Z archiwum Senatora RP

Z archiwum Rektora SGH

Z archiwum Dziekana KAE



Wyszukiwanie:      

1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1741

2006-11-15
Sztudent :P pisze: Widzę tutaj gorącą dyskusję! Chyba o to chodzi, prawda? Chylę czoła przed Gorącym Zwolennikiem PiS-dobrze zna polską politykę. Niemniej jednak nie zgadzam się z Jego poglądami.
Chciałbym zauważyć, że PiS idąc do władzy musiał znać realia polskiej gospodarki. Jeśli nie znał, to coś tu nie gra... przecież większość PiSu, to ludzie, którzy siedzą w polityce od ho ho.Prezydent i Premier przecież z tego, co wiem, to już ze 20 lat siedzą... i jeśli mimo tego nie mieli czasu się zapoznać ze stanem gospodarki, to ja dziękuję.
Zdaję sobie sprawę z tego, że są pewne dziedziny, o których nie pisze się publicznie, więc trzeba się z nimi zaznajomić, ale reszta? No niestety-trzeba czytać gazety (czasem) bądź też oglądać wiadomości (ale UWAGA: nie należy oglądać tylko jednego programu informacyjnego, bo czasami może on ciutek zniekształcać rzeczywistość...).
Pozdrawiam :)

Oczywiście, że chodzi o dyuskusję i wymianę poglądów.


2006-11-13
Gość serwisu pisze: PiS różowy????? Panie Senatorze! Różowi to umowne określenie ludzi, którzy wywodzą się z Unii Demokratycznej, później Unii Wolności. Niech Pan ich poszuka u siebie w PO, daleko nie trzeba :) Tam jest ich najwięcej.

Oczywiście, że to dobrze, że PiS nic nie robi z gospodarką. Po pierwsze potrzeba czasu by poznać stan faktyczny, a rok w tej sytuacji to wcale nie jest dużo. Po drugie: państwo to powinna być policja, armia i straż pożarna. Koniec kropka.

No to róznimy sie definicjami: dla mnie różowi to socjaliści w odróżnieniu od czerwonych: komunistów.
A co do "czasu" jaki jest potrzebny by poznać stan faktyczny. Czyżby PiS formułując swój program wyborczy nie znał stanu poskiej gospodarki? To by oznaczalo, że blefował, czyli oszukiwał wyborców.
A co do ostatniego swierdzenia prawie się zgadzam (sądy nie tworzą Państwa?), ale to jest totalnie sprzeczne z polityką PiS, bo oprócz tego co Pan pisze, w wykonaniu PiS to są "nasi" ludzie w radach nadzorczych, "nasze" media, itd.


2006-11-13
Gość serwisu pisze: To dobrze, że PiS nic nie robi z gospodarką. Nie przeszkadza. To wystarczy.

Nie, to nie wystarczy. Dlatego, że w programie wyborczym PiS miał na przykład "tanie państwo", a to wiąże się z gospodarką (bo skutkuje obnizka podatków).


2006-11-13
Gość serwisu pisze: Naprawdę tak trudno zrozumieć, że Marcinkiewicz sprawdził się jako premier i dlatego został wystawiony jako kandydat na Prezydenta Warszawy? To oznacza brak zaufania? Tak, był dobry. Skoro 37% Warszawiaków poparło Niewarszawiaka, to chyba o czymś świadczy?
Niech Pan nie żartuje z kandydaturą zacnego senatora Romaszewskiego. Nie miałby żadnych szans w starciu z kreowaną i wspieraną przez większość mediów p.Gronkiewicz-Waltz. Senator Romaszewski to tytan pracy a nie osoba nadająca się na takie igrzyska jak wybory prezydenta miasta.

Co do poparcia Borowskiego dla Gronkiewicz-Waltz. W przeciwieństwie do Pana jestem przekonany, że Borowski sprzeda się PO. Łączy państwa choćby osoba Stefana Kawalca, który blisko współpracuje z PO (np. z Rokitą), a który był wiceministrem finansów kiedy ministrem był Borowski. Poleciał za skandal z prywatyzacją Banku Śląskiego, a Borowski w ramach solidarności z Kawalcem (i aferą) podał się do dymisji. Pamięta Pan kim była wówczas p. Gronkiewicz? Historyczny kompromis różowych z czerwonymi powoli się zbliża, choć w Warszawie za czasów Piskorskiego już dawno został zawarty.

"PiS skłoni SLD", dobry dowcip! :) Ha, ha, ha.

