Z archiwum Senatora RP

Z archiwum Rektora SGH

Z archiwum Dziekana KAE



Wyszukiwanie:      

1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1704

2005-08-17
Gość serwisu pisze: Ile udało się zebrać kandydatowi podpisów?

Około 4400.


2005-08-17
Gość serwisu pisze: Profesora Handkego?! A pamięta Pan skandal plagiatowy z nim w roli głównej? Proszę o komentarz.

Nie ma nic takiego w mojej pamięci. Jeśli chodzi o Jego odejście z Ministerstwa to było to związane z niedoszacowaniem kosztów podwyżek płac - zawiniły służby, a minister odszedł.


2005-08-16
Gość serwisu pisze: Chciałbym się odnieść do wypowiedzi gościa serwisu nt. wyprzedaży majątku narodowego. Spotkałem się już kilkakrotnie z podobnymi poglądami i pragnę, jeżeli to możliwe, bez wdawania się w jałową polemikę, przedstawić za pośrednictwem Pańskiego serwisu swój pogląd na ten temat. Podstawowym pytaniem, jakie tu należy postawić, to takie, czy Polska byłaby w stanie w tak krótkim czasie stworzyć w miarę już nowoczesną, ale co najważniejsze, wciąż dynamicznie rozwijającą się gospodarkę. O ile się nie mylę, to na początku transformacji Polska nie dysponowała ani wystarczającą bazą kapitału, technologii ani ludzi (niestety). O ile ten ostatni brak mogliśmy dość łatwo nadrobić, to dwóch pierwszych bez inwestycji zagranicznych już nie byliśmy w stanie. Naturalnie, proces prywatyzacji obarczony był wieloma błędami, jakim np. było sprzedanie niemal całego sektora bankowego bez zapewnienia pewnych narzędzi wpływu na ten sektor (bo te, którymi obecnie dysponuje NBP i RPP są niewystarczające biorąc pod uwagę siłę przetargową banków matek "naszych" banków). Aczkolwiek druga strona medalu jest taka, że nasz sektor bankowy. Mimo że ciągle oferuje dość drogie produkty, jest bardzo nowoczesny i dysponuje elastyczną, szeroką ofertą. Również jego bezpieczeństwo, dzięki wsparciu kapitałowemu spółek-matek jest duże. Inne wynaturzenia to np. sprzedaż narodowego operatora telekomunikacyjnego innemu operatorowi narodowemu. Jest tego sporo. Mimo tych błędów, trzeba stwierdzić wprost, że ogólny obraz prywatyzacji i urynkawiania gospodarki jest pozytywny. Nie można mieć np. pretensji do sklepów wielkopowierzchniowych, że zabijają osiedlowe odpowiedniki. Jest popyt - jest podaż. Jeśliby klienci woleli robić zakupy w małych sklepikach, to je by tam robili. Widać jest jednak odwrotnie. To samo się tyczy motoryzacji. W tej chwili Polska jest jednym z ważniejszych dostawców części i komponentów motoryzacyjnych i jednym z najbardziej znaczących producentów nowych aut w regionie. I to mimo kulejącej sprzedaży na krajowym rynku. A teraz proszę sobie wyobrazić krajowego producenta, który miałby wyprodukować i wypromować nowe auto za granicą - nie ma szans. Szacunkowy koszt takiej operacji to co najmniej 1 mld USD na sam proces technologiczny. A rozbudowa sieci poddostawców, dystrybutorów, kampania marketingowa nieznanej bądź co bądź marki? Proszę mi wskazać narodowego producenta w tej części Europy, który bez wsparcia wielkiego koncernu jest w stanie zaoferować taki produkt? (Ubiegając - Powszechna składka na narodowego producenta jest co najmniej śmieszna.) Skoda należy do Volkswagena, Dacia - Renault, nawet Lada (współpraca z GM) - jest to w dzisiejszych realiach bardzo trudne. Jedyne o co możemy mieć pretensje to to, że nie potrafiliśmy znaleźć odpowiedniego partnera do FSO (a z tego co wiem, zainteresowanie nim na początku lat 90-tych przejawiał VW - nie spodobał się decydentom w Polsce i w rezultacie zdecydował się na współpracę ze Skodą). I niech to będzie podsumowaniem mojej nieco przydługiej wypowiedzi.

No właśnie. I dodam, że wolny rynek oznacza według mnie, że kapitał zagraniczny i krajowy działają na identycznych zasadach.


2005-08-16
Gość serwisu pisze: Niedawno napisał Pan: "według mnie PiS nie jest partią prawicową". Czy mógłby Pan w takim razie napisać w kilku słowach jaka to jest partia wg Pana?

