Z archiwum Senatora RP

Z archiwum Rektora SGH

Z archiwum Dziekana KAE



Wyszukiwanie:      

1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1712

2011-06-26
Student pisze: Witam,

Wiem, że Wcz. Senator odniósł się już go kwestii pieniądza fiducjarnego i kruszcowego. Ze względu na to, że odpowiedzi czytają nie tylko ekonomiści, a forum to po troszę stało się forum dysput tego rodzaju pozwolę sobie dodać parę słów. Otóż, zawsze opłacać się będzie państwu czy monopoliście prowadzącemu działalność emisyjną korzystanie z senioratu, zgodnie z produkcją do czasu aż przychód zrówna się kosztowi krańcowem. Koszt krańcowy produkcji papieru i zadrukowywania go farbą jest niski, więc emitent może dążyć do zwiększania podazy pieniądza tak długo aż jego wartość będzie równa 0. Z pkt widzenia teorii gier, nie jest to rozwiązanie optymalne, gdyż większą korzyść uzyskałby zwiększając podaż pieniądza stopniowo na granicy wiarygodności(tak postępuje państwo), jednak pokusa istnieje.
Kwestią zasadniczą są zapisy o prawnym środku płatniczym(legal tender). W przypadku zawirowań, mógłby wówczas powstać prywatny środek płatniczy, niezależny od państwa, umożliwiajac stopom procentowym płynne dostosowywanie się. Najlepszej formy pieniądza nie poznaliśmy i zgubną pychą rozumu byłoby twierdzenie, że "takie a takie" rozwiązanie jest optymalnym. Poprzez usztywnienie prawne(legal tender) tworzy się układ zamknięty (dla nie-cybernetyków, niezdolny do ewolucji), który z czasem w miarę usztywniania ulega niszczeniu. W przypadku zostawienia furtki w postaci braku w/w zapisów, tworzy się system otwarty(możliwy do ulepszania poprzez inwencje i rynek), tylko w takim systemie mógłby się ulepszać pieniądz, dążąc do optymalnego.
Odnośnie złota, Ameryk, Hiszpanów. Ich dopadła choroba Holenderska i merkantylizm, nie było swobodnego przepływu kapitału. Obecnie podaż złota rośnie średniorocznie o 1-1,5%. Wygląda jak ładna reguła monetarna. Złoto ma też tę zaletę, że jest stabilizacyjne, mniej wrażliwe na manipulacje ze strony rządu. W modelu w którym rozpatrywana co ma największy wpływ na wielkość inflacji, jednoznacznie wychodziło, że jest to wzrost podaży pieniądza. W przypadku inflacji 5%, mam pewne odczucia, że może już nie w mennicy, ale gdzieś ktoś dopisał 0. Odnośnie powrotu do złota, on po częsci już następuje. Banki centralne m.in Meksyku zakupują duże ilości złota.
Wcz. Senatorze, przepraszam za pychę przy wprowadzeniu, jednak pytania czyta nie tylko Senator,, prosiłbym o ustosunkowanie się do pomysłu likwidacji zapisów o prawnym środku płatniczym.

Pozdrawiam
Student

Dobra rozprawka.
Teoria pieniądza to nie moja specjalność, ale myślę, że pieniądz to tylko forma umowy o sposobie regulowania zobowiązań. "Prawny środek płatniczy" jest wygodny dla państwa w przypadku zbierania podatków. W przypadku zobowiązań miedzy "zwykłymi" ludźmi w praktyce są pewnie stosowane różne sposoby. A w przypadku słabości lub braku państwa powstają "prywatne środki płatnicze". O ile pamiętam w okresie Komuny Paryskiej w Paryżu funkcjonowało kilkanaście czy kilkadziesiąt rodzajów "pieniądza".
A co do "materialnego" odniesienia wartości pieniądza: zawsze znajdą się jacyś alchemicy poszukujący sposobu zmiany ołowiu (czegoś tańszego i dostępnego) w złoto (pełno wartościowy pieniądz).


2011-06-24
Gość serwisu pisze: Witam Pana Senatora. Proszę o pomoc. Uczelnia nakłada na mnie obowiązek dostarczenia obiegówki i od tego uzależnia wydanie dyplomu. Ponieważ nie mam konta w żadnej z bibliotek, gdyż z żadnej z nich nigdy nie korzystałem, absurdalne wydaje się tracenie czasu na latanie po nieznanych terytoriach w celu zdobycia kuriozalnych pieczątek. Chciałbym zamienić zaświadczenie w postaci obiegówki na oświadczenie o braku jakichkolwiek zobowiązań i spełnieniu pozostałych wymogów, a następnie oddać pani dziekan do podpisu. Jaką ustawę radziłby pan podać jako podstawę prawną? Czy nie jest tak, że prawodawstwo krajowe stoi ponad uczelnianym? Czy takie kroki są w ogóle możliwe w Polsce a wymaganie obiegówki jest rzeczywiście bezprawne? Serdecznie dziękuję za odpowiedź.

Ustawa w sprawie obiegówki?!?!?! To tylko wewnętrzne uczelniane uregulowanie.
Co do oświadczeń w miejsce zaświadczeń: taką ustawę właśnie przyjął Parlament, ale dotyczy ona relacji obywateli z urzędami państwowymi.
A swoją drogą jak Pan skończył studia nie korzystając z żadnej biblioteki?!?!


