Z archiwum Senatora RP

Z archiwum Rektora SGH

Z archiwum Dziekana KAE



Wyszukiwanie:      

1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1741

2005-09-13
Jeremi Czarnecki pisze: "Zupełnie na serio myślałem, by z mojej strony słychać było Niemena Sen o Warszawie (C. Niemen, M. Gaszyński)." Zupełnie serio, cieszę się bardzo, że tak się nie stało. Myślę, że przyniosłoby to więcej negatywnych niż pozytywnych efektów (nie ukrywam, że życzę Panu sukcesu w wyborach). A przy okazji, cały czas mówi się w tej kampanii (a zwłasza PO, także Pańskimi ustami) o obniżeniu podatków, ale dla mnie o wiele bardziej interesujące byłoby ograniczenie deficytu budżetowego i efektywniejsze wydatkowanie środków z państwowej kiesy. Kiedyś, podczas dosyć kameralnego spotkania, Jan Rokita powiedział, że (w przeciwieństwie do parlamentarzystów SLD, chwalących się ilością uchwalonych ustaw podczas mijającej kadencji) chciałby się móc po następnej kadencji pochwalić ilością ZLIKWIDOWANYCH aktów prawnych. Zamiast tego, z telewizji mogę się dowiedzieć, że Donald Tusk pracował fizycznie, a jego dziadek był w AK (nie żeby mi to przeszkadzało, ale deficytu to nie obniży). Nie słyszę też protestów ze strony kandydatów PO, kiedy to PiS wymyśla kolejne fantastyczne urzędy do walki z tym i owym (bezrobociem, korupcją, wyzyskiem i Bóg wie czym jeszcze). Nie słyszę celów sformułowanych w postaci poziomu wydatków Państwa, PKB, inflacji, nie mówiąc już o bardziej szczegółowych. W ogóle nie mogę sobie przypomnieć żadnego konkretnego rozwiązania proponowanego przez PO (poza podatkami 3x15). Nie mówię, że takowych rozwiązań i takowej woli PO nie ma. Chodzi mi o to, że nic o tym nie słyszałem. Nawiasem mówiąc, dowiedziałem się o tym, że Pan kandyduje całkowicie przez przypadek, czy raczej ciekawość - równie dobrze mógłbym się o tym przekonać dopiero otrzymawszy kartę do głosowania. Nie otrzymałem od Pana, ani od żadnego innego kandydata, emaila (ma Pan mój adres), listu ani telefonu. Nikt nie zechciał mi się przedstawić osobiście, zaprezentować swojego programu, zaprosić mnie na spotkanie (informacje o spotkaniu na stronie to nie zaproszenie - zaproszenie wystosowuje się do konkretnej osoby). Oczywiście, i tak będę na Pana głosował. Ale gdybym otrzymał email od Profesora Wielowieyskiego, mocno bym się zastanowił.

Myśli pan, że wyborcy nie lubią Niemena? W sprawie NIEefektywnego wydatkowania środków z kasy publicznej mam zbyt wiele przykładów i to między innymi skłanianie do tego by mówić o konieczności zmian w zasadach finansowania szkolnictwa wyższego. Sam słyszałem, że jedna z uczelni (parę lat temu) osiągnęła sukces zmniejszając bazę transportową do czterdziestu jednostek! Co oni robią z czterdziestoma samochodami!?!?! A mają sukces, bo wcześniej było tych samochodów więcej. Przyjmuję zarzut, że nie ma głośnej (kosztownej!) kampanii wyborczej. Proszę jednak zrozumieć, że automatyczne emaile do kilku tysięcy adresatów (tyle adresów mam w bazie adresowej) traktowałbym jako nadużycie (spam?) i dlatego tego nie robiłem. Czy prof. Wielowieyski ma taki serwis?


2005-09-12
gość serwisu pisze: Chciałbym zabrać głos w dyskusji na temat "niesprawiedliwości" podatku liniowego. Głównym argumentem jego przeciwników jest opinia - "bogatsi powinni płacić więcej". Tylko, że w podatku linowym osoba zarabiająca więcej płaci więcej. Moim zdaniem sprawiedliwość oznacza, że każdy wpłaca do wspólnej kasy taki sam procent swoich dochodów. Jeżeli Kowalski zarabia dwa razy więcej od Nowaka to powinien do tej kasy wpłacać dwa razy więcej. W przypadku obecnego systemu Kowalski może wkładać do tej kasy cztery razy więcej! Tylko, że tego nikt nie zauważa. Ludziom, którzy kiedyś włożyli dużo pracy w swoją edukację, czy rozwój swojej firmy odbierane są teraz owoce ich pracy pod pretekstem sprawiedliwości społecznej. Pamiętajmy też, że wszyscy poważni ekonomiści (czyli nie pokroju "specjalistów" Samoobrony) zgodnie twierdzą że propozycja PO jest najkorzystniejszą dla polskiej gospodarki. A co do niebezpieczeństwa powiększenia się dziury budżetowej? Wystarczy spojrzeć na efekty ostatniej obniżki CITów. Zresztą bardzo ciekawie zostało to opisane w dzisiejszej GW (sobota 10 września). Uprzejmie proszę o zamieszczenie mojej opinii w serwisie i odniesienie się do niej, liczę, że będzie ona początkiem szerszej dyskusji na temat.