Nooo... Dzisiaj Kaziemierz Marcinkiewicz odciął się od PiS. A w ocenie analityków został usuniety ze stanowiska premiera za kontakty z PO. A co do poparcia przez warszawiaków, to zależy jak warszawiaka definiować. W mojej ocenie dostał głosy zwolenników PiS oraz tych, którzy są nowymi warszawiakami i choć mieszkaja tu, to nie lubią tego miasta.
Ja żartuję? To była kandydatura omawiana w kuluarach Parlamentu i to nie w klubie PO.
Jesli chodzi o poglady gospodarcze to PiS jest bardzo różowy, a więc faktycznie jest możliwe poparcie Borowskiego dla Marcinkiewicza przeciw PO.


2006-11-12
Gość serwisu pisze: Skoro kolega PISuar dystansuje się od odpowiedzi na niewygodne dla siebie pytanie, to zadam je otwarcie Panu Senatorowi - czy "dobrych premierów" (i w ogóle dobrych zarządców) odwołuje się w takiej atmosferze (i w takim tempie!), jak uczyniono to z Kazimierzem Marcinkiewiczem? Jak naród może uznawać go za dobrego premiera, skoro takiego zdania nie mają o nim najwyraźniej jego partyjni promotorzy?

Z ostatniej chwili - Rada Warszawy wzięta! :D Cieszy się Pan? Miejmy nadzieję, że elektorat Marka Borowskiego (absolwenta SGPiS!) tłumnie zagłosuje na HGW.

Co do skłonności stronników SLD do głosowania na HGW mam wątpilowści. Trzeba pamiętać, że w wyborach prezydenckich Samoobrona w ostatnim momencie poparła PiS. Teraz też może dojśc do takiego układu: PiS skłoni SLD do wsparcia swego kandydata by nie dopuścić do władzy Platformy.
Co do Kaziemierza Marcinkiewicza: faktycznie, jeśli był dobrym premierem (przecierz PiS ma na swoim koncie tylko sukcesy), to dlaczego został pozbawiony tego stanowiska? Słabym argumentem jest ot, że w Warszawie był porzebny dobry kandydat na pezydenta. Lepszym, a związanym z PiS byłby np. senator Romaszewski (ewidentnie związany z Warszawą).
Odsunięcie Kazimierza Marcinkiewicza od przewodniczenia radzie ministrów jest dowodem na brak zaufania. Jeśli był "dobry: to dlaczego go usunięto?!? Wynika z tego, że - dla PiS - Warszawa jest warta poświęcenia spraw ogólnopolskich!


2006-11-11
Gość serwisu pisze: No właśnie dziwi mnie Pana b. negatywny stosunek do wszystkiego co związane z PiS, jakby Pan zapomniał, że kandydował przecież ze wspólnego bloku z PiS do Senatu (umowa o niewystawieniu przez PiS ani PO po czterech, tylko po dwóch kandydatów).

Uważa Pan, że to fair, że PO przygotowuje reklamówki, które są naprawdę kłamliwe? Dane GUS'u mówią zupełnie co innego (co potwierdził wyrokiem sąd, zapewne uważą Pan że druga instacja podważy dane GUS?), a polska gospodarka NIGDY nie przyśpieszała tak jak obecnie. Pan Sadowski z Centrum Adama Smitha mówi, że to są efekty rzadów, które w gospodarkę się nie mieszają, a tak właśnie rządzi teraz PiS.

Dyskusji z człowiekiem, który robi z tego miejsca forum, nie zadając Panu żądnego pytania, tylko pisząc jakieś bzdury do mnie, nie podejmę.

Zaczęło się to jednak od rekalmówek PiS, w zeszłm roku. Byłme bardzo zasokczony, ze PiS zamiast atakować naturalnego przecownika, czyli SLD, atakuje PO.
Sąd potwierdzający wzrost gospodarczy? To ciekawa koncepcja. Swiją drogą za rządów SLD opozycja, w tym PiS podważał dane GUS. Czyżby sposób zbierania danych stał sie bardziej wiarogodny?
Mam podobny pogląd jak Centrum Adama Smitha. Ten rząd nic nie robi w sprawie gospodarki: nie prywatyzuje, nie upraszacza i nie obniża podatków... Z tego wynika, że przyspieszenie wzrostu jest skutkiem tego co robił rząd prof. Marka Belki (przcież procesy gospodarcze mają wielomiesięczną inercję).


2006-11-11
Gość serwisu pisze: "Warszawski sąd okręgowy zakazał dzisiaj rozpowszechniania jednego ze spotów wyborczych Platformy Obywatelskiej. Sędzia Marietta Kacperska nazwala reklamówkę PO kłamstwem wyborczym."

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3729330.html

Czy ja już Panu pisałem, że specjalista od kampanii wyborczych PO, niejaki poseł Sławomir Nowak, zaufany Tuska a kiedyś Piskorskiego, to kula u nogi tej partii?

To co Pan powie na sądownie orzeczone kłamstwo partii, w której klubie senackim Pan zasiada???

Wyrok nie jest prawomocny...


