Z archiwum Senatora RP

Z archiwum Rektora SGH

Z archiwum Dziekana KAE



Wyszukiwanie:      

1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1732

2012-03-12
Gość serwisu pisze: jak się nazywa Kancelaria która obsługuję Pańskie biuro???

Moje Biuro współpracuje z Kancelarią Senatu.


2012-03-05
Rysiek z Poznania pisze: Szanowny Panie Senatorze, jaki Pana zdaniem kupić telewizor do odbioru cyfrowej telewizji naziemnej? W mediach dają się słyszeć głosy o wyłączeniu sygnału anaglogowego. Czy to element blokady informacyjnej wprowadzanej przez Pana Premiera Tuska? Czy nowe telewiory również zostaną objęte tą blokadą?

Jak kupić?? Najlepiej w sklepie. Są w sprzedaży od paru lat. Ale jeśli to uznawać za "element blokady informacyjnej" to co powiedzieć o braku urządzeń do odczytu kart dziurkowanych?!?!


2012-03-04
Smok Analog pisze: Czy wie Pan, kto jest prawdziwym ojcem Pablito?

Za tę informacje trzeba zapłacić. Nie ma ona nic wspólnego z informacją publiczną.


2012-02-22
Lodziara Marysia pisze: jaki jest Pana ulubiony smak lodów?

Nie lubię lodów.


2012-02-19
polski Brad Pitt pisze: Na Warszawskich salonach dają się słyszeć głosy, że podburza Pan senatorów Platformy Obywatelskiej przeciwko Donaldowi Tuskowi i sam ma Pan chęć zająć miejsce szefa Platformy. Jak Pan to skomentuje?

Ciekawe... Gdzie te salony?


2012-02-18
Forum Matek przeciw dyskruminacji ojców c pisze: Czy Pan Senator pomoże " dokonać rzeczy niemożliwych" tzn wspomóc nasze wysiłki obligatoryjnego wprowadzenia do praktyki sadowniczej wspólnej opieki nad dziećmi gdy ich rodzice się rozstają.Prawo rodzinne i sędziny nie przewidują opieki wspólnej , równoważnej , naprzemiennej.Matkom po rozstaniu przyznaje się dzieci w 97% a ojcom kontakty na 4 godziny co 2 tygodnie a niejednokrotnie jest to 200,400 km.Nic to się nie ma z wychowywaniem dzieci.Problem jest tak nabrzmiały że dotyczy za ost.10lat przeszlo POŁ MILIONA Dzieci.To są nasze wnuki! W poniedziałek 20 lutego jesteśmy umówione w Biurze Senackim Pomoże Pan? www.forummatek.pl

WNie jestem prawnikiem, ale wyobrażam sobie, że obligatoryjnośc dla sędziów może wprowadzić tylko zapis w kodeksie.
A co do 200, 400 kilometrów, to one uniemozliwią także wspólną opiekę?


2012-02-15
człowiek mafii pisze: Panie Senatorze - Platforma Obywatelska szła do władzy z hasłami likwidacji Senatu. Jeżeli jest Pan człowiekiem honoru - niech zrzeknie sie Pan mandatu senatora. No chyba, ze uważa Pan swoich Wyborców za skończonych idiotów...

Coś Pan myli. W pierwotnym programie PO była likwidacja Senatu, ale do tej pory Senat istnieje. Nie ma więc powodu do składania mandatu. Tym bardziej, ze wyborcy mnie wybrali. Gdyby nie chcieli mnie wybrać, to nie byłbym w Senacie. Ponieważ jestem człowiekiem honoru, to nie mogę negować woli moich wyborców.


2012-02-15
pyta moja jest umyta pisze: Dlaczego zdacydował sie Pan wystąpić w spocie PiS? ("nie ma biednych krajów, są tylko źle rzadzone"). Czy to jakaś zemsta za słabe miejsce na liscie platformy????

A więc jednak chodzi i ten spot z wyborów. Wyjaśniałem już w czasie wyborów: nie jestem jedynym w Polsce łysym z brodą.
Sądząc z pytania nie zna Pan ordynacji wyborczej do Senatu. Otrzymałem rewelacyjne, bo jedyne jakie było do obsadzenia miejsce na liście.


2012-02-14
paw pisze: Panie senatorze, jak to się stało że wystąpił pan w spocie PiS?? Co na to powiedziały władze PO?

Kiedy?!?!? W czasie kampanii wyborczej? Ten facet z brodą, który mówi, że nie ma biednych krajów, a są tylko źle zarządzane?


2012-01-30
Gość serwisu pisze: Państwo nie może podejmować decyzji wbrew grupom młodych ludzi, z których więkoszość będzie łożyć na utrzymanie państwa, ale za to już dziś mając konta na serwisach społecznościowych uczestniczą w życiu publicznym! :)

??? Wbrew? To oni zrzekają się swych praw autorskich na przyszłość, gdy już będą twórcami? I będą do końca życia wolontariuszami nie pobierającymi wynagrodzeń? Ciekawe co powiedzą jak dorosną i będą mieli rodziny na utrzymaniu...


2012-01-29
Gość serwisu pisze: Państwo nie może kapitulować przed bandą rozwszeszczanych bachorów, z których wielu nie splamiło się jedną zapłaconą złotówką podatku, ale za to mają konto na każdym serwisie społecznościowym!

Na razie nie widzę kapitulacji...


