Z archiwum Senatora RP

Z archiwum Rektora SGH

Z archiwum Dziekana KAE



Wyszukiwanie:      

1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1727

2013-09-18
Gość serwisu pisze: Co Pan sądzi o reformie SGH? Czy to naprawdę koniec?

Koniec na pewno nie, ale proponowanych zmian nie lubię. Uczestniczyłem w tworzeniu bezwydziałowej SGH, widzę zalety takiej struktury organizacyjnej uczelni tego typu i myślę, że utworzenie wydziałów (trzech, nazwanych szkołami) przyniesie ograniczenie swobód w kształtowaniu indywidualnych programów studiów dla studentów, obniżenie jakości kształcenia w związku z ograniczeniem konkurencji miedzy nauczycielami akademickimi i obniżenie kryteriów rekrutacji w stosunku do lat ubiegłych. Swoboda wyboru programu, podnoszenie jakości nauczania, konkurencja i walka o dobrych kandydatów były powodami reformy z lat 90-tych.


2013-09-16
Gość serwisu pisze: A Pan jest za zastąpieniem pomnika czterech śpiących żołnierzy radzieckich pomnikiem rotmistrza Witolda Pileckiego czy przeciw?

Jestem za tym by nie upamiętniać żołnierzy radzieckich.


2013-08-31
Gość serwisu pisze: Co Pan sądzi o mlm-ach? Alternatywna odpowidz brzmi: daleko - 9848km (odleglosc miedzy lotniskami Morelia MLM i Altenrhein ACH)

Jak na podróż samolotem: blisko.


2013-08-23
Świstak pisze: Co Pan sądzi o mlm-ach?

Multi level marketing? Nie moja branża. Za mało wiem.


2013-08-23
Gość serwisu pisze: Dzień dobry Panu
W Stanach Zjednoczonych od jakiegoś czasu zwolenników zyskuje koncepcja tzw. Fair Tax, to znaczy likwidacji wszystkich podatków i zastąpienia ich jednym, "sprawiedliwym" zdaniem twórców pomysłu, wysokim podatkiem VAT. Czy taka koncepcja nie powinna zostać rozważona też w Polsce? Znosimy wszystkie podatki, składki, itp. i ustalamy na wszystko, co do tej pory było objęte VAT-em, jednolitą stawkę 25%. Jakie to będzie miało konsekwencje

Zacznijmy od tego po co są podatki. Według mnie do tego by finansować funkcjonowanie państwa: armia, prokuratura,... W koncepcji o której mowa w pytaniu opodatkowana jest "konsumpcja". Dla mnie sprawiedliwsze jest ponoszenie kosztów państwa równo przez wszystkich obywateli, a nie "nierówno" przez konsumentów. Czy ten kto więcej konsumuje jest bardziej chroniony przez Wojsko Polskie?


2013-08-18
Gość serwisu pisze: A w Bułgarii CIT to 10% a podatek od zysków kapitałowych 5%. Można? Można.

Oczywiście, że można. Są też kraje z liniowym PIT. Ważna jest kompozycja podatków i wydatków budżetowych zapewniająca równowagę. Optimum: wydatki małe , to i podatki niskie.


2013-08-17
Gość serwisu pisze: Jak Pan zagłosuje w referendum warszawskim?

To oczywiste. Nie ma powodu by odwoływać Prezydenta, więc nie wezmę udziału w referendum.


2013-07-28
Student pisze: Co Pan myśli o zasadach 50%, 55%, 60%? W jaki poziom długu celuje PO?
Widmo krąży nad Polską... Widmo keynesizmu/Rostowskiego. Ale jak ten Pan sam stwierdził, nie zajmuje się teoriami zmarłych ekonomistów...

Osobiście staram się nie brać kredytów.. Nie zawsze to możliwe, ale staram się. W jaki poziom celuje PO? W budżet bez długu. To oczywiste. Kto chce się "ot tak" zadłużać?
Ale "wydatki sztywne" są i nie da się ich łatwo zmniejszyć.


2013-07-02
Gość serwisu pisze: Dzień dobry. Czy mógłby Pan odpowiedzieć, dlaczego był Pan przeciw regule 3x15?

Bo robi wrażenie "sztucznej", a nie "wykalkulowanej". Rozumiem potrzeby marketingu politycznego i jestem gotów przyjąć 3*15 jako hasło uproszczenia i obniżenia podatków. Ale skoro tak, to wole to mówić wprost: trzeba mniej wydatków państwa, a to da niższe podatki.


2013-06-26
Gość serwisu pisze: Czy Pan jeszcze nie ma poczucia tego, że skompromitował Pan swoje poglądy uczestnictwem w projekcie zwanym PO? "Syn żołnierza Armii Krajowej, uczestnika Powstania Warszawskiego" ? Co syn żołnierza AK sądzi za rządów PO o puszczaniu w kontrolowanej przez PO telewizji publicznej antypolskich niemieckich filmów? Liczę na odważną odpowiedź.

Konkretnie? PO nie kontroluje publicznej telewizji. A co sądzę o tym filmie? Nie oglądałem, ale sądząc z recenzji fałszuje historię.


2013-06-18
Gość serwisu pisze: Przeczytałem wywiad z Wiplerem. Zacytuję fragment "Tusk odciął prawą nogę PO zanim jeszcze odkrył, że jest socjaldemokratą.". Jak tam u Pana z poglądami? Liberalna lewica? Brzmi trochę jak "prostytutka dziewica" ? Przesłać Panu program PO z 2007 roku do poczytania? Ile to lat minęło do zrealizowania? Ponownie pytam gdzie podatki 3x15?