W poglądach na gospodarkę? Socjalistyczna.


2005-08-16
Gość serwisu pisze: "Obecnie żadna partia nie prezentuje mojego poglądu dotyczącego spraw szkolnictwa wyższego. Być może po rozmowach ze mną zmienią zdanie...". A jeśli nie zmieni?

Mam dużą siłę przekonywania i dużo wiem na ten temat. Szczegóły w serwisie informacyjnym rektora.


2005-08-16
Gość serwisu pisze: Kto wg Pana najbardziej by się teraz nadawał na Ministra Edukacji? Czy ma Pan jakiegoś "kandydata"?

Z ministrów najbardziej ceniłem profesora Handkego, byłego rektora AGH i tego ministra, który rozpoczął reformę edukacji. To byłby dobry minister w obecnych czasach.


2005-08-16
Gość serwisu pisze: Z którego miejsca będzie JM startował do Senatu???

W przypadku senatorów nie ma "miejsc na liście", po prostu PO zgłasza dwu kandydatów. Senatorów z Warszawy ma być czterech.


2005-08-16
Student pisze: Pytanie gościa serwisu o majątek narodowy jest absurdalne.
1) sieci komórkowe w Polsce nie istniały i pewnie by nie powstały gdyby nie inwestycje zagraniczne,
2) Ford jest amerykański, a Seat należy od dawna do grupy Volkswagena.

No właśnie.


2005-08-16
Gość serwisu pisze: Wracając do kwestii wyprzedaży majątku. Co mogę powiedzieć na polskie inwestycje na wschodzie, bo o tych w Niemczech nie za wiele wiem (poza kontrowersyjnym wykupieniem przez Orlen niedochodowych stacji od BP :) ? Panie profesorze, nie ta skala! Naprawdę chciałbym dożyć czasów, kiedy będę mógł iść w Polsce do polskiego banku, kupić dobry polski samochód, który będzie się również dobrze sprzedawał na zachodzie, czy mieć w kieszeni polski telefon komórkowy, obsługiwany przez polskiego operatora. Chciałbym iść do polskiego hipermarketu (Tesco, Geant, Carrefour, Leclerc - jakie to polskie nazwy, prawda?), gdzie spotkam zadowolonych z płacy i pracy ludzi, a nie wykończone kasjerki i młodych ludzi, którym dano w Polsce szansę pchać wózki u zachodniego kapitalisty, bo na inną pracę nie mają co liczyć. Chciałbym, żeby jak w Hiszpanii prosperowały sklepy osiedlowe, lokalne gdzie nie ma anonimowości, właściciel wita i się uśmiecha, a nie padały jak grzyby po deszczu po otwarciu kolejnego zachodniego hipermarketu. Chciałbym również usłyszeć, że to z Anglii do Polski ciągną tłumy do pracy, a nie odwrotnie. Wie Pan, że do Anglii wyjechało od wejścia do UE 100 tys. Polaków za chlebem? Wie Pan, że wśród nich wielu absolwentów SGH, którzy nie znaleźli pracy w Polsce i tam podają piwo w pubach? A propos pubów chciałbym, żeby zagranicą było polskie piwo w sprzedaży, podobnie jak zachodnie zalało Polskę. W zasadzie zresztą nie ma już polskich browarów, zostały jakieś małe, lokalne typu lubelska "Perła", choć nie jestem pewien czy i jej już nie sprzedano. Jest jeszcze coś polskiego? Dokąd zmierzamy?

Jesteśmy świadkami globalizacji i to nie tylko nasz problem. Inna skala? No pewnie, od czegoś trzeba zaczynać, a nasza gospodarka praktycznie zaczyna być kapitalistyczna. Inni ćwiczą to już kilka dziesiątków lat.


2005-08-16
Gość serwisu pisze: Kto Pana zdaniem wygra wybory prezydenckie? Jak Pan ocenia 10 lat prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego? Czy uważa Pan, że "Gazeta Wyborcza" jest pismem obiektywnym, czy też służącym interesom układu z Magdalenki, którego ojcem chrzestnym jest jej redaktor naczelny?

W pierwszej sprawie: poczekajmy na ocenę historii. W drugiej: każda gazeta ma jakiś swój własny pogląd na świat i z tego powodu nie jest obiektywna. Moim dziennikiem jest "Rzepa", tam znajduję lektury nawet, jeśli poglądy są dyskusyjne...


2005-08-15
Gość serwisu pisze: Komu pan kibicuje w piłce nożnej w Warszawie? Legii czy Polonii?

Jako były legionista, oczywiście Legii.


