Z archiwum Senatora RP

Z archiwum Rektora SGH

Z archiwum Dziekana KAE



Wyszukiwanie:      

1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1717

2005-09-19
Gość serwisu pisze: Panie profesorze. Jestem szczerze zdziwiony spotem wyborczym kandydata Tuska. Z jednej strony deklarujecie, że jesteście liberałami i odcinacie się od populistów. W spocie zaś widzimy Tuska narzekającego, że szanowna mama jego dostała niską odprawę a jakiś prezes dostał nie wiadomo ile. A co mu do tego? Nie widzi pan hipokryzji w wydaniu PO? Przecież ten spot nawołujący do sprawiedliwości (mamie i prezesowi po równo?) to nawoływanie do socjalizmu. Mylę się?

Też jestem zdziwiony. Ta odprawa wynikała z kontraktu i jeśli krytykować to tych, którzy go konstruowali. Jak wiem, nie jest to ogólnie obowiązująca zasada (w firmach prywatnych).


2005-09-19
zaniepokojony wyborca pisze: Trochę późno na podrzucanie pomysłów w kampanii, brak bilboardów, brak ulotek. Skupienie się na promocji w SGH i w internecie to może być za mało na wejście do Senatu. Cieszy, że wyszedł Pan do metra szkoda tylko, że tak późno bo w momencie gdy do wyborców dociera szum informacyjny. Inna sprawa to czy uważa Pan, że PO i PiS jest w stanie stworzyć jednolity i sprawny rząd? Nie wolałby Pan by PO rządziła samodzielnie?

Wolałbym, ale obawiam się, że nie będzie to możliwe. Brak bilbordów = niedostatek środków. Ulotki są, tylko dzisiaj rozdaliśmy ponad tysiąc na Starym Mieście. Jeśli chodzi o SGH to tam praktycznie nie ma promocji.


2005-09-18
Gość serwisu pisze: Ze strony PO: "największa porażka: nie odnotowałem porażek", czy Pan oby nie przesadza?

Trochę...


2005-09-18
Gość serwisu pisze: Jakie są Pana największe sukcesy jako rektora?

Prestiż i miejsce w rankingach, polepszenie warunków lokalowych. Więcej było w serwisie rektorskim. Przywrócę go jako archiwum serwisu dziekańskiego...


2005-09-18
kali pisze: Z moich obliczeń wynika, że Pana odpowiedzi wyglądają następująco:
1. Wprowadzeniem podatku liniowego? TAK
2. Wprowadzeniem jednolitej stawki podatku VAT? TAK
3. Całkowitą prywatyzacją (z wyłączeniem jedynie kilku strategicznych spółek)? TAK
4. Zastąpieniem złotego euro? NIE
5. Likwidacją powiatów? NIE
6. Upublicznieniem wszystkich teczek peerelowskich służb? TAK
7. Likwidacją Senatu? NIE
8. Zniesieniem immunitetu parlamentarnego? TAK
9. Likwidacją finansowania partii z budżetu państwa? TAK
10. Legalizacją eutanazji osób nieuleczalnie chorych? NIE
11. Legalizacją aborcji ze względów społecznych? NIE
12. Wprowadzeniem kary śmierci? TAK
13. Wprowadzeniem częściowej odpłatności za usługi medyczne w placówkach publicznych? TAK
14. Wprowadzeniem częściowej odpłatności za studia państwowe? TAK
15. Rejestracją związków homoseksualnych? NIE
16. Natychmiastowym wycofaniem polskich wojsk z Iraku(przed grudniem 2005 roku)? NIE

Mam trzy pytania:
1) Dlaczego jest Pan za utrzymaniem powiatów? W moim odczuciu jest to kolejna grupa urzędników, którzy za nic nie są odpowiedzialni i nikt nie wie czym się zajmują. Dlaczego zadań powiatu nie może wykonywać gmina albo województwo?
2) Dlaczego jest Pan przeciw wprowadzeniu euro? Przyznam, że sam nie mam do końca wyrobionego poglądu na ten temat, ale wydaje mi się, że zastąpienie złotówki przez euro spowoduje, że ustalanie "uczciwej" stopy procentowej przestanie być tematem w polskim życiu publicznym.
3) Dlaczego jako liberał sprzeciwia się Pan eutanazji? Przecież i tak nie jesteśmy w stanie nikogo powstrzymać przed zrobieniem sobie krzywdy/popełnieniem samobójstwa więc może stwórzmy ludziom nieuleczalnie chorym możliwość popełnienia samobójstwa w sposób humanitarny.

1) Ok, jestem gotów zmienić zdanie, ale nie robiłbym rewolucji akurat w tej sprawie. Na pierwszy rzut są sprawy chyba ważniejsze.
2) Intuicyjnie: nie lubię pomysłów "europejskich" i lubię naszą złotówkę.
3) Co innego samobójstwo, co innego pomoc w nim


2005-09-18
Gość serwisu pisze: Jak skomentuje Pan wypowiedź JKM, udzieloną podczas czatu:
"MacMike: Pana kandydat na Ministra Finansów
Janusz_Korwin_Mikke: Marek Rocki."
źródło: http://rozmowy.onet.pl/10,artykul.html?ITEM=1006025&OS=16166

To było jakiś czas temu?
Już pisałem w tym serwisie: nie czuję się kompetentny.