2006-11-11
Gość serwisu pisze: Gwoli ścisłości w kwestii finansowania RSC: był Pan w RSC zanim Pan został senatorem, więc chyba jednak dotyczyło?

Deklaracja chęci stworzenia rządu jednak z PiS, wobec Pana b. negatywnego stosunku do tej partii, jest dla mnie bardzo zaskakująca. Zawsze można zrezygnować przecież z misji tworzenia rządu.

Dotyczyło, przez moment, do wyborów...
Co do PiS: przecież, nawet w czasie zeszłorocznej kampanii wyborczej miałem wspólne wystąpienia z kandydtami PiS. Co w tym dziwnego? Część PiSowców ma korzenie w UPR lub KoLibrze...


2006-11-10
Gość serwisu pisze: Do Gościa Serwisu twardo optującego za Kazimierzem Marcinkiewiczem - skoro był on takim dobrym premierem, to dlaczego został on odwołany ze stanowiska w iście ekspresowym tempie? Praktycznie został ściągnięty z lotniska z którego miał odlecieć na oficjalną wizytę do Chorwacji. W ten sposób się nie odwołuje się dobrych premierów (i nie naraża na szwank stosunków międzypaństwowych), tylko niesfornych chłopców, którzy odważyli się podjąć pierwszą samodzielną decyzję (czyli zaapelowanie do Zyty Gilowskiej o ustąpienie ze stanowiska w związku z jej ewentualną współpracą z SB) i wróżyli na tym polu "recydywę", tak niebezpieczną dla swoich "przełożonych". Wysokie notowania w sondażach zaufania (bo pewnie do tego się Pan odnosi) wynikały raczej z wysokiego poziomu socjalizowania się pana Marcinkiewicza z Narodem, nie z powodu doskonałej oceny kilku miesięcy jego rządów.

A co do prześmiewczego określenia HGW cytowanego we "Wprost" - to radzę uważniej czytać satyryczną rubrykę panów Zalewskiego i Mazurka - określenie zostało ukute w obrębie samej PO, nie przez ten tygodnik. Nie wiem, skąd ono się wywodzi, ponieważ nie jestem członkiem tej partii, ale z tego notki raczej nie wynikało, żeby jego genezą było administrowania jednym budynkiem EBOiR, jak usilnie stara się Pan udowodnić.

No to mamy "forum"...


2006-11-10
Gość serwisu pisze: http://pl.wikipedia.org/wiki/Hanna_Gronkiewicz_Waltz

"Hanna Beata Gronkiewicz-Waltz (ur. 4 listopada 1952 w Warszawie) - prawnik, EKONOMISTA, polityk, posłanka od 2005 roku."

To jest ekonomista Panie Senatorze czy nie jest? Trzeba zgłosić błąd w Wikipedii :)

Nie opowiadam za to co naposano w Wikipedii. Być może ktoś kto to pisał miał na myśli wykonywanie zajęć związanych z ekonomią, a ja myślę o wykształceniu ekonomicznym.


2006-11-09
Gość serwisu pisze: Gdyby Pan miał wybór jako - załóżmy - przyszły premier rządu z PO, który nie ma większości w Sejmie, to zawarłby Pan koalicję z PiS (zakładając, że ma brakujące do większości głosy) czy z SLD (zakładając, że też je ma). Przyjmujemy założenie, że innych ugrupowań w Sejmie nie ma oraz, że PiS wyklucza jakakolwiek współpracę z SLD, a SLD z PiS, czyli że nie ma możliwości stworzenia ani alternatywy dla Pana rządu, ani większości PO+SLD+PiS.

Z kim wolałby Pan utworzyć rząd? PiS czy SLD? Tylko proszę o jasną deklarację, a nie dyplomację.

Biorąc pod uwagę poszczególnych parlamentarzystów, wybrałbym PiS.


2006-11-09
Gość serwisu pisze: Pan ciągle z tym obrażaniem... nie rozumiem, czego Pan nie rozumie i dlaczego ma pretensję do Premiera, że zlikwidował SWÓJ organ doradczy, który ewidentnie (skoro zlikwidował) nie był mu potrzebny. Kto utworzył RSC i po co? Potrafi to Pan skonfrontować z programem obecnego rządu? Poza tym... tak Pan głośno mówi o oszczędnościach, wylicza w mediach ile kosztują urzędnicy. A może Pan podać ile kosztowała podatnika działalność RSC?

RSC była tworzona za rządów AWS. Wynagrodzenie członków RSC normowało rozporządzenie Premiera. Nie pamiętam szczegółow, bo mnie to nie dotyczyło: posłowie i senatorowie nie ortrzymywali wynagrodzenia z tego tytułu. Ale powstaje nowa: Rada Służby Publicznej, zgodnie z nową Ustawą liczniejsza od poprzedniej. Jeśli Pan pyta kto utworzył RSC niech Pan też: kto tworzy nową Radę i po co?


