Z archiwum Senatora RP

Z archiwum Rektora SGH

Z archiwum Dziekana KAE



Wyszukiwanie:      

1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1704

2006-04-11
Gość serwisu pisze: Nudno na tym forum :) Myślał Pan o kandydowaniu na Prezydenta RP?

Czasami...


2006-04-08
Bartek pisze: Dlaczego Platforma Obywatelska nie chce i nie chciała wejść do koalicji z PiS? Jakie były oczekiwania PO?

Nie odpowiem za PO, tylko za siebie: po pierwsze atak PiS na PO w czasie kampanii wyborczej wskazał na to, że to Oni nie chcą kolalicji, po drugie w czasie kampanii wyborczej i po niej okazało się, że Ich program dalece odbiega od liberalnych zamiarów PO (w sprawach gospodaczych). Do koalicji potrzeba w miarę zgodnych programów, a tego nie widać.


2006-04-07
Gość serwisu pisze: PiS popieral rzad J.Olszewskiego czyżby zrobił pan lekki kurs w prawo??I jak ocenia pan rzady prmiera Marcinkiewicza? Jakby pan dostał propozycje posady ministra przyjał by Pan ją?? i jakim ministerstwem mogłby a jakim chciał kierować??

Jak był rząd Olszewkiego to nie było PiSu.
Ja zrobiłem kurs na prawo? A kto jest bardziej na prawo ode mnie?
Ministrem? To zależy od tego kto byłby Premierem i jaka byłaby koalicja.


2006-04-07
Gość serwisu pisze: Co pan sądzi o prostym stwierdzeniu określającym rządy w Polsce po 1989 roku: "raz rządzą socjaliści pobożni, raz socjaliści mniej pobożni". Dobrze opisuje rzeczywistość, czy nie? A jeśli nie, to gdzie jest błąd? Proszę wskazać rządy po 1989 roku, które nie realizowały programu socjalnego (wysokie podatki, wysokie wydatki socjalne etc.).

Być może wyjątkiem był rząd Olszewskiego, ale trwał zbyt krótko. Tak, uważam, że wszystkie rządy realizowały program socjalny. Z tego powodu trudność w dojściu do umysłów większości wyborców mają liberałowie.


2006-04-04
Gość serwisu pisze: Czy asystenem społecznym senatora moze byc ososba nie pełnoletnia i ile takich osoba przy sobie moze miec senator??

Nie ma ograniczeń, poza zdrowym rozsądkiem.


2006-04-04
Gość serwisu pisze: CO by pan powiedział JPII jakby go spotkał dzien przed smierecia??

Gdybym miał pewnośc, że to dzień przed śmiercią: prosił o modlitwę za Polskę.


2006-03-31
Gość serwisu pisze: Szanowny Panie Senatorze,

Jak Pan skomentuje fakt ze Pan Prezydent L. Kaczyński nadał order Sybiraków Panu... Gen. Jaruzelskiemu. Czy jest Pan zaskoczony? Bo ja jestem i to bardzo.

Prezydent też jest zaskoczony...


2006-03-31
Elblążanin pisze: Chciałbym sie dowiedzieć do jakiej frakcji najblizej Panu Senatorowi rzecz jasno nie wliczajac PO( chodzi mi tu (LPR,PiS,Samoorona,PSl,Sdpl,PD,SLD) oraz jak pan ocenia prace dwóch senatorów z Elblaga pani Gellert i pan Sadowski?? dziękuje

W Senacie nie ma SDPL, PD, SLD. Biorąc pod uwagę obecnośc w PiS osób wcześniej zaangażowanych w UPR czy KoLibra najbliżej jest mi do PiS.
Senatorowie z Elbląga? Aktywnośc nieco poniżej przeciętnej.Senator Gellert - 2 oświadczenia, brak jakichkolwiek innych wystąpień, Senator Sadowski - 1 oświadczenie, 1 wystąpienie na Komisji Samorządu Terytorialnego.


2006-03-29
:) pisze: Który z trylogii Kieślowskiego Pan Senator najbardziej sobie upodobał?

Szczerze mówiąc: nie potrafię wskazać ulubionego filmu Kieślowskiego. Z tej dziedziny najbardziej lubię "Amarcord" Felliniego.


2006-03-21
Student SGH pisze: Szanowny Panie Senatorze,

widmo krąży nad Polską... widmo wcześniejszych wyborów parlamentarnych. Czy w przypadku samorozwiązania Sejmu będzie Pan Profesor ponownie ubiegał się o urząd Senatora RP?

Tak, mam taki zamiar.