Skutki (pozytywne) widać u kilku naszych sąsiadów...


2005-09-12
Jeremi Czarnecki pisze: Miło mi, że moja interpelacja została uwzględniona :D
Pozdrawiam, życzę miłego weekendu i powodzenia,
Jeremi Czarnecki

Naprawianie błędów uważam za oczywiste.


2005-09-11
jenga pisze: Ja w związku pytania zadanego przez kogoś czwartego września. Zauważyłem, że niektórym Konstanty Miodowicz kojarzy się z ubecką przeszłością. Z tego, co znajduję (http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstanty_Miodowicz), bo nie mogę tego pamiętać, K. Miodowicz w latach 1990-1996 pracował w UOP (dlatego ma stopień pułkownika). Były ubek nie mógł przecież pracować, i to z ramienia prawicy, w służbach specjalnych, zwłaszcza po ich dekomunizacji w 1990 roku. Proszę o potwierdzenie, ewentualnie zaprzeczenie.

Bierze mnie Pan za działacza PO, a tak nie jest. Ani nie zaprzeczę, ani nie potwierdzę, bo nie wiem.


2005-09-11
Gość serwisu pisze: Panie Profesorze! Wiem, że nie powinienem zadawać tego pytania w tym miejscu, ale serwis rektora juz nie działa. Mnóstwo osób z niecierpliwością czeka na tegoroczne statystyki rekrutacyjne. Mógłby Pan podać jakąś orientacyjną datę ich ogłoszenia?

Jeśli chodzi o "ogólne" statystyki, to przygotowuje je Biuro Promocji i Informacji - jak słyszałem maja być juz niedługo. Jeśli myśli Pan wynikach według liceów (czyli o rankingu liceów) to pracuje nad zestawieniem wyników tegorocznych z zeszłorocznym, bo interesuje mnie na ile "stare" kryteria znajdują potwierdzenie lub zaprzeczenie w wynikach nowej matury.


2005-09-11
Gość serwisu pisze: Prosiłem o wymienienie WSZYSTKICH organizacji. A Rotary Club? Należy pan? Co to za organizacja?

Formalnie należę do Rotary Club Warszawa Wilanów, ale od prawie roku - stwierdzam to z ubolewaniem - nie uczestniczę w spotkaniach. Zgodnie ze statutem celem tego stowarzyszenia jest prowadzenie i propagowanie działalności społecznej, działanie w służbie społeczeństwu, kształtowanie i pielęgnowanie wysokiego etycznego poziomu zawodowego członków Klubu w ich działalności gospodarczej i wykorzystywanie jej do działalności społecznej, propagowanie idei służby dla społeczeństwa. W skali międzynarodowej Rotary International jest stowarzyszeniem przedsiębiorców i ludzi różnych zawodów z całego świata, które świadczy pomoc humanitarną, promuje wysokie normy etyczne w każdym zawodzie i pomaga budować dobrą wolę i pokój na świecie. Klub Rotary Wilanów opiekuje się sie m.in sierocińcem w Konstancinie, wspierając go środkami finansowymi zbieranymi ze składek i przedsięwzięć charytatywnych.


2005-09-11
Gość serwisu pisze: Ano właśnie, jeszcze jedno - czemu nie ma Pan w swoim serwisie takiej cudnej melodyjki, jak Pana kontrkandydat J. Ferdynand Olszewski?
PS. Przy okazji, w razie opublikowania pytania, chciałbym polecić wszystkim odwiedzającym stronę w/w J. Ferdynanda i wysłuchanie cudownej melodyjki, która z pewnością skłoni ich do głębokiego przemyślenia decyzji wyborczych.

Zupełnie na serio myślałem, by z mojej strony słychać było Niemena "Sen o Warszawie" (C. Niemen, M. Gaszyński).


2005-09-11
Gość serwisu pisze: Mam pytanie: jakie są Pana zdaniem główne różnice programowe między PO i PiS? Pytam przede wszystkim o program gospodarczy.

