Z archiwum Senatora RP

Z archiwum Rektora SGH

Z archiwum Dziekana KAE



Wyszukiwanie:      

1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1701

2005-09-14
Student pisze: Panie Profesorze, czy widzi Pan w świadku polityki choć trochę uczciwych i ideowych ludzi z którymi warto trzymać? Czy w PO jest choć kilka osób uczciwych i stabilnych programowo?

Tak, oczywiście że takich i widzę, i znam.


2005-09-13
nie lubie PiSu pisze: Panie profesorze rozumiem, że nie podaje pan, na kogo chce głosować, ale czy zagłosuje pan na kandydata/kę Platformy? Bo jak widzę w mediach pojawia się pan częściej z kandydatem PiS.

Przecież jest jasne, że PO i PiS będą współpracować... A głosować będę na PO.


2005-09-13
Gość serwisu pisze: Jestem skłonny głosować na PO uznając program przedstawiany za bliski moim poglądom ale jak to bywa z polskimi "politykami" co innego na spotkaniach przedwyborczych a co innego po wyborach. Zadaje pytanie jakie znaleźć zabezpieczenie- nasuwa się proste rozwiązanie:
Partia polityczna sporządza akt notarialny, w którym zamieszcza główne zobowiązania wobec swoich wyborców z terminem z realizacji i oświadcza że w przypadku ich niewykonania rezygnuje z mandatów w parlamencie przekazując je procentowo dla pozostałych partii a sama składa wniosek o jej delegalizacje jako partia OSZUSTÓW swoich wyborców i narodu. I drugie pytanie- czy na pewno winni są posłowie i senatorowie za te złe ustawy - czy w pierwszej kolejności nowy parlament nie powinien zmienić prawników obsługujących sejm i senat?

Raczej zły pomysł. Z reguł demokracji wynika, że program wyborczy jest możliwy do 100% realizacji tylko w przypadku obsadzenia bezwzględnej większości miejsc w Sejmie. A więc to jest do stwierdzenia dopiero po wyborach. Po drugie inicjatywę ustawodawczą (zgodnie z Konstytucją) mają w naszym systemie: posłowie, Prezydent, Rada Ministrów, Senat oraz 100000 obywateli. Poprawki może uchwalać Senat, a w trakcie trzech czytań poprawki do projektu mogą wnosić posłowie, Rada Ministrów i wnioskodawca. Prawnicy są tylko pomocą...


2005-09-13
Gość serwisu pisze: http://www.wprost.pl/ankietawyborcza2005/
Mógłby Pan zrobić tą krótką ankietę i podać nam swój wynik? Przyznam szczerze, że mój bardzo mnie zaskoczył, ale nie zamierzam zmieniać decyzji.

Wyszło mi 87% zgodności z PJKM, 81% PO, 68% PiS, 56% Demokraci.pl, 50% PSL, 43% LPR, 37% SDPL, 37% SLD i 25% Samoobrona. Nie jestem zaskoczony.


2005-09-13
Jeremi Czarnecki pisze: PS. Niemena pewnie część wyborców lubi, być może niektórzy bardziej, niektórzy mniej, obawiam się jednak, że mogłoby to zostać odebrane jako pretensjonalne, no i kwestia praw autorskich... (jeśli już ma Pan wydawać pieniądze, to wolę dostać list :D ).

Właśnie z powodu czasu koniecznego do uzyskania prawa do odtwarzania (w zestawieniu z czasem kampanii) zrezygnowałem z tego pomysłu. A może chce Pan T-shirt wyborczy?


2005-09-13
Jeremi Czarnecki pisze: Szanowny Panie Profesorze, kampania jest bardzo głośna, spot Tuska znam już na pamięć. Problem polega na tym, że nie w niej żadnych konkretów. Mówię oczywiście o kampanii Platformy. Pana kampania natomiast nie jest głośna, kosztowna pewnie też nie, mi koszty kampanii nie przeszkadzają. Ewentualny "spam" też nie. Przeszkadza mi brak konkretów i brak informacji. Oczywiście serwisu gratuluję, prof. Wielowieyski nie ma takiego i jest to jeden z Pana najlepszych argumentów w tych wyborach (liczę, że będzie działał dalej jako serwis senatora). Chodzi o to, że żaden z kandydatów sam się do mnie nie zwrócił osobiście z propozycją poparcia go (jej?) w wyborach. W dalszym ciągu jednak życzę powodzenia i mam nadzieję, że mało konkretną kampanię z nawiązką zrekompensuje bardzo konkretna kadencja :D

Gwarantuję, że jestem konkretny. I zapraszam jutro na spotkanie na ul. Radomskiej 13/21 (o 18.00).