2006-03-20
Wyborca pisze: Szanowny Panie Senatorze,

Mieszkam poza granicami kraju, czasami jest potrzebny tekst z dziennika ustaw a sejm udostepnia tylko dzienniki ustaw i monitor od polowy lat 90. Kiedys byly wszystkie - czy moze cos Pan zrobic by powrocily wszystkie zbiory do internetu? Moze zapytanie, interpelacja - wiem ze nieznajomosc prawa szkodzi ale jakis dostep do prawa musi byc, zwlaszcza w epoce informacji.

Dziekuje

Podejmę interwencję w tej sprawie. Poproszę o list na adres poczty elektronicznej.


2006-03-19
Brusteklettverschlusse pisze: Jemand hat meine Brusteklettverschlusse aus Forum gestohlen! Was meinen Sie dazu? Haben Sie das gemacht?!?

Je ne sais rien sur ce sujet.


2006-03-10
Gość serwisu pisze: Rozczarowałem się PO, oj rozczarowałem. Myślałem, że to będzie rozsądna i silna opozycja, ale przede wszystkim odpowiedzialna za państwo - słowem coś na wzór brytyjskiej opozycji Jej Królewskiej Mości. A tu - nie. PO zrobi wszystko, żeby zdemolować budżet (sojusz z LPR ws. becikowego), byle tylko zaszkodzić rządowi Marcinkiewicza. Cytując Henryka Goryszewskiego w czasie jednej z debat sejmowych "Chcialbym przypomniec słowa pewnej zapomnianej piosenki 'Co by tu jeszcze zepsuc [autocenzura] panowie, co by tu jeszcze zepsuc?'"

No, z tym becikowym to bardziej rozbudowany wątek. Projekt zgłasił "koalicjant" rządzących. Głosowanie przeciw byłoby wytykane jako głosowanie przeciw polskim rodzinom. I na to liczył PiS. Słowo "sojusz" jest w tej sprawie przesadzone. Ja bym ewentualnie powiedział "przefajnowane"...


2006-02-14
Uboga pisze: Senatorze! Ja bezrobotna, mąż rencista, szóstka dzieci i siódme w drodze, żywność VATem obłożona, w tym mleko!, a posły i senatorzy to się Lanciami rozbijają po alejach elegąckich. Co my, ludzie stanu niskiego, począć dzisiaj mamy?

W wyborach dokonać słusznego wyboru.


2006-02-06
Gość serwisu pisze: Szanowny Panie Senatorze

Czy jako członek RSC zamierza się Pan przyjrzeć następującej sprawie: USC na swoich stronach internetowych publlikuje materiały (testy plus temataty prac pisemnych plus zasady oceniania)z postępowań kwalifikacyjnych na urzędnika mianowanego SC. Jest jednak problem dotyczący testów psychologicznuych. Są one tajne (klauzal zastrzeżone), jednak ich utajnienie jest realnie fikcją gdyż na wielu listach dyskusyjnych można uzyskać pliki z owymi testami. Czy według Pana taka sytuacja jest normalna?
Z poważaniem
michał powolny
michal_powolny@o2.pl

Poprosze o konkrety (adresy), wtedy będe mógł interweniować. Teoretycznie ten test nie jest gdzie indziej używany, a więc nie powinien być dostępny.


2006-02-04
student SGH pisze: Panie Profesorze, mam pytanie w związku z wykładem "Teoria ekonometrii" który będzie pan prowadzić w przyszłym semestrze, o 8 rano w poniedziałek. Wykład jest za 4,5 pkt ECTS, w sylabusie jest adnotacja o ćwiczeniach... tymczasem w harmonogramie ćwiczeń brak! Jest tylko wykład. Czy to znaczy, że termin ćwiczeń zostanie podany później, a w dodatku będą absolutnie bezkolizyjne (np. piątek, po 20.40 :))? A może w harmonogramie jest błąd?

Nie ma błędu, wszystko wyjaśnię na pierwszym wykładzie.


2006-02-03
Gość serwisu pisze: W którą stronę teraz powinna pójść SGH? W stronę szkoły biznesu, czy "uniwersytetecką"? Osobiście uważam te drugą za lepszą (przez co roumiem kształcenie na pokrewnych kierunkach do obecnych jak prawo czy politologia). Co Pan senator na to? Możliwe jest takie rozwiązanie? Jako rektor był Pan chyba tego zwolennikiem, prawda?

Dla mnie "uniwersytecka" oznacza: kształcąca na poziomie uniwersyteckim, a nie "kształcąca na wielu kierunkach". Jestem i byłem zwolennikiem tego, by absolwent SGH był wykształcony wszechstronnie, a więc także w zakresie politologii czy prawa, ale nie żeby "był prawnikiem". Mój pogląd wynika także z opinii prawników: prawo na SGH byłoby ubogim krewnym uniwersyteckiego.