2011-06-24
Gość serwisu pisze: Witam
Szanowny Panie Senatorze.
Czy w związku z wprowadzeniem przez Pana do ustawy o sporcie poprawki wykluczającej z szkolenia żeglarzy Instruktorów Żeglarstwa i oddającej to szkolenie w ręce trenerów i instruktorów sportu zdaje Szanowny Pan sobie sprawę z konsekwencji oraz czy bierze Pan MORALNĄ odpowiedzialność za skutki jakie ta poprawka spowoduje.
Z szacunkiem:
Stanisław Gonet (emeryt)

Tak, biorę te odpowiedzialność, bo wierzę, że Minister Sportu dobrze zdefiniuje wymagania wobec trenerów i instruktorów.


2011-06-24
Kamil Rybikowski pisze: Co Pan senator sądzi o starcie z list PO takich osób jak Józef Pinior, Izabella Sierakowska, odległych (łagodnie rzecz ujmując) ideowo od Pana?

Odlegli, to prawda, ale PO nie jest partią "skadrowaną". Wraz ze wzrostem liczebności rozszerza się spektrum dyskutowanych wewnątrz poglądów.


2011-06-15
Gość serwisu pisze: Czy jest pan zwolennikiem pieniądza fiducjarnego czy kruszcowego? Proszę wyjaśnić swoje stanowisko. Bardzo dziekuję.

To nie moja specjalnośc, ale myślę, że w czasach globalizacji obrotu gospodarczego, w czasach internetowych transakcji, dematerializacji akcji giełdowych, itd nie ma powrotu do pieniądza kruszcowego. Tym bardziej, że pieniądz kruszcowy nie zawsze dawał dobre odniesienie dla wartości: w momencie pojawienia sie złota i srebra z Ameryk pojawiły sie kłopoty, o ile dobrze pamiętam z historii gospodarczej.


2011-06-14
misiek pisze: Młodzi ludzie, którzy przyjeżdzają do Warszawy po edukację zwiększają nakłady na komunikację miejską oraz akademiki muszą być finansowane przez ludzi zameldowanych w stolicy, ale z drugiej strony czy nie jest to ogromna rzesza ludzi, która poprzez swoją konsumpcję (na terenie Warszawy) równoważy lub przewyższa poniesione koszta. Czy nie mam racji...

Nie, bo VAT idzie do budżetu centralnego, a dopłaty z budżetu miasta.


2011-06-14
Marian Stolecki pisze: Szanowny Panie Senatorze
Obserwuję z uwagą prace nad usankcjonowaniem projektu rządowego ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach,który w mojej opinii jest najlepszym rozwiązaniem problemu gospodarki odpadami na przestrzeni ostatnich lat ,przesyłałem również moje uwagi Ministrowi Andrzejowi Kraszewskiemu /fragment mojej opinii jednego z moich pism ukaże się w czerwcowym "Przeglądzie Komunalnym "/.Moje pytanie jest związane z wniesioną przez Pana Senatora poprawki, dotyczącej pozostawienie gminom swobody w wyliczaniu opłat za gospodarowanie odpadami, w proporcji do liczby mieszkańców,albo powierzchni lokalu ,albo zużycia wody.Moim zdaniem wprowadzenie różnych alternatyw, w przypadku obciążeń lokatorów budynków mieszkalnych, doprowadzi do dużych błędów w sposobie wyliczania ilości produkowanych odpadów wypaczając dane statystyczne.Oczywiście rozwiązanie dotyczące wyliczania opłat, w stosunku do zużytej wody jest znane np. we Francji /moim zdaniem w naszym systemie wodociągowym,byłbym bardzo ostrożny do jego stosowania/ ,ale tam nie stosuje się systemu alternatywnego dotyczącego omawianego przeze mnie przypadku.
Wobec moich wątpliwości,bardzo proszę Pana Senatora, o podanie racjonalnych przyczyn, wniesienia przedmiotowej poprawki

Nie będzie pełnej dowolności, bo to gmina zdecyduje o wyborze metody. Przyjmuje, że np. tam gdzie nieruchomości mają własne ujęcia wody to nie można przyjąć zużycia wody jako metody do obliczenia "produkcji" odpadów. A w dużych miastach, gdzie "mieszkańcy" są kategorią niepoliczalną zużycie wody jest dobrym sposobem. Lepiej mieć wybór metody, niż sztywny zapis o liczbie deklarowanych mieszkańców.


2011-06-12
Stary, niewykształcony z małej wsi pisze: Witam,

Jak by się Senator odniósł do idei finansowania samorządów w możliwie największym stopniu oddolnie zamiast przekazów z budżetu centralnego?

Pozdrawiam
j/w

Brzmi rozsądnie, ale trzeba wyważyć proporcje. Są zadania, które samorządy realizują z własnej inicjatywy, ale są też zadania państwowe realizowane na terenie samorządu. Przykładem potencjalnej kolizji były (są?) akademiki w Warszawie. Potrzeba istnienia domów studenckich dla studentów z innych miast wynika z miejsca i roli warszawskich uczelni, oraz dążeń edukacyjnych młodzieży z całej Polski, ale dlaczego warszawiacy mieliby je współfinansować w podatkach? Podobnie z warszawską komunikacją. Jeździ nią około o około pół miliona osób więcej niż liczba zameldowanych w Warszawie. A finansowana jest z podatków płaconych przez tych zameldowanych.


2011-06-11
liberał pisze: Jak pan senator czuje się we Froncie Jedności Narodu?