2005-08-15
Student pisze: Sprawdziłem panie profesorze. Z obecnych na glosowaniu posłów PO wszyscy byli ZA nowa Ustawa o Szkolnictwie Wyższym, a wiec nie może Pan zaprzeczyć, ze w kwestii Szkolnictwa ma Pan pogląd przeciwny do partii, z której Pan startuje. Co więcej: przeciw był tylko PiS i kola prawicowe, a wiec czy nie powinien Pan z ich list ubiegać się o mandat senatora? Pytam absolutnie bez złośliwości. Po prostu dziwi mnie, ze w Pana głównej dziedzinie prezentuje Pan kompletnie inny pogląd niż "Pana partia".

Po pierwsze bliższe mi są poglądy PO niż PiS na gospodarkę, po drugie PiS miał swój projekt Ustawy. Obecnie żadna partia nie prezentuje mojego poglądu dotyczącego spraw szkolnictwa wyższego. Być może po rozmowach ze mną zmienią zdanie...


2005-08-15
Student pisze: W jaki sposób można się zapisać do Pańskiego sztabu wyborczego? Jeśli trzeba poroznosić jakieś ulotki lub też w inny sposób wesprzeć Pańską kandydaturę to ja to z przyjemnością to zrobię dla dobra Ojczyzny!

Zapraszam do współpracy, zgłoszenia przyjmuje szef mojego sztabu wyborczego Michał Spychalski: michalspychalski@tlen.pl


2005-08-15
Student pisze: Niech się JM nie przejmuje tymi 3000 podpisów i wakacjami:) Wielu studentów na pewno przyjedzie złożyć podpis:) Zresztą można zamieścić listy w internecie, potem każdy może wydrukować i przesłać:))) Może tylko jakieś info na sgh.waw.pl :)

Nie chcę wykorzystywać sgh.waw.pl do kampanii wyborczej i dlatego powstał ten serwis. A dla studentów (nie tylko SGH), którzy nie są z Warszawy, ale w stolicy studiują porada. Jeśli chcecie Państwo głosować w Warszawie, to trzeba:
- albo wziąć (na podstawie rejestru wyborców lub spisu wyborców) zaświadczenie o prawie do głosowania w miejscu pobytu w dniu głosowania,
- albo poprosić o dopisanie do spisu wyborców, ale powinien to zrobić w urzędzie gminy (w której chce głosować) nie później niż 10 dni przed dniem wyborów.


2005-08-15
Studentka pisze: Jestem zameldowana w Trójmieście, więc nie miałam przyjemności popisać się na liście PO z Pana nazwiskiem, ale zrobił to mój narzeczony. Ja za to będę głosować w Warszawie i z całą pewnością otrzyma Pan mój głos. Powodzenia!

Dziękuję!


2005-08-15
Student pisze: Witam Pan Rektora :) Informacja o Pańskim kandydowaniu do Senatu, to świetna decyzja! W końcu Senat będzie miał w swoich szeregach osobę wykształconą, kompetentną, która wie co mówi :) Ciekawe czy Pan Senator będzie zabawiał na korytarzach swoich kolegów swoimi ciekawymi historyjkami z życia SGH. Chyba nie ma studenta, który by nie lubił ich słuchać w przerwach na ekonometrii :) Dziękuję za włożoną wieloletnią pracę w rozwój uczelni. Obecnie pracuję w wakacje stąd nie mogę przyjechać pod uczelnię ot tak sobie, więc kolejne pytanie? W jakich godzinach "urzęduje" Pana sztab wyborczy na uczelni? Moje pytanie jest takie: Czy będąc Senatorem zostanie Pan na uczelni?

Jestem wybrany na Dziekana Kolegium Analiz Ekonomicznych, mam zaplanowane wykłady w SP, SD i SZ i nie mam zamiaru z nich rezygnować. Być może zmienią się tematy pracy dyplomowych, do tej pory część dotyczyła analiz tego, co dzieje się na uczelni (ostatnio np. statystyczna analiza związków pomiędzy promotorami a recenzentami), a - jeśli zostanę senatorem - to tematy będą służyły analizom makroekonomicznym...


2005-08-15
Gość serwisu pisze: Czy pytania tutaj są trudniejsze, niż pytania w serwisie rektora? :-)

Są inne, bo dotyczą nie tylko problemów szkolnictwa wyższego.


2005-08-15
Gość serwisu pisze: Czy jest pan za prywatyzacją wszystkich polskich szkół wyższych?

Myślę, że prywatyzacja nie jest konieczna. Wystarczy wprowadzić inne zasady finansowania. W mojej opinii, Państwo powinno finansować ("kupować”) konkretne usługi edukacyjne. Wszyscy rozumieją to, że dla pewnej grupy studentów studia są miejscem realizacji hobby, a nie miejscem do zdobywania wiedzy i umiejętności pożytecznych dla tych, którzy te studia opłacają (czyli dla podatników).