W 2005 byłem przeciw regule 3x15 więc nie mnie o to pytać. Ocena Wiplera jest subiektywna. Ludzie lewicy zarzucają PO nadmierny skręt w prawo. Co oznacza, że "ogólnie" PO jest w centrum. Wracając do Wiplera: wskazuje na skręt w lewo PiSu, czy to jest zgodne z programem tej partii?
A moje poglądy są stabilne.


2013-06-16
Gość serwisu pisze: Chciałem napisać "Bóg Pana opuścił" z tym Wiplerem w PO, ale może napiszę tak: rozsądek Pana opuścił. Wipler ma się przyłączyć do Muchy i Nowaka, do partii która obiecywała podatki 3x15. Pan jeszcze chodzi po ziemi czy już dawno nadaje z Księżyca? Podesłać program wyborczy PO z 2007 do poczytania?

Polecam wywiad z P.Wiplerem w "Rzeczpospolitej". Wskazuje, która partia jest z księżyca.


2013-06-15
Gość serwisu pisze: Panie senatorze, czy pochyliłby się Pan nad sprawą lokalu zamiennego dla mojej rodziny? Czujemy się oszukiwani przez władze Warszawy, dzielnicę Śródmieście przez niewłaściwe delikatnie mówiąc interpretowanie przepisów, na co nakładają się niestety działania mojego chorego syna. W tej chwili rozpoczął się proces o eksmisję i lokal socjalny,do czego przyłącza się urząd miasta. O niesprawiedliwościach ustawy o ochronie praw lokatorów mogę opowiedzieć. Dorota Templewicz

Śródmieście, to domena Senator Barbary Borys - Damięckiej. Ale w sprawach związanych z Dzielnica najlepiej zwrócić się do miejscowych Radnych. Trzymam kciuki.


2013-06-06
Gość serwisu pisze: .....

Archiwum serwisu Dziekana jest na:
http://akson.sgh.waw.pl/marekrocki/archiwum.phtml


2013-06-05
Gość serwisu pisze: ......

Ale dostępne jest "starsze" archiwum serwisu rektora:
http://akson.sgh.waw.pl/nojszewski/rektor/odpowiedzi.phtml


2013-06-05
Gość serwisu pisze: Czy przyłączy się Pan do nowej inicjatywy Wiplera?

Myślę, że Wipler powinien przyłączyć do PO.


2013-06-05
Gość serwisu pisze: Gdzie można znaleźć archiwum Dziekana KAE?

Zniknęło... Poprosiłem o odtworzenie.


2013-05-25
Uczestnik_Przyjęcia pisze: Sto lat! Sto lat! Niech żyje, żyje nam! Niech żyje nam!

Co Pan zrobi dobrego dla Polski w nastepnym roku? Są jakieś plany którymi może się Pan podzielić? :)

Po pierwsze: spóźnione podziękowania za życzenia.
Po drugie, co dobrego zrobię? Jak to senator, będę dbał o jakość ustaw uchwalanych w Parlamencie.


2013-04-16
Karol Mojkowski pisze: Dzień dobry,

W lipcu 2012 r. pan senator zauważył, że być może senat podejmie inicjatywę nowelizacji prawa o zgromadzeniach. Czy coś w tej sprawie się zmieniło - strony senatu nie informują o takiej inicjatywie. Czy pan senator podejmował w tej kwestii działania?

Łączę pozdrowienia,
Karol Mojkowski
>
2012-07-25
Karol Mojkowski pisze: Dzień dobry,

Jakie jest Pana zdanie w sprawie nowelizacji prawa o zgromadzeniach? Czy podziela Pan zdanie Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej o odrzuceniu projektu nowelizacji w całości (podobnie Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji)? Czy przed głosowaniem nad projektem ustawy zapoznał się Pan z opinią OBWE na temat projektu oraz opinią Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka?

Z poważaniem,
Karol Mojkowski

Tak, zapoznałem sie i nie podzielam tych opinii. Podzielam opinię Kancelarii Prezydenta. Po wysłuchaniu publicznym i wprowadzeniu zmian w projekcie uważam, że należy go poprzeć. Ale jednoczesnie ueważam, że konieczne jest pilne napisanie NOWEJ ustawy uwzględniającej np. zgromadzenia spontaniczne. Inicjatywę taka podejmie moim zdaniem Senat.

Ponieważ Prezydent podpisał tamtą Ustawę we wrześniu 2012, to sprawa ewentualnej zmiany dopiero co przyjętego prawa nie jest priorytetem.


2013-04-15
Gerard pisze: Panie Senatorze, jakimi uczuciami darzy pan swoich doktorantów? Co znaczą oni w pańskim życiu? Jaki kierunek stara się pan im wskazać i jakie postawy zaszczepić? Jakie metody wynagradzania Pan stosuje?

Moich doktorantów? Mam ich tak niewielu... Co znaczą w moim życiu? Są mymi uczniami. Co im chcę wskazać? Rzetelność w badaniach i precyzję w formułowaniu wniosków. Wynagradzania? Za co? Doktoraty robią dla dobra nauki i dla własnego rozwoju, a nie dla wynagrodzenia.


2013-04-08
Gość serwisu pisze: Ile ma Pan lajków na fejsie?

?? nie wiem, a to ważne?


2013-03-24
Gość serwisu pisze: Co Pan sądzi po posłance PO Ewie Kołodziej? Daje radę w czytaniu czytanek?