2006-01-30
Gość serwisu pisze: Przejrzałem Pana artykuły w serwisie i generalnie się z nimi zgadzam, poza jednym - tym o wieloetatowości. Wg. mnie jest to patologia i całe szczęście nowa ustawa ją zniosła. Wie Pan co to znaczy, gdy profesora wiecznie nie ma, nie przykłada się do zajęć, nie ma czasu dla studentów, bo od razu pędzi na kolejny etat trzepać kase. To jest fakt Panie senatorze i tutaj zdecydowanie zgadzam się z mediami, które wieloetatowość napiętnowały.

To źle, gdy ktoś nie wywiązuje się z podjętych zobowiązań. Powinien to ocenić jego przełożony na podstawie np. informacji od studentów. Ale ten przepis nie rozwiązuje problemu: nie będzie wieloetatowości, nie będzie studentów. Bo wieloetatowość dotyczy tylko pewnej grupy nauczycieli akademickich (ekonomistów, prawników, socjologów..). Jeśli oni nie będą uczyć, to fachowcami z innych dziedzin nauki nie da się ich zastąpić. To oznacza, że będzie mniej studentów (bo istnieje "norma" wyznaczająca maksymalną liczbę studentów na profesora. I to ograniczenie możliwości studiowania uważam za stratę.


2006-01-25
ewa ziajkowska pisze: jestem pracownikiem wojewodzkiego urzedu ochrony zabytkow w warszawie, jestem historykiem sztuki. too co robie jest dla mnie wazne. pracuje na caly etat i zarabiam 900 pln netto. czy ja i moi koledzy z pracy (ok. 700 osob w caym kraju) mozemy liczyc na pomoc Rady Sluzby Cywilnej? ewa ziajkowska

Wojewódzkie Urzedy Ochrony Zabytków należą do administracji zespolonej, podlegającej -wspólnie - Generalnemu Konserwatorowi Zabytków i właściwemu wojewodzie. Na utrzymanie tych urzędów z budżetu kierowane są - za pośrednictwem wojewody - bardzo skromne środki. Niestety, ale jest efekt "historycznych zaszłości". Rada SC wielokrotnie na posiedzeniach poruszała problem istniejących w administracji rzadowej "kominów płacowych" i zwracała się - w drodze uchwały RSC - o przekazanie Szefowi SC zadań, narzędzi, uprawnień oraz odpowiedzialności w zakresie kształtowania systemu wynagrodzeń w służbie cywilnej. Dotychczas owe apele okazywały sie bezskuteczne. Szef SC nie ma praktycznie żadnego wpływu na kształtowanie wynagrodzeń pracowników m.in. Wojewódzkiego Urzedu Ochrony Zabytków. Niestety. Ale obiecuję, że - jako Rada SC - ponowimy starania ozmianę tego stanu rzeczy.


2006-01-17
Gość serwisu pisze: Jak Pan ocenia postawę prof. Zyty Gilowskiej? Była wiceprzewodnicząca partii słusznie (? to też pytanie do Pana, ja uważam że słusznie) oskarżona o nepotyzm, bez wahania zostaje ministrem finansów w rządzie PiS, które nie chce jednocześnie tworzyć koalicji z PO. Pana zdaniem to "parcie do stołka" czy postawa godna podziwu?

PS. Nie zacytuję dosłownie, ale taką oto wypowiedź tej pani słyszałem w TVN24 nt. budżetu: "jako człowiek mam co do niego duże wątpliwości, jako minister finansów mniejsze". Normalne?

1. Sprawy z Lublina nie znam w szczegółach, ale tak jak była przedstawiana w mediach: moim zdaniem oskarżenie było błędem.
2. ad PS.: uważam że dopuszczalne jest prezentowanie dwu opinii, zależnych op punktu widzenia. Ważniejsze jest z którego punktu widzenia podejmowane są decyzje.
3. Co do tego czy "bez wahania" mam wątpliwości, bo jak mówili przedstawiciele PiS rozmowy trwały kilka tygodni. Można przyjąć taki punkt widzenia: objęcie funkcji daje możliwość realizacji - przynajmniej częściowej - swego programu.


2006-01-17
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze,

czy nie odnosi Pan wrażenia, że ostatnimi czasy osoby, które popiera Pan na najwyższe stanowiska przegrywają z kretesem - prof. Kloc, JKM, Donald Tusk. Może zatem dla dobra Polski w ewentualnych przyśpieszonych wyborach powinien Pan poprzeć Jarosława Kaczyńskiego i PiS?

Nie nazywałbym tego "przegraną z kretesem". Prof. Kloc nie startował w wyborach, a D.Tusk zajął drugie miejsce. Z kretesem przegali ci, którzy uzyskali parę lub kilkanaście procent głosów. A popieram tych, których poglądy są mi bliskie.
Czyżby uważał Pan, że mój głos przyczyniał się do słabszego wyniku? I w tym celu mam głosować na PiS?