2005-08-15
Gość serwisu pisze: Co Pan sądzi o korupcji w polskiej piłce nożnej, roli PZPN i jeśli deklaruje Pan zajęcie się sportem to, co zrobić w tych sprawach?

Myślę, że zasadniczą sprawą jest przyjęcie do wiadomości, że w swej zasadniczej części sport nie jest już tym, czym był w dawno minionych latach, a stał się po prostu biznesem. Zamiast o "działaczach" powinno się mówić o menedżerach sportu (to ciekawa odrębna dziedzina wiedzy), nawiasem mówiąc SGH w porozumieniu z PKOL uruchamia studia podyplomowe w tym zakresie.


2005-08-15
Gość serwisu pisze: Pytanie zasadnicze: czy jest Pan za postulowaną przez PO likwidacją Senatu i zmniejszeniem liczby posłów? Czy też będzie w przypadku PO tak samo jak w przypadku SLD, które Senat chciało likwidować, tylko wtedy, kiedy miało tam mniejszość za kadencji 1997-2001? A potem jak z deklaracjami Millera było każdy widział. Są oczywiście inne pomysły na rolę Senatu - np. przeniesienie do niego komisji śledczych, celem oddzielenia ich od doraźnej walki politycznej, do której bliżej posłom, czy też przeniesienie na jego forum spraw zagranicznych i likwidacją komisji sejmowej dot. tego. Jakie jest Pana zdanie?

Myślę, że pożyteczne jest postępowanie dwu instancyjne, a więc Senat jest potrzebny. Z drugiej strony, konieczne jest obniżenie kosztów funkcjonowania Państwa, a Parlament kosztuje...


2005-08-15
Gość serwisu pisze: Tym razem chciałem na początek oddać szacunek! Odpowiada Pan jednak na wszystkie pytania :-) Wycofuję porównanie do rywinowego "W odpowiedzi odmawiam udzielenia odpowiedzi". Mam kolejne pytanie. Co Pan sądzi o sprzedaży polskiego majątku narodowego firmom zagranicznym po 1989 roku? Czy wie Pan, że nie ma w Polsce juz praktycznie polskich banków? Polskie filmy telekomunikacyjne (sieci stacjonarne, komórkowe) są w rękach inwestorów zagranicznych. Nie ma polskich fabryk produkujących samochody. Wyprzedaje się huty, kopalnie. Nie sądzi Pan, że nie podbili nas przed 60 lat i nie rozebrali, jak za czasów szlacheckich, to teraz dzięki klasie próżniaczej (politykom) kupili? Był Pan kiedyś na lotnisku w Paryżu? Wszystkie samochody używane przez obsługę są francuskie - Peugeoty. W Londynie - brytyjskie Fordy. W Hiszpanii - Seaty. W Polsce? Czy Pan też dołączy do grona polityków wmawiających tym biednym Polakom, że to są inwestycje z korzyścią dla nich, ta sprzedaż majątku? Czy Pan, jako ekonomista wie, że inwestuje się, po to żeby zarobić? Że zachód zarabia na tym kraju krocie, zostawiając biednym ludziom tu marne grosze? Przepraszam za długie pytanie, ale na ten temat można by pisać w nieskończoność.

Życie i gospodarka są bardziej złożone. Taki na przykład bardzo brytyjski ROVER był już niemiecki, był japoński, a teraz szuka kolejnych inwestorów. Oczywiście to, co najlepsze w Polsce powinno być pod polską kontrolą, ale w epoce biznesu globalnego autarkia nie daje możliwości rozwoju. No i co Pan powie o ekspansji polskich firm kupujących lub budujących fabryki w Rosji, na Ukrainie, w Afryce Południowej lub Niemczech?


2005-08-15
Łukasz pisze: Panie Profesorze, czy w przyszłym rządzie przewiduje Pan możliwość objęcia funkcji szefa któregoś z resortow związanych z gospodarka (np. ministerstwa finansow)? Bo cos mi się wydaje ze PO wiąże z Panem plany wykraczające poza pełnienie przez Pana funkcji senatora. Pytanie drugie dotyczy politycznej prognozy, a mianowicie czy nie sadzi Pan ze PiS (jak wiadomo zwolennik państwa opiekuńczego) w przyszłej koalicji z PO będzie blokować liberalne reformy gospodarcze? Czy kompromis w kwestiach gospodarczych przyszłych koalicyjnych partnerów nie doprowadzi do "średnio" wolnorynkowych reform i tak naprawdę niewiele zmieni, co w konsekwencji może doprowadzić do negatywnego odbioru przez społeczeństwo? I na koniec czy nie sadzi Pan, że partie pokroju SLD, SDPL, Samoobrona, PIS i LPR, biorąc pod uwagę ich gospodarcze postulaty, to ta sama socjalistyczna drużyna (chyba tylko poglądy na prywatyzacje je różnią)?