Nie znam zbyt wielu posłów...


2013-03-18
Gość serwisu pisze: Motywowani nadzieją uzyskania pakietu ratunkowego od UE, włodarze Cypru przypuścili zamach na oszczędności klientów cypryjskich banków. Bez ostrzeżenia, bez umowy, najzupełniej retroaktywnie, inaczej mówiąc - bezprawnie. Toż to jest złodziejstwo w białych rękawiczkach. Co Pan na to, Panie Profesorze? Czy to posunięcie da się obronić. A jeżeli takie rzeczy dzieją się na Cyprze, to znaczy że mogą zdarzyć się i u nas. Czy uważa Pan, że oszczędności Polaków są bezpieczne?

Oszczędności może "zjeść" inflacja, może "zlikwidować" rewolucja, wariantów jest wiele... Nic nie jest 100% bezpieczne. A co do Cypru jestem zaskoczony... "Euro-nacjonalizacja" rosyjskich oszczędności wyprowadzonych z Rosji?!?


2013-03-18
WłaścicielDepozytu pisze: Kogo trzeba prosić o obietnice, że rząd nie szarpnie nam z depozytów?

Jeśli przyjdzie "czarna godzina"? Ale mam nadzieje, że nie przyjdzie...


2013-03-11
Gość serwisu pisze: Jakiś czas temu poddawał Pan w wątpliwość doniesienia, że wzrosną opłaty za śmieci. Czy zechciałby Pan zatem wytłumaczyć mi, że 19,50 uchwalone przez Radę Warszawy, to mniej niż 8,10, które dotychczas płaciłem?

Jak się okazuje jest różnie w różnych miejscach Polski. Mam informacje, że w Kościelisku opłaty są bez zmian.
Na jakich kalkulacjach oparte są decyzje Radnych, nie odpowiem. Racjonalnie myśląc: wcześniej nie wszyscy płacili, teraz maja płacić wszyscy, więc przynajmniej jednostkowe koszty stałe powinny być niższe.


2013-03-06
Student pisze: Panie Senatorze, często mówi się, że Polska ma problemy demograficzne, bo rodzi się za mało dzieci.
Mam zatem pytanie
1. Czy zamiast zachęcać ludzi do nadmiernego rozmnażania pod pretekstem polityki prorodzinnej, nie byłoby lepiej dla wzrostu gospodarczego, aby tą lukę wypełnić imigrantami zza wschodniej granicy ?
2. Czy nie wydaję się panu, że rodziny wielodzietne to są zazwyczaj te nieprzydatne społecznie, które w przyszłości zamiast pracować będą korzystać z zasiłków ?

1. Nie, bo "import" w tym zakresie nie musi być korzystny. Kłopoty jakie mogą z tego wynikać widać na przykład we Francji. No i nie używałbym w tym kontekście słowa "rozmnażać"... Nie uchodzi!
2. Nieprzydatne?!??! Przecież te "dzieci" będą za paręnaście lat podatnikami przez wiele lat płacącymi ZUS i podatki, a tylko przez kilka lat korzystają z zasiłków.


2013-02-11
Gość serwisu pisze: PO zawsze miała dobry pi-ar, ale sposób w jaki przykryto wniosek o wotum nieufności dla rządu to naprawdę majstersztyk. Szczere gratulacje!

??? Czym przykryto? Nie zauważyłem. Mało rozsądny był nie tylko sam wniosek, ale także moment jego składania.
Co do pi-ar'u mam przeciwną opinię: PO ma kiepski.
Aaaaa... Chodzi o Papieża?!? Kiepski dowcip.


2013-01-28
Gość serwisu pisze: ............

Sprawdzałem, serwis "dawny" dziekański działa, ale musiałem przekopiować adres do wyszukiwarki, bo link bezpośredni nie zadziałał.
Wracając do braku forum do dyskusji: może jest nim blog DSM?


2013-01-28
Studencik pisze: Co z tą SGH? Co z nauką w Polsce? Przedstawiam determinanty spadku zainteresowania SGH.

Nierzetelni wykładowcy? Są! W Naszej Alma Mater są "łobuziaki" przychodzący 6/15 wykładów, opuszczający wykłady podczas których mają odrabiać zajęcia i notorycznie przysyłający nieprzygotowanych asystentów. Mi wstyd! A Panu? Pan podchodzi do sprawy poważnie, ale kiedy skończy się robienie dydaktyki przez osoby doń się nienadające?
Studenci: KTO tu wpuszcza 400 „nowych” na semestr letni. Ile jest w nich "naszych"? ~200. Jakie przygotowanie mają pozostali? Nieznane. Egzamin jest trywialny i mógłby sie dostać na naszego magistra średni student po 1 roku licencjatu w SGH. Jak to wygląda, jak dostaje się do nas student słabej uczelni, następnie kończy prześlizgując się na trójeczkach ‘dumpingowych’ wykładowców i otrzymuje dumnie dyplom z napisem ‘dobry’ lub ‘bardzo dobry’(bo mało który promotor stawia niższą ocenę…)?
Marzyłem, żeby tu studiować... Ba! Chciałem nawet zostać na uczelni, ale patrząc na to co się tu dzieje nie marze o niczym innym jak skończeniu przygody z tym czerwonym budynkiem i pójściem do pracy...
Ile jeszcze marnowania czasu i talentów w Polskiej dydaktyce i nauce?

