: dotyczy to tylko studiów I stopnia i tylko o profilu zawodowym. A uważam, że to dobry pomysł.
jako liberał uważam, ze minima kadrowe w ogóle można znieść. Byle tylko uczelnie rzetelnie informowały kto u nich uczy. Jest wielu wybitnych twórców, menedżerów i naukowców, którzy nie posiadają formalnych stopni i tytułów, a mimo tego ich wykładów warto byłoby posłuchać.


2011-03-08
Gość serwisu pisze: znam dwóch kolekcjonerow dyplomow publicznych uczelni ( dwa uniwersyteckie i Pana uczelni) ,ktorzy od pieciu lat zmywaja w restauracjach UK.Co Pan na to ? Ile jest wart każdy z tych dyplomów ? No i oczywiscie, ile budzet panstwa stracił z tego powodu ?

Dyplom SGH nie gwarantuje dobrego wykształcenia. Nigdy tak nie twierdziłem. SGH daje (a właściwie: dawała) praktycznie totalną swobodę wyboru przedmiotów i wykładowców. Jeśli ktoś wybierał tak, że teraz zmywa w restauracjach, to znaczy, że źle wybierał. Dyplom SGH jest wart tyle, ile wykłady zaliczone przez absolwenta.


2011-03-08
Gość serwisu pisze: skoro dla rynku pracy i pracodawców liczy sie wartość dyplomu,ktora ma sie zmienic po wejściu w życie nowej ustawy i likwidacji dyplomu pastwowego, nie bardzo rozumiem o co chodzic bedzie w tej ustawie.Czy moze Pan to rozwinac ?

Jak pisałem do tej pory wszystkie dyplomy były formalnie jednakowe, bo państwowe (sygnowane godłem państwa, a nie uczelni). Oznaczało to, że formalnie były warte tyle samo, choć wszyscy - no, prawie wszyscy, bo rektorzy uczelni prywatnych związani z Lewiatanem protestuję przeciw tej zmianie - wiedzieli, że nie mają tej samej wartości. O co chodzi w tej ustawie? O to, że minister nie będzie już nadawał nazw kierunkom studiów i nie będzie określał standardów nauczania (wcześniej nazywanych minimami programowymi).


2011-03-08
Gość serwisu pisze: http://fronda.pl/news/czytaj/senat_takze_przeciwko_malzenstwu

Dlaczego głosował Pan Senator przeciwko Małzenstwu, przeciwko Rodzinie i jej Wartościom?

A skąd taki wniosek? Głosowałem zgodnie z Konstytucją, która jest najwyższym aktem prawa w Rzeczpospolitej i jednoznacznie stwierdza czym jest małżeństwo.


2011-03-03
Gość serwisu pisze: czy jest dostępna informacja o ilości aktualnych lokali mieszkalnych w Warszawie oraz jaka jest ilość stałych mieszkańców a także jak jest ilość wszystkich zatrudnionych w Warszawie.

liczba lokali mieszkalnych w Warszawie: 818 874 (grudzień 2009)
liczba stałych mieszkańców (zameldowanych): 1 719 196 (wrzesień 2010)
liczba zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw w Warszawie: 931 200 (wrzesień 2010)
bezrobotni: 38 009 (wrzesień 2010) - stopa bezrobocia 3,40%


1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1743

Tutaj można zadać pytanie...


Biuro Senatorskie Marka Rockiego, pl. Jana Henryka Dąbrowskiego 5, 00-057 Warszawa, tel. (22) 892 06 95, fax (22) 892 06 95