2006-11-08
Gość serwisu pisze: Proszę Pana, dziwnym byłoby niepozbawienie przewodnictwa RSC kogoś, kto jest parlamentarzystą opozycji. Jak Pan to sobie wyobraża? Że rządzący biorą odpowiedzialność za człowieka na rządowym stanowisku, który jest w bezpośredniej opozycji? Pożyjemy zobaczymy jak się PO zachowa jak wygra wybory. Zapewne nikogo niczego nie pozbawi :)

Propozycje przejścia z partii do partii to w polityce przecież nic nowego. Szczególnie polskiej, choć i w USA są tacy, którzy byli u Republikanów i Demokratów. Tylko, że Pan sugeruje w odpowiedzi szantaż polityczny. A na to, to trzeba mieć niestety dowody.

Dowodu materialnego nie mam, nie nagrywałem...
A co do RSC: jej ideą, zawartą w Ustawie o SC byo, by reprezentowała poglady Parlamentu, a nie wiekszości. Czy aby mnie Pan nie obraża? Skąd sugestia, że jako pPrzewodniczacy nie byłem obiektywny? Czy zakazywałem członkom Rady prezentowania pogladów?
Zostałem pozbawiony funkcji, gdyż odważyłem się mieć poglądy inn niż PiS. Czy to nie jest wbrew idei wolności poglądów w ramach ustroju demokratycznego? Gdyby większość członków Rady miała poglady inne niż moje, to lojalnie - wobec Premiera, kórego Rada jest organem doradczym - prezentowałbym je Premierowi i mediom. To, że większość Rady miała poglądy zbieżne z moimi nie zmienia stanu rzeczy... Po prostu zostaliśmy jako Rada ostatecznie zlikwidowani.


2006-11-08
Gość serwisu pisze: W portalu "eCzas.net" jest taki tekst. Co Pan na to?

Marek Rocki. Ekonomista, profesor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie i jej rektor w latach 1999-2005, obecnie senator Platformy Obywatelskiej. Jest prezesem zarządu Akademickiego Związku Sportowego i członkiem prezydium Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Naszym zdaniem to właśnie ten nominowany przez nas kandydat powinien być Premierem albo, chociaż Prezydentem niestety na razie się na to nie zanosi. Choć trzymamy kciuki.

Z tymi funkcjami to prawda, ale nie pełna (mam jeszcze parę innych). Co do bycia premierem lub prezydentem: "na razie się na to nie zanosi".


2006-11-08
Gość serwisu pisze: GW: "Telewizja TVN wystosowała protest do sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej przeciwko użyciu w reklamie wyborczej PO fragmentów nagrań z rozmów Lipiński-Beger bez wiedzy i zgody stacji. PO twierdzi, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem."

Tonący brzytwy się chwyta. Żenada, Panie Senatorze :)

Tonący? Według sondaży nie jest tak źle...
A TVN szuka metody na reklamę swej stacji.


2006-11-08
Gość serwisu pisze: Po pierwsze nikogo nie obrażam, szczególnie p. Marcinkiewicza. Analizuję tylko jego sytuację, znając poglądy i wiem, że jeśli przegra w Warszawie, będzie miał duży kłopot by odnaleźć się w PiS. Był długo zwolennikiem współpracy z PO, więc nei zdziwiłbym się gdyby nastąpił transfer. Nic w tym przecież nie ma złego, nie wiem co Pan sugeruje pisząc o koniunkturze? Pewnie 3/4 klubu PO w Sejmie i Senacie było wcześniej w innych partiach (KLD, UD, UW, ZCHN i inne partie, które tworzyły AWS). Akurat w polityce, szczególnie polskiej, której daleko do stabilizacji sceny politycznej na poziomie tego co jest w USA, to nie jest nic dziwnego.

Do głosowania na p. Waltz mnie Pan niczym nie przekonał. Ponieważ pole nazywa się "Pytanie" to zapytam jeszcze o jedno: będzie Pan ewentualnie wiceprezydentem Warszawy u p. Waltz?

Obraża Pna pisząc, że Kaziemierz Marcinkiewicz rozaża przejście do PO. ZNie znam argumentów przemawiajacych za jego wolą współpracy z PO. Dowodem - oczywiście pośrednim - jest pozbawienie funkcji Przewodniczącego Rady Służby Cywilnej członka Klubu PO, z tego powodu, że jest członkiem Klubu PO (a faktycznie: po odmowie przejścia do PiS).
Ja wiceprezydentem?!?! Po pierwsze nie mam zamiaru, po drugie nie miałem oferty.