Widać to w spotach reklamowych, ale określę to tak: różnica jest w sposobie dojścia do zmniejszenia obciążeń podatkowych.


2005-09-10
Gość serwisu pisze: Może pan wymienić wszystkie organizacje, do których pan należy czy w których pan działa? Ale dokładnie wszystkie.

Organizacje? AZS - należę i działam, PKOL - działam, KoLiber - należę, PTE - należę.


2005-09-10
Inquiry holder pisze: Jako dziekan KAE w jednej z odpowiedzi w serwisie informacyjnym użył Pan zwrotu "formalne kryterium". Czy w czasie, gdy zarządzał Pan szkołą, przy naborze np. do SHP stosował pan jakieś "formalne kryteria"? Jeżeli TAK, to jakie? Analiza wskazuje raczej na zastosowanie kryteriów nieformalnych. Nie publikowanie listy przyjętych potwierdza te podejrzenia. Czy ten styl zamierza Pan przenieść do pracy w Senacie?

Nie wiem, na czym opiera Pan (Pani?) swe sądy. Kryterium doboru osób uczestniczących w SHP była przydatność do pracy w tej specyficznej formie zatrudniania. Te zasady obowiązywały zresztą i wcześniej, od momentu powołania SHP, a więc mnóstwo lat przed moimi kadencjami.


2005-09-09
Gość serwisu pisze: Czy mógłby Pan napisać mi, jakie widzi zalety podatku liniowego, bo ja potrafię dostrzec jedynie same wady.. nie boi sie Pan ze wpływy do budżetu znacznie zmaleją, a tym samym najbiedniejsza część społeczeństwa nie będzie mogła liczyć na pomoc??

Według mnie podatki nie są jałmużną dawaną ubogim przez bogatszych, lecz składką na pokrycie kosztów funkcjonowania aparatu państwowego (armia, policja, sądownictwo, ...). Podstawową zaletą podatku liniowego jest to, że jego pobieranie jest tańsze i prostsze niż progresywnego. A czy wpływy zmaleją czy nie zależy od wysokości podatku... Z teorii ekonomii wiadomo, że im wyższe podatki tym niższe z nich przychody.


2005-09-08
Gość serwisu pisze: Witam, czy ma Pan własny program, z którym startuje w tych Wyborach, jeśli tak to jaki? Program PO, streszczony zresztą w trzech punktach, to trochę mało... A może Pański program jest jednak gdzieś na tej stronie, tylko ja go przeoczyłem? Jeśli tak, to proszę o podanie linka.

Nie ma szczegółów, mój temat to:
"Przywrócimy wartość wykształcenia w Polsce, zwiększymy autonomię szkół, wprowadzimy Bon Oświatowy".
Moim programem jest wykorzystanie doświadczeń w reformach programowo - organizacyjnych uczelni. Jeśli SGH jest uczelnia wyjątkową i dobrą (moim zdaniem: JEST) to czemu inne uczelni nie mają iść podobna drogą? Aby poszły, muszą nastąpić zmiany w systemie finansowania szkolnictwa wyższego, musi zmienić się sposób zarządzania uczelniami, a to wszystko jest związane z przepisami (w mojej opinii: krępującymi władze uczelni). Dajmy studentom swobodę wyboru, zrealizujmy zasady Deklaracji Bolońskiej o mobilności poziomej i pionowej!


2005-09-07
hubapSGH pisze: Witam serdecznie! Gratuluję wyboru - myślę, że wszyscy sympatycy SGH a także liczne grono studentów (bardzo zadowolonych z Pana dwóch kadencji) poprze Pana. Pytanie:
Czy ma Pan wizje, konkretne rozwiązania, by ułatwić start młodym ludziom, młodym małżeństwom? Mam na myśli preferencyjne kredyty, rozsądne budownictwo z kasy miast (np. osiedla na obrzeżach Warszawy, 2000zł za metr2), rozbudowa systemu doradztwa zawodowego na koniec gimnazjum (by wybrać dobrze liceum i mieć czas na zmianę decyzji - tak jak na SGH:)) inne pomysły?

Gratulacje? Trochę przedwcześnie... Co do pytania: zasadnicze dla mnie jest to, by młodym ludziom ułatwiać start zawodowy. Niższe koszty pracy - to możliwość zatrudnienia. Lepszy system uruchamiania nowych firm (polecam lekturę "Rzeczpospolitej" z 2 czerwca tego roku) to możliwość tworzenia nowych miejsc pracy. No i wykształcenie: dobrej jakości, zgodne z zainteresowaniami i oczekiwaniami rynku pracy. Doradztwo na koniec gimnazjum? Ciekawy pomysł, ale chyba robią to liczne periodyki. Wystarczy śledzić rankingi liceów, by wiedzieć czym się różnią.