Po pierwsze nie było takich rozmów i nie mam takich zamiarów. Po drugie: z tego właśnie powodu do Sejmu powinno wejść jak najwięcej osób mających poglądy "wolnorynkowe".


2005-08-15
Gość serwisu pisze: Co spowodowało, że człowiek uprawiający zawód z założenia wolny od patologii rozumu, jaką jest polskie życie polityczne zapragnął kontynuacji władzy na tak wysokim szczeblu ryzykując upapranie się w mało społecznie sprawiedliwy program PO?

Senat nie jest organem rządzącym... No i zamiast "sprawiedliwości społecznej" wolę po prostu "sprawiedliwość".


2005-08-13
Gość serwisu pisze: Panie profesorze. Przeciwko nowej Ustawie o szkolnictwie wyższym zagłosował tylko PiS i koła prawicowe. Pozostałe partie (w tym PO) ustawę poparły. Czy wiec nie lepiej Panu - głównemu krytykowi ustawy, kandydować z list PiSu lub Domu Ojczystego?

Po pierwsze: PiS miał własną wersję ustawy i dlatego odrzucał inną. Po drugie: ja nie jestem członkiem PO, to PO popiera moja kandydaturę do Senatu. I na koniec: według mnie PiS nie jest partią prawicową.


2005-08-13
Gość serwisu pisze: Dlaczego nie odpowiada Pan na wszystkie pytania? Prawie połowa była niewygodna? Ilość znalezionych rekordów: 20 ilość rekordów w bazie: 32. Brakuje odpowiedzi na 12 pytań. "W odpowiedzi, odmawiam odpowiedzi" (c) Rywin?

Tak, jak w serwisie rektorskim: odpowiadam, w miarę wolnego czasu, a ponieważ odpowiadam sam, to tempo udzielania odpowiedzi nie jest nadzwyczajne (przyznaję to z bólem). Nie ma niewygodnych pytań, czasami tylko trzeba dobrze pomyśleć nad odpowiedzią.


2005-08-13
Gość serwisu pisze: Czy brakuje jeszcze podpisów?

Praktycznie nie brakuje, ale nadwyżka jest mile widziana...


2005-08-13
Student pisze: Pisze Pan: "Moja decyzja była o kilka miesięcy wcześniejsza. Może to J.Oleksy wziął przykład..." A to ciekawe, bo jak parę miesięcy temu pytałem, czy chce Pan wejść do wielkiej polityki, to odpowiedział Pan, że ten kierunek go nie interesuje.

Pytał Pan w Serwisie Informacyjnym Rektora, a tam nie było miejsca na deklaracje polityczne...


2005-08-13
Gość serwisu pisze: Ile podpisów udało się jak dotąd zebrać?

Osobiście? Około tysiąca. Poprzez znajomych około półtora tysiąca.


2005-08-13
Gość serwisu pisze: Szanowny Panie Rektorze. PO opowiada się za radykalnym zmniejszeniem podatków. OK, ale czy w obecnej sytuacji III RP nie powinniśmy mówić raczej o cięciu wydatków. Czy "odpaństwowianie" szkolnictwa jest dobrym pomysłem? Co Pan sądzi o pomyśle prof. Anny Radziwił, czyli o wprowadzeniu opłat za studia na uczelniach państwowych?

Jeśli chodzi o odpaństwowienie uczelni to na pierwszym miejscu stawiałbym uwolnienie programów nauczania. W tej chwili określa je Minister. Za jakość dyplomu powinna odpowiadać wydająca go uczelnia, a nie Państwo. W sprawie odpłatności: jestem zwolennikiem idei współpłatności za studia.


2005-08-13
Gość serwisu pisze: Panie Rektorze, czy jest Pan przekonany, że warto angażować się w politykę akurat z Platformą Obywatelską? Pan od lat popierający Janusza Korwina Mikke, wspiera uciekinierów z Unii Wolności, partii która po 1989 roku dogadała się z komunistami/socjalistami i przejęła władze w Polsce? Nie widzi Pan paranoi polskiej polityki? Unia Wolności -> PO, SLD -> SDPL. Przemalowywanie się tych samych twarzy? Donald Tusk, jakkolwiek to sympatyczny człowiek, miał już swoją szansę w polityce. Wiele obiecywał jako polityk KLD w latach 90. Co z tych obietnic zostało spełnione? Pan, człowiek uczelni, niezaangażowany do tej pory w politykę, mógłby z powodzeniem spróbować w Polsce stworzyć coś nowego. Na miarę. PO to pójście na łatwiznę. Dogadanie się z układem z Magdalenki. Szkoda.