2012-01-25
Gość serwisu pisze: Of the papnoly of website I've pored over this has the most veracity.

thx


2012-01-23
student II roku UMCS i KUL pisze: Szanowny Panie Senatorze

Zwracam się do Pana jako Przewodniczącego PKA, profesora, o niewiążącą w skutkach odpowiedź na niniejsze zapytanie. Otóż jestem studentem i chciałbym skorzystać z programu wymiany studentów między uczelniami krajowymi - MOST. Za realizację tego programu odpowiada bezpośrednio Uniwersytecka Komisja Akredytacyjna na podstawie porozumienia podpisanego przez rektorów uniwersytetów podczas posiedzenia Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich. Program Mobilności Studentów - MOST opiera się w znacznym stopniu na regulaminie przyjętym także przez Konferencję Rektorów Uniwersytetów Polskich. Czy zatem, wobec istnienia regulaminu, który został dobrowolnie przyjęty przez przedstawicieli uczelni zrzeszonych w UKA, dopuszczalne jest z punktu widzenia prawa administracyjnego funkcjonowanie dodatkowych wewnętrznych aktów prawnych dotyczących programu MOST na poszczególnych uniwersytetach? Wiem, ze nie jest Pan administratywistą tudzież prawnikiem, jednak posiada Pan sporą wiedzę i praktykę jako Przewodniczący Polskiej Komisji Akredytacyjnej, stąd moje pytanie kieruje do Pana. Na ile takie wewnętrzne regulacje uniwersytetów, czy nawet poszczególnych wydziałów, dotyczące na przykład średniej ocen na podstawie której Dziekan wyraża zgodę na udział danego studenta w programie MOST jest wiążące?

Według Regulaminu MOST:
3) Uniwersytecka Komisja Akredytacyjna podejmie decyzje o rozdziale miejsc dla studentów odpowiednio do 30 czerwca i 30 grudnia, informując o tym zainteresowane uczelnie.
Tak więc o tym którzy studenci z danej uczelni zostaną zakwalifikowani do "udziału" decyzje podejmuje UKA.
Wewnęetrzne regulacje są wtórne: UKA decyduje ILU studentów z danej uczelni, a potem uczelnia decyduje o tym KTÓRZY studenci.
Tyle wyczytałem z Regulaminu...


2012-01-21
Student pisze: Panie Senatorze!

Wiem, że celem Pana nie jest udzielanie wskazań prawnych, jednak czy mógłby się Pan wypowiedzieć nt. "ACTA"?
Być może fałszywe są te doniesienia, jednak doszło do mnie cos takiego:
"W Polsce, za tydzień (tj. 26 stycznia 2012), rząd ma podpisać ACTA czyli europejską wersję SOPA i PIPA. Dostawcy Internetu zostaną zobowiązania do wyłączania dostępu do określonych stron czy dostarczania WSZELKICH informacji na temat działalności użytkownika Internetu. Np. podgląd naszej poczty, rozmów itd."
Od razu widać, nieznajomość mechanizmów podejmowania decyzji formalnych, choć może takie zwroty są wynikiem wiedzy tajemnej... W każdym razie, czy rzeczywiście ustawa taka, będzie skutkowała w/w konsekwencjami? Pragnąłbym zauważyć, ze zakucie każdego w kajdanki znacznie zmniejszyłoby liczbę kradzieży, w związku z czym przyczyniłoby się do ochrony własności prywatnej!(http://www.newsweek.pl/polska/rzad--polska-podpisze-acta-26-stycznia,87385,1,1.html)

Sytuacja hipotetyczna:
-Nie ma dyscypliny partyjnej, głosuje Pan za czy przeciwko?
Być może wnioskuję ze złych przesłanek, wtedy prosiłbym o wskazanie ich.

Pozdrawiam
Student

Przeczytam tekst umowy, wtedy będę mieć własna opinię. Jak już wiem sprawa dotyczy nie tylko i chyba nie przede wszystkim internetu. A swoja drogą: wiara, że bez takiej umowy stosowne służby nie będą mieć dostępu do naszej poczty, rozmów, itd wydaje mi się naiwna.


2012-01-19
Absolwent SGH pisze: Panie Rektorze,

Podobno zrezygnowal Pan z pelnienia funkcji Senatora SGH, czy mozna zapytac o powod rezygnacji?

Zrezygnowałe z funkcji dziekana Kolegium, bo zostałem powołany na Przewodniczącego Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Znowelizowana Ustawa PoSzW wyklucza łączenie takich funkcji. A ponieważ dziekani z urzedu są członkami Senatu SGH, to przestałem też - po 21 latach - być senatorem SGH. Ale uczestniczę w pracach Senatu Uczelni jako przedstawiciel SGH w PKA.


2012-01-19
profesor doktor habilitowany pisze: Dlaczego posługuje się Pan tytułem profesora, kiedy go pan nie posiada. W istocie jest Pan doktorem habilitowanym i pracuje Pan NA STANOWISKU profesora.

W PO to w ogóle chyba co drugi uważa, że ma tytuł profesorski. Bartoszewski, który ma formalnie wykształcenie średnie - zdaną maturę, każe tytułować sie profesorem, bo jakiś uniwersytet w niemczech jako byłemu wieźniowi obozu koncentracyjnego nadał HONOROWY tytuł profesora.

Ciekawe, dlaczego w mediach nie tytułowano jak "profesora" bartoszewskiego śp. Andrzeja Leppera - który miał nadane dwa doktoraty honoris causa uniwersytetów ukraińskich i rosyjskich.

Nigdy nie posługiwałem sie tytułem naukowym.


2012-01-10
Tweety pisze: http://wyborcza.biz/Waluty/1,111023,10934344,Prezes_SNB_podal_sie_dymisji__Frank_lekko_w_gore.html

Pan zdaje się nie widział problemu w sprawie senatora Misiaka. Jak widać w cywilizowanych krajach mają na ten temat inne zdanie.

Co to znaczy "sprawa senatora Misiaka"? Został oczyszczony przez sądy i media go gremialnie musiały przepraszać za oszczerstwa i pisanie kłamstw. W tym przypadku są fakty, a tam były pomówienia.