2005-09-13
Gość serwisu pisze: Opinia, że "bogatsi powinni płacić więcej" jest efektem prania mózgów, jakie zrobili nam socjaliści. Powiem więcej - każdy powinien płacić nie taki sam procent od swoich dochodów, ale KWOTOWO tyle samo. Co więcej - uważam, że osoby nie płacące podatków osobistych nie powinny w ogóle mieć czynnego prawa wyborczego. Tylko osoby, które wnoszą swój wkład do "wspólnej kasy" powinny decydować na co ta kasa jest rozdysponowana. Inaczej rządzić nami będą (a właściwie już rządzą) ci, którzy tylko potrafią wyciągnąć łapę uważając, że "im się należy". Jak patrzę czasami na takiego menela, który sobie sączy winko na świeżym powietrzu, nie przejmując się niczym, pobiera sobie rentę (bo w końcu alkoholizm to choroba społeczna), dodatki mieszkaniowe, czynszu nie płaci (w końcu mamy ustawę o ochronie lokatorów), podorabia sobie troszkę ("kierowniku - popilnować samochodu?"), to właściwie zastanawiam się czasami czy pracując i utrzymując takie jednostki nie jestem zwykłym frajerem. Konstytucja 3 Maja była ważnym aktem głównie dlatego, że zabierała prawo głosu szlachcie - nieposesjonatom, którzy głosowali w zależności od tego, od kogo więcej kasy dostali. Ktoś kiedyś powiedział "daj prawo głosu biednym, a oni niechybnie odsprzedadzą je bogatym". Prawo głosu dla utrzymanków i utrzymanek (celowo pejoratywne sformułowanie) budżetu państwa oznacza, że ludzie ci będą głosowali za socjalem nie przejmując się tym, że okradają innych. A jest ich coraz więcej... Natomiast co do podatku liniowego: zgadzam się, że jest on lepszy od progresywnego. Jeśli ktoś w to nie wierzy, to proponuję spojrzenie na obecny system podatkowy od drugiej strony - tak a la Korwin - Mikke: jakby ktoś nie wiedział, to już teraz bowiem mamy w Polsce podatek liniowy! Wynosi on 40%. Mamy też system ulg - jeśli ktoś jest nieefektywny i nie przekracza pewnego poziomu dochodów, ma 10 pkt proc ulgi podatkowej i płaci tylko 30%, jeśli ktoś jest jeszcze mniej efektywny - ma 21 pkt proc ulgi i płaci tylko 19%, a jeśli ktoś nie potrafi zarobić nawet dla siebie na chleb - jest całkowicie zwolniony z podatku. Mamy więc system podatku liniowego z ulgami dla osób niezaradnych... Czy taki system podatkowy jest dobry? Ewidentnie nie! Rozumowanie powyższe udowadnia, że podatek liniowy jest na pewno lepszy od progresywnego. Co więcej podatek degresywny jest lepszy od podatku liniowego, a podatek kwotowy - od podatku degresywnego... Natomiast podatek liniowy a la PO z likwidacją kwot wolnych od podatku i ulg niestety oznacza podwyżkę podatków. W tej chwili średnia stawka PIT wynosi 13,5%, VAT - 12,6%. Efektywne zwiększenie stawek podatków sprawia, że nie będę głosował na PO, chociaż oczywiście w wyborach do Senatu na pewno dostanie Pan mój głos.

Myślę, że system podatkowy powstanie w drodze kompromisu. W trakcie wyborów pokazywane są "wzorce", a realizowany program musi być wynikiem uzgodnień. To, do czego trzeba dążyć to obniżenie i uproszczenie podatków.


2005-09-13
Gość serwisu pisze: Wydaje mi się, iż w odpowiedzi na pytanie dotyczące kary śmierci kryje się tautologia. Każda zbrodnia w myśl przepisów KK jest umyślna. No i pozwolę sobie populistycznie zakrzyknąć: PO NIE, Rocki TAK - szczerze życzę powodzenia w wyborach.

Przyznaję, za szybko to pisałem...


2005-09-13
Student pisze: Szanowny Panie Profesorze! Chciałbym serdecznie pogratulować decyzji o kandydowaniu. Trzeba się wykazać sporą odwagą, aby zaangażować się w politykę (postrzeganą przez większość społeczeństwa jako "bagienko") i wziąć na siebie odpowiedzialność (Pełną Odpowiedzialność ;). Uważam, za bardzo szlachetny fakt, że oprócz pouczania "zza katedry" co należy zrobić, znalazł Pan w sobie siłę, aby w Senacie niejednokrotnie ścierać się z głupotą i hipokryzją oraz swoją wiedzą (z pewnością większą niż niektórych obecnych całych klubów poselskich razem wziętych) i doświadczeniem walczyć o lepszą Polskę. Gratuluję jeszcze raz i trzymam kciuki.

Nie myślałem o "bagienku", lecz o tym, że mając w miarę klarowne poglądy na gospodarkę i (moim zdaniem) dużo doświadczeń w szkolnictwie wyższym mogę się przydać do czegoś więcej niż pisanie na ten temat artykułów do periodyków.