Nie widzę nic złego w tym, że poglądy i przynależności partyjne ewoluują. Bo to raczej ewolucja niż rozpaczliwe skoki pomiędzy różnymi opcjami. Samemu lub w małej grupie trudno coś zdziałać, wiem to dokładnie z doświadczeń rektorskich...


2005-08-13
Gość serwisu pisze: Szanowny Panie! Czy mógłby Pan w kilku "treściwych" punktach określić najistotniejsze sprawy, jakimi chciałby się Pan zajmować w trakcie sprawowania kadencji oraz pokrótce zaprezentować swoje, jakie stanowisko wobec nich Pan zamierza zająć? Jak też skomentowałby fakt, iż jako wykładowca i wciąż Rektor najlepszej, bądź co bądź, uczelni ekonomicznej w kraju startuje Pan z listy partii, która jak dotąd nie zaprezentowała własnego programu wyborczego poza sławetnym, acz dosyć kontrowersyjnym 3x15? Jak do programu PO mają się deklarowane przez Pana jeszcze kilka lat temu poglądy zbieżne z poglądami pana Korwina Mikke i jego partii?

Mam zamiar zajmować się sprawami, na których się znam: edukacja, gospodarka, sport. Brak formalnego programu nie oznacza braku poglądów, a te są prezentowane w różnych miejscach. No i właśnie poglądy UPR i PO są w - moim zdaniem - w sprawach gospodarczych nie sprzeczne.


2005-08-13
Gość serwisu pisze: Szanowny Panie Rektorze, przeczytałam Pana życiorys i jestem zdumiona Pana aktywnością począwszy od najmłodszych lat. Natomiast nie wiele wypowiada się Pan na temat swoich poglądów, założeń programowych. W jakich dziedzinach życia gospodarczego widzi Pan konieczność przeprowadzenia zmian. Z przyjemnością dowiedziałabym się więcej na temat Pana rodziny. Chciałabym, żeby przekonał mnie Pan bardziej, że powinnam poprzeć Pana kandydaturę do Senatu.

Jestem zwolennikiem swobód obywatelskich, wyrazem tego jest miedzy innymi obecny system studiów w SGH: powszechny indywidualny tok studiów obowiązujący wszystkich i nakładający na każdego odpowiedzialność za dokonane wybory. Swoboda działań, ograniczenie licencjonowania, obniżenie podatków - to chyba zasadnicze cele w zakresie gospodarki. Rodzina? Żona jest absolwentką SGGW (technologia rolno-spożywcza), a córka absolwentką stosunków międzynarodowych w SGH.


2005-08-13
Gość serwisu pisze: Ponawiam pytanie, które składałem za pośrednictwem serwisu rektora SGH, a które chyba gdzieś się Panu zawieruszyło: Czy zarządzenie w sprawie elektronicznych wersji prac dyplomowych należy odbierać jako świadectwo Pana nastawienia do zasady neutralności technologicznej państwa? Jako senator będzie Pan miał zapewne okazję głosować nad ustawami, które wpłyną na kształt społeczeństwa informacyjnego w Polsce. Dla dobrego jego dobrego funkcjonowania, zwłaszcza w aspekcie eGovernment (kontaktów instytucji publicznych z obywatelami) zasada neutralności technologicznej jest sprawą najwyższej wagi. Tymczasem, Pana zarządzenie jest złamaniem tej zasady, gdyż zmusza studentów do korzystania z konkretnych rozwiązań informatycznych, a przynajmniej do korzystania z zamkniętego, niedostępnego formatu zapisu danych. Nie jest to wcale rozwiązanie konieczne, gdyż na przykład na UW analogiczne zarządzenie nie ogranicza wyboru studentów oraz umożliwia korzystanie z otwartego i dostępnego formatu. Jak wynika z przekazanych przez Pana wyjaśnień pracownika uczelni, przesłanką do wydania zarządzenia w jego obecnym kształcie była wygoda pracowników uczelni. Czy należy to również odbierać jako Pana rozumienie roli instytucji publicznych - nie służba użytkownikom (obywatelom), ale własna wygoda? Pana dotychczasowe działania wskazują, że zdaje Pan sobie sprawę ogromnych możliwości, jakie dają technologie informacyjne (czego dowodem jest ta strona, serwis rektora, wirtualny dziekanat SGH, e-learning itp.). Co ciekawe, formularze do zbierania podpisów poparcia kandydatury udostępnia Pan nie tylko w jednym formacie... Problem jednak w tym, że instytucje publiczne nie mogą sobie pozwolić na całkowitą dowolność w korzystaniu z tych technologii - szczegółowe zasady zawiera chociażby ustawa o informatyzacji, którą zignorował Pan wydając zarządzenie. Czy ignorancja prawa szkodzi senatorom?