2006-01-12
Gość serwisu pisze: 14 grudnia ur. odpowiedział Pan Senator, że nie będzie wyborów na wiosnę. Czy po ostatnich wydarzeniach w Sejmie (popisy marszałka Jurka) dalej jest Pan tego taki pewien? Nie wie Pan, że Kaczyńscy to ludzie "chorzy na władzę", którzy od lat cierpieli na jej brak i albo wygrają większość (do czego napędzają ich sondaże), albo oddadzą rząd mniejszościowy, który de facto niewiele może? Szkoda, że nie macie w PO specjalistów, którzy wytłumaczyliby dolegliwości Kaczyńskich wyborcom...

Fakt, nie ma już takiej pewności. Zagrywka jest pokerowa.


2006-01-11
:) pisze: którego z polityków PiS Pan ceni njabardziej ( może byc kilku) a ktorego najmniej (również może być kilku) i drugie pytanie czy w pierszej turze głosował pan na Korwina-Mikke czy na Donalda Tuska??(oczywscie jesli to nie jest tajemnica:)

Liczne grono członków PiS związanych było z UPR lub KoLibrem - tych lubię, bo mają zbieżne z moimi poglądy. Z innych: lubię Premiera.
Głosowałem na JKM.


2006-01-06
Warszawiak pisze: Z całym szacunkiem dla Pani Hanii, ale to bez sensu wybierać prezydenta Warszawy na pół roku. Uważam, że faktycznie należy z tym zaczekać do października, chociaż w ogóle najelpszym moim zdaniem rozwiązaniem byłaby taka zmiana przepisów, by w takiej sytuacji wybrany niezwłocznie nowy prezydent miał przedłużoną o tych parę miesięcy kadencję.

Podzielam Pana opinię w jej drugiej części: przedłużenie kadencji o kilka miesięcy jest lepsze, niż zaproponowane obecnie rozwiązanie, które pozwala by komisarz rządził nawet przez 25% czasu trwania kadencji.


2006-01-06
Jeremi Czarnecki pisze: Szanowny Panie Profesorze,

Chciałbym tą drogą złożyć Panu i Pana Najbliższym życzenia Pogodnych, Wesołych, Ciepłych i Rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Wszelkiej Pomyślności w Nowym Roku.

Życzę Panu, a jako Pana wyborca także i sobie, wytrwałości i cierpliwości. A jako użytkownik serwisu - kolejnego owocnego roku jego funkcjonowania.

Serdecznie pozdrawiam,

Jeremi Czarnecki

Dziękuję. Panu i wszystkim czytelnikom tego serwisu tą elektroniczna drogą życzę sukcesów w Nowy Roku.


2006-01-05
Janusz ze sląska pisze: dzien dobry ja mam dla pana pytanie w sprawie odbycia słuzby wojskowej gdyz chce ja odrobic a nie wiem gdzie moge? prosze mi napisac gdzie dokladnie moge to zrobic i jak moge o tym poinformowac wku? nie chce isc do wojska bo nie chce zostawiac m.in.mojej kobiety,moze da sie odrobic w rejonach miejsca zamieszkania ta sluzbe (mimo ze wiem ze trwa ona 18 miesiecy a nie 9)prosze o odpowiedz ,bardzo mi na tym zalezy a czasu mam coraz mniej,z góry bardzo dziekuje i pozdrawiam.

Nie podał Pan miejsca zamieszkania, więc trudno doradzić z kim dokładnie się kontaktować. Wniosek o odbycie zastępczej służby wojskowej składa się za pośrednictwem Wojskowej Komendy Uzupełnień, właściwej dla miejsca zameldowania poborowego. WKU ma obowiązek przekazać wniosek do wojewódzkiej komisji do spraw służby zastępczej. Szczegóły całej procedury zawarte są w Ustawie z dnia 28 listopada 2003 r. o służbie zastępczej.


2006-01-03
Gość pisze: Czy Senatorowie wypelniaja i skladaja oswiadczenia majatkowe tak jak poslowie? Jesli tak, to czy jest do nich dostep za posrednictwem internetu?

Oczywiście, że tak. Wynika to z Ustawy o pełnieniu mandatu posła i senatora. Oswiadczenia są na "parlamentarnych", oficjalnych stronach posłów i senatorów.


2005-12-30
superplum pisze: Panie Senatorze czy mogłbym sie spytac czy jest pan katolikiem praktykujacym czy agnostykiem??

Nie jestem katolikiem, ale głęboko poważam tych, którzy wierzą w Boga.


2005-12-30
sympatyk-upr'u pisze: czy sympatyzuje Pan jeszcze z upr'em? dlaczego zmienil Pan partie, ktora popiera?
pozdr

Sympatyzuję z UPRem, jestem stałym czytelnikiem "NCz", ale nigdy nie byłem członkiem UPRu - w tym sensie nie zmieniłem partii. W moim otoczeniu jest wielu mających poglądy upr'owskie, ale nie będących członkami tej partii.