2012-01-02
Student pisze: Witam,

Panie Profesorze, jakie prognozy na przyszły rok?
Czy uda się liberałom zwyciężyć i posiąść rząd dusz, ponazywać ulice imionami Krzysztofa Dzierżawskiego i Mirosława Dzielskiego, czy jednak zwyciężą siły czerwoności i Rzeczpospolita ugrzęźnie w piaskach ciągnących ją na śmietnik historii.


Pozdrawiam
Student

?? Jeśli to pytanie na serio, to wybory samorządowe dopiero za parę lat więc decyzje o nazwach ulic będą w tym roku podejmować wybrani niedawno. Co do "sił czerwoności": niestety, zmiany w mentalności nie zachodzą zbyt szybko. Nie na darmo Mojżesz wędrował tak długo po pustyni.. Ale liczę na edukację ekonomiczną. Może duża część kont indywidualnych inwestorów nie jest aktywna, ale jednak są faktem.


2011-12-29
Gość serwisu pisze: no to jestesmy w domu . dziekuje serdecznie. obeszlo sie bez szukania.a oto mi chodzilo .

Cieszę się.


2011-12-26
Gość serwisu pisze: Panie senatorze, ma Pan całkowitą rację. Byłem przekonany, że Pan to wie, poniewaz jest Pan osobą zorientowaną w tematyce szkolnictwa wyższego, wiec odważyłem sie kierowac takie pytanie do Pana .Nie mozna sie wszystkim interesowac, to oczywiste.W takim razie szkoda, bo nigdzie nie mogę znalezc. Oczywiscie, poza tym jak ponizej.
Ukończona szkoły pana ministra Rostowskiego :
University of London, School Of Slavic And East European Studies, Ekonomia i Historia - magister (1973)
University of London, London School Of Economics And Political Science, Ekonomia - magister (1975)
Ukończona szkoła pana ministra Sikorskiego :
University of Oxford, Filozofia, Nauki Polityczne i Ekonomia - Bachelor of Arts, Master of Arts (1986)

O to ciekawe. Jeśli "magister" to przedtem musiał być "bakałarz", bo na tych kierunkach studia są dwu stopniowe. No i jeśli "magister" to studia raczej dwu letnie. "Bakałarz" natomiast jest od sześciu do ośmiu semestrów, ale oczywiście niekoniecznie na tym samym kierunku.


2011-12-20
Gość serwisu pisze: skoro pan nie wie czy ministrowie Sikorski i Rostowski ukonczyli swoje licencjaty 3,4,5,czy 6 letnie studia w Wielkiej Brytanii. to w takim razie rozumiem to w sposob nastepujacy :informacja o osobie publicznej jest utajniona ?

To chodziło o to bym poszukał tej informacji? Nie wiem, bo mnie to nie interesowało.


2011-12-17
Student pisze: Witam,


Panie senatorze, jest Pan osobą zorientowaną w tematyce szkolnictwa wyższego, kieruję się więc do pana. Czy w takich Szkołach jak Szkoła GH, prawnym byłoby udostępnienie WSZYSTKICH(albo znacznej puli) przedmiotów ze studiów magisterskich na licencjat, co przywróciłoby realnie swobodę dysponowania czasem na studiach magisterskich oraz ukończenie ich tak jak dawniej po 4 latach? Pytam z ciekawości, bo mi już te zmiany nie byłyby w stanie pomóc.

Z góry dziękuje za odpowiedź. I czekam, cały czas, aż wreszcie przejmie Pan władzę w tym państwie...

Pozdrawiam
Student

Dobre pytanie. Zacznę od tego, że ustawa (po nowelizacji) mówi, że studia licencjackie trwają CO NAJMNIEJ sześć semestrów. Oznacza to, że mogą trwać cztery lata lub dłużej. Dawniej studia magisterskie w SGH planowane były na 5 lat, ale znaczącej części studentów wystarczały 4 lata. Piąty rok (choć nie koniecznie piaty w kolejności) wykorzystywali na wyjazdy zagraniczne, zrealizowanie przedmiotów do drugiego kierunku, pracę w organizacjach studenckich, itd.
Co do udostępnienia przedmiotów z poziomu II studentom studiów licencjackich. Moim zdaniem - formalnie - nie ma problemu. Ale: muszą być zachowane sekwencje przedmiotów i pewnie wymaga to (w SGH) zmian w systemie WD.


2011-12-15
Gość serwisu pisze: powracajac do Pana odpowiedzi "Według moich informacji w różnych krajach europy to od 3 do 6 lat studiów... prosze o odpowiedz :czy ministrowie Sikorski i Rostowski ukonczyli swoje licencjaty 3,4,5,czy 6 letnie studia w Wielkiej Brytanii?

Nie wiem.


2011-12-04
Gość serwisu pisze: Czy w PO znane i czytywane są dzieła klasyków liberalizmu, a w szczególności "Dawny ustrój a rewolucja" Alexisa de Tocquevilla?

Zapewne, ale ja czytuję klasyków ekonometrii: Maddala, Goldberger, Theil, Green...


2011-11-18
Gość serwisu pisze: Kopacz - Marszałkiem Sejmu, Gowin - Ministrem Spawiedliwości, Mucha - Ministrem Sportu. Po tym zaskoczyć nas może już chyba tylko Nergal jako kandydat na ambasadora w Watykanie.

Nergal nie jest z PO. Mucha jest od zarządzania, a Gowin też jest menedżerem. Przypomnę że M.Czakański - kiedyś minister zdrowia - nie był lekarzem. Chodzi o kompetencje zarządcze.