2005-09-17
Gość serwisu pisze: Rozważam oddanie jednego z czterech głosów w wyborach do Senatu na Zbigniewa Romaszewskiego. Co Pan o tym sądzi?

Dobry kandydat.


2005-09-17
Gość serwisu pisze: Bardzo dobrze panu poszło z odpowiedziami na dwa poprzednie krótkie pytania, wiec zadam dwa kolejne tez krótkie:
1) czy jest pan za likwidacja KRUS-u?
2) czy pana zdaniem jest sens istnienia ZUSu i publicznej opieki medycznej?

1) tak.
2) wolę ubezpieczenia dobrowolne, a to rozwiązuje problem publicznej opieki medycznej.


2005-09-15
zaniepokojony wyborca pisze: Panie Profesorze jak Pan chce dostać się do Senatu skoro nie prowadzi Pan żadnej kampanii poza tym serwisem interentowym? Brak bilboardów, plakatów też nigdzie nie widziałem, ulotek też nie ma, z reklam w gazetach jakaś jedna w niszowej prasie. Czy ta strategia kampanii jest przemyślana? Czy jest jakiś plan kampanii?

Będą "podsufitówki" w metrze, citylight, ogłoszenia w gazetach. Wszystko w ostatnim tygodniu. A ulotki już są... Ma Pan jakieś propozycje?


2005-09-15
Gość serwisu pisze: Panie Profesorze! Co Pan sądzi o rezygnacji marszałka Cimoszewicza?

Walkower.


2005-09-15
Gość serwisu pisze: Chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej o jednym z Pana kontrkandydatów, mianowicie o Dariuszu Krzysztofie Zawiślaku z KWW Przyjaciół Szreka - Szlachetne Serce. Szukałem w Internecie, ale nic na jego temat nie znalazłem. Czy może wie Pan coś więcej, niż to, że jest Przyjaciele Shreka? Z drugiej wolę Shreka niż Jenifer Lopez.

Nie znam, nic nie wiem.


2005-09-15
Lukasz Chmielewski pisze: Czy potrafi przyznac sie pan do gafy jaka bylo stwierdzenie, ze "wystarczyło sięgnąć do oficjalnej strony KSP Polonia, by dowiedzieć się, że te czarne koszule są od nazwiska działacza klubu"? Okazuje sie, że ma pan problemy z rozumieniem przeczytanego tekstu. Bo czy w przytoczonym przez pana fragmentu pojawilo sie stwierdzenie, ze Czarne Koszule wziely sie od nazwiska Waclawa Czarnockiego-Denhoffa? Jak juz ktos wspomnial wczesniej - Denhoff (dzialacz niepodleglosciowy ale takze autor slow piesni "O moj Rozmarynie") byl tworca nazwy: Polonia. Czarne Koszule natomiast wziely sie nieco z przypadku, za sprawa J. Mucka. Pisze pan o animozjach miedzy kibicami, a tymczasem okazuje sie, ze ma pan metne pojecie o historii warszawskiego sportu, a co sie z tym wiaze - historii naszego miasta.

Na stronach "Polonii" są różne wersje, także - faktycznie - taka:

"Wiosną 1912 r. Janusz Mück podjął się kupna strojów dla Polonii. Początkowo myślano o barwach biało-czerwonych, ale działacze WKSu stanowczo to odradzali. Zespół o nazwie "Polonia", grający w dodatku w patriotycznych barwach, ściągnąłby niepotrzebne problemy na klub ze strony Rosyjskiej. Mück wykonał to zadanie, kupując w Królewcu koszulki w czarno-białe pasy. Były one jednak ze słabego materiału i bardzo szybko się niszczyły. Miały też jedną poważną wadę - przy kontakcie z mokrą, zabłoconą piłką (a błota na Agrykoli nie brakowało ...) pozostawiało widoczne, ciężkie do sprania ślady. Jerzy Grabowski pojechał do Łodzi po nowy komplet, tym razem jednolitej, ciemnej barwy. Zakupił całe czarne, białym kołnierzem i mankietami. Piłkarze Polonii - jak na patriotów przystało - nie zrezygnowali z barw narodowych na koszulkach. Doszyli sobie biało-czerwone tarcze. Czarne koszule bardzo się spodobały i tak zostało już po dzień dzisiejszy. Natomiast "trefne" koszulki w czarno-białe pasy służyły jako stroje dla Polonii II."

Rzecz w tym, że dyskusja w serwisie rozpoczęła się od tego, że zdaniem kibica "Polonia" nosiła czarne koszule w proteście przeciw systemowi komunistycznemu...


2005-09-15
Gość serwisu pisze: Jak pan skomentuje tegoroczny ranking liceów (w końcu się pojawił:)?

W końcu go zrobiłem...
Daje wyniki podobne, ale nie identyczne z latami poprzednimi.
Niestety, w kolejnych latach nie będzie porównywalności, bo system rekrutacji - a na nim oparty jest ranking - będzie ewoluował.


2005-09-14
Gość serwisu pisze: Czy p. Jeremi Czarnecki nie widzi, że na tej stronie jest podany email do pana i formularz kontaktu i musi tu prowadzić prywatną korespondencję?

Po części to moja wina, ale zapewniam, że prywatną korespondencje też prowadziliśmy...