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Tak przy okazji, skoro tak kulturalnie publikuje Pan tu bezczelne wypowiedzi jakiegoś białego kołnierzyka z PO, który pewnie biegając za p. Waltz, liczy że zrobi karierę, zawierające określenia "pisuary", to może opublikuje Pan również pytanie czy wie Pan jak określana jest w Warszawie p. Waltz w związku z tym, że w Londynie administrowała budynkiem? Zdaje się, że to "Wprost" wymyśliło określenie "BUFETOWA".

No więc "BUFETOWA" na Prezydenta m. st. Warszawy! Będzie PO Warszawie.

PS. A kołnierzyk niech powie ile pieniędzy z Brukseli przywiózł Marcinkiewicz (yes, yes, yes), ile polskich firm dostało pomoc (9 tys. jak dziś podano) i skonfrontuje to z tym jakie efekty dla Polaków miało kierowanie administracja EBOiR przez p. Waltz. Nie licząc jej samej.

Jeśli twierdzi Pan, że wiceprezes EBOR korzysta z tłumaczy, to ja stwierdzę, że Premier korzysta z armii negocjatorów i osobiście to nie przywiózł z Brukseli nic poza dobrą wiadomością.


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze,
Nie wiem czym komercyjnym zarządzał p. Marcinkiewicz. Pewnie niczym, bo to pewnie podobnie jak p. Waltz osoba, które całe życia żyje z budżetówki i nigdy nie podjęła nie obcego wiekszości Polaków ryzyka pracy na rynku komercyjnym. Ja Pana pytam w czym jest lepsza p. Waltz od p. Marcinkiewicza i ciągle się tego nie dowiedziałem. Nigdzie nie twierdzę, że p. Marcinkiewicz jest lepszy od niej. Próbuję się dowiedzieć w czym konkretnie ona jest lepsza od niego, skoro Pan twierdzi, że jest. W tym, że do PO należy? On też się pewnie zapisze jak przegra :)

Jest lepsza tym, że jej doświadczenie zawodowe jest moim zdaniem właściwe dla prezydenta miasta takiego jak Warszawa. To, ze jej poglądy lokuja ją w PO też ma oczywiście znaczenie. A poglądy Kazimierza Marcinkiewicza widocznie są takie, że należy do PiS i nie trzeba Go obrażać sugestią, że nalezy do tej partii ze względów koniunkturalnych.


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Nie odpowiadzial Pan na pytanie czym zarzadzala p. Gronkiewicz-Waltz poza NBP i administracja EBOiR. Moze jako dobry gospodarz wykazala sie sukcesami na rynku, ktorym rzadza prawa podazy i popytu a nie regulacji i ukladow? Niech Pan poda przyklad chocby malutkiego banku komercyjnego, w ktorym p. Waltz odniosla sukcesy a zaglosuje na nia rekami i nogami.

A czym komercyjnym zarządzał kontrkandydat?


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Do Gościa serwisu histerycznie optującego za Kazimierzem Marcinkiewiczem:

"Kazimierz Marcinkiewicz był PREMIEREM. Dobrym premierem według Polaków." - niby w czym był on taki dobry? Niczego tak naprawdę nie dokonał poza stworzeniem paru bon-motów i strojeniem min a la Silvio Berlusconi. Tak naprawdę był on tylko marionetką w rękach Sam Pan Wiesz Kogo i to nie ulega wątpliwości. Jak tylko pokazał różki to od razu poleciał ze stanowiska.

Panie Senatorze, Pan się trzyma! Nie oddamy Warszawy PISuarom! :D

Dodam, że byłych premierów jest jeszcze paru, a niektórzy sprawowali swe funkcje dłużej i co więcej nie byłi ich pozbawiani w trakcie kadencji. Czy to oznacza, że są dobrymi kandydatami na Prezydenta Warszawy?!?


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Wracając do znajomości matematyki, Panie Senatorze. Rok temu "Business Week" przeprowadził test ze znajomości PODSTAW ekonomii pośród posłów zajmujących się tą dziedziną, szefujących sejmowym komisjom gospodarczym. Przypomnę, że p. Waltz szefuje Komisji Skarbu. Wie Pan kto zajął dwa OSTATNIE miejsca w teście? Otóż posłowie PO, p. Waldy Dzikowski (ostatni, obecnie podejrzewany o korupcję) oraz... p. Gronkiewicz-Waltz (przedostatnia).

Cytat z artykułu:

"Pierwsza odpowiadała Hanna Gronkiewicz-Waltz. Była prezes NBP opuściła wszystkie pytania matematyczne.

- U mnie to studenci zawsze liczyli - tłumaczyła, uśmiechając się. Pytania, na które szefowa Komisji Skarbu Państwa nie wskazała odpowiedzi, uznaliśmy za błędne. Stąd dość niska ocena."