2005-09-13
Gość serwisu pisze: Robi Pan z siebie "męża opatrznościowego", a nawet na własnej uczelni cieszy się Pan dość znikomym autorytetem... No chyba, że to ma jakieś inne powody? Zalazł Pan jakoś profesurze za skóre Panie rektorze, że tak z Pana kpią i narzekają na Pana kadencje? A proszę mi wierzyć, że tak niestety jest, choć ja tego nie podzielam... Przepraszam za to niemiłe pytanie, no, ale to w końcu kampania wyborcza.

Pewnie nie było aż tak źle, skoro teraz wygrałem wybory dziekańskie, a trzy lata temu rektorskie. Ale oczywiście, nie popełnia błędów tylko ten co nic nie robi. Decyzje podejmowane w instytucji tak licznej jak uczelnia zawsze znajdują kontestatorów...


2005-09-13
Jeremi Czarnecki pisze: "Zupełnie na serio myślałem, by z mojej strony słychać było Niemena Sen o Warszawie (C. Niemen, M. Gaszyński)." Zupełnie serio, cieszę się bardzo, że tak się nie stało. Myślę, że przyniosłoby to więcej negatywnych niż pozytywnych efektów (nie ukrywam, że życzę Panu sukcesu w wyborach). A przy okazji, cały czas mówi się w tej kampanii (a zwłasza PO, także Pańskimi ustami) o obniżeniu podatków, ale dla mnie o wiele bardziej interesujące byłoby ograniczenie deficytu budżetowego i efektywniejsze wydatkowanie środków z państwowej kiesy. Kiedyś, podczas dosyć kameralnego spotkania, Jan Rokita powiedział, że (w przeciwieństwie do parlamentarzystów SLD, chwalących się ilością uchwalonych ustaw podczas mijającej kadencji) chciałby się móc po następnej kadencji pochwalić ilością ZLIKWIDOWANYCH aktów prawnych. Zamiast tego, z telewizji mogę się dowiedzieć, że Donald Tusk pracował fizycznie, a jego dziadek był w AK (nie żeby mi to przeszkadzało, ale deficytu to nie obniży). Nie słyszę też protestów ze strony kandydatów PO, kiedy to PiS wymyśla kolejne fantastyczne urzędy do walki z tym i owym (bezrobociem, korupcją, wyzyskiem i Bóg wie czym jeszcze). Nie słyszę celów sformułowanych w postaci poziomu wydatków Państwa, PKB, inflacji, nie mówiąc już o bardziej szczegółowych. W ogóle nie mogę sobie przypomnieć żadnego konkretnego rozwiązania proponowanego przez PO (poza podatkami 3x15). Nie mówię, że takowych rozwiązań i takowej woli PO nie ma. Chodzi mi o to, że nic o tym nie słyszałem. Nawiasem mówiąc, dowiedziałem się o tym, że Pan kandyduje całkowicie przez przypadek, czy raczej ciekawość - równie dobrze mógłbym się o tym przekonać dopiero otrzymawszy kartę do głosowania. Nie otrzymałem od Pana, ani od żadnego innego kandydata, emaila (ma Pan mój adres), listu ani telefonu. Nikt nie zechciał mi się przedstawić osobiście, zaprezentować swojego programu, zaprosić mnie na spotkanie (informacje o spotkaniu na stronie to nie zaproszenie - zaproszenie wystosowuje się do konkretnej osoby). Oczywiście, i tak będę na Pana głosował. Ale gdybym otrzymał email od Profesora Wielowieyskiego, mocno bym się zastanowił.

Myśli pan, że wyborcy nie lubią Niemena? W sprawie NIEefektywnego wydatkowania środków z kasy publicznej mam zbyt wiele przykładów i to między innymi skłanianie do tego by mówić o konieczności zmian w zasadach finansowania szkolnictwa wyższego. Sam słyszałem, że jedna z uczelni (parę lat temu) osiągnęła sukces zmniejszając bazę transportową do czterdziestu jednostek! Co oni robią z czterdziestoma samochodami!?!?! A mają sukces, bo wcześniej było tych samochodów więcej. Przyjmuję zarzut, że nie ma głośnej (kosztownej!) kampanii wyborczej. Proszę jednak zrozumieć, że automatyczne emaile do kilku tysięcy adresatów (tyle adresów mam w bazie adresowej) traktowałbym jako nadużycie (spam?) i dlatego tego nie robiłem. Czy prof. Wielowieyski ma taki serwis?