Złe porównanie. Wtedy FJN był jedyną opcją w wyborach, teraz kart do głosowania będziemy mieć wiele (w wyborach do Sejmu - oczywiście).


2011-06-09
Gość serwisu pisze: Nie obawia Pan się wyborów do Senatu w okręgach jednomandatowych?

Trudniej może być zebrać podpisy pod zgłoszeniem kandydatury, ale kto powiedział, że ma być łatwo...


2011-06-07
Gość serwisu pisze: Czyta Pan najpopularniejszy obecnie tygodnik w Polsce czyli "Uważam Rze" ?

Nie regularnie, ale tak. Regularnie czytam "Najwyższy Czas".


2011-06-06
Gość serwisu pisze: Szanowny Panie Profesorze, temat zmian w ustawie o szkolnictwie wyższym pojawił się tu już wiele razy, chciałbym zadać jednak jeszcze jedno pytanie z tego zakresu, może bardziej sprecyzowane w mojej sprawie. Pisał Pan, że "Nowe prawo nie obowiązuje "starych" studentów, a więc ci, którzy obecnie studiują kończą studia w "starym" systemie.". W zmianach zapisane jest również, że studia drugiego stopnia są darmowe jeśli ukończyło się studia pierwszego stopnia. Czy w związku z tym kończąc obecnie studia licencjackie, mogę zacząć nowy drugi kierunek jeszcze za darmo, ponieważ nie będę już wtedy studentem tych studiów (a w ustawie zapisane jest o odpłatności 2. kierunku, gdy jest pierwszy), a od semestru letniego 2012 r. zacząć również darmowe studia magisterskie będące kontynuacją ukończonych właśnie studiów licencjackich (w myśl zmian, iż darmowe jest dokończenie studiów 2. stopnia), co oznaczałoby de facto załapanie się jeszcze na tzw. drugi darmowy kierunek?

Mam jeszcze pytanie w sprawie SGH i jej sytuacji finansowej. Czy rektor SGH ponosi odpowiedzialność w jakikolwiek sposób za finanse szkoły, czy można wyciągnąć wobec niego jakieś konsekwencje za wzrost zadłużenia? Czy może niestety władze mogą zadłużać uczelnię, tak jak Rząd RP może zadłużać kraj, bez jakichkolwiek konsekwencji do pewnego ustawowego poziomu?

W pierwszej sprawie: studia na II stopniu niezależnie od kierunku to nie jest "drugi kierunek".
W drugiej sprawie odpowiadam w serwisie uczelnianym (http://akson.sgh.waw.pl/dziekanKAE/odpowiedzi.phtml)


2011-06-05
Gość serwisu pisze: Palił Pan marihuanę?

Nie, wogóle nie paliłem i nie palę.


2011-06-02
Gość serwisu pisze: Jak donosi www.tokfm.pl w temacie poprawki ws. homoseksualistów jako rodzin zastępczych:

"I, jak mi tłumaczył przewodniczący klubu senackiego pan Marek Rocki, to był przypadek - twierdzi posłanka - Senatorowie nie wiedzieli i po prostu przeszło to przez nieuwagę - dodała."

Na miłość boską - niech pan ściągnie z tej strony odpowiedź na pytanie, w której pisze Pan, ze głosował świadomie.

Autoryzowane są moje wypowiedzi na TEJ stronie, a nie udzielane przez kogoś innego. Podtrzymuję to co napisałem.


2011-06-02
Mariusz, student pisze: Poszukuję odpowiedzi na pytanie: Czy kreacja pieniądza bezgotówkowego zachodzi tylko i wyłącznie poprzez mechanizm udzielania kredytu przez banki komercyjne, a jeżeli nie to poprzez jakie inne mechanizmy? Jako senator ma Pan pewnie jakieś możliwości zadawania pytań do ministerst może zna pan kogoś z NBP.
Byłbym bardzo wdzęczny za odpowiedź.

W Ministerstwie? A nie w podręczniku bankowości? Lub po prostu makroekonomii?


2011-05-31
Student pisze: Witam,

Skończył Pan cybernetykę ekonomiczną i informatykę. W takim razie mam takie pytanie: ile w Pana czasów było przedmiotów cybernetycznych na studiach? Czy w edukacji państwowej zapadł jakiś niepisany wyrok na nauczanie cybernetyki?

Wiem, ze to pytanie do prawnika. Jeśli wymagałoby szukania gdziekolwiek: proszę nie odpowiadać! Tempus fugit! W nowym układzie edukacyjnym 1 kierunek jest bezpłatny, czy wszystkie studia podjęte do roku 2011 uznajemy za niebyłe? Czy one jednak są odliczane od limitu ECTS przypadających na studenta?

Pozdrawiam
Student

Nowe prawo nie obowiązuje "starych" studentów, a więc ci, którzy obecnie studiują kończą studia w "starym" systemie. Nowy system spowoduje, że "dwa kierunki" znikną, bo nowe oferty edukacyjne będą (w dobrych uczelniach!) wielokierunkowe.
Co do moich studiów: cybernetyka oznaczała sterowanie systemami.


2011-05-31
Student pisze: Witam,

WCz Senatorze niedawno stwierdził Pan w odpowiedzi, odnośnie zbierania danych wrażliwych, że o studentach również zbierane są tego typu informację.
Jeżeli sa obecnie, to czy mógłbym uzyskac informacje kto się tym zajmuje i jak zbiera dane?
A jeżeli będą w przyszłości to kto i jak będzie je zbierał.