2005-09-14
Gość serwisu pisze: Dwa krótkie pytania:
1) czy jest pan za podatkiem katastralnym
2) czy jest pan za zniesieniem abonamentu RTV

1) jestem za zmianą, obniżaniem podatków, a to jest nowe obciążenie - jestem przeciw,
2) tak, bo praktycznie to podatek.


2005-09-14
W10 pisze: Zamierzałem głosować tylko na PJKM, ale w Senacie poprę chyba Pana. Czy ma Pan dalsze ambicje polityczne po wejściu do Senatu związane być może z UPR/PJKM?

Nie mam - w tym zakresie - planów wykraczających poza dzień wyborów...


2005-09-14
Student pisze: Panie Profesorze, czy widzi Pan w świadku polityki choć trochę uczciwych i ideowych ludzi z którymi warto trzymać? Czy w PO jest choć kilka osób uczciwych i stabilnych programowo?

Tak, oczywiście że takich i widzę, i znam.


2005-09-13
nie lubie PiSu pisze: Panie profesorze rozumiem, że nie podaje pan, na kogo chce głosować, ale czy zagłosuje pan na kandydata/kę Platformy? Bo jak widzę w mediach pojawia się pan częściej z kandydatem PiS.

Przecież jest jasne, że PO i PiS będą współpracować... A głosować będę na PO.


2005-09-13
Gość serwisu pisze: Jestem skłonny głosować na PO uznając program przedstawiany za bliski moim poglądom ale jak to bywa z polskimi "politykami" co innego na spotkaniach przedwyborczych a co innego po wyborach. Zadaje pytanie jakie znaleźć zabezpieczenie- nasuwa się proste rozwiązanie:
Partia polityczna sporządza akt notarialny, w którym zamieszcza główne zobowiązania wobec swoich wyborców z terminem z realizacji i oświadcza że w przypadku ich niewykonania rezygnuje z mandatów w parlamencie przekazując je procentowo dla pozostałych partii a sama składa wniosek o jej delegalizacje jako partia OSZUSTÓW swoich wyborców i narodu. I drugie pytanie- czy na pewno winni są posłowie i senatorowie za te złe ustawy - czy w pierwszej kolejności nowy parlament nie powinien zmienić prawników obsługujących sejm i senat?

Raczej zły pomysł. Z reguł demokracji wynika, że program wyborczy jest możliwy do 100% realizacji tylko w przypadku obsadzenia bezwzględnej większości miejsc w Sejmie. A więc to jest do stwierdzenia dopiero po wyborach. Po drugie inicjatywę ustawodawczą (zgodnie z Konstytucją) mają w naszym systemie: posłowie, Prezydent, Rada Ministrów, Senat oraz 100000 obywateli. Poprawki może uchwalać Senat, a w trakcie trzech czytań poprawki do projektu mogą wnosić posłowie, Rada Ministrów i wnioskodawca. Prawnicy są tylko pomocą...


2005-09-13
Gość serwisu pisze: http://www.wprost.pl/ankietawyborcza2005/
Mógłby Pan zrobić tą krótką ankietę i podać nam swój wynik? Przyznam szczerze, że mój bardzo mnie zaskoczył, ale nie zamierzam zmieniać decyzji.

Wyszło mi 87% zgodności z PJKM, 81% PO, 68% PiS, 56% Demokraci.pl, 50% PSL, 43% LPR, 37% SDPL, 37% SLD i 25% Samoobrona. Nie jestem zaskoczony.


2005-09-13
Jeremi Czarnecki pisze: PS. Niemena pewnie część wyborców lubi, być może niektórzy bardziej, niektórzy mniej, obawiam się jednak, że mogłoby to zostać odebrane jako pretensjonalne, no i kwestia praw autorskich... (jeśli już ma Pan wydawać pieniądze, to wolę dostać list :D ).

Właśnie z powodu czasu koniecznego do uzyskania prawa do odtwarzania (w zestawieniu z czasem kampanii) zrezygnowałem z tego pomysłu. A może chce Pan T-shirt wyborczy?


2005-09-13
Jeremi Czarnecki pisze: Szanowny Panie Profesorze, kampania jest bardzo głośna, spot Tuska znam już na pamięć. Problem polega na tym, że nie w niej żadnych konkretów. Mówię oczywiście o kampanii Platformy. Pana kampania natomiast nie jest głośna, kosztowna pewnie też nie, mi koszty kampanii nie przeszkadzają. Ewentualny "spam" też nie. Przeszkadza mi brak konkretów i brak informacji. Oczywiście serwisu gratuluję, prof. Wielowieyski nie ma takiego i jest to jeden z Pana najlepszych argumentów w tych wyborach (liczę, że będzie działał dalej jako serwis senatora). Chodzi o to, że żaden z kandydatów sam się do mnie nie zwrócił osobiście z propozycją poparcia go (jej?) w wyborach. W dalszym ciągu jednak życzę powodzenia i mam nadzieję, że mało konkretną kampanię z nawiązką zrekompensuje bardzo konkretna kadencja :D

Gwarantuję, że jestem konkretny. I zapraszam jutro na spotkanie na ul. Radomskiej 13/21 (o 18.00).