2011-11-14
Weronika Sokół, studentka pisze: W myśl poprawki wniesionej przez Pana do Ustawy o Dostępności do Informacji Publicznej, możliwe będzie ograniczenie prawa do informacji publicznej ze względu na "ochronę ważnego interesu gospodarczego państwa" w dwóch przypadkach - gdy osłabiałoby to pozycję państwa w negocjacjach np. umów międzynarodowych, też w ramach Unii Europejskiej oraz można ograniczać dostęp do informacji by chronić interesy majątkowe państwa w postępowaniach przed sądami czy trybunałami. Skąd pomysł na takie właśnie poprawki w nowelizacji? Czy nie obawia się Pan, że urzędnicy zakrywając się tą klauzulą będą odmawiać udzielenia informacji?

Nie, bo z treści poprawki wynika, że ograniczenie jest czasowe: do momentu wykorzystania tej informacji (a chodzi o np. ekspertyzy prawne i instrukcje negocjacyjne). Czy wyobraża sobie Pani w jakiej sytuacji "negocjacyjnej" jest przedstawiciel polskiego Rządu jadący np. do Moskwy negocjować umowę np. gazową jeśli wcześniej na żądanie organizacji pozarządowej musiał udostępnić instrukcje do takich negocjacji?
Skąd pomysł na taki zapis? Z przepisów innych krajów Unii Europejskiej. Anglicy maja około 30 wykluczeń w dostępie do informacji publicznej. Zgodnie z moją poprawką będą tylko dwa.


2011-11-09
Tentaculat pisze: Oglądałem w TV głosowanie Rady Krajowej PO nad koalicją z PSL. Kto za? Wszyscy. Kto przeciw? Nie widzę. Nie przypomina to Panu czegoś?

To nie Parlament, w którym są różne ugrupowania, ale jedna partia, wiec jednomyślność jest naturalna. Szczególnie w tak ogólnej sprawie. W zwykłych sprawach, tzn głosowaniach nad poprawkami do ustaw ju tak nie jest. Sam płaciłem kary za głosowanie inaczej niż wytyczne...


2011-11-07
Patrycja Murawska pisze: Szanowny Panie,

jestem studentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Mamy taki przedmiot jak dziennikarskie źródła informacji,w jego ramach zostało zlecone nam zadanie, mianowicie - w jakich okolicznościach została zmieniona ustawa o dostępie do informacji publicznej? Dziękuję za odpowiedź.

Z poważaniem
Patrycja Murawska, II rok UMK

??? W normalnych okolicznościach pracy Parlamentu. Sejm przyjmuje projekty ustaw, a Senat - zgodnie z Konstytucją - w ciągu 30 dni może je przyjąć bez poprawek, wprowadzić poprawki, albo odrzucić.


2011-11-01
Muammar Gaddafi pisze: Szanowny Panie Senatorze

Czy jest Pan zadowolony, że ministrem finansów dalej pozostanie Jacek Rostowski - licencjusz ekonomii (3 lata studiów)? Pytam Pana jako doktora habilitowanego nauk ekonomicznych. Czy to w ogóle nie jest kuriozalne, aby ministrem finansów była osoba, która ma tak słabe wykształcenie? Podobnie Pan Sikorski, który również ma za sobą tylko 3 lata studiów, zna TYLKO 1 jezyk obcy i robi z siebie wielkiego gwiazdora. Z całym szacunkiem ale nawet PiS gdy był u władzy wystawił na stanowisko wicepremiera ministra finansów Panią profesor Zytę Gilowską. Czy w Platformie nie ma lepszych kandydatów na stanowisko ministra?? W ogóle jestem zawiedziony składem rządu Platformy. Przy waszym rządzie, rząd PiSu można nazwać eksperckim - profesor Meller, profeor Gilowska, profesor Legutko, profesor Szyszko, profesor Religa...nawet Jarek Kaczyński jest doktorem nauk prawnych. Uprzejmie proszę o odpowiedź na pytanie i nie zasłanianie się tym, że za skład rządu odpowiada premier. Pytam Pana jako członka rządzącego ugrupowiania, Senatora.

Na marginesie dodam, ze patrząc na to kto jest w rządzie, kto jest we władzach partii, wygląda na to, że Donald Tusk nie lubi madrzejszych od siebie. Może powinien Pan poszukać sobie innego ugrupowania, w którym zostałby Pan wykorzystany (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) i doceniony. To wielka szkoda dla Państwa, dla nas wszystkich marnować taki skarb jakim jest Pan. POzdrawiam i liczę na szybką odpowiedź

Po pierwsze: skąd ta pewność że, licencjat to trzy lata studiów? Według moich informacji w różnych krajach europy to od 3 do 6 lat studiów...
Po drugie: wielu prezesów firm światowych nie ma tytułów zawodowych.
Po trzecie: Czakański był moim zdaniem dobrym ministrem ale spotkał się ze ścianą...
A konkludując: kompetencje merytoryczne nie są/ nie muszą być jedynym kryterium.
Także POzdrawiam.


2011-10-21
mieszkanaka wawra pisze: Mam takie pytanie mieszkam w wawrze od 15 lat i z wielkim bólem serca muszę stwierdzi ,iż w sprawie usprawnienia dotyczącego wykonania kanalizacji w cześci wawra nieskanalizowanej (ewentualnie zrobienia dla tej części podczyszczalni ścieków i dołaczenia jej do oczyszczalni,która istnieje na cześci wawra gdzie jest kanalizacja w ramach projektu unijnego dotyczacego ochrony srodowiska, takie projekty o ilę sie orientuje mogą być sfinansowane w 100 %) z przykrością stwierdzam ze od 15 lat się nic w tej sprawie nie zmieniło. Dodam, ze głosowałam na Pana z nadzieją że może coś sie zieni: "by żyło się lepiej". Ponadto dodam, ze z chęcia włączyłabym się w działania władzy lokalnej w mojej dzielnicy, gdyby była taka mozliwosć.

z poważaniem
mieszkanka wawra przy ul. Mydlarskiej

Szanowna Pani,
przekazałem Pani list do środowiska PO w Wawrze, to ich (WASZA!!) rola: działać w Dzielnicy!