Czym innym są decyzje w skali mikro, czym innym ustawy. W uczelni decyzje mają charakter zarządczy, a nie sterujący. Z opinii prawnych, jakie mam zarządzenie nie łamie prawa.


2005-08-13
Gość serwisu pisze: W latach 1977-89 był Pan członkiem PZPR. Jak mógłby Pan się odnieść do tego faktu? Czym motywowana była decyzja o wstąpieniu do partii? Czy dziś żałuje Pan tej decyzji?

Wtedy myślałem, że jest to droga do naprawy Państwa. W SGPiS było to miejsce dobrych dyskusji.


2005-08-11
Magister Ciekawski pisze: 1. Jak się ma Pana kandydowanie do Senatu z list partii, która w swojej kampanii opowiada się za likwidacją tejże instytucji? Z jednej strony będzie Pan reprezentował i stał na straży dobrego imienia Izby Wyższej a z drugiej według założeń PO będzie Pan jej likwidatorem. 2. Nie lepiej od razu startować do Sejmu? 3. Czy w przypadku sukcesu nie będzie się Pan czuł urażony określeniem "klasa próżniacza" tak forsowanym przez lidera partii, z której Pan startuje? Bynajmniej nie wygląda Pan na człowieka próżnego.

1. Nie widzę tu sprzeczności. Senat jest i pozwala działać, a plany likwidacji drugiej izby są na razie planami. 2. Póki istnieje druga izba to w niej widzę swoje miejsce. 3. Dziękuję za opinię, że nie jestem "próżny", ale też nie jestem próżniakiem.


2005-08-11
Gość serwisu pisze: Jestem na stałe zameldowany w Warszawie od dzisiaj :) i bardzo chciałbym podpisać na Pana liście do Senatu. Nie mam jednak dowodu osobistego (czeka się ok. 3 tygodnie). Może mnie Pan jakoś pocieszyć? Może jednak jest jeszcze szansa...

Skoro "Gość serwisu" sam nie może, to w ramach "pocieszenia" niech zbierze podpisy innych znajomych osób mających już zameldowanie w Warszawie i dowód :)


2005-08-10
Ciekawski pisze: Czy na Pana decyzję o kandydowaniu do Senatu w jakiś sposób wpłynął fakt, że nie tak dawno temu na ten odważny krok zdecydował się sam Józef Oleksy?

Moja decyzja była o kilka miesięcy wcześniejsza. Może to J. Oleksy wziął przykład...


2005-08-10
Gość serwisu pisze: Szanowny Panie Rektorze, chciałbym się dowiedzieć jak się Panu podoba wizja koalicji z arcyciekawym posłem Macierewiczem.

Nie widzę nic kłopotliwego w takiej koalicji.


2005-08-10
Gość serwisu pisze: Mam dwa pytania: 1. wydawało mi się patrząc na pewne Pana działania podczas pełnienia funkcji rektora SGH, że popiera Pan program UPR i Janusza Korwin-Mikkego ? Czy moje wrażenie było mylne? Czemu zdecydował się Pan na start właśnie z listy PO? Czy tylko dlatego, że start z listy UPR nie gwarantuje wejścia do parlamentu? 2. miałem wrażenie, że nie jest Pan specjalnym zwolennikiem nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Ustawa ta jednak cieszy się szerokim poparciem wśród Platformersów. Czy nie ma tu pewnej rozbieżności między opinią Pana a oficjalnym programem PO, zwłaszcza, że kwestia szkolnictwa wyższego jest jedną z kwestii, którą chciałby się Pan zająć w senacie?

1. Poglądy UPR dotyczące gospodarki są nie sprzeczne z programem PO, a wejście do Parlamentu daje możliwości działania. 2. Nie wszyscy mają takie doświadczenia w reformowaniu uczelni jak ja i dlatego nie wszyscy widzą zagrożenia, jakie niesie ta ustawa. Swoich poglądów nie ukrywałem - czego dowodem jest to pytanie - a PO je zaakceptowała popierając moją kandydaturę.


2005-08-10
Gość serwisu pisze: Do kiedy można zbierać podpisy poparcia? Potrzebuje ich Pan jeszcze, czy już uzbierał Pan odpowiednią ilość i możemy sobie odpuścić?