2005-09-12
gość serwisu pisze: Chciałbym zabrać głos w dyskusji na temat "niesprawiedliwości" podatku liniowego. Głównym argumentem jego przeciwników jest opinia - "bogatsi powinni płacić więcej". Tylko, że w podatku linowym osoba zarabiająca więcej płaci więcej. Moim zdaniem sprawiedliwość oznacza, że każdy wpłaca do wspólnej kasy taki sam procent swoich dochodów. Jeżeli Kowalski zarabia dwa razy więcej od Nowaka to powinien do tej kasy wpłacać dwa razy więcej. W przypadku obecnego systemu Kowalski może wkładać do tej kasy cztery razy więcej! Tylko, że tego nikt nie zauważa. Ludziom, którzy kiedyś włożyli dużo pracy w swoją edukację, czy rozwój swojej firmy odbierane są teraz owoce ich pracy pod pretekstem sprawiedliwości społecznej. Pamiętajmy też, że wszyscy poważni ekonomiści (czyli nie pokroju "specjalistów" Samoobrony) zgodnie twierdzą że propozycja PO jest najkorzystniejszą dla polskiej gospodarki. A co do niebezpieczeństwa powiększenia się dziury budżetowej? Wystarczy spojrzeć na efekty ostatniej obniżki CITów. Zresztą bardzo ciekawie zostało to opisane w dzisiejszej GW (sobota 10 września). Uprzejmie proszę o zamieszczenie mojej opinii w serwisie i odniesienie się do niej, liczę, że będzie ona początkiem szerszej dyskusji na temat.

Skutki (pozytywne) widać u kilku naszych sąsiadów...


2005-09-12
Jeremi Czarnecki pisze: Miło mi, że moja interpelacja została uwzględniona :D
Pozdrawiam, życzę miłego weekendu i powodzenia,
Jeremi Czarnecki

Naprawianie błędów uważam za oczywiste.


2005-09-11
jenga pisze: Ja w związku pytania zadanego przez kogoś czwartego września. Zauważyłem, że niektórym Konstanty Miodowicz kojarzy się z ubecką przeszłością. Z tego, co znajduję (http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstanty_Miodowicz), bo nie mogę tego pamiętać, K. Miodowicz w latach 1990-1996 pracował w UOP (dlatego ma stopień pułkownika). Były ubek nie mógł przecież pracować, i to z ramienia prawicy, w służbach specjalnych, zwłaszcza po ich dekomunizacji w 1990 roku. Proszę o potwierdzenie, ewentualnie zaprzeczenie.

Bierze mnie Pan za działacza PO, a tak nie jest. Ani nie zaprzeczę, ani nie potwierdzę, bo nie wiem.


2005-09-11
Gość serwisu pisze: Panie Profesorze! Wiem, że nie powinienem zadawać tego pytania w tym miejscu, ale serwis rektora juz nie działa. Mnóstwo osób z niecierpliwością czeka na tegoroczne statystyki rekrutacyjne. Mógłby Pan podać jakąś orientacyjną datę ich ogłoszenia?

Jeśli chodzi o "ogólne" statystyki, to przygotowuje je Biuro Promocji i Informacji - jak słyszałem maja być juz niedługo. Jeśli myśli Pan wynikach według liceów (czyli o rankingu liceów) to pracuje nad zestawieniem wyników tegorocznych z zeszłorocznym, bo interesuje mnie na ile "stare" kryteria znajdują potwierdzenie lub zaprzeczenie w wynikach nowej matury.


2005-09-11
Gość serwisu pisze: Prosiłem o wymienienie WSZYSTKICH organizacji. A Rotary Club? Należy pan? Co to za organizacja?

Formalnie należę do Rotary Club Warszawa Wilanów, ale od prawie roku - stwierdzam to z ubolewaniem - nie uczestniczę w spotkaniach. Zgodnie ze statutem celem tego stowarzyszenia jest prowadzenie i propagowanie działalności społecznej, działanie w służbie społeczeństwu, kształtowanie i pielęgnowanie wysokiego etycznego poziomu zawodowego członków Klubu w ich działalności gospodarczej i wykorzystywanie jej do działalności społecznej, propagowanie idei służby dla społeczeństwa. W skali międzynarodowej Rotary International jest stowarzyszeniem przedsiębiorców i ludzi różnych zawodów z całego świata, które świadczy pomoc humanitarną, promuje wysokie normy etyczne w każdym zawodzie i pomaga budować dobrą wolę i pokój na świecie. Klub Rotary Wilanów opiekuje się sie m.in sierocińcem w Konstancinie, wspierając go środkami finansowymi zbieranymi ze składek i przedsięwzięć charytatywnych.


2005-09-11
Gość serwisu pisze: Ano właśnie, jeszcze jedno - czemu nie ma Pan w swoim serwisie takiej cudnej melodyjki, jak Pana kontrkandydat J. Ferdynand Olszewski?
PS. Przy okazji, w razie opublikowania pytania, chciałbym polecić wszystkim odwiedzającym stronę w/w J. Ferdynanda i wysłuchanie cudownej melodyjki, która z pewnością skłoni ich do głębokiego przemyślenia decyzji wyborczych.

Zupełnie na serio myślałem, by z mojej strony słychać było Niemena "Sen o Warszawie" (C. Niemen, M. Gaszyński).


2005-09-11
Gość serwisu pisze: Mam pytanie: jakie są Pana zdaniem główne różnice programowe między PO i PiS? Pytam przede wszystkim o program gospodarczy.