Rynek tj. studenci i pracodawcy widzą, że nic dobrego się nie dzieje i coraz częściej idą na WNE. Sam dziś pewnie poszedłbym na MIM UW...

Gdzie się podział serwis dziekański?! :) Może warto założyć platformę do dyskusji.

Pozdrawiam,
Student

Zaczynając od końca: przestałem być dziekanem to i link znikł ze strony Kolegium, ale jest widoczny na stronie Instytutu Ekonometrii:
http://akson.sgh.waw.pl/marekrocki/
Martwy? No cóż... Serwis rektorski był popularny, ale rektorem już nie jestem od paru lat...
A teraz od początku: nierzetelni wykładowcy?!?! I co studenci nie upominają się o to u Dziekana? Jeśli nie, to znaczy że im to pasuje?!?! A co do "nie nadających się", faktycznie nie ma tzw studium pedagogicznego przygotowującego do pracy dydaktycznej, ale nie ma też asystentów (stanowiska te zlikwidowano po 2005 roku) którzy takie studium obowiązkowo zaliczali.
Studenci. Ci "nowi" to zakładam studenci na magisterce. No tak, nowi, ale to wynika z przyjęcia w Ustawie znowelizowanej w 2005, ze na drugim stopniu maja być właśnie "nowi". Ówcześnie protestowałem (ślady są w opiniach serwisu dziekańskiego) pisząc, że studia I stopnia powinny trwać dłużej niż sześć semestrów i dawać PEŁNE wykształcenie ekonomiczne. Niestety byłe,m przegłosowany. Prawa demokracji...
To nie pocieszenie, ale podobnie jest we wszystkich uczelniach...
A co do platformy dyskusji: "forum" esgieha kiedyś nią było.


2013-01-28
Gość serwisu pisze: Drogi Panie Senatorze
Pozwólmy sobie trochę pomarzyć. Proponuję:

1.Zlikwidować PIT, CIT,ZUS,akcyzę i VAT.
2.Wprowadzić podatek pogłówny na finansowanie armii, policji i sądów.
3.Wprowadzić podatek od pojazdów silnikowych, od każdego samochodu i motocykla taka sama kwota, na finansowanie dróg, mostów i autostrad.
4.Wprowadzić podatek dla przedsiębiorstw, od każdego taka sama kwota, na finansowanie administracji i do stworzenia rezerw na wypadek klęsk żywiołowych.
5.Zlikwidować wszystkie koncesje i pozwolenia z wyjątkiem tych dotyczących handlu bronią i amunicją. Wprowadzić ustawę Wilczka.
6.Wprowadzić przejściowy podatek obrotowy dla przedsiębiorstw w wysokości 1% na sfinansowanie zadłużenia zagranicznego Polski.
7.Wprowadzić przejściowy podatek od funduszu płac w wysokości 30 proc. na sfinansowanie istniejących zobowiązań emerytalnych.
8.Zlikwidować państwowy system emerytalny i przymus ubezpieczeń.
9.Ograniczyć czas trwania ochrony patentowej do jednego roku po przyznaniu patentu i doprowadzić do dekryminalizacji piractwa. Docelowo znieść wszystkie patenty i przejawy uznawania przez państwo i obejmowania ochroną praw majątkowych do idei jako niedozwolone formy monopolu.
10. Sprywatyzować z licytacji wszystkie pozostałe przedsiębiorstwa państwowe a uzyskane pieniądze przeznaczyć w 100 procentach na spłatę istniejących zobowiązań emerytalnych.
11. Wprowadzić zakaz uchwalania budżetu z deficytem.
12. Sprywatyzować edukację i służbę zdrowia.

Popiera Pan?

Życzę wszystkiego najlepszego.

Ogólnie, tak, ale:
1) i 2) ok
3) nie, bo zużycie dróg nie jest jednakowe dla motocykla i dla TIR-a
4) nie, tu tez powinna być proporcja z wielkością i rodzajem biznesu: inaczej usuwa się skutki powodzi które dotknęły fabrykę w Sandomierzu a inaczej w biurze maklerskim;
5) ok
6) i 7) ciekawe, ale brak mi wyliczeń;
8) popieram, ale to wymaga okresu przejściowego
9) a jak to jest na świecie?
10) ok
11) trudne z powodu zaszłości, ale ok
12) ok
Nawzajem.


2013-01-28
M. de Rivarol pisze: Całe szczęscie, że w PO są jeszcze posłowie dla których ważniejsze jest sumienie niż słowo przywódcy. A Pan jakby zagłosował?

Nie należy się uchylać od dyskusji, szczególnie wtedy gdy temat jest ważny. Gdyby nie był ważny nie budziłby takich emocji. A głosowanie dotyczyło dopuszczenia do dyskusji. I nie ma to związku z sumieniem.