2011-10-19
Gość serwisu pisze: A czy zna Pan pochodzenie swojego nazwiska? Trochę mało was w Polsce:

http://www.moikrewni.pl/mapa/kompletny/rocki.html

No i z francuskiego też to nie za bardzo brzmi...

Geny dziedziczy się zarówno po mieczu jaki po kądzieli... A co do Rockich: jestem z tych z Żoliborza.


2011-10-13
Gość serwisu pisze: Cytuje pan na swojej stronie wyborczej Jana Tuwima, polskiego Żyda. Czy może pan odpowiedzieć wprost: czy jest pan polskim Żydem?

Nie jestem. Jeden z moich przodków był natomiast oficerem napoleońskim, który został w Polsce po odwrocie spod Moskwy, bo się zakochał w Polce spod Skierniewic. Stąd te dominujące francuskie geny.
Cytuję Tuwima, bo to piękny wiersz o Warszawie.


2011-10-10
Flown2 pisze: Gratuluję! Przyznaję, że namówiłem rodzinę do głosowania na Pana Profesora (jestem absolwentem SGH za Pana rektorskich czasów). Jednocześnie pytam jakie plany na przyszłą kadencję - TOP 3 do realizacji jeśli można :) Gratuluję i pozdrawiam

Po pierwsze: DZIĘKUJĘ!!!
Co do absolwentów: gdy pewnego dnia stałem na rogu Wałbrzyskiej i Puławskiej z ulotkami, podszedł do mnie wyborca, który powiedział "Chcę panu podziękować za wykształcenie moich dzieci...". To miłe, że rodzice cenią sobie Uczelnię, która przez kilka lat była dla ich dzieci drugim domem.
Co do planów na tę kadencję: dalsze zmiany w prawie szkolnictwa wyższego, sprawy żeglarskie i sprawy służby cywilnej. A ze spraw ogólnych: wzrost gospodarczy i ułatwienia dla przedsiębiorców.


2011-10-08
Gość serwisu pisze: szkoda że nie wypełnił pan ankiety serwisu www.mamprawowiedziec.pl, ankieta taka została do Pana wysłana. Serwis ten pozwala nam, wyborcom, w systematyczny sposób poznawać i porównywać stanowiska kandydatów. Osobiście oczekuję, że kandydaci będą wychodzić wyborcom naprzeciw w ten sposób. Szkoda, że Pan tego nie zrobił.

Też żałuje, ale w toku kampanii wyborczej spotkałem się z tak wieloma osobami i z tak licznymi rozmawiałem, że zabrakło czasu na wypełnienie ankiety. Ale myślę, że Ci, którzy chcieli poznać me poglądy mogli poczytać moje wypowiedzi na tym forum, a także na innych forach.


2011-10-05
Gość serwisu pisze: "Jako były Przewodniczący Rady Służby Cywilnej wierze w kompetencje urzędników państwowych." - to chyba żart...Nie widzi pan co się dzieje w polskiej biurokracji?
"A po trzecie w biznesie w koszty wlicza się koszty reprezentacji, ale są one limitowane." - niech pan sobie sprawdzi te limity i porówna ze swoimi wydatkami.
"I tylko w przypadku ważnego interesu państwa" - a kto o tym będzie decydował, czy to ważny interes...polityk. Ktoś potem sprawdzi, czy rzeczywiście był taki ważny, czy ochraniał prywatne interesy posłów?

1) Biurokracja to coś innego niż Korpus Słuzby Cywilnej.
2) Moje wszelkie wydatki sa regularnie badane przez stosowne służby i zgodne z przepisami.
3) Nie polityk, tylko urzędnik, który będzie musiał napisać odmowę dostępu do informacji, wskazać nazwiska osób wystepujących w postepowaniu z tym związnym oraz uzasadnić. A odmowe taka można poddać ocenie Sądu. A nie będzie to z pewnością dotyczyć posłów, bo oni nie negocjują umów miedzynarodowych i nie reprezentują Skarbu Państwa przed sądami. Tylko taki jest zakres poprawki.


2011-10-01
Wyborca pisze: Panie Senatorze,

bardzo proszę w imieniu swoim i moich licznych znajomych o podanie powodu zgłoszenia poprawki do ustawy o dostępie do informacji publicznej stwarzającej władzom i różnym instytucjom szerokie możliwości odmawiania udzielania informacji publicznej pod pretekstem naruszenia ważnego interesu gospodarczego państwa.

Po drugie - dlaczego Pan jako senator, który teraz prosi o głosy między innymi Ursynowian, niegdy chyba nie zorganizował z nimi spotkania na temat skandalicznych praktyk obecnych władz Warszawy pod kierownictwem H.Gronkiewicz-Waltz w dziedzinie gospodarki gruntami a dokładniej bezprawnego pobierania przez miasto opłat za wieczyste użytkownie gruntów, do których miasto nie ma praw? Jeśli jako senator Pan o tym nie wie, to świadczy to bardzo źle o Pan zainteresowaniu codziennymi sprawami swoich sąsiadów.

I po trzecie - czy nie ma Pan innych argumentów za ponownym wybraniem Pana niż powoływanie się w ulotce wyborczej na pierwszym miejscu na AK-owską przeszłość ojca? Bo chyba nie walczył on o takie państwo jak obecnie, do istnienia jakiego przykłada Pan rękę choćby poprzez zgłoszenie poprawki do ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Zacznijmy od treści poprawki:
Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na ochronę ważnego interesu gospodarczego państwa w zakresie i w czasie, w jakim udostępnienie informacji:
1) osłabiłoby zdolność negocjacyjną Skarbu Państwa w procesie gospodarowania jego mieniem albo zdolność negocjacyjną Rzeczypospolitej Polskiej w procesie zawierania umowy międzynarodowej lub podejmowania decyzji przez Radę Europejską lub Radę Unii Europejskiej;
2) utrudniłoby w sposób istotny ochronę interesów majątkowych Rzeczypospolitej Polskiej lub Skarbu Państwa w postępowaniu przed sądem, trybunałem lub innym organem orzekającym.