2005-12-30
Gość serwisu pisze: Co Pan sądzi o decyzji ustępującego prezydenta Kwaśniewskiego, który zmniejszył karę byłemu ministrowi Sobotce na tydzień przed końcem urzędowania, bez wglądu w akta sprawy? Czy nie uważa Pan - jako parlametarzysta - że powinno się zmienić prawo dotyczące ułaskawień, biorąc pod uwagę fakt, że instytucja ułaskawienia pochodzi z czasów feudalnych i to, że w tym przypadku ewidentnie została wykorzystana do obrony znajomego?

Myślę, że decyzja Prezydenta była zła. Ale do zmian w prawie nie mam przekonania, to, że coś ma długie tradycje nie oznacza, że jest złe. A błędy i nadużycia mogą być popełniane także w całkiem nowym układzie prawa.


2005-12-17
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze,
jest Pan szefem Rady Nadzorczej WSiP SA, spolki gieldowej, z (minimalnym) udzialem Skarbu Panstwa. Czy jest prawny obowiazek rezygnacji z uczestnictwa w Radzie ? Jesli tak, to kiedy nalezy sie spodziewac Pana rezygnacji ?
pozdrawiam

Zgodnie z prawem moja aktywność automatycznie wygasa w ciągu trzech miesięcy od ślubowania. Jeśli śledzi Pan to co dzieje się w WSiP to wie Pan, że jeden z członków RN został Prezesem Zarządu, a więc Rada liczy obecnie ośmiu członków. Mam nadzieję, że WZ powoła rychło nowych członków RN na miejsce które zwolnię i na miejsce zwolnione przez obecnego Prezesa.


2005-12-14
Tomasz Toczyski pisze: Szanowny Panie Senatorze!
Oto fragment z Pańskiej odpowiedzi z 12 grudnia odnośnie wymogu używania przez studentów SGH edytora MsWord:
"Jako kierujący zakładem pracy minimalizowałem koszty, tak przynajmniej wynikało z analiz jakie otrzymywałem."
Ciekaw jestem, czy brał też Pan uwagę minimalizowanie kosztów ponoszonych przez studentów, którzy, żeby legalnie napisać pracę, muszą ponieść znaczne koszty zakupu oprogramowania MsWindows+MsWord.

Pracę należy złożyć w formacie Worda, a uczelnia ma na ten edytor licencje. Możliwe jest zatem (tak, jak i wykonywanie obliczeń w różnych legalnie posiadanych przez uczelnie programach statystycznych) stworzenie pracy bez konieczności kupowania oprogramowania.


2005-12-14
Gość serwisu pisze: Panie senatorze, spodziewa się Pan ponownych wyborów na wiosnę?

Myślę, że wiosną wyborów parlamentarnych nie będzie.


2005-12-12
Gość serwisu pisze: Jakie ma Pan zdanie nt. Młodzieży Wszechpolskiej??

Pozytywne, tak jak o kilku innych młodzieżówkach.


2005-12-12
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze!

Bardzo mnie cieszy, że jest Pan zwolennikiem otwartych standardów, ale nie widzę związku pomiędzy tą deklaracją a Pana postępowaniem.

Przykład pierwszy:
Jako rektor SGH wydał Pan zarządzenie, które nie tylko wymaga od studentów składania prac dyplomowych w zamkniętym formacie doc, ale dodatkowo wymaga korzystania przy pisaniu pracy z konkretnego edytora Word, a nawet systemu operacyjnego Windows.
Przykład drugi:
Walczy Pan o niewymaganie od kandydatów znajomości konkretnego oprogramowania (w Biuletynach, na które Pan wskazuje wymaga się bodajże Worda i Excela). Co z tego, jeżeli taki kandydat na stanowisku pracy będzie i tak miał zainstalowane te programy? A w ogóle dlaczego miałby nie znać tego oprogramowania i korzystać z niego, skoro tak mu jest wygodniej?

Czy nie zgodzi się Pan ze mną, że istotą sprawy nie jest wyeliminowanie produktów Microsoftu z naszego życia, tylko nie przymuszanie do korzystania z nich osób, które tego nie chcą?

Zgodzę się, ale Pan pewnie też zna to powiedzenie, że punkt widzenia zależy od punktu... Jako kierujący zakładem pracy minimalizowałem koszty, tak przynajmniej wynikało z analiz jakie otrzymywałem.
W sprawie Biuletynów: czym innym jest wymaganie znajomości konkretnego programu, a czym innym umiejętność dostosowania się do oprogramowania zakupionego przez pracodawcę. Sam stosuję na przemian, w zależności od potrzeb, Lotusa i Excella i uważam, że trzeba umieć myśleć "arkuszowo" o problemach obliczeniowych. I to powinno być kryterium wyboru pracownika, a nie to, że zna konkretny program.