2005-09-07
Gość serwisu pisze: Czy jest Pan jedynym kandydatem na senatora w okręgu w Warszawie popieranym przez PO?

Nie, jest nas dwóch. Drugim jest obecny Senator, Krzysztof Piesiewicz (mówimy o Warszawie, czyli okręg 18 w wyborach do Senatu RP).


2005-09-07
Gość serwisu pisze: Czy myśli Pan o kandydowaniu za kilka lat na najwyższy urząd w kraju?

Jeszcze nie myślę...


2005-09-05
Gość serwisu pisze: Ile kosztowało Pana rozmieszczenie swoich plakatów wyborczych na terenie SGH?

435 złotych i 54 grosze.


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Jak można Panu pomóc w kampanii wyborczej?

Zgłosić się do Szefa Sztabu, Michała Spychalskiego, najlepiej poprzez kontakt internetowy z tej strony.


2005-09-04
t. pisze: Założycielami PO byli Tusk (KLD), Płażyński (AWS) i Olechowski. Gdzie tu UW?
Wie Pan, ja tam akurat nie robię nikomu wyrzutu z tego tytułu, że ktoś był w UW. Natomiast mam pytanie - gdzie Pan był przez ostatnie kilka lat? KLD połączyło się z UW po wyborach z 1993. I Donald był w UW, choć niezbyt prominentnym politykiem. No i gdy w 2000 r. przegrał wybory na przewodniczącego UW to zabrał kolegów unitów z kongresową przeszłością i założył platformę.

Przez ostatnie sześć lat byłem w SGH.


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Jeśli Pan nie wie na kogo będzie głosował do Sejmu, to skąd się wziął button Andrzeja Halickiego na Pana stronie?

Bo jest z SGPiS. A buttonów będzie jeszcze kilka, bo są od osób mających bliskie mi poglądy.


2005-09-04
Kibic Polonii i liberał (odkąd pamiętam) pisze: Czarnocki wymyślił nazwę... POLONIA, a nie Czarne Koszule. Wystarczyło się wgłębić w tekst na wielkapolonia.pl (która NIE jest oficjalną stroną klubu) by to doczytać. Piłkarze zaczęli grać w czarnych koszulach by tylko takie zdołali kupić, a patriotyczna wersja nie jest żadnym marketingiem a dorobienie takiej ideologii wynika właśnie z patriotycznych tradycji zespołu i jego kibiców, czego o legii powiedzieć nie można (klub nawet nie został w Warszawie założony), ani o jej kibicach (którzy zniszczyli Pomnik Pomordowanych na Wschodzie). Ja rozumiem, że można lubić legię, ale by się tym chwalić i liczyć, że to głosy przysporzy? Dziwne. Ma pan wiele zalet Panie senatorze (oby) niech Pan o nich mówi, a nie podkreśla coś co wywołuje podziały. W okręgu podwarszawskim tam gdzie mieszka większość legionistów to rozumiem, ale nie w samej Stolicy, bo niektórych to odpycha. Po co to Panu?

Nie rozumiem konfliktów między kibicami. Gdy pływałem w Legii mieliśmy wspólne z Polonistami treningi, w mojej klasie w liceum byli zawodnicy zarówno Legii jak i Polonii. Pan pewnie myśli tylko o piłce nożnej, a ja o idei sportu jako takiego?


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Chodzi o to, że Pan od razu zakłada, że to jest "złe prawo" za nim jeszcze ono weszło w życie! TO właśnie nie jest optymizm...

Optymizm wynika z tego, że złe prawo można naprawiać, albo w jego wadach (słabych stronach i potencjalnych zagrożeniach) szukać przewag konkurencyjnych. Kierując uczelnią tak właśnie robiłem.


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Mówi panu coś nazwisko Wojciech Brochwicz? Pułkownik, z PO jak i Miodowicz. Pasuje Panu pchanie się w te ubeckie układy? UW-> PO, zna Pan historię Magdalenki? Po co Panu to Panie rektorze, no po co? Po co Pan, człowiek spoza tego polskiego bagna politycznego, pcha się z tymi przemalowanymi uwolami do władzy? Pan tyle osiągnął w życiu bez tych ludzi. No po co???

No dobrze. Czy wobec tego alternatywą jest założenie innej, równoległej RP, czy też wejście do Parlamentu i naprawianie Rzeczpospolitej? Nie wolno do Polski odwracać się plecami i zostawiać Jej samej!