Zwracam uwagę na określenie: w czasie i w zakresie, oraz na to, że sprawa dotyczy postępowań przed sądem lub negocjowania umowy międzynarodowej. I tylko w przypadku ważnego interesu państwa. Nie widzę podstaw do zarzutu, że poprawka "stwarza ... szerokie możliwości".
Co do bezprawnego pobierania opłat przez miasto: to sprawa dla samorządu lokalnego.
Co do treści ulotki: nie powołuję się na wojenne losy mego Ojca, ale wskazuję skąd pochodzę.


2011-09-29
nie błądzi pisze: Dlaczego zdacydował sie Pan wystąpić w spocie PiS? ("nie ma biednych krajów, są tylko źle rzadzone"). Czy to jakaś zemsta za słabe miejsce na liscie platformy????

...nie spodziewałem się tylko, że zaraz za mną będzie występować Prezes Kaczyński;)


2011-09-27
Stanisław Lipski pisze: Witam,
panie profesorze, trafiłem na ciekawy artykuł http://myszkaandmiki.nowyekran.pl/post/27947,stracilismy-21-niepodleglosci. Tradycyjnie próbują zrzucić na Pana wszystkie grzechy ziemskie, ale sama sprawa wygląda bardzo ciekawie, tym bardziej że nie chodzi o odległą historię a o czasy obecne.

P.S. Absolutnie nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale wiem że Rosja bardzo lubi wykorzystywać swoje możliwości ekonomiczne do osiągania celów politycznych.

Artykuł ciekawy, ale poprawka do ustawy o informacji publicznej nie ma z tym NIC wspólnego, bo dotyczy tylko spraw toczonych przed sądami i negocjacji umów miedzynarodowych i tylko na czas postepowań w sądach lub do momentu podpisania umowy. A swoja drogą polska, państwowa firma kupuje (kupiła?) licencję na gaz łupkowy w Kanadzie.


2011-09-18
Gość serwisu pisze: uważam,że takim sposobem zgłoszenia poprawki na koniec kadencji szkodzi Pan niestety bardzo Platformie Obywatelskiej tuż przed wyborami. Jeżeli musieliście to uchwalić to trzeba to było zrobić po wyborach - jeśli przegracie sami będziecie wiedzieli mniej co robi rząd (oczywiście wszystko pod hasłem dobra państwa). TO NIEWYBACZALNY BŁĄD - odbiera Pan i koledzy tysiące głosów Platformie

Zgłosiłem poprawkę bo jestem przekonany do jej potrzeby i słuszności. Zapraszam do zapoznania się z jej treścią i uzasadnieniem (są na mych stronach wyborczych www.rocki2011.pl w sekcji "aktualności"). Przekona się pan, że: 1) nie ma to nic wspólnego z ograniczeniem informacji o działaniach rządu, 2) zabezpiecza interes Polski w postępowaniu przez sądami i trybunałami, 3) w istotny sposób OGRANICZA możliwości utajniania informacji. A więc sprzyja jawności!


2011-09-18
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze !
Interesują mnie konkretne Pana "dokonania" w kadencji która właśnie upłynęła. Nie to co podjęła PO i jej parlamentarzyści wspólnie i co się udało, ale to co osobiście Pan jako Senator Rzeczypospolitej Polski( nie Polskiej bo Polska nie jest w nazwie naszego Państwa przymiotnikiem, określającym właściwość Rzeczypospolitej a to Rzeczpospolita jest podrzędnym członem nazwy określającym ustrój Państwa Polska i czas by po kilkudziesięciu latach ten notoryczny błąd wyprostować) może zapisać na swoje konto.
Pytanie 2: Czy wie Pan jak liczne są izby parlamentu RFN i jaka jest liczebność administracji państwowej federalnej i samorządowej, tego naszego liczącego 80 milionów ludności sąsiada i czy nie sądzi Pan, że polscy politycy powinni skorzystać z tych reguł a nie mówić dużo o redukcji administracji a potem zmniejszać ją na samych dołach, bezpośrednio obsługujących obywatela czyli akurat tam gdzie już od lat jest jej niedobór? z wyrazami szacunku dla Pana Profesora J.S.

Ad.1. Polityka jest grą zespołową. Bez poparcia Klubu nie byłoby dokonań. Ale jeśli pyta Pan o ustawy nad którymi szczególnie pracowałem (jeszcze przed ich wejściem do parlamentu) i wnosiłem poprawki już na etapie senackim, to były to: Ustawa o Sporcie, nowelizacja Prawa o Szkolnictwie Wyższym, nowelizacje ustaw: o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, o żegludze śródlądowej, o dostępie do informacji publicznej. Byłem tez sprawozdawcą Komisji Spraw Zagranicznych wielu ustaw w sprawie ratyfikacji umów międzynarodowych (np. ostatnio układ UE z Serbią i umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania z Cyprem).
Ad.2. Różne kraje maja różne modele parlamentarne i administrację centralną oraz samorządową. U nas administracja samorządowa znacząco wzrosła (niestety) ale wynika to z obsługi środków europejskich i zamówień publicznych. Z tych samych powodów wzrastało zatrudnienie w wielu instytucjach (np. uczelniach wyższych).


2011-09-18
Joanna Bendnarek pisze: Panie Senatorze,

W związku z uchwaloną nowelizację ustawy o dostępie do informacji publicznej powiedział Pan w wywiadzie przeprowadzonym przez Tomasza Machałę: „jeśli w dokumentach publicznych są zawarte na przykład scenariusze negocjacji – to one nie mogą być upublicznione, bo to by szkodziło interesom skarbu państwa”. Proszę zatem o podanie przykładów konkretnych sytuacji, w których dotychczasowe(tj. przed nowelizacją) regulacje dotyczące dostępu do informacji publicznej naraziły interes skarbu państwa.