2013-01-24
Tomek pisze: Odpowiedź jaką Pan udzielił na moje pytanie zdaje się potwierdzać fakt, że żyje Pan niejako w oderwaniu od rzeczywistości. Dane owszem, pokazują spadek w ilości przewodów habilitacyjnych na nowych zasadach, ale jest to raczej "strach przed nowym i nieznanym", natomiast nie obrazuje to konkretnej tendencji. Natomiast sam przewód habilitacyjny został znacznie ułatwiony czego dowodem jest przedstawianie coraz częściej przez habilitantów jako osiągniecia naukowego ciągu publikacji zamiast monografii. W zdecydowanej większości przypadków takie publikacje prezentują znacznie niższą wartość aniżeli monografia. Nadto oczywistą rzeczą jest, że zlikwidowanie wykładu habilitacyjnego przed Radą Wydziału Jednostki nadającej stopień, a wręcz doprowadzenie do sytuacji, że Rada Wydziału habilitanta na oczy nie widzi znacząco ułatwia otrzymanie stopnia doktora habilitowanego na co wskazuje prof. Chmielewski. Kolejnym problemem wynikającym z powyższego jest powiązanie uprawnień do nadawania stopni naukowych z ilością zatrudnionych samodzielnych pracowników naukowych, których ilość wciąż wzrasta. Jeszcze 10 lat temu uprawnień do nadawania stopnia dr hab. w określonych dziedzinach (np. w budownictwie) miało niewiele uczelni, jedynie te najlepsze o ugruntowanej pozycji (Politechnika Gdańska, Warszawska, Łódzka, Wrocławska, Śląska) Dzisiaj? Dzisiaj uprawnienia do nadawania stopnia naukowego dr hab. mają prawie wszystkie wydziały budownictwa polskich politechnik (nawet te w Rzeszowie i Białymstoku). Czy świadczy to o jakimś skoku w polskiej nauce? O wielkich osiągnięciach naukowców tych uczelni? Czy może raczej o obniżeniu rangi habilitacji. Odpowiedź, patrząc na światowe rankingi pozycjonujące polską naukę na szarym końcu, wydaje się jasna. Szkoda, że Pan jako naukowiec, senator, przewodniczący PKA zdaje się tego nie dostrzegać. Zaś to, będzie miało negatywne konsekwencje w postaci nadawania stopni naukowych bynajmniej niewybitnym naukowcom, którzy z kolei zyskają prawo do promowania doktorów i recenzowania innych habilitacji i dochodzimy do sytuacji którą możnaby metaforycznie ująć stwierdzeniem "ślepy prowadził ślepego", co skutkowac bedzie nadawaniem stopni naukowych miernym pracownikom nauki przez miernych naukowców

Przyjmuję te argumenty, ale inaczej interpretuję. Prof.Chmielewski skrytykował obecny Rząd, a to co Pan pisze jest skutkiem działania poprzedniej wersji Ustawy, poprzednich kilku rządów i poprzednich składów Centralnej Komisji. która nadawała uprawnienia do habilitowania.
Co do wykładu habilitacyjnego tez mi go brakuje, ale proszę pamiętać, że habilitacja nie jest powszechna na świecie. Odwracając rozumowanie można stwierdzić, że polscy naukowcy zajmowali się "robieniem habilitacji", a na świecie "robiono odkrycia". No to może zlikwidować habilitacje? Ale na to nie było zgodny środowiska i z tego pomysłu Min.Kudrycka się wycofała.
Wracając do mej odpowiedzi: nie pisałem, że "spada" liczba habilitacji na nowych zasadach, ale że potencjalni habilitanci spieszyli się by realizować procedurę według starych zasad i z tego powodu "nowe" zasady nie są wykorzystywane. Tak twierdzi prof. Kaczorek na podstawie danych z CK. Dla mnie oznacza to, że społeczność habilitantów uważa stare zasady za łatwiejsze.


2013-01-23
Tomek pisze: "Był nacisk na ministerstwo odnośnie zbyt wolnej kariery naukowej. Moim zdaniem, ministerstwo wychodząc naprzeciw oczekiwaniom pewnej sfrustrowanej grupy średniej kadry uczelni, praktycznie likwiduje habilitacje i proszę zobaczyć, co się dzieje - są wydziały, na których jest ponad 100 profesorów. Na dobrych uniwersytetach zachodnich na wydziale nie ma ich więcej niż 20, bo więcej ich nie potrzeba. Nie chodzi o to, żebyśmy mieli więcej profesorów niż Sobieski miał wojska pod Wiedniem, tylko żebyśmy mieli dobrych naukowców. Teraz każdy, kto zbierze trochę publikacji, będzie miał habilitację. Nie będzie żadnego sita. Nikt nie odejdzie z uczelni, bo też nie miałby dokąd. To, co wytworzy się na uczelni, będzie poważnym problemem dla władz. Spadnie liczba studentów, co wynika z prognoz demograficznych i zostanie cała gromada profesorów, bo po zrobieniu habilitacji pracownik naukowy jest na uczelni nie do ruszenia." - prof. zw. Marek Chmielewski, wiceprezes PAN

Jak odniesie się Pan do krytycznych względem polityki MNiSW słów profesora Chmielewskiego? Moim zdaniem profesor trafił w sedno sprawy, powiedział prawdę, od której ucieka obecne kierownictwo ministerstwa i reszta platformersów.

Jestem zaskoczony. Dane wskazują na odwrotną tendencję: brak chętnych do robienia habilitacji według nowych zasad. Co do prognoz demograficznych prof.Chmielewski też się myli: liczba studentów nie "spadnie" (zwracam uwagę na czas przyszły w tym sformułowaniu), bo spadała już od 2006. Gromada profesorów też nie "zostanie" bo odchodzę na emerytury. Ale oczywiście, chodzi o to byśmy mieli dobrych naukowców.


2013-01-19
Kontestator pisze: Witam,

Panie Senatorze, w ostatnim wywiadze stwierdził Pan, że przedsiębiorczość powinna mieć maturalną rangę... Jednakże, czy w czasach gdy doktorzy na uniwersytetach zakładają sie i wygrywają, że rozwiazą maturę rozszerzoną w pamięci(ponoć najtrudniejsza) można jeszcze mówić o jakiejś randze? Matura sama w sobie nie ma już żadnej rangi, więc jaki jest sens doczepiać dodatkowy przedmiot mający zyskać na jej randze(więc z definicji ciągnąćy średnią w dół, o niższej wartości)...