Wynik:

"Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO)
Przewodnicząca Komisji Skarbu Państwa
Wynik testu: 50 proc. prawidłowych odpowiedzi"

Komentarz gazety:

"W większości szkół wynik 60 proc. pozytywnych odpowiedzi z testu daje ocenę dostateczną."

I to Pana zdaniem będzie dobry gospodarz m. st. Warszawy? Nie umiejący nawet liczyć?

Ależ pani Hanna Gronkiewicz - Waltz noie jest ekonomistką! Ona jest prawnikiem!
A co do wspomnianych 60%: na maturze dotąd obowiązywał limit 30% (po zmianach zaproponowanych przez Ministerstwo będzie to średnio 30%), ale tu akurat mam opinię jeszcze dalej idącą. Trzeba wogóle znieść pojęcie zdał / nie zdał. Jako informacja konieczna do rekrutacji na studia - a taki jest cel nowej matury - wystarczą same punkty.


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze,

Ad. 1 Znam kilka osób dużo starszych od p. Waltz. Są lepsi, bo znają Warszawę dłużej? No, proszę Pana. Znam również mnóstwo osób, które zarządzały wieloma podmiotami, znacznie większą ilościa niż p. Waltz. Też w związku z tym można powiedzieć, że są lepsi? Ponawiam prośbę o trzy KONKRETY w czym p. Waltz jest lepsza od p. Marcinkiewicza? A propos, czym poza NBP i administracja w EBOiR zarządzała p. Waltz? Może czymś komercyjnym na przykład jak na liberała przystało? Proszę o przykład.

Ad. 2 Tak, proszę Pana. Myślę, że p. Waltz w Londynie miała cały sztab dobrych tłumaczy, jako że pracowała w instytucji finansowanej z budżetu UE. Tam się wydaje miliony z podatków europejczyków na tłumaczenia.

Ad. 3 Panie Senatorze, nic nie wyszło ze sztabu kontrkandydata! (spiskowa teoria dziejów?) Sama p. Waltz w wywiadze dla "GW" (służe linkiem niżej, bo znowu Pan napisze, że nie zna takiej wypowiedzi) mówi, że w Londynie administrowała... budynkiem banku. Bo właśnie tym się zajmowała!

Kazimierz Marcinkiewicz był PREMIEREM. Dobrym premierem według Polaków.

Tutaj wywiad z p. Waltz:
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,74677,3714423.html

I cytat:

"Jak chce to Pani zrobić?
- A wie pani jak to się robi? Ja pani powiem, bo w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju zarządzałam budynkiem, choć złośliwi mówią, że kupowałam tam tylko papier toaletowy (śmiech)."

Strasznie Pan słabo zna przeszłość zawodową osoby, która tak Pan gorąco wspiera.

Na temat dobrego ekonomisty (zgadzam się, że powinien znać matematykę) w kolejnej wypowiedzi następnym razem, bo nie chcę Pana i Pańskiej faworytki dobijać.

1) Oczywiście, że jest więcej takich osób, ale nie są kandydatami do urzędu prezydenta.
2) To, że są tłumacze opłacani z funduszy europejskich nic nie oznacza. W oficjalnych rozmowach dyplomatycznych też są tłumacze i to nie jest dowodem na to, że rozmawiający nie znają obcych języków.
3) To jest odpowiedź na konkretne pytanie. Zwracam uwagę, że nie ma w tej wypowiedzi słowa "tylko" ("zarzdzałam TYLKO budynkiem").


2006-11-07
Barnaba pisze: Co pan sądzi o telewizji Trwam? Korzystając z okazji pozdrawiam całe Kurze Łapki!

Szczerze mówiąc nie mam czasu na oglądanie programów telewizyjnych w takim zakresie by móc je analizować i wydawać opinie. Jeśli mam na to chwilę czasu, to ogladam seriale kryminalne...


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Pierwsze pytanie: czy Pana dokładnie odwrotna opinia o Kazimierzu Marcinkiewiczu nie wynika z faktu, że jako premier odwołał Pana z funkcji szefa USC? Nie było to działanie pasujące do "równego chłopa" ?

Drugie pytanie: jak ocenia Pan znajomość języka angielskiego p. Gronkiewicz-Waltz? To ważna kwestia w przypadku bycia prezydentem Warszawy i pozyskiwania na rozwój miasta pieniędzy z UE.

I jeszcze trzecie: wie Pan jaką funkcję dokładnie pełniła p. Gronkiewicz-Waltz pracując w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju? Za co odpowiadała?