W dalszym ciągu współczuję Panu uczestnictwa w polityce, duży koszt czasu, niski zysk, przykre towarzystwo...

Pozdrawiam
Student(danych nie ujawniam! :) )

Teraz? Dane zbierają uczelnie. Od 1 października będzie istniała baza na poziomie Ministerstwa. Dane "wrażliwe" w tym przypadku to korzystanie z pomocy finansowej Państwa, czyli pieniędzy podatników.
Za współczucie dziękuję, ale wiedziałem w co i dlaczego się angażuję. Moim zdaniem lepiej mieć jakiś wpływ na tworzenie prawa niż tylko narzekać, że jest złe. Po kadencjach rektorskich, w których narzekałem... Oczywiście, wiem, że demokracja oznacza, że nie zawsze moja opinia zyska głosy większości.


2011-05-28
Abiekt pisze: Dlaczego zagłosował Pan za wykluczenia możliwości, aby asystentem rodziny była osoba o orientacji homoseksualnej? W jaki sposób chciał Pan egzekwować niniejszą propozycję?

W jaki sposób i kto ma badać orientację seksualną osób chcących stworzyć rodzinny dom dziecka? (przypomnę, że głosował Pan za rozwiązaniem mającym zabronić osobom homoseksualnym tworzenia rodzinnych domów dziecka)?

Fakt, nie wiem w jaki sposób to badać. Ale dla mnie rodzina, to związek kobiety i mężczyzny, czyli małżeństwo tak, jak określają to Ustawy, np. Kodeks rodzinny i opiekuńczy: "Małżeństwo zostaje zawarte, gdy mężczyzna i kobieta jednocześnie obecni złożą przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego oświadczenia, że wstępują ze sobą w związek małżeński". A więc "kobieta i mężczyzna", a nie osoby tej samej płci, albo jedna osoba, ale o orientacji nie sprzyjającej rozwojowi demograficznemu.


2011-05-26
Gość serwisu pisze: http://nczas.home.pl/wazne/podsumowanie-zamordyzmu-donalda-tuska/

Ponownie proszę Pana o opinię w sprawie narastających tendencji zamordystycznych w naszym kraju. Załączam swoiste studium przypadku przygotowane przez "Najwyższy Czas", pismo konserwatywno-liberalne. Naprawdę, źle się dzieje i, moim zdaniem, rządu nie ratuje tutaj nawet fakt, że opozycja postępowała podobnie. Co się dzieje, Panie Profesorze? Dlaczego znowu kroi się w Polsce komuna?

Czytam "Najwyższy Czas" i cenie, ale czasami Jego Autorzy przesadzaja. Na taka przesade wskazuje moja polemika z jednym z tekstów, a nawet odpowiedź na tę polemikę zamieszczona w numerze 20.
"Narastające tendencje zamordystyczne" brzmi nieźle, ale moim zdaniem jest dalekie od realiów.


2011-05-24
Gość serwisu pisze: A widzi Pan związek pomiędzy publicznym wzywaniem do "dożynania watahy" przez Pana partyjnego kolegę R. Sikorskiego a wolnością słowa??

Oczywiście, to był cytat z literatury i to były słowa na wiecu wyborczym. Strzelnica to jednak co innego.


2011-05-23
Gość serwisu pisze: http://wolnemedia.net/wiadomosci-z-kraju/zablokowano-strone-antykomor-pl/

Proszę Pana o komentarz w tej sprawie. Już kilkanaście doskonale wykształconych osób, które znam, zamierza na stałe wyemigrować z kraju ze względu na pogarszające się perspektywy w niemal każdej dziedzinie życia oraz niechęć pracy i wychowywania dzieci pod biurokratycznym i cenzorskim butem. Boję się, że to co dzieje się teraz w Hiszpanii może się powtórzyć w Polsce, bo nie wszyscy jesteśmy w stanie opuścić tonący statek. Dlaczego łatwiej nam wierzyć tym, którzy mówią, że tam na górze są prawie sami zdrajcy? Nie wiem, czy Pan sobie zdaje sprawę, ale nastroje są wręcz alarmujące i nie dotyczy to tylko osób, które stały pod krzyżem. Tyle łgarstwa, propagandy i uciekania od realnych problemów w ogólnych mediach nie było od dawna. A teraz jeszcze cenzura Internetu? Do czego to doprowadzi?

Cenzura internetu? Nie widzę związku między wystawieniem zdjęcia jakiejś osoby jako celu na publicznej sttrzelnicy z wolnością słowa.


2011-05-22
proboszcz pisze: Panie Senatorze
dlaczego na studiach magisterskich nie prowadzi Pan żadnych przedmiotów? wiem że to pytanie do dziekana ale zawsze byłem przekonany że chodzi i w tym wypadku o Pana

Prowadzę ekonometrię stosowaną dla zaocznych, na kierunku ekonomia na II stopniu. A ponieważ mam znacząco przekroczone pensum to aby zgłosić coś więcej musiałbym wycofać jakiś przedmiot z licencjackich.


2011-05-19
DeltaDiraca pisze: Panie Senatorze,
w ostatnim numerze "Uważam Rze" można przeczytać o senatorskiej propozycji uproszczenia oświadczeń majątkowych. Czemu chcecie, żeby z oświadczeń zniknęło m.in. pytanie o wartość domu i mieszkania?