2005-12-12
Gość serwisu pisze: O kurcze - właśnie zobaczyłem w stenotypach, że jest Pan wielbicielem talentów pana Niesiołowskiego ... Trochę mnie to zaskoczyło ...

Dlaczego? Jesteśmy w jednym klubie, jest tego klubu przewodniczącym, ma ostry język,...


2005-11-22
Gość serwisu pisze: Podobno Donald Tusk biega po korytarzach Sejmowych krzycząc, że jest gotów sprzedać duszę diabłu, byle za 4 lata partia braci Kaczyńskich przestała istnieć.

Dosyć często bywam w gmachach Parlamentu, a nic takiego nie widziałem.


2005-11-22
Gość serwisu pisze: Czy nie żałuje Pan dziś swoich antypisowskich wypowiedzi w tym serwisie? Może gdyby ich nie było, byłby Pan dzisiaj wicemarszałkiem albo szefował jakiejś ważnej komisji...

Antypisowskie? Po prostu zgodne z moimi poglądami.


2005-11-17
Gość serwisu pisze: Czy profesor Skubiszewski jest może absolwentem albo dawnym pracownikiem SGH?

Profesor K. Skubiszewski jest prawnikiem. O ile wiem nie był pracownikiem SGH.


2005-11-17
Tomasz Toczyski pisze: Szanowny Panie Senatorze.
W odpowiedzi z dnia 2005-11-15 odnośnie poparcia otwartych standardów w komunikacji elektronicznej odpowiedział Pan tak:
"Jako liberał jestem za każdym rozwiązaniem, które ułatwia komunikację elektroniczną, także poprzez obniżanie jej kosztów."
Jest to moim zdaniem odpowiedź mało konkretna, być może nawet wymijająca. Chciałbym się konkretnie dowiedzieć, czy jest Pan zwolennikiem otwartych standardów, czy nie?
Drugie pytanie pokrewne: Czy jest Pan zwolennikiem utrzymania obecnej dominacji produktów firmy Microsoft w administracji publicznej? (produkty Microsoftu w większości nie spełniają otwartych standardów)

Tak, jestem zwolennikiem otwartych standardów i z tego powodu walczę o to, by w Biuletynach Służby Cywilnej nie żądano od kandydatów do pracy w służbie cywilnej znajomości produktów jednej konkretnej firmy.


2005-11-15
Gość serwisu pisze: Szanowny Panie Senatorze! W dalekich Stanach Zjednoczonych, w stanie Massachusetts, administracja publiczna zdecydowała się wprowadzić wymóg, aby dokumenty elektroniczne stosowane w komunikacji z nią, jak i wewnątrz niej sporządzane były w formacie OpenDocument. Czy popiera Pan takie rozwiązanie? Pytam, bo jeden z polityków tego stanu biorących udział w dyskusji pomylił OpenDocument z OpenOffice i to wszystko razem z GPL. Czy mógłby Pan w krótkich żołnierskich słowach wyjaśnić, jak Pan rozumie otwarte standardy i uzasadnić czy jest Pan za ich promowaniem?

Jako liberał jestem za każdym rozwiązaniem, które ułatwia komunikację elektroniczną, także poprzez obniżanie jej kosztów.


2005-11-15
W10 pisze: Co sadzi Pan o krytyce ekonomii matematycznej sformułowanej przez Ludwiga von Misesa? (zwracającej uwagę m.in. na brak stałych ludzkiego postępowania, czy niepewność przyszłości, a szczególnie jej nieprzewidywalnosc na podstawie danych statystycznych z przeszłości)
http://mises.pl/site/subpage.php?id=53&content_id=112&view=full

Ekonomia matematyczna to nie moja dziedzina. O pomoc poprosiłem prof. dr hab. Honoratę Sosnowską z SGH:

Ludvig von Mises to ekonomista austriacki, twórca neoaustriackiej szkoły w ekonomii. Żył w latach 1881-1973. Główne prace to lata 20, 30, 40. Znany liberał, dowodził, że system socjalistyczny nie może funkcjonować jako, że bez cen rynkowych nie da się osiągnąć racjonalnej alokacji zasobów. Jeśli chodzi o jego poglądy na ekonomię matematyczną, to nie wiem z jakich czasów pochodzą, ale należy mieć na względzie, że główny rozwój ekonomii matematycznej datuje się od drugiej polowy XX wieku, kiedy to Mises już był wiekowy i na pewno nie obejmował postępów tej dziedziny, choć miał brata matematyka. Ekonomia, nie tylko matematyczna zakłada racjonalność w podejmowaniu decyzji. Homo oeconomicus maksymalizuje swoją użyteczność. Oczywiście są odstępstwa od tego założenia (cala teoria ograniczonej racjonalności, która zresztą też ma modele matematyczne, np. Rubinstein, książka "Bounded Rationality"). trwa dyskusja, czy te odstępstwa są na tyle powszechne, aby charakteryzować całą populację podmiotów ekonomicznych, czy też podmiot gospodarczy jest racjonalny w trendzie, od którego są wyjątki. jest to badane eksperymentalnie np. przez dziedzinę zwaną finansami behawioralnymi z pogranicza ekonomii i psychologii społecznej . Udało się wykazać, że jeśli człowiek ma wiedze teoretyczna z finansów, ekonomii, w tym matematycznej jest bardziej odporny na pułapki ograniczonej racjonalności. Na pewno jednak można stwierdzić, że spora część podmiotów gospodarczych zachowuje się racjonalnie i ich oczywiście dotyczy klasyczna ekonomia i ekonomia matematyczna. Jeśli chodzi o nieprzewidywalność przyszłości, to oczywiście można symulować trendy, zaś nie da się przewidzieć dokładnie katastrof. Tym niemniej istnieje teoria matematyczna (chodzi o układy dynamiczne i teorie chaosu), która pomaga modelować trajektorie w otoczeniu punktów, w których sytuacja gospodarcza zmienia się raptownie. te teorie matematyczne powstały w latach 70 i Mises na pewno ich nie znał. Należy zwrócić uwagę, że sporą część nagród Nobla z ekonomii otrzymali uczeni związani z ekonomią matematyczną (np. Arrow, Debreu, Spence, Akerlff, Nash, Harsanyi, Selten, Hicks, Leontief, Kantorowicz, Koopmans, Stigler, Solow, Allais, Lucas, Mirlees, Vickrey, Merton, Schoels, Sen, a także tegoroczni Schelyng i Aumann. To znaczy, że współczesna nauka uznaje ekonomię matematyczną jako ważny sposób opisu i analizy zjawisk gospodarczych. Jeśli chodzi i o Misesa, to on jest bardzo modny wśród młodzieży. jeden z moich podopiecznych tłumaczy jego książki. Ale jak jechał do Instytutu Misesa do USA, to wziął ode mnie rekomendacje. Wiec myślę, że poglądy Misesa na temat ekonomii matematycznej maja jedynie historyczne znaczenie.
Pozdrowienia
Honorata


2005-11-07
Gość serwisu pisze: Przepraszam, że kłopoczę Senatora RP, ale wzruszył moje serce krzyk rozpaczy Studentki SGH. Czy byłby Pan łaskaw przekazać jej co następuje: Hasło można zmienić zdalnie wchodząc na stronę SGH i klikając na kłódeczkę, pod którą jest link: https://akson.sgh.waw.pl/passwd/ Zamiast tego można skorzystać z darmowego programu putty. A z każdego UNIXA nasza sfrustrowana Studentka poradzi sobie wpisując: ssh -l blondie akson.sgh.waw.pl (czy zgadłem login? :) )

Przekazuję...


2005-10-29
Gość serwisu pisze: Jakie przemyślenia, wrażenia, odczucia i refleksje Panu towarzyszą odnośnie pierwszych dni funkcjonowania parlamentu?

Frustrujące są liczne i dłuuugie przerwy w obradach...


2005-10-29
Studentka pisze: Matko, Panie Rektorze, niech Pan coś zrobi z tymi mejlami na SGHu, zaraz rozszarpię monitor. Znów muszę zmienić hasło, ten system jest kompletnie kretyński, nie mam już pomysłów na hasła, które bym mogła zapamiętać. PIN do karty mam od 6 lat ten sam a durne hasło musze zmieniać co 2 miesiące, jeszcze wymogi takie idiotyczne. No nie wytrzymam, okropnie wściekła jestem. Nie bywam już na uczelni, będę się musiała pofatygować tylko pot o, żeby zmienić hasło. A ja sobie życzę, żeby ktoś mi się włamał na konto mejlowe, wszystko, tylko żeby tego hasła nie zmieniać! To jakieś szaleństwo! A zależy mi na tym adresie, bo to prestiż mieć mejla sghowego. No może Pan wpłynie na kogoś? PS. Wiem, że nie jest Pan już rektorem, ale dla mnie zawsze Pan będzie.

O ile wiem w portalu "absolwenckim" nie trzeba zmieniać hasła...


2005-10-17
Gość serwisu pisze: A ja czytalem dzis Wyborcza. Link do wersji elektronicznej:
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2969212.html

Zawsze mówiłem, że studenci tworzą - przez swoją obecność w Warszawie - liczne miejsca pracy. Ale nie zmienia to faktu, że Warszawa ma koszty, których wynikają ze stołeczności...