1) Moja opinia o Kazimierzu Marcinkiewiczu jest złożona. Znam Go od ładnych paru lat. Był członkiem Zarządu Głownego AZS, Posłem, pracował w komisjach edukacji i skarbu. I to oceniam pozytywnie. ALE lepszym kandydatem na Prezydenta Warszawy jest Hanna Gronkiewicz - Waltz.
Że odwołał mnie z funkcji?!? No to co? Zaraz potem powołał mnie na inną...
2) Znajomośc angielskiego? Moim zdaniem doskonała.
3) Jako wiceprezes EBOR nadzorowała przetargi prowadzone w 30 państwach, zarządzała zespołem 1200 pracowników od Tallina na północy do Belgradu na południu i od Warszawy na zachodzie do Władywostoku na wschodzie.


2006-11-06
Gość serwisu pisze: Czy ewentualna wygrana HGW w wyborach na Prezydenta Warszawy moze zaowocowac jej nominacja w wyborach prezydenckich w 2010 roku? W koncu juz jeden prezydent tego miasta "awansowal"...

Nie przypuszczam. Jest w Warszawie do zrobienia tyle zaniedbanych rzeczy, że - nawet dla najlepszego gospodarza - nie wystarczy jednej kadencji.


2006-11-06
Gość serwisu pisze: Ad. 1 - Dlaczego w takim razie p. Gronkiewicz-Waltz jest lepszym kandydatem od p. Marcinkiewicza? Prosze podac przynajmniej trzy konkrety. Na razie odpowiada Pan "jest lepsza, bo jest lepsza".

Ad. 2 - To ciekawe. Szkoda, ze nikt tego nie sprawdzi, chocby w telewizji. Wedlug moich informacji znajomosc angielskiego u p. Waltz jest slaba.

Ad. 3 - Czyli nie wie Pan, ze byla prezes NBP byla w EBOiR odpowiedzialna za... administracje i nie miala nic wspolnego stricte z dzialalnoscia bankowa? Czy moze mam zle informacje?

Na koniec jeszcze takie pytanie: Pana zdaniem szanujacy sie ekonomista powinien znac matematyke i umiec liczyc?

1) Jest lepsza, bo zarządzała (współzarządzała) konkretnymi podmiotami gospodarczymi, zna Warszawę dłużej (a więc dogłebniej) niż kontrkandydat.
2) Myśli Pan że w londyńskich urzędach mówią po polsku?!?!
3) Ta teza o administracji wyszła ze sztabu kontrkandydata. Równie dobrze można twierdzić, że Kazimierz Marcinkiewicz był tylko odpowiedzialny za administrację: zarządzał pewnym zespołem ludzi nazwywanym Radą Ministrów...

Dobry ekonomista ZNA matematykę w takim zakresie w jakim jest konieczna. Na przykład, z tego co słyszałem od doktorantów w Minnesocie o finansach można pisać tylko i jedynie wykorzystując równania różniczkowe i procesy stochstyczne.


2006-11-06
Gość serwisu pisze: Kto Pana zdaniem wygra wybory na Prezydenta Warszawy? Ale obiektywnie, bo rozumiem, że wspiera Pan kandydatkę PO i zwycięstwa tym samym życzy jej.

Oczywiście, że wygra - obiektywnie - kandydatka PO.


2006-11-05
Gość serwisu pisze: Wie Pan dlaczego w stolicy wygra Kazimierz Marcinkiewicz?

Bo to "swój chłop", którego można sobie wyobrazić u siebie w domu na obiedzie, a Hanna Gronkiewicz-Waltz to zimna kobieta, która wywołuje co najmniej sporą dozę antypatii.

Mam dokładnie odwrotną opinię.


2006-11-05
Gość serwisu pisze: http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3718862.html

...nie zmieniam swojej opinii. A swoja drogą dokument opublikowany przez "Dziennik" zawiera odręczna notatkw przełozonego wskazującego podwładnemu, że nie o takie - o politykach krajowych - informacje chodzi.


2006-11-04
Gość serwisu pisze: Donald Tusk nie wyklucza koalicji PiS i PO w wyborach samorzadowych. Pan krytykuje PiS. Krytykuje Pan zatem Tuska?

Po pierwze nie znam tej wypowiedzi Donalda Tuska na którą się Pan powołuje. Po drugie krytyka nie wyklucza kolalicji. Krytyka to wskazanie istniejących - moim zdaniem - wad i usterek.


2006-11-04
Hanka Mokotowianka pisze: Panie Marku, gdzie się pan bawił w Haloween?

Nie bawiłem sie, dla mnie to nie jest dzień do zabawy.


2006-11-04
Gość serwisu pisze: Czy był Pan członkiem PZPR? Jeśli tak, to na ile aktywnym?

Byłem. Myślałem, że jest to metoda na modernizowanie Państwa. Na ile aktywnie? Mało, przez "moment" byłem skarbnikiem w grupie partyjnej w Instytucie Ekonometrii w SGPiS.


2006-11-04
Gość serwisu pisze: ja bede na Korwina głosował:D:D a juz prędzej na Kazia niz na HGW

Taki rnking jest moim zdaniem wewnętrznie sprzeczny.