Nie znam sprawy, ale popieram. Wartośc domu i mieszkania nie jest kategorią jednoznaczna. Osobiście podaję cenę za jaką nabyłem miekszkanie i rok w którym została zawarta transakcja. To powinno wystarczyć do ocenienia, czy byłem finansowo zdolny do takiej transakcji. Rzeczywista wycena jest dokonywana przez rynek w momencie zawierania transakcji, a ja nie zamierzam sprzedawać mieszkania w którym mieszkam.
Oświadczenia nie mają służyć do oceny ile jest warte dzisiaj mieszkanie posiadane przsez senatora, a kupione kilka czy kilkanaście lat temu. A ktoś, kto zna rynek nieruuchomosci może sobie sam dokonać wyceny biorąc pod uwagę lokalizację, wiek budynku i inne wykorzystywane w takiej wycenie parametry.
Pochwalę sie, że dom w którym mieszkam został wybudowany przed wojną japońską, w 1902 roku.


2011-05-15
klip pisze: Panie Senatorze, jak Pan glosowal w sprawie zbierania wrazliwych danych na temat dzieci (baza SIO) ?
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9582860,Wrazliwe_dane_o_dzieciach_w_SIO___Lakomy_kasek_dla.html

Głosowałem ZA, bo jak pisał T.DeMarco "nie można prawidłowo zarządzać czymś, czego się nie mierzy". Warto dodać, że podobną bazę tworzy się o studentach, a istnieje już baza dotycząca nauczycieli akademickich (a właściwie dwie: jedna w Ministerstwie - niedostępna dla postronnych i druga w OPI: http://www.opi.org.pl/pl/bazy-danych/nauka-polska).


2011-05-15
Gość serwisu pisze: Rozumiem, że wiele elementów polityki obecnego rządu jest "dla koalicjanta". Nie mam nic przeciwko temu, uważam bowiem, że lepiej jest zgodzić się na pewne socjalistyczne rozwiązania, niż nie móc wcale utworzyć rządu i tym samym oddać 100% władzy socjalistom. Co jednak Pan powie na socjalistyczne inicjatywy członków samej PO, w dodatku naruszające podstawową godność człowieka, jak projekt wprowadzenia obowiązkowych badań ginekologicznych i mammograficznych dla kobiet? Przecież taka ustawa nie tylko zakłada, że kobiety są niedojrzałe i trzeba je za rączkę prowadzić do lekarza (co już moim zdaniem odbiera godność, ale podobnego kalibru przepisów mamy mnóstwo w najrozmaitszych dziedzinach życia, więc trzeba się przyzwyczaić do tego, że słowo „godność” w Konstytucji RP, to co najwyżej pobożne życzenia), ale również odbiera prawo do prywatności. Pewnie, że wstyd przed lekarzem można nazwać głupotą, ale to nie oznacza, że należy ten wstyd przełamywać ustawowym nakazem i to w sytuacjach, gdy stan zdrowia nie zawsze tego wymaga. Jeśli zaś chodzi o koszty leczenia późno wykrytego raka, to należy zwrócić uwagę na dwie zasadnicze kwestie. Po pierwsze fakt bycia ubezpieczonym nie wystarcza moim zdaniem do tak dalekiej ingerencji władzy w prywatne życie. Po drugie okresowe badania to nie profilaktyka, jak się to powszechnie propaguje, tylko sprawdzanie czy się już nie zachorowało. Profilaktyka (w znaczeniu zmniejszenie prawdopodobieństwa zachorowania), to zdrowy tryb życia. Jeśli więc ministerstwo zdrowia chce się naprawdę troszczyć o zdrowie obywateli (nie tylko kobiet) i przy okazji o swój budżet, to może lepiej zamiast zmuszania do okresowych badań, zmuszać na przykład do biegania. Trzeba by wytyczyć odpowiednie trasy i rozstawić na nich punkty kontrolne, które należało by zaliczyć określoną ilość razy w miesiącu. Następnie należało by przedstawić kartę kontrolną, bądź oczywiście zaświadczenie lekarskie o przeciwwskazaniach do biegania. Dodatkową korzyścią jest to, że wynagrodzenie osób podbijających karty na punktach kontrolnych kosztowało by mniej niż obsługa mammografów ;).

Rozważając co jest bardziej ingerencją w "prawo do prywatności" i co generuje większe koszty wybieram obowiązkowe badania, a nie obowiązkowe uprawnianie sportu/rekreacji.


2011-05-15
2 Gość z serwisu pisze: Opinia gościa z serwisu nt. upraw tytoniu w XIX wieku byłaby bardzo nowoczesna i wierna duchowi myśli D. Ricardo. Niemniej, według nowoczesnej ekonomii na obniżce akcyzy mogą skorzystać nie tyle podmioty zajmujące się uprawą tytoniu (w Polsce ok. 20 tys.), lecz kilka firm tytoniowych które mogą wykorzystać swoją oligopsonistyczną pozycję w celu zgarnięcia całej nadwyżki spowodowanej obniżką podatku. Żałuję, że Pan Senator nie dostrzega takiego zagrożenia i jedynie zwraca uwagę na koszty transakcyjne.

Cieszę się, że mój serwis może być miejscem dyskusji ekonomistów..