2005-09-13
Gość serwisu pisze: Opinia, że "bogatsi powinni płacić więcej" jest efektem prania mózgów, jakie zrobili nam socjaliści. Powiem więcej - każdy powinien płacić nie taki sam procent od swoich dochodów, ale KWOTOWO tyle samo. Co więcej - uważam, że osoby nie płacące podatków osobistych nie powinny w ogóle mieć czynnego prawa wyborczego. Tylko osoby, które wnoszą swój wkład do "wspólnej kasy" powinny decydować na co ta kasa jest rozdysponowana. Inaczej rządzić nami będą (a właściwie już rządzą) ci, którzy tylko potrafią wyciągnąć łapę uważając, że "im się należy". Jak patrzę czasami na takiego menela, który sobie sączy winko na świeżym powietrzu, nie przejmując się niczym, pobiera sobie rentę (bo w końcu alkoholizm to choroba społeczna), dodatki mieszkaniowe, czynszu nie płaci (w końcu mamy ustawę o ochronie lokatorów), podorabia sobie troszkę ("kierowniku - popilnować samochodu?"), to właściwie zastanawiam się czasami czy pracując i utrzymując takie jednostki nie jestem zwykłym frajerem. Konstytucja 3 Maja była ważnym aktem głównie dlatego, że zabierała prawo głosu szlachcie - nieposesjonatom, którzy głosowali w zależności od tego, od kogo więcej kasy dostali. Ktoś kiedyś powiedział "daj prawo głosu biednym, a oni niechybnie odsprzedadzą je bogatym". Prawo głosu dla utrzymanków i utrzymanek (celowo pejoratywne sformułowanie) budżetu państwa oznacza, że ludzie ci będą głosowali za socjalem nie przejmując się tym, że okradają innych. A jest ich coraz więcej... Natomiast co do podatku liniowego: zgadzam się, że jest on lepszy od progresywnego. Jeśli ktoś w to nie wierzy, to proponuję spojrzenie na obecny system podatkowy od drugiej strony - tak a la Korwin - Mikke: jakby ktoś nie wiedział, to już teraz bowiem mamy w Polsce podatek liniowy! Wynosi on 40%. Mamy też system ulg - jeśli ktoś jest nieefektywny i nie przekracza pewnego poziomu dochodów, ma 10 pkt proc ulgi podatkowej i płaci tylko 30%, jeśli ktoś jest jeszcze mniej efektywny - ma 21 pkt proc ulgi i płaci tylko 19%, a jeśli ktoś nie potrafi zarobić nawet dla siebie na chleb - jest całkowicie zwolniony z podatku. Mamy więc system podatku liniowego z ulgami dla osób niezaradnych... Czy taki system podatkowy jest dobry? Ewidentnie nie! Rozumowanie powyższe udowadnia, że podatek liniowy jest na pewno lepszy od progresywnego. Co więcej podatek degresywny jest lepszy od podatku liniowego, a podatek kwotowy - od podatku degresywnego... Natomiast podatek liniowy a la PO z likwidacją kwot wolnych od podatku i ulg niestety oznacza podwyżkę podatków. W tej chwili średnia stawka PIT wynosi 13,5%, VAT - 12,6%. Efektywne zwiększenie stawek podatków sprawia, że nie będę głosował na PO, chociaż oczywiście w wyborach do Senatu na pewno dostanie Pan mój głos.

Myślę, że system podatkowy powstanie w drodze kompromisu. W trakcie wyborów pokazywane są "wzorce", a realizowany program musi być wynikiem uzgodnień. To, do czego trzeba dążyć to obniżenie i uproszczenie podatków.


2005-09-13
Gość serwisu pisze: Wydaje mi się, iż w odpowiedzi na pytanie dotyczące kary śmierci kryje się tautologia. Każda zbrodnia w myśl przepisów KK jest umyślna. No i pozwolę sobie populistycznie zakrzyknąć: PO NIE, Rocki TAK - szczerze życzę powodzenia w wyborach.

Przyznaję, za szybko to pisałem...


2005-09-13
Student pisze: Szanowny Panie Profesorze! Chciałbym serdecznie pogratulować decyzji o kandydowaniu. Trzeba się wykazać sporą odwagą, aby zaangażować się w politykę (postrzeganą przez większość społeczeństwa jako "bagienko") i wziąć na siebie odpowiedzialność (Pełną Odpowiedzialność ;). Uważam, za bardzo szlachetny fakt, że oprócz pouczania "zza katedry" co należy zrobić, znalazł Pan w sobie siłę, aby w Senacie niejednokrotnie ścierać się z głupotą i hipokryzją oraz swoją wiedzą (z pewnością większą niż niektórych obecnych całych klubów poselskich razem wziętych) i doświadczeniem walczyć o lepszą Polskę. Gratuluję jeszcze raz i trzymam kciuki.

Nie myślałem o "bagienku", lecz o tym, że mając w miarę klarowne poglądy na gospodarkę i (moim zdaniem) dużo doświadczeń w szkolnictwie wyższym mogę się przydać do czegoś więcej niż pisanie na ten temat artykułów do periodyków.


2005-09-13
Gość serwisu pisze: Robi Pan z siebie "męża opatrznościowego", a nawet na własnej uczelni cieszy się Pan dość znikomym autorytetem... No chyba, że to ma jakieś inne powody? Zalazł Pan jakoś profesurze za skóre Panie rektorze, że tak z Pana kpią i narzekają na Pana kadencje? A proszę mi wierzyć, że tak niestety jest, choć ja tego nie podzielam... Przepraszam za to niemiłe pytanie, no, ale to w końcu kampania wyborcza.