Widać to w spotach reklamowych, ale określę to tak: różnica jest w sposobie dojścia do zmniejszenia obciążeń podatkowych.


2005-09-10
Gość serwisu pisze: Może pan wymienić wszystkie organizacje, do których pan należy czy w których pan działa? Ale dokładnie wszystkie.

Organizacje? AZS - należę i działam, PKOL - działam, KoLiber - należę, PTE - należę.


2005-09-10
Inquiry holder pisze: Jako dziekan KAE w jednej z odpowiedzi w serwisie informacyjnym użył Pan zwrotu "formalne kryterium". Czy w czasie, gdy zarządzał Pan szkołą, przy naborze np. do SHP stosował pan jakieś "formalne kryteria"? Jeżeli TAK, to jakie? Analiza wskazuje raczej na zastosowanie kryteriów nieformalnych. Nie publikowanie listy przyjętych potwierdza te podejrzenia. Czy ten styl zamierza Pan przenieść do pracy w Senacie?

Nie wiem, na czym opiera Pan (Pani?) swe sądy. Kryterium doboru osób uczestniczących w SHP była przydatność do pracy w tej specyficznej formie zatrudniania. Te zasady obowiązywały zresztą i wcześniej, od momentu powołania SHP, a więc mnóstwo lat przed moimi kadencjami.


2005-09-09
Gość serwisu pisze: Czy mógłby Pan napisać mi, jakie widzi zalety podatku liniowego, bo ja potrafię dostrzec jedynie same wady.. nie boi sie Pan ze wpływy do budżetu znacznie zmaleją, a tym samym najbiedniejsza część społeczeństwa nie będzie mogła liczyć na pomoc??

Według mnie podatki nie są jałmużną dawaną ubogim przez bogatszych, lecz składką na pokrycie kosztów funkcjonowania aparatu państwowego (armia, policja, sądownictwo, ...). Podstawową zaletą podatku liniowego jest to, że jego pobieranie jest tańsze i prostsze niż progresywnego. A czy wpływy zmaleją czy nie zależy od wysokości podatku... Z teorii ekonomii wiadomo, że im wyższe podatki tym niższe z nich przychody.


2005-09-08
Gość serwisu pisze: Witam, czy ma Pan własny program, z którym startuje w tych Wyborach, jeśli tak to jaki? Program PO, streszczony zresztą w trzech punktach, to trochę mało... A może Pański program jest jednak gdzieś na tej stronie, tylko ja go przeoczyłem? Jeśli tak, to proszę o podanie linka.

Nie ma szczegółów, mój temat to:
"Przywrócimy wartość wykształcenia w Polsce, zwiększymy autonomię szkół, wprowadzimy Bon Oświatowy".
Moim programem jest wykorzystanie doświadczeń w reformach programowo - organizacyjnych uczelni. Jeśli SGH jest uczelnia wyjątkową i dobrą (moim zdaniem: JEST) to czemu inne uczelni nie mają iść podobna drogą? Aby poszły, muszą nastąpić zmiany w systemie finansowania szkolnictwa wyższego, musi zmienić się sposób zarządzania uczelniami, a to wszystko jest związane z przepisami (w mojej opinii: krępującymi władze uczelni). Dajmy studentom swobodę wyboru, zrealizujmy zasady Deklaracji Bolońskiej o mobilności poziomej i pionowej!


2005-09-07
hubapSGH pisze: Witam serdecznie! Gratuluję wyboru - myślę, że wszyscy sympatycy SGH a także liczne grono studentów (bardzo zadowolonych z Pana dwóch kadencji) poprze Pana. Pytanie:
Czy ma Pan wizje, konkretne rozwiązania, by ułatwić start młodym ludziom, młodym małżeństwom? Mam na myśli preferencyjne kredyty, rozsądne budownictwo z kasy miast (np. osiedla na obrzeżach Warszawy, 2000zł za metr2), rozbudowa systemu doradztwa zawodowego na koniec gimnazjum (by wybrać dobrze liceum i mieć czas na zmianę decyzji - tak jak na SGH:)) inne pomysły?

Gratulacje? Trochę przedwcześnie... Co do pytania: zasadnicze dla mnie jest to, by młodym ludziom ułatwiać start zawodowy. Niższe koszty pracy - to możliwość zatrudnienia. Lepszy system uruchamiania nowych firm (polecam lekturę "Rzeczpospolitej" z 2 czerwca tego roku) to możliwość tworzenia nowych miejsc pracy. No i wykształcenie: dobrej jakości, zgodne z zainteresowaniami i oczekiwaniami rynku pracy. Doradztwo na koniec gimnazjum? Ciekawy pomysł, ale chyba robią to liczne periodyki. Wystarczy śledzić rankingi liceów, by wiedzieć czym się różnią.


2005-09-07
Gość serwisu pisze: Czy jest Pan jedynym kandydatem na senatora w okręgu w Warszawie popieranym przez PO?