2011-05-13
Gość serwisu pisze: otrzymana odpowiedz w sprawie zysku i strat budzetu panstwa przy finasowaniu studiow rozumiem w sposob nastepujacy:
studia w Polsce kosztuja "grosze"opierając sie na otrzymanych w odpowiedzi danych na jednego studenta czyli wielokrotnie mniej niz na zachodzie.
30 tys zl to jest podatek roczny jednego absolwenta pracujacego i placacego podateki w obcym kraju a który zarobione pieniadze wysyla do Polski ,czyli wydaje sie
ze to czysty zysk dla panstwa i bilans nad wyraz dodatni .
I na koniec małe pytanie : czy sa dane ( MSWiA?) ilu absolwentow aktualnie przebywa a ile wyjezdza corocznie z kraju i pozostaje na dłuzej niz na urlop?
No, bo chyba wiadomo ilu absolwentow jest zatrudnionych w kraju ,bez wzgledu na wykonywana prace( kwestiionariusz osobowy?)

Dane są z GUS (Rocznik Statystyczny, 2010): na 31,505 tys. osób w wieku15 lat i więcej mamy 5,406 mln osób z wyższym wykształceniem, a w tym 4,146 mln pracujących (216 tys. bezrobotnych i 1,042 mln "biernych zawodowo"). Takie dane są wynikiem badań ankietowych gospodarstw domowych. Kwestionariuszy osobowych w skali państwa się nie gromadzi.


2011-05-12
Gość serwisu pisze: bedzie na Juwenaliach parada studencka, czy jako wielofunkcyjna persona wybierze się Pan na przejażdżkę na Platformie (ObywatelskieJ?)

pozdr

Po pierwsze odnotowuję, że kolejny raz nie doszło do porozumienia Samorządów i nie ma warszawskich Juwenaliów. Po drugie 14 maja jest Noc Muzeów.


2011-05-12
Gość serwisu pisze: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Zaskakujaca-podroz-Sikorskiego-wczesniej-tajemniczy-wpis-na-Twitterze,wid,13398166,wiadomosc.html

Proszę Pana o komentarz w tej sprawie. Mnie się wydaje, że minister nie powinien nawet słowem zasugerować, że taka wizyta się odbywa, ponieważ godzi to w dobre stosunki z panującym w Trypolisie reżimem, który nadal jest legalną władzą w kraju i godzi to w interesy polskich firm, które działały w Libii. Czy osoba na takim stanowisku nie umie siedzieć cicho? Sama wizyta to już inna sprawa, politykę trzeba umieć robić z każdym.

Tak jak Pan pisze "politykę trzeba umieć robić z każdym", myśle, że ten wpis był celowy.


2011-05-12
Gość serwisu pisze: czy zgodnie z ustawą o służbie cywilnej, obywatel ma prawo do informacji o kandydatach i wygranych w konkursie? jezeli nie jest publikowana taka informacja to kto za to odpowiada? Czy w sprawach odwołania tylko sprawa cywilna wchodzi w rachube, czy jest
jakas inna kontrola nad tym procesem?

Cytuję przepis z Ustawy:
Art. 31. 1. Dyrektor generalny urzędu niezwłocznie po przeprowadzonym naborze upowszechnia informację o wyniku naboru przez umieszczenie jej w miejscu powszechnie dostępnym w siedzibie urzędu, w Biuletynie urzędu oraz w Biuletynie Kancelarii.

2. Informacja, o której mowa w ust. 1, zawiera:
1) nazwę i adres urzędu;
2) określenie stanowiska pracy;
3) imię i nazwisko wybranego kandydata oraz jego miejsce zamieszkania w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego.

Za złamanie tego przepsiu Dyrektor odpowiada dyscyplinarnie.


2011-05-12
Liberał pisze: Panie senatorze, co Pan sądzi o tworzącej się partii UPR-WIP? Może to by było miejsce dla Pana - konserwatywnego liberała, a nie PO, które chyba już nawet nie udaje, że jest liberalne. Przecież popierał Pan JKMa w wyborach.

PO jest liberalne, najbardziej z partii obecnych w Parlamencie i na tyle na ile pozwala kolalicja.


2011-05-12
Gość serwisu pisze: Ma Pan całkowita rację ,ja jestem wyjątkiem. Wszystko na tym swiecie pracuje w obie strony ale nie w Polsce.Jak zwykle.
No to mam pytanie :skoro jestesmy w Unii to dlaczego obywatele Unii nie interesują sie Polską jak Polacy Unią ?
Słusznie że bilansu nie da się zrobić bo dane ktore by pomogly, nie interesuja Polaków. Warunki tu idealnie stworzone do brania a nie dawania.
No i jak tu robić bilans.

Dlaczego obywatele Unii mało interesują się Polską? Dyskusyjne pytanie: biorąc pod uwagę liczbę otwieranych u nas przedstawicielstw firm z UE zainteresowanie jest spore.


2011-05-12
Gość serwisu pisze: czy mozna pogodzic mentalnie plywanie w polityce z praca naukowca w instytucie ?

Pływanie w polityce? Już pełnienie funkcji rektora wymagało pływania...


2011-05-12
Gość serwisu pisze: czy agentura w jest niezbędna ,czy konieczna ?

A to nie to samo?