Pewnie nie było aż tak źle, skoro teraz wygrałem wybory dziekańskie, a trzy lata temu rektorskie. Ale oczywiście, nie popełnia błędów tylko ten co nic nie robi. Decyzje podejmowane w instytucji tak licznej jak uczelnia zawsze znajdują kontestatorów...


2005-09-13
Jeremi Czarnecki pisze: "Zupełnie na serio myślałem, by z mojej strony słychać było Niemena Sen o Warszawie (C. Niemen, M. Gaszyński)." Zupełnie serio, cieszę się bardzo, że tak się nie stało. Myślę, że przyniosłoby to więcej negatywnych niż pozytywnych efektów (nie ukrywam, że życzę Panu sukcesu w wyborach). A przy okazji, cały czas mówi się w tej kampanii (a zwłasza PO, także Pańskimi ustami) o obniżeniu podatków, ale dla mnie o wiele bardziej interesujące byłoby ograniczenie deficytu budżetowego i efektywniejsze wydatkowanie środków z państwowej kiesy. Kiedyś, podczas dosyć kameralnego spotkania, Jan Rokita powiedział, że (w przeciwieństwie do parlamentarzystów SLD, chwalących się ilością uchwalonych ustaw podczas mijającej kadencji) chciałby się móc po następnej kadencji pochwalić ilością ZLIKWIDOWANYCH aktów prawnych. Zamiast tego, z telewizji mogę się dowiedzieć, że Donald Tusk pracował fizycznie, a jego dziadek był w AK (nie żeby mi to przeszkadzało, ale deficytu to nie obniży). Nie słyszę też protestów ze strony kandydatów PO, kiedy to PiS wymyśla kolejne fantastyczne urzędy do walki z tym i owym (bezrobociem, korupcją, wyzyskiem i Bóg wie czym jeszcze). Nie słyszę celów sformułowanych w postaci poziomu wydatków Państwa, PKB, inflacji, nie mówiąc już o bardziej szczegółowych. W ogóle nie mogę sobie przypomnieć żadnego konkretnego rozwiązania proponowanego przez PO (poza podatkami 3x15). Nie mówię, że takowych rozwiązań i takowej woli PO nie ma. Chodzi mi o to, że nic o tym nie słyszałem. Nawiasem mówiąc, dowiedziałem się o tym, że Pan kandyduje całkowicie przez przypadek, czy raczej ciekawość - równie dobrze mógłbym się o tym przekonać dopiero otrzymawszy kartę do głosowania. Nie otrzymałem od Pana, ani od żadnego innego kandydata, emaila (ma Pan mój adres), listu ani telefonu. Nikt nie zechciał mi się przedstawić osobiście, zaprezentować swojego programu, zaprosić mnie na spotkanie (informacje o spotkaniu na stronie to nie zaproszenie - zaproszenie wystosowuje się do konkretnej osoby). Oczywiście, i tak będę na Pana głosował. Ale gdybym otrzymał email od Profesora Wielowieyskiego, mocno bym się zastanowił.

Myśli pan, że wyborcy nie lubią Niemena? W sprawie NIEefektywnego wydatkowania środków z kasy publicznej mam zbyt wiele przykładów i to między innymi skłanianie do tego by mówić o konieczności zmian w zasadach finansowania szkolnictwa wyższego. Sam słyszałem, że jedna z uczelni (parę lat temu) osiągnęła sukces zmniejszając bazę transportową do czterdziestu jednostek! Co oni robią z czterdziestoma samochodami!?!?! A mają sukces, bo wcześniej było tych samochodów więcej. Przyjmuję zarzut, że nie ma głośnej (kosztownej!) kampanii wyborczej. Proszę jednak zrozumieć, że automatyczne emaile do kilku tysięcy adresatów (tyle adresów mam w bazie adresowej) traktowałbym jako nadużycie (spam?) i dlatego tego nie robiłem. Czy prof. Wielowieyski ma taki serwis?


2005-09-12
gość serwisu pisze: Chciałbym zabrać głos w dyskusji na temat "niesprawiedliwości" podatku liniowego. Głównym argumentem jego przeciwników jest opinia - "bogatsi powinni płacić więcej". Tylko, że w podatku linowym osoba zarabiająca więcej płaci więcej. Moim zdaniem sprawiedliwość oznacza, że każdy wpłaca do wspólnej kasy taki sam procent swoich dochodów. Jeżeli Kowalski zarabia dwa razy więcej od Nowaka to powinien do tej kasy wpłacać dwa razy więcej. W przypadku obecnego systemu Kowalski może wkładać do tej kasy cztery razy więcej! Tylko, że tego nikt nie zauważa. Ludziom, którzy kiedyś włożyli dużo pracy w swoją edukację, czy rozwój swojej firmy odbierane są teraz owoce ich pracy pod pretekstem sprawiedliwości społecznej. Pamiętajmy też, że wszyscy poważni ekonomiści (czyli nie pokroju "specjalistów" Samoobrony) zgodnie twierdzą że propozycja PO jest najkorzystniejszą dla polskiej gospodarki. A co do niebezpieczeństwa powiększenia się dziury budżetowej? Wystarczy spojrzeć na efekty ostatniej obniżki CITów. Zresztą bardzo ciekawie zostało to opisane w dzisiejszej GW (sobota 10 września). Uprzejmie proszę o zamieszczenie mojej opinii w serwisie i odniesienie się do niej, liczę, że będzie ona początkiem szerszej dyskusji na temat.