Nie, jest nas dwóch. Drugim jest obecny Senator, Krzysztof Piesiewicz (mówimy o Warszawie, czyli okręg 18 w wyborach do Senatu RP).


2005-09-07
Gość serwisu pisze: Czy myśli Pan o kandydowaniu za kilka lat na najwyższy urząd w kraju?

Jeszcze nie myślę...


2005-09-05
Gość serwisu pisze: Ile kosztowało Pana rozmieszczenie swoich plakatów wyborczych na terenie SGH?

435 złotych i 54 grosze.


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Jak można Panu pomóc w kampanii wyborczej?

Zgłosić się do Szefa Sztabu, Michała Spychalskiego, najlepiej poprzez kontakt internetowy z tej strony.


2005-09-04
t. pisze: Założycielami PO byli Tusk (KLD), Płażyński (AWS) i Olechowski. Gdzie tu UW?
Wie Pan, ja tam akurat nie robię nikomu wyrzutu z tego tytułu, że ktoś był w UW. Natomiast mam pytanie - gdzie Pan był przez ostatnie kilka lat? KLD połączyło się z UW po wyborach z 1993. I Donald był w UW, choć niezbyt prominentnym politykiem. No i gdy w 2000 r. przegrał wybory na przewodniczącego UW to zabrał kolegów unitów z kongresową przeszłością i założył platformę.

Przez ostatnie sześć lat byłem w SGH.


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Jeśli Pan nie wie na kogo będzie głosował do Sejmu, to skąd się wziął button Andrzeja Halickiego na Pana stronie?

Bo jest z SGPiS. A buttonów będzie jeszcze kilka, bo są od osób mających bliskie mi poglądy.


2005-09-04
Kibic Polonii i liberał (odkąd pamiętam) pisze: Czarnocki wymyślił nazwę... POLONIA, a nie Czarne Koszule. Wystarczyło się wgłębić w tekst na wielkapolonia.pl (która NIE jest oficjalną stroną klubu) by to doczytać. Piłkarze zaczęli grać w czarnych koszulach by tylko takie zdołali kupić, a patriotyczna wersja nie jest żadnym marketingiem a dorobienie takiej ideologii wynika właśnie z patriotycznych tradycji zespołu i jego kibiców, czego o legii powiedzieć nie można (klub nawet nie został w Warszawie założony), ani o jej kibicach (którzy zniszczyli Pomnik Pomordowanych na Wschodzie). Ja rozumiem, że można lubić legię, ale by się tym chwalić i liczyć, że to głosy przysporzy? Dziwne. Ma pan wiele zalet Panie senatorze (oby) niech Pan o nich mówi, a nie podkreśla coś co wywołuje podziały. W okręgu podwarszawskim tam gdzie mieszka większość legionistów to rozumiem, ale nie w samej Stolicy, bo niektórych to odpycha. Po co to Panu?

Nie rozumiem konfliktów między kibicami. Gdy pływałem w Legii mieliśmy wspólne z Polonistami treningi, w mojej klasie w liceum byli zawodnicy zarówno Legii jak i Polonii. Pan pewnie myśli tylko o piłce nożnej, a ja o idei sportu jako takiego?


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Chodzi o to, że Pan od razu zakłada, że to jest "złe prawo" za nim jeszcze ono weszło w życie! TO właśnie nie jest optymizm...

Optymizm wynika z tego, że złe prawo można naprawiać, albo w jego wadach (słabych stronach i potencjalnych zagrożeniach) szukać przewag konkurencyjnych. Kierując uczelnią tak właśnie robiłem.


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Mówi panu coś nazwisko Wojciech Brochwicz? Pułkownik, z PO jak i Miodowicz. Pasuje Panu pchanie się w te ubeckie układy? UW-> PO, zna Pan historię Magdalenki? Po co Panu to Panie rektorze, no po co? Po co Pan, człowiek spoza tego polskiego bagna politycznego, pcha się z tymi przemalowanymi uwolami do władzy? Pan tyle osiągnął w życiu bez tych ludzi. No po co???

No dobrze. Czy wobec tego alternatywą jest założenie innej, równoległej RP, czy też wejście do Parlamentu i naprawianie Rzeczpospolitej? Nie wolno do Polski odwracać się plecami i zostawiać Jej samej!


2005-09-04
Gość serwisu pisze: No i co pan sadzi o podanej dziś przed Fakty TVN informacji, ze PO wzięło po wyborach w 2001 roku 7 mln złotych z kieszeni podatników? "Partia która nie korzysta z pieniędzy podatników", tak? Dobre rozwiązanie takie zwracanie sobie pieniędzy, czy tez rozwiązanie powodujące ze w Polsce trudno sie przebić innym ugrupowaniom do polityki? Jak choćby UPR, bo za co? Przypomnę, ze PO powstało z polityków UW, którzy brali wcześniej pieniądze na te partie.

Założycielami PO byli Tusk (KLD), Płażyński (AWS) i Olechowski. Gdzie tu UW?