2011-05-11
Gość serwisu pisze: Senatora, któremu bliskie są sprawy Warszawy, chciałbym zapytać - czy nie martwi Pana cisza w sprawie umocnienia i podwyższenia wałów przeciwpowodziowych. Deklaracje Miasta i władz dzielnic po zeszłorocznej fali były bardzo wyraźne (nawet powstały odpowiednie uchwały!). Tymczasem do tej pory widać tylko kosmetyczne prace jak wycinka drzew. Potrzebna jest tragedia by realnie poprawiono stan bezpieczeństwa?

O ile pamiętam, jest to pozycja z planu finansowego województwa..


2011-05-11
Gość serwisu pisze: Rządy PO właściwie niczym specjalnie nie różnią się od rządów PiS. Z tym że za rządów PiSu nie było śniegu w maju.

To zrobiliśmy dla udowodnienia błędności teorii o globalnym ociepleniu.


2011-05-11
parówka_berlinka pisze: Szanowny Panie Senatorze, podobno "Informatyka i Ekonometria", taki kierunek na Universitas Lodziensis, jest zamawiany i studenci dostają stypendium. Dlaczego nie załatwił Pan czegoś takiego dla swoich studentów na MIESI, skoro poza byciem senatorem jest Pan też Dziekanem SGH?

Po pierwsze "załatwianie" czegoś przez senatora swojej instytucji to działanie nieetyczne. Po drugie ten kierunek został sklasyfikowany jako "techniczny" i dostaje dofinansowanie w uczelniach, które prowadzą takie kierunki. Jak to zrobił UŁ nie wiem, naszej uczelni odmówiono ze względu na zła klasyfikację (uczelnia ekonomiczna).


2011-05-11
Brat_toroja pisze: Panie Senatorze,

z jaką kombinacją liniową mieszkań i psów zamierza Pan spędzić najbliższy weekend majowy?

pozdrawiam

Niestety, moje psy juz nie żyją...


2011-05-11
Gość serwisu pisze: Czy to prawda, że nienajlepsza sytuacja SGH to zasługa rządów rektora z lat 1999-2005, który wpakował szkołę w kredyt na budowę potworka na skrzyżowaniu Niepodległości i Madalińskiego a jednocześnie prowadził politykę rozszerzania możliwości studiowania na SGH dla marnych absolwentów liceów zwiększając limit przyjęć? Czy to prawda, że to pańska wina, panie bardzo słaby były rektorze a obecnie klakierze najbardziej zadłużającego ten kraj rządu?

A skąd takie informacje?!?! Co do "limitów przyjęć": były (i są do dzisiaj) stałe od 1990 roku, około tysiąca osób. Po drugie, co ma jakość maturzystów do stanu finansów Uczelni?? Potworek na rogu Madalińskiego i Niepodległości? Architekci mieli inną opinie i nadali mu miano najlepszego budynku użyteczności publicznej. A co do sytuacji finansowej: kredyt kosztuje Uczelnię około 3 i pół miliona złotych rocznie, a budżet to około 180 milionów. Problemy finansowe pojawiły się w drugim roku drugiej kadencji obecnego rektora, czyli w 2008. Jaki to ma związek z kadencjami 1999 - 2005?


2011-04-21
coca-cola pisze: Szanowny Panie Profesorze,
czy to prawda, że sytuacja Szkoły Głównej Handlowej jest delikatnie mówiąc nienajlepsza? Powołam się tylko na jeden z licznych artykułów: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9438567,Czy_SGH_grozi_bankructwo__Co_dalej_z_uczelnia_.html Co Pan sądzi o proponowanych przez obecnego rektora zmianach? Kiedy odbędą się na SGH-u najbliższe wybory władz rektorskich? Kto Pana zdaniem powinien zostać nowym rektorem?

Tak, to prawda sytuacja niejest najlepsza. Spada liczba kandydtaów na studia, spadaja przychody. Pozostaje dobra kadra. Zmiany proponowane przez Rektora oceniam negatywnie. Powrót do struktury wydziałowej jest odebraniem atrybutów odrózniających SGH od innych uczelni i odejsciem od konkurowania jakoscią.
Najbliższe wybory wladz akademickich: w roku 2012.
Kandydata optymalnego wybierze społeczność akademicka.


2011-04-21
Gość serwisu pisze: Mam pytanie dot. nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Studiuję 2 kierunki - na jednym jestem obecnie na trzecim roku, na drugim - na drugim roku. Jeżeli oba chciałabym kontynuować na stopniu magisterskim, to czy objąłby mnie obowiązek odpłatności na drugi kierunek? Mam wątpliwości, bo w ustawie znalazłam zastrzeżenie: "1a. Do studentów studiów stacjonarnych, o których mowa w ust. 1 pkt 1a,
nie zalicza się:
1) studentów, którzy po ukończeniu studiów pierwszego stopnia kontynuują studia do uzyskania tytułu magistra lub równorzędnego"
Czy to nie oznacza, że mam prawo do bezpłatnego ukończenia wszystkich kierunków studiów, które rozpoczęłam przed okresem obowiązywania ustawy?

Pozdrawiam.

Tak, bo ustwa nie obejmuje tą zmianą obecnych studentów.