Podpisów jeszcze brakuje, oczekuję na nie do piątku.


2005-08-10
Gość serwisu pisze: Dlaczego przekopiował Pan do niniejszego forum część postów z forum Rektora SGH?

Bo dotyczą wyborów, a nie uczelni. Z tego powodu nie uważam za stosowne wykorzystywania serwisu uczelnianego.


2005-08-10
Gość serwisu pisze: Czy będzie Pan popierał wprowadzenie odpłatności za studia dzienne na państwowych uczelniach?

Jeśli to będzie element zmian w generalnych zasadach finansowania szkolnictwa wyższego - tak. Popieram ideę współpłatności za studia.


2005-08-02
Gość serwisu pisze: Jak to "Uczelnia ma dobry stan finansów"? To w takim razie dlaczego myślą przewodnia wyborow nowych władz było bardzo wysokie zadłużenie SGHu (30 mln zł. jeśli dobrze pamiętam) i "fatalna sytuacja finansow" jak to wszyscy powtarzali w kampanii?

Jeśli bank dał uczelni kredyt w tej kwocie (a dał) to znaczy, że uczelnia jest obecnie w dobrej kondycji finansowej i w ocenie banku będzie też w przyszłości. Bo kredyt to nie darowizna!


2005-08-02
Gość serwisu pisze: Jak kandydowanie z Platformy - partii, która na każdym kroku głosi jak ważne w zyciu sa zasady i moralność, ma się do prostego faktu, ze przez 6 lat tolerował Pan ściąganie?

Na moich egzaminach nie tolerowałem, ale nie miałem w uczelni władzy absolutnej...


2005-08-02
Gość serwisu pisze: To tak do wiadomości Pana rektora. Platforma Obywatelska jednogłośnie poparła nowa Ustawę o Szkolnictwie Wyzyszym - te, którą Pan tak bardzo krytykuje... Skoro program partii w Pana dziedzinie jest przeciwny do Pana poglądów to jak może Pan startować z jej list?!

Z tego, co wiem, nie jednogłośnie. Co więcej PO nie ma "programu" w tej sprawie. A w innych sprawach poglądy mam zbieżne.


2005-08-02
Gość serwisu pisze: Czy cała wrzawa medialna wokół problemu nierównego traktowania "historyków" miała na celu zapewnienie Panu bezpłatnej kampanii wyborczej? Patrząc na mierne efekty i niepotrzebne rozbudzenie nadziei "historyków" mam prawo podejrzewać, że tak.

Działania, które podejmowałem były przed decyzją o wyborach i miały na celu "wyprostowanie" problemu. Brak reakcji ze strony MENiS działa na moją niekorzyść, więc trudno mówić o kampanii wyborczej...


2005-08-01
Gość serwisu pisze: Czy uważa Pan, że w obliczu tego, w jakim stanie znajduje się obecnie uczelnia, kandydowanie do Senatu jest godnym posunięciem?

Przyznam, że nie rozumiem. Uczelnia ma dobry stan finansów, cieszy się dobra opinią, w rankingach zajmuje czołową pozycję, budujemy nowy budynek, itd... Myślę, że moja wiedza o systemie edukacji i gospodarce będzie pożyteczna w Senacie.


2005-08-01
Gość serwisu pisze: Szanowny Pan Rektor zbiera podpisy. Proszę zdradzić gdzie i kiedy można złożyć swój autograf.

Przypomnę, że w tej sprawie podpisy mogą składać jedynie stali mieszkańcy Warszawy. Ale w dniu głosowania, ci którzy nie są zameldowani w Warszawie mogą wykorzystać stosowny dokument "przenoszący" miejsce głosowania do Warszawy.


2005-08-01
Gość serwisu pisze: Czy Pan Rektor zamieści w swoim serwisie gdzie będą zbierane podpisy pod Pańską kandydatura do senatu oraz w jakich godzinach? Chętnie się podpiszę!!!

Na razie, w godzinach pracy Punktu Informacyjnego w gmachu Głównym.


2005-08-01
Paweł pisze: Ja też podpisze się pod Pańską kandydaturą! A może można swój podpis wysłać listownie? To dla studentów z dalekich regionów, którzy musieliby przemierzyć setki kilometrów, aby poprzeć Pana Rektora...

Tym, którzy zechcieliby zbierać podpisy pod moją kandydaturą wysyłam elektronicznie stosowne formularze. Potem, mogę je "odebrać" np. zeskanowane.


1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1704

Tutaj można zadać pytanie...


Biuro Senatorskie Marka Rockiego, pl. Jana Henryka Dąbrowskiego 5, 00-057 Warszawa, tel. (22) 892 06 95, fax (22) 892 06 95