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Panie profesorze! Prawdziwy patriotyczny polski klub w Warszawie to tylko Polonia! To oni grali "za komuny" w czarnych koszulach protestując przeciwko tamtym czasom. Startuje Pan z partii prawicowej, więc warto o tym pamiętać :)

To się nazywa marketing. A wystarczyło sięgnąć do oficjalnej strony KSP Polonia, by dowiedzieć się, że te czarne koszule są od nazwiska działacza klubu: "Warszawska Polonia jest najstarszym wielosekcyjnym klubem stolicy, działającym nieprzerwanie do dziś. Powstała z połączenia kilku szkolnych drużyn piłkarskich w październiku 1911 r. Inicjatorem tej fuzji i twórcą nazwy był działacz niepodległościowy Wacław "Denhoff" Czarnocki. Czarnocki sam grał w piłkę słabo, ale jako zdolny organizator, został pierwszym kapitanem i nieformalnym prezesem Polonii. Pierwsze spotkanie Polonia rozegrała na boisku Agrykoli 19.11.1911 r. z najsilniejszym lokalnym rywalem Koroną, przegrywając 3:4. Tydzień później poloniści gościli w Łodzi grając z tamtejszym Newcastle i pomimo porażki 2:7 zebrali pochlebne recenzje. Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej, nazwa Polonia utrwaliła się wśród sportowców Warszawy. Klub, choć działał na nieformalnych zasadach (w zaborze rosyjskim uzyskanie formalnej akceptacji było niemożliwe) miał trzy drużyny piłkarskie i sekcję lekkoatletyczną. Ustalił w tym czasie swoje tradycyjne barwy: na czarnym tle biało-czerwona tarcza, a sportowcy Polonii, zaczęli (od kolorów swych strojów) być nazywani "Czarnymi Koszulami"."


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Jakie są nagrody w konkursie?

Najważniejsze będą publikacje wykorzystujące doświadczenia młodych przedsiębiorców. W różnych miejscach i naukowych i czysto publicystycznych. Odsyłam do moich dotychczasowych kontaktów z mediami! Publikacja w wiodącym periodyku z nazwą firmy to chyba dobra reklama?


2005-09-04
Gość serwisu pisze: Orientuje się Pan czy w którymś z krajow funkcjonuje podatek pogłówny? Jeżeli tak, to w którym?

Szczerze? Nie wiem. Może nigdzie, ale jakie to ma znaczenie? Czy wynik mnożenia dwa razy dwa można ustalać demokratycznie, głosowaniem? Nie byle kto, lecz sama Pani Premier Thatcher proponowała taki podatek (http://www.mf.gov.pl/czat/index.php?id=19808).


2005-09-04
kamil pisze: Kłaniam się, miałbym pytanie, na którego spośród kandydatów PO do Sejmu z listy warszawskiej Pan zagłosuje w dniu wyborów? I czy głos serca podpowiada tą samą osobę, co głos doświadczenia i wiedzy?

Szczerze? Mam kłopot, bo na liście jest kilka osób, które znam i wsparłbym moim głosem i teraz nie wiem co zrobić... Będę się zastanawiał.


2005-09-04
Tweety pisze: Jak to podatek pogłówny? Sugeruję poczytać Adama Smitha, względnie wybrać się na wykłada dr hab. Adama Glapińskiego.

Ekonomia jest nauką bogatą w poglądy. Nawet w jednej, małej uczelni jaką jest SGH spotkać można zróżnicowane poglądy, a co dopiero wśród ekonomistów w ogóle. Proponuje np.:
http://www.cxo.pl/news/57314.html ,
http://www.konserwatyzm.pl/artykuly.php?id=230 ,
http://www.polska.pl/miasta/bolimow/dokumenty/article.htm?id=55420 ,
http://www.nbportal.pl/common/Wiadomosc.jsp?nid=2747&ps=0
(to chyba najciekawsze)
i cytat:
"Podatki wynaleziono prawdopodobnie wcześniej niż koło".


2005-09-03
Gość serwisu pisze: Mówi Pan o sobie, że jest pragmatycznym optymistą, ale w przypadku nowej ustawy o szkolnictwie wyższym jest pan skrajnym pesymistą (pamiętam jakie kreślił pan czarne scenariusze w Rzeczpospolitej)... To jak to w końcu jest? W życiu jest się albo optymistą albo pesymistą. Nie można być "oboma".

Zagrożenia trzeba zamieniać w szansy, a złe prawo nowelizować...


2005-09-03
Marcin Pieciukiewicz pisze: Współpracuje Pan przy kampanii wyborczej z panem Andrzejem Halickim, kandydatem na posła. Co może pan o Nim powiedzieć?

Mamy wspólne korzenie: jesteśmy absolwentami SGPiS. Młody, zdolny, zapalony do działania.


2005-09-03
Gość serwisu pisze: Czy planuje Pan zrobić podobną "karierę" jak poprzedni prezes Akademickiego Związku Sportowego - a w konsekwencji olać swych członków?