Jak Pan chce podnieść ducha w narodzie, to czas postulować prawo wyboru studenta przez uczelnie! Wtedy wróci nacisk uczniów na licea ku podwyższeniu poziomu, a nie "na mature mi starczy, a potem niech się martwią moi profesorowie... WSZYSTKICH nie wyrzucą..."

Wycofuje się Pan/podtrzymuje/dodaje założenia? :)

Podtrzymuję i przebijam: uczelnia powinna móc robić egzaminy wstępne jeśli chce. Jakość studentów - co obserwuje na własnych zajęciach w SGH - spadła skokowo (średnio rzecz biorąc) od momentu gdy wyniki matur są jedynym i obowiązkowym kryterium selekcji kandydatów na studia. A dodatkowy przedmiot maturalny, o którym mówiłem w wywiadzie, to tylko gest podkreślający wagę problematyki ekonomicznej w wykształceniu. A być może dodatkowe kryterium selekcji, jeśli nie będzie egzaminu wstępnego. W ostatnim roku mojego rektorowania w SGH mieliśmy pięć egzaminów w toku postępowania rekrutacyjnego: matematyka, geografia lub historia, dwa języki obce i przedsiębiorczość.


2013-01-17
niepoprawny pisze: Dzień dobry Panie Profesorze
Odpowiadając na pytanie sympatyka, odniósł się Pan sceptycznie do pomysłu opodatkowania majątku, argumentując, że to spowodowałoby ucieczkę ludzi za granicę. Wydaje się, że ludzie uciekają za granicę przed opodatkowaniem pracy i konsumpcji(zmieniając rezydencję podatkową, kupując co się da za granicą albo zupełnie emigrując). Jak Pan sobie wyobraża ucieczkę za granicę z nieruchomością, którą posiada się na terytorium Polski? Z ruchomościami, które również mogłyby być opodatkowane jak nieruchomości, sprawa wygląda prościej, ale wystarczyłoby wprowadzić kary za poruszanie się pojazdem nie zarejestrowanym w Polsce po drogach polskich przez dłuższy okres. Czy mógłby Pan Profesor mimo wszystko przekonać mnie do swojego zdania? Dziękuję.

Nie chodziło mi o "ucieczkę" nieruchomości, ale środków finansowych przeznaczonych na jej zakup. Właśnie, tak jak Pan pisze: "kupując co się da za granicą". Oczywiście, po to by uniknąć opodatkowania dochodów, ale także unikając potencjalnego opodatkowania majątku. Tak myślę, ale może się mylę.


2013-01-15
Gość serwisu pisze: Jak planuje Pan spędzić Święta Bożego Narodzenia? Choinka już ubrana?

No proszę... Pytanie szło i szło, a po drodze Trzech Króli.. Choinka już rozebrana.


2013-01-15
Konserwatywny Sympatyk pisze: Wielmożny Panie Rocki

Sen spędza mi z powiek zagadnienie wpływu spraw skarbowych na działanie żywiołu ludzkiego i nie mogę się oprzeć wrażeniu, iż opodatkowanie pracy jest najjaśniejszą przyczyną bezrobocia, a opodatkowanie konsumpcji wykoleja mechanizm cenowy i obniża wartość złotówek w portfelach Polaków. Oba rodzaje danin prowadzą zatem prosto do wybuchu nędzy w narodzie. Dlaczego rząd polski nie obciąża Polaków jedynie daninami od ilości i jakości posiadanych dóbr oraz pogłównem na siłę zbrojną, policję państwową i roczki sądowe? Opodatkowując jedynie majątek a nie przychody i pracę obywateli i towarzystw przemysłowych, państwo polskie pokaże, że jest państwem sprawiedliwym, które pobiera składkę na obronę tego, co rzeczywiście państwo chronić musi.Czyż nie można byłoby tego rozłożyć tak, żeby zrównoważyć przychody i rozchody skarbu? Wszelkie inne podatki trzeba oddać do lamusa, a zaprowadzić ład sprawiedliwy, oparty na pryncypiach swobodnej wymiany i prawa człowieka do owoców jego pracy.

Moc ucisków z wieku pary i elektryczności przesyła
Konserwatywny Sympatyk

Dlaczego: "rząd polski nie obciąża Polaków jedynie daninami od ilości i jakości posiadanych dóbr"? Bo daniny może nakładać jedynie Parlament. Ale co po pierwsze, moim zdaniem słusznie, ze majątek nie jest opodatkowany, bo powodowałoby to ucieczkę z bogactwem za granicę. Przykłady aktualne są w mediach. Choć z innego kraju.. Co do pogłównego zgoda, ale wracając do Parlamentu: nie ma na to powszechnej zgody. Nawet podatek liniowy był uznany przez socjalistów za niesprawiedliwy. Demokracja..


2013-01-13
Gość serwisu pisze: Jakiej muzyki słucha nasza władza? Jakiej Pan słucha? ;)

W tej chwili? Akurat słucham muzykę z płyty "Blues" zespołu Breakout, czarny krążek z muzyką Tadeusza Nalepy i słowami Bogdana Loebla.


2013-01-09
Gość serwisu pisze: Paaaaanieee, długo by gadać....

O czym?