2011-04-21
Gość serwisu pisze: Chciałem podziękować Panu Senatorowi za to, że rzeczowo odpowiedział na nasycone emocjonalnymi(choć wypływającymi ze stanu faktycznego)wstawkami pytania. Nie udało się jednak Panu rozwiać wszystkich moich wątpliwości. Czy według ustawy osoba, która uzyskała status studenta przed wprowadzeniem ustawy w życie (jest obecnie studentem jednego kierunku), podejmując drugi kierunek studiów zostanie objęta obowiązkiem wnoszenia opłat? Czy zmiana dotyczy tylko nowych studentów, którzy pierwszy kierunek zaczną w przyszłym roku akademickim? (prawo nie działałoby wówczas wstecz). Jak sprawa ma się w przypadku orientalistyki, która jest jednym kierunkiem, ale na poszczególne specjalności obowiązuje odrębna rekrutacja i nie są one ze sobą prawie wcale powiązane? Przykładowo: osoba studiująca indologię do licencjatu, chce podjąć dodatkowo studia na koreanistyce (ten sam wydział i kierunek - orientalistyka - w przypadku UW) i studia magisterskie w zakresie indologii. Czy za koreanistykę będzie musiała zapłacić? Serdecznie dziękuję i życzę w przyszłej kadencji pracy w środowisku oczyszczonym z czerwonych i czerwonych inaczej.

Zmiany doyczące odpłatności za drugi kierunek będą dotyczyć osób, które rozpoczną studia w roku 2012/2013.
Pytanie o specjalności i ich umiejscowienie w kierunkach jest skomplikowane, dlatego, że zgodnie z ustawą znika obecna, ustalona przez minista, lista kierunków. Ucelnia może tak zdefiniowac kierunki, że będa się pokrywać z obecnymi specjalnościami, ale może tez uczynić dokładnie odwrotnie: zagregować dotychczasowe kierunki. A studiowanie dwu specjalności to co innego niż opisane ustawą studiowanie dwu kierunków.


2011-04-15
Gość serwisu pisze: Czy wziął Pan udział w tegorocznym spisie powszechnym przez internet? Jak Pan ocenia pytania, całe badanie?

Oczywiście, przez internet. Nie trafiłem na "całe badanie"wiec nie mam w tej sprawie opinii. Zastrzeżenia budzi "wejście", które nie wskazuje w którym miejscu jest błąd we wprowadzanych danych personalnych. Z tego powodu "wchodziłem" kilka razy, a pomyłka była w braku jednej cyfry w PESELU.


2011-04-15
predict pisze: po co Panu szybkie komputery skoro Lotus 1-2-3 i plik KOTEK.wk1 chodzi nawet na Odrze?

Bo pliki sa duże. A kotek nie chodził na Odrze, bo nie było na niej arkuszy kalkulacyjnych.


2011-04-09
Gość serwisu pisze: skad pytania w typie czy napewno Piskorski wygral w kasynie skoro ma wystawione przez kasyno
potwierdzenie wygranej? czy na okaziciela moze?

Skąd pytania? To pytanie do odwiedzających tę stronę.


2011-04-09
Gość serwisu pisze: 1. czy całkowita prywatyzacja uczelni i wprowadzenie odpłatności za studia ma zgode spoleczenstwa, prosze o dane.
2. czy budzet panstwa zyskuje czy traci i ile jak wyksztalci obywatela ,ktory z powodu braku pracy w Polsce wyjezdza na stale zagranice?

1. Dane: wyniki wyborów parlamentarnych. O całkowitej prywatyzacji mówił tylko UPR.
2. Traci podwójnie: na koszcie wykształcenia i na utraconych przyszłych podatkach. Ale jeśli wyjeżdżający dokonuje transfery pieniędzy do Polski to bilans się zmienia. Na pytanie ile, nie znam odpowiedzi. Studia to około 30 tysięcy złotych (liczę tak: wydatki budżetu państwa na szkolnictwo wyższe podzielona przez liczbę studentów w uczelniach publicznych razy standardowy czas studiów licencjackich). Utracone podatki trudno oszacować.


2011-04-09
Gość serwisu pisze: czy jakas kontrola nad konkursami do administracji panstwowej,prosze o nazwe tego ciala.

Reguluje to ustawa o służbie cywilnej.


2011-04-07
pisiak pisze: Szybkie dziewczyny czy szybkie samochody?

Szybkie komputery.


2011-04-07
Olda pisze: Witam

Czy przebierał się Pan Senator kiedykolwiek za świętego Mikołaja? Albo za zajączka wielkanocnego?

z poważaniem

Za Mikołaja? Tak.


2011-04-07
Gość serwisu pisze: czy wygrane w kasynie sa obarczone podatkiem? jak z podatkiem pana Piskorskiego ktory podobno wygral duze pieniadze w kasynie w gdansku?

Wygrana w kasynie podlega opodatkowaniu. Płatnikiem w tym przypadku jest jednak nie wygrywający, a instytucja, w której doszło do wygranej - w tym
przypadku kasyno. Kasyno potrąca z wygranej gracza zryczałtowany podatek 10% i wypłaca kwotę netto.
Dlatego też klient kasyna otrzymuje kwotę netto i nie musi wykazywać jej w zeznaniu podatkowym. Warto jednak, aby przechowywał wystawione przez kasyno
potwierdzenie wygranej, na wypadek kontroli urzędu skarbowego.
Z podatku zwolnione są wygrane, których wartość nie przekracza 2280 zł (dotyczy to szczególnie małych gier i niskich wygranych na loteriach).
Te informacje są z Urzędu Skarbowego na Mokotowie.


1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1712

Tutaj można zadać pytanie...


Biuro Senatorskie Marka Rockiego, pl. Jana Henryka Dąbrowskiego 5, 00-057 Warszawa, tel. (22) 892 06 95, fax (22) 892 06 95