Skutki (pozytywne) widać u kilku naszych sąsiadów...


2005-09-12
Jeremi Czarnecki pisze: Miło mi, że moja interpelacja została uwzględniona :D
Pozdrawiam, życzę miłego weekendu i powodzenia,
Jeremi Czarnecki

Naprawianie błędów uważam za oczywiste.


2005-09-11
jenga pisze: Ja w związku pytania zadanego przez kogoś czwartego września. Zauważyłem, że niektórym Konstanty Miodowicz kojarzy się z ubecką przeszłością. Z tego, co znajduję (http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstanty_Miodowicz), bo nie mogę tego pamiętać, K. Miodowicz w latach 1990-1996 pracował w UOP (dlatego ma stopień pułkownika). Były ubek nie mógł przecież pracować, i to z ramienia prawicy, w służbach specjalnych, zwłaszcza po ich dekomunizacji w 1990 roku. Proszę o potwierdzenie, ewentualnie zaprzeczenie.

Bierze mnie Pan za działacza PO, a tak nie jest. Ani nie zaprzeczę, ani nie potwierdzę, bo nie wiem.


2005-09-11
Gość serwisu pisze: Panie Profesorze! Wiem, że nie powinienem zadawać tego pytania w tym miejscu, ale serwis rektora juz nie działa. Mnóstwo osób z niecierpliwością czeka na tegoroczne statystyki rekrutacyjne. Mógłby Pan podać jakąś orientacyjną datę ich ogłoszenia?

Jeśli chodzi o "ogólne" statystyki, to przygotowuje je Biuro Promocji i Informacji - jak słyszałem maja być juz niedługo. Jeśli myśli Pan wynikach według liceów (czyli o rankingu liceów) to pracuje nad zestawieniem wyników tegorocznych z zeszłorocznym, bo interesuje mnie na ile "stare" kryteria znajdują potwierdzenie lub zaprzeczenie w wynikach nowej matury.


2005-09-11
Gość serwisu pisze: Prosiłem o wymienienie WSZYSTKICH organizacji. A Rotary Club? Należy pan? Co to za organizacja?

Formalnie należę do Rotary Club Warszawa Wilanów, ale od prawie roku - stwierdzam to z ubolewaniem - nie uczestniczę w spotkaniach. Zgodnie ze statutem celem tego stowarzyszenia jest prowadzenie i propagowanie działalności społecznej, działanie w służbie społeczeństwu, kształtowanie i pielęgnowanie wysokiego etycznego poziomu zawodowego członków Klubu w ich działalności gospodarczej i wykorzystywanie jej do działalności społecznej, propagowanie idei służby dla społeczeństwa. W skali międzynarodowej Rotary International jest stowarzyszeniem przedsiębiorców i ludzi różnych zawodów z całego świata, które świadczy pomoc humanitarną, promuje wysokie normy etyczne w każdym zawodzie i pomaga budować dobrą wolę i pokój na świecie. Klub Rotary Wilanów opiekuje się sie m.in sierocińcem w Konstancinie, wspierając go środkami finansowymi zbieranymi ze składek i przedsięwzięć charytatywnych.


2005-09-11
Gość serwisu pisze: Ano właśnie, jeszcze jedno - czemu nie ma Pan w swoim serwisie takiej cudnej melodyjki, jak Pana kontrkandydat J. Ferdynand Olszewski?
PS. Przy okazji, w razie opublikowania pytania, chciałbym polecić wszystkim odwiedzającym stronę w/w J. Ferdynanda i wysłuchanie cudownej melodyjki, która z pewnością skłoni ich do głębokiego przemyślenia decyzji wyborczych.

Zupełnie na serio myślałem, by z mojej strony słychać było Niemena "Sen o Warszawie" (C. Niemen, M. Gaszyński).


2005-09-11
Gość serwisu pisze: Mam pytanie: jakie są Pana zdaniem główne różnice programowe między PO i PiS? Pytam przede wszystkim o program gospodarczy.

Widać to w spotach reklamowych, ale określę to tak: różnica jest w sposobie dojścia do zmniejszenia obciążeń podatkowych.


2005-09-10
Gość serwisu pisze: Może pan wymienić wszystkie organizacje, do których pan należy czy w których pan działa? Ale dokładnie wszystkie.

Organizacje? AZS - należę i działam, PKOL - działam, KoLiber - należę, PTE - należę.


2005-09-10
Inquiry holder pisze: Jako dziekan KAE w jednej z odpowiedzi w serwisie informacyjnym użył Pan zwrotu "formalne kryterium". Czy w czasie, gdy zarządzał Pan szkołą, przy naborze np. do SHP stosował pan jakieś "formalne kryteria"? Jeżeli TAK, to jakie? Analiza wskazuje raczej na zastosowanie kryteriów nieformalnych. Nie publikowanie listy przyjętych potwierdza te podejrzenia. Czy ten styl zamierza Pan przenieść do pracy w Senacie?

Nie wiem, na czym opiera Pan (Pani?) swe sądy. Kryterium doboru osób uczestniczących w SHP była przydatność do pracy w tej specyficznej formie zatrudniania. Te zasady obowiązywały zresztą i wcześniej, od momentu powołania SHP, a więc mnóstwo lat przed moimi kadencjami.