Z poważaniem,
Joanna Bendnarek

Zamiast przykładu, zacytuję fragment mego uzasadnienia:
"Udostępnienie instrukcji negocjacyjnej i ewentualne przekazanie jej partnerowi traktatowemu postawiłoby polską delegację w gorszej pozycji negocjacyjnej jeszcze przed rozpoczęciem rozmów. Ponadto, zgodnie ze zwyczajem międzynarodowym, do momentu podpisania umowy jej tekst nie jest podawany do informacji publicznej, w celu uniknięcia dezinformacji oraz prób ingerencji w proces negocjacyjny. Podobnie jak w przypadku instrukcji negocjacyjnych w rozumieniu ustawy z dnia 14 kwietnia 2000 r. o umowach międzynarodowych, udostępnienie intrukcji negocjacyjnych przedstawicielom organów administracji rządowej uczestniczących w pracach Rady Europejskiej oraz Rady Unii Europejskiej i jej organów przygtowawczych wywołuje daleko idące konsekwencje, mogące bezpośrednio godzić w interesy finansowe Skarbu Państwa. Ponadto przekazanie takiej instrukcji do publicznej wiadomości przed zakończeniem prac nad daną kwestią w Radzie Europejskiej oraz Radzie Unii Europejskiej i jej organach przygotowawczych stawiałoby polską delegację w znacznie gorszej sytuacji negocjacyjnej w stosunku do pozostałych państw członkowskich oraz instytucji UE jeszcze przed rozpoczęciem rozmów, a także w toku procesu decyzyjnego."


2011-09-17
obywatel pisze: Panie Senatorze,
stracił Pan mój głos. Ograniczanie praw obywatelskich to nie jest coś, co można wybaczyć. Zwłaszcza panu. I jeszcze te brawa po przegłosowaniu - to jest szczyt bezczelności i buty. Oby stracił pan mandat senatora, bo teraz nie można nawet obrzucić pana jajkami.

Ciekawe, czy zna Pan treść poprawki? Nie było mnie na sali, ale zakładam że brawa bili Ci, którzy ją znali i doceniają jej istotę: upublicznienie ocen i analiz wykorzystywanych przez skarb państwa po wykorzystaniu przed sądem, a nie przed.


2011-09-17
były student pisze: Szanowny Panie Profesorze,

Jestem rozczarowany tym, że to Pan zgłosił skandaliczną poprawkę do ustawy o dostępie do informacji publicznej. Z przykrością informuję, że w najbliższych wyborach nie oddam głosu na Platformę Obywatelską ("obywatelską"!), mimo że zrobiłem to 4 lata temu.

Z poważaniem,
MS

...alternatywą jest wykorzystanie procedur wynikających z ustawy o informacji niejawnej. To by oznaczało nadawanie klauzul "poufne", "tajne"... i odcięcie opinii publicznej od tych informacji. Powtórzę, poprawka ogranicza CZASOWO dostęp do informacji.


2011-09-17
Ryszard Pastwa pisze: Szanowny Panie Senatorze,
czytam w Rzeczpospolitej Pana podobno słowa: "nie wierzę, by urzędnicy nadużywali tych uprawnień". Chodzi oczywiście o poprawkę Pana autorstwa, ograniczającą wolność obywatelską w zakresie dostępu do informacji dotyczących niektórych spraw publicznych.
Moim zdaniem słowa te DYSKWALIFIKUJĄ Pana jako polityka i naukowca, jeśli bowiem obserwuje Pan życie, z pewnością zauważył Pan, że urzędnicy (zwłaszcza w naszym kraju) zawsze dążą, być może mimowolnie, do nadużywania swych uprawnień. Jest to cecha nie tylko tej grupy zawodowej, ale jest.
Rozumiem, że jako polityk chciał Pan przypodobać się swej partii oraz Prezydentowi RP, ostatnio boleśnie doświadczonemu w związku z farsą wokół ekspertyz w sprawie OFE. Tak się nie godzi, Panie Senatorze.

Z poważaniem
Ryszard Pastwa

Jako były Przewodniczący Rady Służby Cywilnej wierze w kompetencje urzędników państwowych. A kontrola sądów nad ich decyzjami jest zapisana w Ustawie.
Dzięki tej poprawce informacje nie będą utajniane, a jedynie na pewien czas nie przekazywane opinii publicznej. A chodzi o na przykład o analizy i opinie wykorzystywane w toku negocjacji międzynarodowych. Moim zdaniem to ważne z punktu widzenia interesów skarbu państwa, a przecież to Nasze, Polaków państwo.


2011-09-17
gość pisze: Jak widzę ze zdjęć, jest Pan posiadaczem pięknej brody. Wygląda Pan zupełnie jak Ben Bernanke. Czy rozważał Pan kiedykolwiek zastąpienie Dr Bernanke na stanowisku szefa FED?

Nie. I dodam, że ten brodacz w spotach PiS to nie ja.


2011-09-16
ktuś pisze: W zasadzie to nie pytanie, a podziękowanie. Od wielu lat żenujący poziom "klasy" politycznej powoduje, że oddawanie głosu w wyborach sprowadza się do pytania, kto będzie bardziej szkodliwy, przeciwko komu powinienem oddać głos. Z tego względu w poprzednich wyborach parlamentarnych oddałem głos przeciw PISowi. Na Platformę, czyli PIS z ludzką twarzą. Od dłuższego czasu obserwowałem, że wasza partia w podobny sposób dąży do ograniczania wolności obywatelskich, zwiększania ilości podsłuchów, wzmacniania roli i władzy państwa kosztem obywatela. Mieliście po prostu nieco lepszy PR i sprawniej reagowaliście na głosy oburzenia, po kolejnych pomysłach. Dzięki pańskiej ostatniej poprawce do ustawy o dostępie do informacji publicznych, pozbyłem się wątpliwości. I choć być może dzisiaj się wycofacie w popłochu, ja już wiem. Nie będę głosował na PO. Dziękuję.