2005-09-04
Gość serwisu pisze: No i co pan sadzi o podanej dziś przed Fakty TVN informacji, ze PO wzięło po wyborach w 2001 roku 7 mln złotych z kieszeni podatników? "Partia która nie korzysta z pieniędzy podatników", tak? Dobre rozwiązanie takie zwracanie sobie pieniędzy, czy tez rozwiązanie powodujące ze w Polsce trudno sie przebić innym ugrupowaniom do polityki? Jak choćby UPR, bo za co? Przypomnę, ze PO powstało z polityków UW, którzy brali wcześniej pieniądze na te partie.

Założycielami PO byli Tusk (KLD), Płażyński (AWS) i Olechowski. Gdzie tu UW?


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Panie profesorze! Prawdziwy patriotyczny polski klub w Warszawie to tylko Polonia! To oni grali "za komuny" w czarnych koszulach protestując przeciwko tamtym czasom. Startuje Pan z partii prawicowej, więc warto o tym pamiętać :)

To się nazywa marketing. A wystarczyło sięgnąć do oficjalnej strony KSP Polonia, by dowiedzieć się, że te czarne koszule są od nazwiska działacza klubu: "Warszawska Polonia jest najstarszym wielosekcyjnym klubem stolicy, działającym nieprzerwanie do dziś. Powstała z połączenia kilku szkolnych drużyn piłkarskich w październiku 1911 r. Inicjatorem tej fuzji i twórcą nazwy był działacz niepodległościowy Wacław "Denhoff" Czarnocki. Czarnocki sam grał w piłkę słabo, ale jako zdolny organizator, został pierwszym kapitanem i nieformalnym prezesem Polonii. Pierwsze spotkanie Polonia rozegrała na boisku Agrykoli 19.11.1911 r. z najsilniejszym lokalnym rywalem Koroną, przegrywając 3:4. Tydzień później poloniści gościli w Łodzi grając z tamtejszym Newcastle i pomimo porażki 2:7 zebrali pochlebne recenzje. Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej, nazwa Polonia utrwaliła się wśród sportowców Warszawy. Klub, choć działał na nieformalnych zasadach (w zaborze rosyjskim uzyskanie formalnej akceptacji było niemożliwe) miał trzy drużyny piłkarskie i sekcję lekkoatletyczną. Ustalił w tym czasie swoje tradycyjne barwy: na czarnym tle biało-czerwona tarcza, a sportowcy Polonii, zaczęli (od kolorów swych strojów) być nazywani "Czarnymi Koszulami"."


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Jakie są nagrody w konkursie?

Najważniejsze będą publikacje wykorzystujące doświadczenia młodych przedsiębiorców. W różnych miejscach i naukowych i czysto publicystycznych. Odsyłam do moich dotychczasowych kontaktów z mediami! Publikacja w wiodącym periodyku z nazwą firmy to chyba dobra reklama?


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Orientuje się Pan czy w którymś z krajow funkcjonuje podatek pogłówny? Jeżeli tak, to w którym?

Szczerze? Nie wiem. Może nigdzie, ale jakie to ma znaczenie? Czy wynik mnożenia dwa razy dwa można ustalać demokratycznie, głosowaniem? Nie byle kto, lecz sama Pani Premier Thatcher proponowała taki podatek (http://www.mf.gov.pl/czat/index.php?id=19808).


2005-09-04
kamil pisze: Kłaniam się, miałbym pytanie, na którego spośród kandydatów PO do Sejmu z listy warszawskiej Pan zagłosuje w dniu wyborów? I czy głos serca podpowiada tą samą osobę, co głos doświadczenia i wiedzy?

Szczerze? Mam kłopot, bo na liście jest kilka osób, które znam i wsparłbym moim głosem i teraz nie wiem co zrobić... Będę się zastanawiał.


2005-09-04
Tweety pisze: Jak to podatek pogłówny? Sugeruję poczytać Adama Smitha, względnie wybrać się na wykłada dr hab. Adama Glapińskiego.

Ekonomia jest nauką bogatą w poglądy. Nawet w jednej, małej uczelni jaką jest SGH spotkać można zróżnicowane poglądy, a co dopiero wśród ekonomistów w ogóle. Proponuje np.:
http://www.cxo.pl/news/57314.html ,
http://www.konserwatyzm.pl/artykuly.php?id=230 ,
http://www.polska.pl/miasta/bolimow/dokumenty/article.htm?id=55420 ,
http://www.nbportal.pl/common/Wiadomosc.jsp?nid=2747&ps=0
(to chyba najciekawsze)
i cytat:
"Podatki wynaleziono prawdopodobnie wcześniej niż koło".