2005-09-09
Gość serwisu pisze: Czy mógłby Pan napisać mi, jakie widzi zalety podatku liniowego, bo ja potrafię dostrzec jedynie same wady.. nie boi sie Pan ze wpływy do budżetu znacznie zmaleją, a tym samym najbiedniejsza część społeczeństwa nie będzie mogła liczyć na pomoc??

Według mnie podatki nie są jałmużną dawaną ubogim przez bogatszych, lecz składką na pokrycie kosztów funkcjonowania aparatu państwowego (armia, policja, sądownictwo, ...). Podstawową zaletą podatku liniowego jest to, że jego pobieranie jest tańsze i prostsze niż progresywnego. A czy wpływy zmaleją czy nie zależy od wysokości podatku... Z teorii ekonomii wiadomo, że im wyższe podatki tym niższe z nich przychody.


2005-09-08
Gość serwisu pisze: Witam, czy ma Pan własny program, z którym startuje w tych Wyborach, jeśli tak to jaki? Program PO, streszczony zresztą w trzech punktach, to trochę mało... A może Pański program jest jednak gdzieś na tej stronie, tylko ja go przeoczyłem? Jeśli tak, to proszę o podanie linka.

Nie ma szczegółów, mój temat to:
"Przywrócimy wartość wykształcenia w Polsce, zwiększymy autonomię szkół, wprowadzimy Bon Oświatowy".
Moim programem jest wykorzystanie doświadczeń w reformach programowo - organizacyjnych uczelni. Jeśli SGH jest uczelnia wyjątkową i dobrą (moim zdaniem: JEST) to czemu inne uczelni nie mają iść podobna drogą? Aby poszły, muszą nastąpić zmiany w systemie finansowania szkolnictwa wyższego, musi zmienić się sposób zarządzania uczelniami, a to wszystko jest związane z przepisami (w mojej opinii: krępującymi władze uczelni). Dajmy studentom swobodę wyboru, zrealizujmy zasady Deklaracji Bolońskiej o mobilności poziomej i pionowej!


2005-09-07
hubapSGH pisze: Witam serdecznie! Gratuluję wyboru - myślę, że wszyscy sympatycy SGH a także liczne grono studentów (bardzo zadowolonych z Pana dwóch kadencji) poprze Pana. Pytanie:
Czy ma Pan wizje, konkretne rozwiązania, by ułatwić start młodym ludziom, młodym małżeństwom? Mam na myśli preferencyjne kredyty, rozsądne budownictwo z kasy miast (np. osiedla na obrzeżach Warszawy, 2000zł za metr2), rozbudowa systemu doradztwa zawodowego na koniec gimnazjum (by wybrać dobrze liceum i mieć czas na zmianę decyzji - tak jak na SGH:)) inne pomysły?

Gratulacje? Trochę przedwcześnie... Co do pytania: zasadnicze dla mnie jest to, by młodym ludziom ułatwiać start zawodowy. Niższe koszty pracy - to możliwość zatrudnienia. Lepszy system uruchamiania nowych firm (polecam lekturę "Rzeczpospolitej" z 2 czerwca tego roku) to możliwość tworzenia nowych miejsc pracy. No i wykształcenie: dobrej jakości, zgodne z zainteresowaniami i oczekiwaniami rynku pracy. Doradztwo na koniec gimnazjum? Ciekawy pomysł, ale chyba robią to liczne periodyki. Wystarczy śledzić rankingi liceów, by wiedzieć czym się różnią.


2005-09-07
Gość serwisu pisze: Czy jest Pan jedynym kandydatem na senatora w okręgu w Warszawie popieranym przez PO?

Nie, jest nas dwóch. Drugim jest obecny Senator, Krzysztof Piesiewicz (mówimy o Warszawie, czyli okręg 18 w wyborach do Senatu RP).


2005-09-07
Gość serwisu pisze: Czy myśli Pan o kandydowaniu za kilka lat na najwyższy urząd w kraju?

Jeszcze nie myślę...


2005-09-05
Gość serwisu pisze: Ile kosztowało Pana rozmieszczenie swoich plakatów wyborczych na terenie SGH?

435 złotych i 54 grosze.


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Jak można Panu pomóc w kampanii wyborczej?

Zgłosić się do Szefa Sztabu, Michała Spychalskiego, najlepiej poprzez kontakt internetowy z tej strony.


2005-09-04
t. pisze: Założycielami PO byli Tusk (KLD), Płażyński (AWS) i Olechowski. Gdzie tu UW?
Wie Pan, ja tam akurat nie robię nikomu wyrzutu z tego tytułu, że ktoś był w UW. Natomiast mam pytanie - gdzie Pan był przez ostatnie kilka lat? KLD połączyło się z UW po wyborach z 1993. I Donald był w UW, choć niezbyt prominentnym politykiem. No i gdy w 2000 r. przegrał wybory na przewodniczącego UW to zabrał kolegów unitów z kongresową przeszłością i założył platformę.

Przez ostatnie sześć lat byłem w SGH.


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Jeśli Pan nie wie na kogo będzie głosował do Sejmu, to skąd się wziął button Andrzeja Halickiego na Pana stronie?

Bo jest z SGPiS. A buttonów będzie jeszcze kilka, bo są od osób mających bliskie mi poglądy.