Ciekawi mnie czy zna Pan treść tej poprawki, czy tylko tekst z GW?


2011-09-15
Gość serwisu pisze: "Super Express" nazywa pana dziś "senatorem restauratorem". Gdzie pan jada takie posiłki na koszt podatników? 3000 zł za jedną "usługę gastronomiczną"? Dlaczego nie płaci pan ze swojej kieszeni? A może po prostu zafundował pan obiad bezdomnym? Wie pan że wydatków na konsumpcje nawet w biznesie nie można "wrzucać" w koszty?

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/senatorowie-trwonia-nasze-pieniadze-na-nauke-angielskiego-parkowanie-i-nawigacje-samochodowa_205309.html

Po pierwsze to nie "jedna usługa". Po drugie zgodnie z przepisami senatorowie dysponują funduszem reprezentacyjnym przeznaczonym na pokrywanie kosztów spotkań. A w sprawach związanych z pełnieniem mandatu senatora spotykam się z wieloma osobami. Fundusz taki jest potrzebny dla uniknięcia potencjalnego zarzutu, że senatorowi ktoś fundował kolacje.
A po trzecie w biznesie w koszty wlicza się koszty reprezentacji, ale są one limitowane.


2011-09-13
Oiom pisze: w poprzedniej odpowiedzi pisze Pan: "Nie znam projektów ustaw w tym zakresie."

To POzwolę sobie zadać pytanie - co Pan robi w tym Senacie, skoro nie orientuje się pan w projektach ustaw wnoszonych przez Pana ugrupowanie??

Proszę o odpowiedź a nie usuwanie tego pytania

W Senacie zajmuję się ustawami, które wpłynęły do Parlamentu lub które są inicjatywa senacką. A szczegółów prac poszczególnych ministerstw nie znam i to chyba naturalne? Na tym etapie prac wystarczy mi znać idee leżące u podstaw działania.


2011-09-11
Oiom pisze: Szanowny Panie Senatorze,

Przejrzałem przed chwilą nowy program Platformy Obywatelskiej i moją szczególną uwagę zwróciła zapowiedź wprowadzenia prawa decydowania o tym komu przekaże się swoją składkę zdrowotną. Brakuje tam jednak konkretów, stąd moje pytania:
1) Czy po wprowadzeniu proponowanych przez Was zmian będzie możliwe całkowite przejście na prywatnego ubezpieczyciela? Tj. zniknie obecny obowiązek płacenia 9 % od dochodów na NFZ?
2) Czy będzie istniał obowiązek podpisania umowy z jakimś ubezpieczycielem, tj. NFZ albo prywatnym? Czy też obywatel będzie miał prawo nie podpisać umowy z żadnym z ubezpieczycieli?
3) Czy w związku z proponowanymi zmianami NFZ będzie w większym stopniu niż dotychczas finansowany z budżetu państwa?

Nie znam projektów ustaw w tym zakresie. Zakładam jednak, że jeśli zmiany maja prowadzić do uruchomienia konkurencji miedzy wieloma ubezpieczycielami o składkę to nie będzie obowiązku płacenia do jednego. Cytuję z programu: "Konkurowanie o składkę Polaków stworzy motywację dla NFZ i innych publicznych i prywatnych funduszy do szukania świadczeniodawców najwyższej jakości usług..". Z tego wynika tez że obowiązek ubezpieczania się ma pozostać. Brak obowiązku ubezpieczenia prowadzi do żądania świadczeń od Państwa. W trzeciej sprawie: konkurencja ma dać niższe koszty.


2011-09-08
Joanna pisze: Jestem tegoroczną maturzystką. Od 01.10.2011.zamierzam podjąć studia licencjackie na kierunku filologia angielska (bezpłatne). W 2012 r. w przypadku poprawienia wyników matury chciałabym zmienić kierunek studiów na kierunek lekarski na Akademii Medycznej, równocześnie rezygnując z filologii angielskiej.
Czy będę musiała płacić za studia na Akademii Medycznej zakładając , że rozpocznę je w 2012/2013r. Czy całe studia na AM będą dla mnie bezpłatne, czy też w roku 2011/2012 wykorzystam 60 punktów ECTS i za jeden rok studiów medycznych będę musiała zapłacić ? Proszę uprzejmie o pilną odpowiedź której nie potrafię uzyskać w inny sposób ( między innymi nie otrzymałam odpowiedzi na to pytanie zadane na stronie kontaktowej MNiSW )c , a w najbliższym czasie muszę podjąć ostateczną decyzję.

odpowiedź z Ministerstwa jest taka:
Jeżeli rozpocznie Pani studia stacjonarne w uczelni publicznej bez wnoszenia opłat 1 października 2011 r. i po zaliczeniu pierwszego roku tych studiów przerwie je i rozpocznie 1 października 2012 r. studia stacjonarne na kierunku lekarskim na Akademii Medycznej będzie Pani mogła studiować bez wnoszenia opłat w ramach pozostałych punktów ECTS. Jeżeli wykorzysta Pani 60 punktów ECTS na kierunku filologia to będzie Pani zobowiązana do wniesienia opłaty za studia na kierunku lekarskim za brakującą liczbę punktów ECTS (60 punktów ECTS).


1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1732

Tutaj można zadać pytanie...


Biuro Senatorskie Marka Rockiego, pl. Jana Henryka Dąbrowskiego 5, 00-057 Warszawa, tel. (22) 892 06 95, fax (22) 892 06 95