2005-09-03
Gość serwisu pisze: Mówi Pan o sobie, że jest pragmatycznym optymistą, ale w przypadku nowej ustawy o szkolnictwie wyższym jest pan skrajnym pesymistą (pamiętam jakie kreślił pan czarne scenariusze w Rzeczpospolitej)... To jak to w końcu jest? W życiu jest się albo optymistą albo pesymistą. Nie można być "oboma".

Zagrożenia trzeba zamieniać w szansy, a złe prawo nowelizować...


2005-09-03
Marcin Pieciukiewicz pisze: Współpracuje Pan przy kampanii wyborczej z panem Andrzejem Halickim, kandydatem na posła. Co może pan o Nim powiedzieć?

Mamy wspólne korzenie: jesteśmy absolwentami SGPiS. Młody, zdolny, zapalony do działania.


2005-09-03
Gość serwisu pisze: Czy planuje Pan zrobić podobną "karierę" jak poprzedni prezes Akademickiego Związku Sportowego - a w konsekwencji olać swych członków?

Rola Prezesa Zarządu Głównego AZS jest w gruncie rzeczy "dekoracyjna", faktyczna prace wykonują kluby i środowiska. Z powodów organizacyjnych musza one mieć "ciało" w Warszawie, aby walczyć o finanse, o kontakty, itd. Postrzegam rolę Zarządu Głównego AZS w sporcie akademickim jako podobną do roli PKOL dla polskiego sportu w ogóle. Czy poprzedni Prezes "olał"? Może po prostu będąc wrocławianinem miał zbyt daleko?


2005-09-03
Gość serwisu pisze: Czy zna Pan pełną listę tegorocznych kandydatów do Parlamentu będących absolwetami SGH? Przydałaby się taka rzecz.

Nie mam takich informacji, być może kandydaci ujawnią się sami na uczelni. Proszę pamiętać, że to nie jest skoordynowana akcja SGH, lecz indywidualne deklaracje kandydatów (pomimo plotek o mafii SGH/SGPiS, która opanowuje wszelkie rządy).


2005-09-01
Gość serwisu pisze: Cieszę się, że zagłosują na pana tysiące kibiców legii, klubu hołubionego przez komunistyczne władze, którego potęga wyrosła na powoływaniu dobrych zawodników z konkurencyjnych drużyn i zmuszaniu ich do gry w tym klubie. Dzięki temu, że zagłosują na Pana kibice legii nie potrzebuje Pan głosu liberała i zwolennika kapitalizmu (mojego głosu). Czy uważa Pan, że kibice legii to naprawdę dobre zaplecze?

Jest Pan liberałem teraz, czy był Pan nim też wtedy? Ja wtedy miałem naście lat i trenowałem, nie byłem kupiony z innego klubu, ale "dostrzeżony" w czasie treningów. A inna sprawa, ci "zmuszani" - jak widziałem - woleli "służbę wojskową" w dresach Legii, niż w zwykłych jednostkach wojskowych...


2005-09-01
Student SGH pisze: Witam, co znaczy legionista? Na stronie głównej zmieniają się różne wyrazy, i z wybranych liter powstaje napis "Rocki". Warszawiak, Praktyk, Senator, Dydaktyk, Europejczyk... i inne. Jednak co znaczy ten legionista?

Nie chodzi o Legie Cudzoziemską, lecz o to, że byłem przez ładne parę lat zawodnikiem Sekcji Pływania, Piłki Wodnej i Skoków do Wody CWKS Legia. Mam legitymacje z 1965 roku, nie jestem zbyt podobny do tego, co na ulotkach, ale to na prawdę ja.


2005-09-01
Gość serwisu pisze: Czy jest Pan za legalizacją marihuany?? Moim zdaniem marihuana jest dostępna praktycznie wszędzie i w każdym środowisku, więc po co się oszukiwać, że w Polsce jej nie ma?

Dostrzegam potencjalną analogię pomiędzy zniesieniem prohibicji, a legalizacją narkotyków...


2005-09-01
Gość serwisu pisze: Edukacja NIE, bo ma Pan inne poglądy niż PO, Finanse NIE (jak Pan wcześniej wspomniał), to może chociaż Sport? W sumie działa Pan w PKOLu prawda?

W sprawie edukacji mam poglądy i doświadczenia wynikające z mego długoletniego sprawowania funkcji zarządczych, z robienia rankingów, z bycia ekonomistą (w odróżnieniu od 99% rektorów). Nie jestem członkiem PO, to PO mnie popiera...