2013-01-08
Świeżak pisze: Dzień dobry,

Bardzo dziękuję za odpowiedź na poprzednie pytanie. Za dużo Państwa w edukacji i z tego co Pan pisze, za wiele też owczego pędu, co jest prawdziwą hańbą jeśli występuje wśród kadry profesorskiej.

Czy możliwym jest prowadzenie jednolitych studiów M.Sc.? Ekonomia i MISI mogłyby zyskać. Czy możliwa byłaby wówczas wspólna rekrutacja na uczelnie? Czy musiałaby już być na kierunek?

Być może się myle, ale przy upadku twardych umiejętności i niedostosowaniu miękkich do wymagań rynku, absolwent SGH(MISI) może zacząć tracić na korzyść swoich kolegów z matematyki czy ekonofizyki.

Z poważaniem...

Oczywiście, że za dużo państwa w edukacji. Taki był cel autora ustawy z 2005 roku. Po to wpisano do niej "dyplom państwowy". Podkreślam to, bo trzeba było dużo determinacji by odejść od dyplomu państwowego na rzecz dyplomu sygnowanego przez logo uczelni.
Ze studiami jednolitymi jest kłopot, bo państwo trzyma rękę na dopuszczeniu do ich tworzenia. Z założenia mają być dwu stopniowe.
Moim zdaniem możliwe jest natomiast przedłużenie MISI do ośmiu semestrów.


2013-01-07
Świeżak pisze: Panie Prof. czemu na uczelniach upada poziom matematyki? Nawet w SGH jest jej coraz mniej...(a wiem, bo rzuciłem okiem na programy i pare lat temu wycięto sporą część...). Gdzie leży przyczyna? Nie powie Pan, że nie warto się uczyć m., z biegiem lat stwierdzam chyba to jest jedyna rzecz której warto się uczyć...

Poziom upada z powodu słabego przygotowania kandydatów. Liczba godzin z matematyki zmalała z powodu wprowadzenia studiów dwu stopniowych i cięci tak zwanych przedmiotów podstawowych na korzyść przedmiotów "zawodowych" (kierunkowych, specjalizacyjnych).
Z mojego punktu widzenia to błąd, bo mam słabszych studentów na ekonometrii. Problem polega m.in. na tym, że po uchwaleniu zmina w ustawie w 2005 roku przyjęto - dosyć powszechnie w Polsce, a w tym w SGH - że studia I stopnia mają trwać trzy lata. Uważam - i walczyłem o to w SGH - że studia powinny trwać tyle by wykształcić, a nie sześć semestrów. Zgodnie z uchwaloną ostatnio nowelizacją studia mogą trwać dłużej, ale w SGH nie ma odwagi na dokonanie zmian w tym zakresie.


2013-01-07
Gość serwisu pisze: Kim jest tajemniczy Gość serwisu??

To ktoś kto woli się schować, niż podpisać.


2013-01-06
Stowarzyszenie Fanek Senatora Marka Rockiego pisze: Kiedy w Warszawie jakaś ulica zostanie wreszcie nazwana Pańskim imieniem?

Moim? Nigdy. Jest wielu jeszcze nie upamiętnionych a faktycznie zasłużonych.


2013-01-06
Gość serwisu pisze: Ma Pan rację - lemingi się nie budzą, one śpią jak zabite. Wydawało się, że podwyżki podatków, opłat za wieczyste użytkowanie gruntów, bilety ZTM, czy wreszcie śmieci w końcu nimi wstrząsną. Jednak z ostatniego sondażu wynika, że nie wstrząsnęły. Wręcz można wysnuć wniosek, że im większe podatki, tym lemingom lepiej. Czy Minister Finansów już zauważył tę prawidłowość?

No właśnie... Lemingi czytają ze zrozumieniem i dlatego na przykład nie sądzą by opłaty za "śmieci" wzrosły. Swoja drogą zadziwiające jak dalece można w przekazach prasowych przekłamać tak proste zasady, jak te zapisane w ustawie. Celowo czy z braku przygotowania dziennikarskiego?


2013-01-03
Gość serwisu pisze: Lemingi chyba się budzą. Będzie ciekawy rok?

?? Budzą się komentatorzy traktujący lemingi jako temat. I to jest ciekawe.


2013-01-03
Czytelnik pisze: Mnie bardziej przeraża fakt, że na wiodącej polskiej uczelni, np. UW, UJ czy też SGH, adiunkt z doktoratem zarabia trzy razy mniej niż jego kolega w Afryce Południowej, której PKB w sile nabywczej na mieszkańca jest dwa razy niższe od polskiego. Co prawda tego porównania akurat w tekście Gazety nie było, ale opis sytuacji materialnej polskich pracowników nauki wydaje się być miarodajny.

OK, ale systemy finansowania szkolnictwa wyższego i nauki są inne. Podatki są przeznaczane na inne cele. Motywacje do podjęcia studiów są inne. Tradycje gospodarki socjalistycznej nie tak ugruntowane...


2013-01-03
Czytelnik pisze: Szanowny Panie Senatorze, jakie są Pana refleksje po przeczytaniu dwu artykułów nt. zarobków w nauce polskiej www.solidarnosc.uw.edu.pl/pliki/SKMBT.pdf ?