2005-09-04
Kibic Polonii i liberał (odkąd pamiętam) pisze: Czarnocki wymyślił nazwę... POLONIA, a nie Czarne Koszule. Wystarczyło się wgłębić w tekst na wielkapolonia.pl (która NIE jest oficjalną stroną klubu) by to doczytać. Piłkarze zaczęli grać w czarnych koszulach by tylko takie zdołali kupić, a patriotyczna wersja nie jest żadnym marketingiem a dorobienie takiej ideologii wynika właśnie z patriotycznych tradycji zespołu i jego kibiców, czego o legii powiedzieć nie można (klub nawet nie został w Warszawie założony), ani o jej kibicach (którzy zniszczyli Pomnik Pomordowanych na Wschodzie). Ja rozumiem, że można lubić legię, ale by się tym chwalić i liczyć, że to głosy przysporzy? Dziwne. Ma pan wiele zalet Panie senatorze (oby) niech Pan o nich mówi, a nie podkreśla coś co wywołuje podziały. W okręgu podwarszawskim tam gdzie mieszka większość legionistów to rozumiem, ale nie w samej Stolicy, bo niektórych to odpycha. Po co to Panu?

Nie rozumiem konfliktów między kibicami. Gdy pływałem w Legii mieliśmy wspólne z Polonistami treningi, w mojej klasie w liceum byli zawodnicy zarówno Legii jak i Polonii. Pan pewnie myśli tylko o piłce nożnej, a ja o idei sportu jako takiego?


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Chodzi o to, że Pan od razu zakłada, że to jest "złe prawo" za nim jeszcze ono weszło w życie! TO właśnie nie jest optymizm...

Optymizm wynika z tego, że złe prawo można naprawiać, albo w jego wadach (słabych stronach i potencjalnych zagrożeniach) szukać przewag konkurencyjnych. Kierując uczelnią tak właśnie robiłem.


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Mówi panu coś nazwisko Wojciech Brochwicz? Pułkownik, z PO jak i Miodowicz. Pasuje Panu pchanie się w te ubeckie układy? UW-> PO, zna Pan historię Magdalenki? Po co Panu to Panie rektorze, no po co? Po co Pan, człowiek spoza tego polskiego bagna politycznego, pcha się z tymi przemalowanymi uwolami do władzy? Pan tyle osiągnął w życiu bez tych ludzi. No po co???

No dobrze. Czy wobec tego alternatywą jest założenie innej, równoległej RP, czy też wejście do Parlamentu i naprawianie Rzeczpospolitej? Nie wolno do Polski odwracać się plecami i zostawiać Jej samej!


2005-09-04
Gość serwisu pisze: No i co pan sadzi o podanej dziś przed Fakty TVN informacji, ze PO wzięło po wyborach w 2001 roku 7 mln złotych z kieszeni podatników? "Partia która nie korzysta z pieniędzy podatników", tak? Dobre rozwiązanie takie zwracanie sobie pieniędzy, czy tez rozwiązanie powodujące ze w Polsce trudno sie przebić innym ugrupowaniom do polityki? Jak choćby UPR, bo za co? Przypomnę, ze PO powstało z polityków UW, którzy brali wcześniej pieniądze na te partie.

Założycielami PO byli Tusk (KLD), Płażyński (AWS) i Olechowski. Gdzie tu UW?


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Panie profesorze! Prawdziwy patriotyczny polski klub w Warszawie to tylko Polonia! To oni grali "za komuny" w czarnych koszulach protestując przeciwko tamtym czasom. Startuje Pan z partii prawicowej, więc warto o tym pamiętać :)

To się nazywa marketing. A wystarczyło sięgnąć do oficjalnej strony KSP Polonia, by dowiedzieć się, że te czarne koszule są od nazwiska działacza klubu: "Warszawska Polonia jest najstarszym wielosekcyjnym klubem stolicy, działającym nieprzerwanie do dziś. Powstała z połączenia kilku szkolnych drużyn piłkarskich w październiku 1911 r. Inicjatorem tej fuzji i twórcą nazwy był działacz niepodległościowy Wacław "Denhoff" Czarnocki. Czarnocki sam grał w piłkę słabo, ale jako zdolny organizator, został pierwszym kapitanem i nieformalnym prezesem Polonii. Pierwsze spotkanie Polonia rozegrała na boisku Agrykoli 19.11.1911 r. z najsilniejszym lokalnym rywalem Koroną, przegrywając 3:4. Tydzień później poloniści gościli w Łodzi grając z tamtejszym Newcastle i pomimo porażki 2:7 zebrali pochlebne recenzje. Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej, nazwa Polonia utrwaliła się wśród sportowców Warszawy. Klub, choć działał na nieformalnych zasadach (w zaborze rosyjskim uzyskanie formalnej akceptacji było niemożliwe) miał trzy drużyny piłkarskie i sekcję lekkoatletyczną. Ustalił w tym czasie swoje tradycyjne barwy: na czarnym tle biało-czerwona tarcza, a sportowcy Polonii, zaczęli (od kolorów swych strojów) być nazywani "Czarnymi Koszulami"."


1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1717

Tutaj można zadać pytanie...


Biuro Senatorskie Marka Rockiego, pl. Jana Henryka Dąbrowskiego 5, 00-057 Warszawa, tel. (22) 892 06 95, fax (22) 892 06 95