2005-09-01
Ekonom pisze: Szanowny Panie! Pisze Pan, że podatek pogłówny to dla Pana ideał. Z drugiej strony "nie zna się pan na finansach". Widze sprzeczność a Pan?

Nie, nie widzę. Na podatki patrzę jako obywatel, a finanse to nie tylko finanse publiczne, ale także finanse przedsiębiorstw, itd.


2005-09-01
Gość serwisu pisze: Dlaczego jako liberał odmawia Pan kobiecie w niechcianej ciąży (powstałej np. w wyniku gwałtu) prawa do decydowania o swoim ciele?

Dziecko nie jest ciałem kobiety, lecz człowiekiem - od poczęcia. Jestem liberałem w sferze gospodarki, a nie obyczajów.


2005-08-31
Gość serwisu pisze: Jest pan ekonomistą a finanse to "nie jest pana branża"??? To ja tu czegoś nie rozumiem...

Ekonomia to szeroka dziedzina wiedzy. Ja jestem ekonometrykiem.


2005-08-31
Gość serwisu pisze: Czy jest Pan zwolennikiem aborcji?

Nie, jestem jej przeciwnikiem.


2005-08-31
Gość serwisu pisze: Czy jest Pan za karą śmierci?

Tak, w przypadku zbrodni umyślnych.


2005-08-30
Gość serwisu pisze: Czy czułby się Pan na siłach zostać ministrem finansów?

Nie, to nie moja branża.


2005-08-30
Jacek M pisze: W programie wyborczym stawia Pan na gospodarkę. Czy nie bliżej byłoby Panu do Unii Polityki Realnej/UPR niż do PO? PO jednak to namiastka rozwiązań wolnorynkowych w porównaniu z UPR.

Nie jestem członkiem PO, nie jestem i nie byłem członkiem UPR. Poglądy jakie mam - można wyczytać, a czasami posłuchać. Chcę działać, PO mnie poparła i stąd taki bieg wydarzeń...


2005-08-30
Koliber pisze: Szanowny Panie Profesorze, tym razem wesprę jedną z Pana odpowiedzi: program PiS jest faktycznie mocno etatystyczny w sprawach społeczno-gospodarczych i to go wyraźnie różni od PO. Natomiast w sprawach polityki zagranicznej, bezpieczeństwa państwa zewnętrznego i wewnętrznego, wymiaru sprawiedliwości jest bardzo dużo opinii wspólnych.

Dziękuję...


2005-08-30
Gość serwisu pisze: Szanowny Panie Rektorze, chciałem tu rozwiać wątpliwości kolegi Jędrka dotyczące finansowania kampanii wyborczych. Otóż spot reklamowy Platformy w TV (który potem zmieniono) pokazujący że "PO jako jedyna partia nie bierze pieniędzy z budżetu" był NIEPRAWDZIWY lub co najmniej nieprecyzyjny. Platforma nie bierze pieniędzy z budżetu, bo NIE MOŻE, gdyż była zarejestrowana jako stowarzyszenie a nie partia polityczna. (A stowarzyszeniom nie przysługuje finansowanie z budżetu). Z tego, co mi wiadomo to są przynajmniej 3 inne partie nie pobierające pieniędzy z budżetu - PSL, UP, SDPL (pierwsze dwie z powodu odrzucenia sprawozdania finansowego po ostatnich wyborach przez PKW, a ostatnia, bo została niedawno założona.) A co do finansowania kampanii, to wygląda to w ten sposób, że partie polityczne PO PROSTU biorą kredyty w bankach przyznawane na podstawie bieżących notowań w sondażach, następnie, jeśli uzyskają w wyborach minimum 3% poparcia, dostają z budżetu państwa zwrot kosztów kampanii, co zapewne uczyni też Platforma Obywatelska, bo kredyt to nie darowizna. Oto i cała pomroczna prawda umiejętnego przedstawiania swojej sytuacji. Jeśli się mylę i Platforma zamierza zrzec się pieniędzy z tytułu zwrotu kosztów kampanii, jako partia nie żerująca na podatnikach i walcząca z przywilejami władzy, proszę Pana rektora o sprostowanie.

Nie chciałbym tego komentować, nie jestem członkiem PO.


2005-08-30
Gość serwisu pisze: Dlaczego kandydaci organizacji Koliber, do której pan należy, startują z różnych partii, w tym z tak krytykowanego przez pana PiSu?? Aż takie różnice poglądów? Przecież to organizacja polityczna.