Refleksje? Nierzetelnie napisane. Pomijam to, że na podstawie opinii doktorantów z jednej uczelni nie można wyciągać wniosków o systemie. Dowodem braku rzetelności w tym tekście jest zdanie (w części zatytułowanej: "Fakty są takie"): "Dotacje na studenta: nawet siedem razy niższe". Przypomnę, że dotacja to kwota jaką podatnicy poświęcają (poprzez budżet państwa) na pokrycie kosztów funkcjonowania uczelni wyższych. W artykule porównuje się dolę doktorantów polskich uczelni (ich studia także są finansowane z tej dotacji) z doktorantami z uczelni w krajach gdzie studia finansowane są z czesnego!
Kolejny dowód w kolejnym akapicie: w polskich uczelniach do 100% środków finansowych jest z dotacji (a więc z budżetu państwa), a w brytyjskich do 46% a reszta jest "od państwa na badania". Nierzetelność jest w tym, że dotacja "dydaktyczna" jest tylko częścią dochodów budżetowych uczelni. Dotacja na badania naukowe jest odrębna i odrębnie ustalana. Jeśli uczelnia dostaje środki budżetowe w 100% z dotacji "dydaktycznej" to oznacza, że albo nie prowadzi badań naukowych (są takie uczelnie), albo jej badania są bardzo nisko oceniane (takie uczelnie też są). No i co z tego wynika? Że podatnicy mają dawać pieniądze na badania naukowe w uczelniach w których się ich nie prowadzi?
Wniosek: źle napisany tekst.


2012-12-18
Gość serwisu pisze: Drogi Panie Senatorze

Wiadomo, że w obecnej sytuacji finansów publicznych nie ma się co łudzić, że czeka nas jakakolwiek obniżka czy nawet uproszczenie pobierania podatków. Przestałem też wierzyć w jakąkolwiek możliwość zupełnego przywrócenia wolności gospodarczej w Polsce. A szkoda, bo w rankingach łatwości prowadzenia biznesu jesteśmy na szarym końcu świata.W związku z tym pragnę spytać, czy do stworzenia na terytorium Polski specjalnego okręgu administracyjnego na wzór Hongkongu wystarczyłaby zwykła ustawa, czy potrzebna jest zmiana konstytucji? Przydałby się nam taki raj podatkowy z dostępem do morza, przydał. A może gmina, w drodze uchwał Rady, mogłaby się sama przekształcić?

Dobrze nie jest, ale w rankingu "doing business" awansowaliśmy, więc nie jest aż tak źle... Jakiś czas temu mieliśmy "Wolne Miasto Gdańsk", o ile pamiętam nie było to z korzyścią dla Rzeczpospolitej...


2012-12-06
gość serwisu pisze: dlaczego Pan i reszta platformersów NISZCZYCIE Polską Naukę i Szkolnictwo Wyższe ??

Niszczycie??? Co na to wskazuje?


2012-12-02
Jan Kowalski pisze: Dzień dobry!

Panie Senatorze, co Pan sądzi na temat Specjalnej Strefy Demograficznej jako idei? :) Członkowie Pana Partii czekającej na obniżenie roszczeń społeczeństwa występują z nowymi i chcą takową stworzyć na terenie Opolszczyzny...
I tutaj moje pytanie, bo PO jak wiemy to rząd fachowców o czym się dowiedzieliśmy jeszcze przed objeciem władzy po raz pierwszy... Z pewnością zbudowany został model dotyczący dzietności, moje pytanie brzmi, czy są tam zmienne jakościowe dotyczące 'stopnia' w jakim dzieci 'przynależą' rodzicom? Ciekawym też pewnie byłby dylemat więźnia przy istnieniu ZUS...
Pan Sebiesta(twórca pomysłu) woła o pomoc w opiece nad małymi dziećmi... Z pewnością wszystkie matki pragną zostawić swoje bachory w żłobkach i iść do pracy żeby zarobić tyle ile ich mężowie zapłacili w podatkach ;)
SSD to wspaniały pomysł na obniżenie dzietności za lat 30 :) Dzieci wychowane w falanstrach z pewnością będą doskonałymi obywatelami, podobnie jak obecni wychowani w semi-falanstrach do których się idzie w wieku 6 lat. I ku ogólnej uciesze ekologów tacy ludzie nie są za mocno zainteresowani posiadaniem czy wychowywaniem dzieci, stąd też te które zdarzy im się mieć z chęcią oddadzą już do pełnego doświadczenia ośrodka wychowawczego...

Ludzie kiedyś mieli dzieci. Czy żeby system wrócił do równowagi w której kiedyś był... Nie trzeba w pierwszej linii przestać na niego oddziaływać? Po prostu pozwólcie działać... My sobie doskonale poradzimy!

Pozdrawiam
Jak Kowalski

PS. Jak Opolanki na prawdę będą chciały mieć dzieci, to zacznie się arbitraż... ;)

"Specjalna Strefa Demograficzna"??? Jako idea, fatalna.
"Członkowie Pana Partii czekającej na obniżenie roszczeń społeczeństwa": ??? Czekającej? Odwrócone rozumowanie: ja - i myślę, że także inni członkowie PO - oczekuję, że obywatele sami powinni dbać o swoje, a nie oczekiwać, że "ktoś", jak to było w poprzednim ustroju dam im to czego potrzebują.
No i z tego powodu, pytanie o to jaki jest" 'stopień' w jakim dzieci 'przynależą' rodzicom" nawiązuje do idei z poprzedniego ustroju.


1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1727

Tutaj można zadać pytanie...


Biuro Senatorskie Marka Rockiego, pl. Jana Henryka Dąbrowskiego 5, 00-057 Warszawa, tel. (22) 892 06 95, fax (22) 892 06 95