2005-10-17
Gość serwisu pisze: Czyli rozumiem ze wg Pana byłoby fair gdyby było tak:
-> caly narod buduje swoja stolice
-> stolica tylko z tytulu stolecznosci przyciaga bardzo duzo miejsc pracy
-> wszyscy ktorzy dojezdzaja do pracy do warszawy placa podatki w Warszawie???
Czyli nie dosc ze Wawa jest uprzywilejowana z tytulu stolecznosci to jeszcze na dodatek zbiera cala kase za tych ktorzy tu pracuja - nawet jesli korzystaja tu tylko z drogi do pracy i drogi z pracy. No fajny system. Rzeczywiscie warszawiak z Pana :]

Nieco Pan przesadza. "Cały naród" budowałby stolicę, gdyby była ogólno krajowa zrzutka na cele stołeczne, a o ile wiem nie ma takiej. Co do miejsc pracy, to nie tyle "przyciąga", co "tworzy". Myślę, że poza przywilejami stołeczności, są też jej koszty. Ktoś musi je pokrywać.


2005-10-13
Gość serwisu pisze: Odnośnie podatków. Ale centrale same w sobie płacą podatki od dochodu w Warszawie, panie profesorze. Widzi pan już różnice?

Widzę i co więcej czytałem dzisiejszą "Rzeczpospolitą"...


2005-10-13
Gość serwisu pisze: Niestety nie moge sie zgodzic z Panskim stanowiskiem w sprawie Warszawy. Warszawa nie tylko swiadczy uslugi stolecznosci, ale rowniez czerpie korzysci ze stolecznosci, np. to tutaj znajduje sie wiekszosc central przedsiebiorstw. Nie mozna patrzec tylko na jedna strone, bo warszawiacy czesto maja ksenofobiczne podejscie do ludzi okreslanych przez nich jako ludzie z prowincji (niezaleznie czy jest to Poznan, Gdansk czy Krakow). Pod tym wzgledem poglady te wpisuja sie w niemieckie podejscie do konkurencji, a do tej pory wydawalo mi sie ze blizszy jest Panu model brytyjski. No coz :/

To, że w Warszawie jest większość central nie oznacza, że ich pracownicy w Warszawie płacą podatki, a o tym dyskutujemy.


2005-10-10
bart pisze: Witam panie rektorze, po pierwsze gratuluję zwycięstwa w wyborach i cieszę się, że głos mój i mojej żony (jesteśmy absolwentami SGH) oraz agitacja wśród rodziny i znajomych nie poszły na marne. po drugie chciałbym zapytać, jak ma pan zamiar (jeśli w ogóle) jako parlamentarzysta wpływać na rozwój naszego miasta? Propozycja pana Marcinkiewicza na temat konieczności płacenia podatku dochodowego w miejscu, w którym się pracuje, nie zaś, w którym jest się zameldowanym, jest moim zdaniem znacznym krokiem naprzód, jak jednak moglibyśmy się uwolnić od solidaryzowania się z biedniejszymi regionami naszego kraju i mniej hojnego wspomagania ich naszymi pieniędzmi? Wiem, że dla niektórych taka opinia zabrzmi obrazoburczo, posypią się gromy, że wspieram podział na Polskę a, b, c itd., ale ja wolałbym krócej stać w korkach, móc dojechać metrem spod domu do wybranej części miasta (niestety, mieszkam zaledwie w okolicach planowanej drugiej linii, więc to sprawa mocno wątpliwa), jeżeli zdecyduję się pozostawić samochód w garażu, to chciałbym jechać klimatyzowanym autobusem bądź tramwajem, ewentualnie rowerem bez ryzyka utraty życia itp. jeżeli osiągniemy standardy, panujące w innych europejskich stolicach jestem za rozważeniem szerszej pomocy dla innych regionów polski, na początek jednak wolałbym przeznaczać większą część moich podatków na ulepszenie miejsca, w którym przyszło mi żyć. Co pan na to?

Dla mnie taka propozycja jest oczywista: tu pracuję, tu korzystam z infrastruktury miejskiej, tu chroni mnie policja, a więc tu płacę podatki. Co więcej, Warszawa świadczy usługę "stołeczności" wobec reszty kraju. Drobnym, przykrym tego przejawem są demonstracje pod Sejmem lub Kancelarią Premiera - koszty materialne i niematerialne ponoszą warszawiacy i Warszawa. I taka drobna rzecz: studenci - w znaczącej części nie będący stałymi mieszkańcami Warszawy - mają zniżkową taryfę w komunikacji miejskiej, a jej koszty (pełne!) muszą być pokryte z miejskiej kasy.


1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1704

Tutaj można zadać pytanie...


Biuro Senatorskie Marka Rockiego, pl. Jana Henryka Dąbrowskiego 5, 00-057 Warszawa, tel. (22) 892 06 95, fax (22) 892 06 95