Koliber jest z samej nazwy liberalny... A przedmiotem mojej krytyki nie jest PiS, lecz poglądy gospodarcze innych partii. To, że nie podoba mi się spot reklamowy nie oznacza, że uważam tę partię za zasadniczego przeciwnika w wyborach.


2005-08-30
Koliber pisze: Szanowny Panie Profesorze,
W Pańskim serwisie jako rektora SGH zauważyłem następującą wymianę zdań:
>> Student z 4 roku pisze: Na www.rocki.pl można przeczytać: "Listy poparcia z podpisami prosimy dostarczać do Rektoratu (w godzinach pracy), albo po godzinach pracy do portierni gmachu głównego SGH."
Czy nie sądzi Pan, że wykorzystywanie państwowej uczelni i obecnego miejsca pracy do prywatnych celów jakim jest ubieganie się o fotel senatora? Nie, nie sądzę. W czasie pełnienia funkcji rektora występowałem w wielu sytuacjach i miejscach nie z tej racji, że jestem rektorem, a mimo tego byłem przedstawiany jako rektor, bo tak jestem postrzegany. Start w wyborach nie jest sprawa prywatną, lecz publiczną. Zapewniam Pana, że nie zakłóca to pracy rektoratu.<<

Moim zadaniem wykorzystał Pan nietrafność sformułowania, ale problem pozostaje. Sprawa "publiczna", czy "prywatna" - przede wszystkim pozazawodowa, a sekretariat rektora (dyrektora kliniki, ministra itp.) nie powinien się zajmować jego kampanią wyborczą, chyba że ochotniczo, poza miejscem i poza godzinami pracy. Od kandydata PO oczekiwałbym większej wrażliwości na tego typu sprawy.

Przyjmowanie poczty adresowanej do mnie nie koliduje z zadaniami sekretariatu, bo listy maja różną treść...


2005-08-30
Gość serwisu pisze: 24.08. napisał Pan że są dwie kategorie parlamentarzystów - zawodowi i pozostali a Pan ma zamiar być tym "pozostałym". Problem w tym, że są trzy kategorie. ta trzecia kategoria to parlamentarzysta - profesor wyższej uczelni, który może pobierać wynagrodzenie parlamentarne a ponadto istotną część swojego wynagrodzenia uczelnianego. Żadna inna grupa zawodowa nie ma takich uprawnień. Oczywiście nie czynię zarzutu z tego, że nie zna Pan przed wyborami zasad wynagradzania parlamentarzystów, ale proszę o komentarz.

Sprawa wynagradzania parlamentarzystów nie była przedmiotem moich rozważań. Mam inny powód startu w wyborach.


2005-08-30
Gość serwisu pisze: Z tym podatkiem pogłównym to Pan przesadza. Ja rozumiem, że jest Pan liberałem, ma Pan w związku z tym swoje przekonania, ale chyba popada Pan w zbytni radykalizm. No ale cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a ten ma Pan całkiem wygodny.
I druga sprawa, nie ma się co tak fascynować Stanami Zjednoczonymi, w zeszłotygodniowym raporcie ONZ za najlepsze do życia kraje świata zostały uznane państwa Skandynawskie - Norwegia i Szwecja. Może warto z nich brać przykład?
(http://wiadomosci.onet.pl/1154486,12,item.html)

Wiem jak się robi rankingi. Dopóki nie znam kryteriów, nie skomentuję, a Oni kryteriów nie podali (w przeciwieństwie do rankingów, które ja robię).


2005-08-29
jedrek w. pisze: Szanowny Panie Rektorze, ja nie mam zamiaru stawiać Panu zarzutów dotyczących drogich billboardów, mam tylko jedno małe pytanie. W swojej odpowiedzi napisał Pan: "Nie wiem ile kosztowało. Koszty kampanii pokrywane są z wpłat osób fizycznych." Czy przypadkiem w poprzedniej kampanii parlamentarnej PO nie zaciągnęło kredytu, który został spłacony za środki z budżetu, które PO (jak inne partie) dostała jak zwrot kosztów kampanii? Tylko proszę nie odpowiadać od razu NIE, a to sprawdzić. Bo na pewno PO nie bierze jako jedyna partia dotacji, ale czy na pewno nie dostała zwrotu kosztów?

Ze sztabu wyborczego warszawskiej PO otrzymałem taka odpowiedź w tej sprawie:
"Z mojej wiedzy wynika, że wątpliwości autora listu są uzasadnione".


1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1741

Tutaj można zadać pytanie...


Biuro Senatorskie Marka Rockiego, pl. Jana Henryka Dąbrowskiego 5, 00-057 Warszawa, tel. (22) 892 06 95, fax (22) 892 06 95