Rola Prezesa Zarządu Głównego AZS jest w gruncie rzeczy "dekoracyjna", faktyczna prace wykonują kluby i środowiska. Z powodów organizacyjnych musza one mieć "ciało" w Warszawie, aby walczyć o finanse, o kontakty, itd. Postrzegam rolę Zarządu Głównego AZS w sporcie akademickim jako podobną do roli PKOL dla polskiego sportu w ogóle. Czy poprzedni Prezes "olał"? Może po prostu będąc wrocławianinem miał zbyt daleko?


2005-09-03
Gość serwisu pisze: Czy zna Pan pełną listę tegorocznych kandydatów do Parlamentu będących absolwetami SGH? Przydałaby się taka rzecz.

Nie mam takich informacji, być może kandydaci ujawnią się sami na uczelni. Proszę pamiętać, że to nie jest skoordynowana akcja SGH, lecz indywidualne deklaracje kandydatów (pomimo plotek o mafii SGH/SGPiS, która opanowuje wszelkie rządy).


2005-09-01
Gość serwisu pisze: Cieszę się, że zagłosują na pana tysiące kibiców legii, klubu hołubionego przez komunistyczne władze, którego potęga wyrosła na powoływaniu dobrych zawodników z konkurencyjnych drużyn i zmuszaniu ich do gry w tym klubie. Dzięki temu, że zagłosują na Pana kibice legii nie potrzebuje Pan głosu liberała i zwolennika kapitalizmu (mojego głosu). Czy uważa Pan, że kibice legii to naprawdę dobre zaplecze?

Jest Pan liberałem teraz, czy był Pan nim też wtedy? Ja wtedy miałem naście lat i trenowałem, nie byłem kupiony z innego klubu, ale "dostrzeżony" w czasie treningów. A inna sprawa, ci "zmuszani" - jak widziałem - woleli "służbę wojskową" w dresach Legii, niż w zwykłych jednostkach wojskowych...


2005-09-01
Student SGH pisze: Witam, co znaczy legionista? Na stronie głównej zmieniają się różne wyrazy, i z wybranych liter powstaje napis "Rocki". Warszawiak, Praktyk, Senator, Dydaktyk, Europejczyk... i inne. Jednak co znaczy ten legionista?

Nie chodzi o Legie Cudzoziemską, lecz o to, że byłem przez ładne parę lat zawodnikiem Sekcji Pływania, Piłki Wodnej i Skoków do Wody CWKS Legia. Mam legitymacje z 1965 roku, nie jestem zbyt podobny do tego, co na ulotkach, ale to na prawdę ja.


2005-09-01
Gość serwisu pisze: Czy jest Pan za legalizacją marihuany?? Moim zdaniem marihuana jest dostępna praktycznie wszędzie i w każdym środowisku, więc po co się oszukiwać, że w Polsce jej nie ma?

Dostrzegam potencjalną analogię pomiędzy zniesieniem prohibicji, a legalizacją narkotyków...


2005-09-01
Gość serwisu pisze: Edukacja NIE, bo ma Pan inne poglądy niż PO, Finanse NIE (jak Pan wcześniej wspomniał), to może chociaż Sport? W sumie działa Pan w PKOLu prawda?

W sprawie edukacji mam poglądy i doświadczenia wynikające z mego długoletniego sprawowania funkcji zarządczych, z robienia rankingów, z bycia ekonomistą (w odróżnieniu od 99% rektorów). Nie jestem członkiem PO, to PO mnie popiera...


2005-09-01
Ekonom pisze: Szanowny Panie! Pisze Pan, że podatek pogłówny to dla Pana ideał. Z drugiej strony "nie zna się pan na finansach". Widze sprzeczność a Pan?

Nie, nie widzę. Na podatki patrzę jako obywatel, a finanse to nie tylko finanse publiczne, ale także finanse przedsiębiorstw, itd.


2005-09-01
Gość serwisu pisze: Dlaczego jako liberał odmawia Pan kobiecie w niechcianej ciąży (powstałej np. w wyniku gwałtu) prawa do decydowania o swoim ciele?

Dziecko nie jest ciałem kobiety, lecz człowiekiem - od poczęcia. Jestem liberałem w sferze gospodarki, a nie obyczajów.


2005-08-31
Gość serwisu pisze: Jest pan ekonomistą a finanse to "nie jest pana branża"??? To ja tu czegoś nie rozumiem...

Ekonomia to szeroka dziedzina wiedzy. Ja jestem ekonometrykiem.


2005-08-31
Gość serwisu pisze: Czy jest Pan zwolennikiem aborcji?

Nie, jestem jej przeciwnikiem.


1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1701

Tutaj można zadać pytanie...


Biuro Senatorskie Marka Rockiego, pl. Jana Henryka Dąbrowskiego 5, 00-057 Warszawa, tel. (22) 892 06 95, fax (22) 892 06 95