2006-11-04
vebs pisze: Panie Senatorze,

prosiłbym Pana o interwencje w sprawie roporządzenia ministra Giertycha. Dokładnie chodzi mi o eliminacje jednego z poziomu, tzn jesli pisze rozrzeszony to nie pisze podstawy. W zamian Giertych zaproponował "sprawiedliwy" przelicznik tzw.tabelka Giertycha. Otóz taki proces egzaminu maturalnego jest bardzo nie sprawieldiwy, gdyz osoby z poprzednich lat maja wieksza sznase na dostanie sie na studia.Wytłumacze to na przykładzie.
np.Prawo - UE
Potrzebna jest historia, wos na poziomie pod. i roz. oraz jezyk obcy na poz. pod. Rzecza jasna jest ze lepiej sie napisze poziom pod. od poziomu roz. Wiec osoby ktore w poprzednich latach nie mieli tabelki, mogli poziom pod. napisac na 90% a roz na 70% i wszystko by było OK. Z kolei my jesli napiszemy na poziomie roz.70% bedzie mieli automatycznie 75% na poziomie pod. Czy to jest sprawiedliwe?Z tego powodu ,że sa bliskie Panu sprawy edukacji licze na interwencje...

Nie znam szczegółów, ale nie wiem dlaczego automatycznie się zakłada, że propozycja dyskryminuje lub daje przywileje jakiemus rocznikowi. Nie znamy przecież załozonych poziomów trudności. Nie wiemy jak będą punktowane poszczegolne części prac egzaminacyjnych. Poczekajmy na wyniki matury próbnej...
Istotniejsze dla mnie jest to, czy sposób liczenia punktów zmieni się tak by wystandaryzować punktację pomiędzy przedmiotami w danym roczniku.


2006-11-03
Gość serwisu pisze: Dlaczego jest Pan taki pewien wygranej Gronkiewicz-Waltz???

Bo dla Warszawy i warszawiaków jest najlepszym kandydatem.


2006-10-30
Gość serwisu pisze: Mija jakoś tak rok od wyborów/objęcia przez Pana urzędu? Czy może Pan wyliczyć rzeczy, które zrobił Pan w tym czasie dla kraju albo chociażby tylko dla Warszawy?

Za najistotniejsze uważam poprawki jaki eudało mi się wprowadzić - z sukcesem, pomimo tego że jestem senatorem z opozycji - do ustaw o służbie cywilnej i państwowym zasobie kadrowym. Chociaż uważam, że te ustawy są złe, to - wiedząc, że ich odrzucenie nie jest relane - zaproponowałem poprawki umożliwiające ich stosowanie. Czesć (z ponad 40) moich poprawek została przyjęta przez Senat, po powrocie do Sejmu ostała sie jeszcze mniejsza część, ale miałem wpływ na poprawienie tych Ustaw.
Jako senator wystąpiłem z 20 "oświadczeniami" (to coś takiego jak poselska "interpelacja").
Nie na wszystkie jeszcze dostałem odpowiedzi, ale wśród ważniejszych wymienię:
- oświadczenie z 20. posiedzenia Senatu (18 października 2006 r.) skierowane do ministra spraw wewnętrznych i komendanta głównego Policji w sprawie zarządzenia nr 21 komendanta głównego Policji z dnia 15 listopada 2001 r. w sprawie zasad naliczeń etatowych w Policji. W świetle tych przepisów liczba policjantów zależy od liczby osób zameldowanych w danym obszarze. Działa to niekorzystnie dla centrum Warszawy, gdzie są biurowce, banki, hotele, restauracje, muzea, kina i teatry, demonstracje, dworce kolejowe, itd, itp. Oznacza to, że jest tu więcej potencjalnych zagrożeń niż w każdym innym miejscu Polski czy Warszawy, ale jednocześnie spośród tych, którzy "są" w Śródmieściu mało jest osób zameldowanych,
- oświadczenie z 15 posiedzenia Senatu (20 lipca 2006 r.) skierowane do ministra edukacji w sprawie sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych - miało wpływ na zmiany w zasadach ustlania wyników "nowej matury",
- oświadczenie z 12. posiedzenia Senatu (8 czerwca 2006 r.) skierowane do premiera w imieniu grupy senatorów w sprawie zmniejszenia kosztów uzyskania przychodów - chodziło o sławetne 50% kosztów uzyskania dla naukowców, artystów i dziennikarzy, jak wiadomo Autorzy projektu zmian wycofali sie z nich (po części pod wpływem sygnałów z Parlamentu),
- oświadczenie z 9. posiedzenia Senatu (20 kwietnia 2006 r.) oświadczenie skierowane do ministra spraw wewnętrznych w sprawie publikowania w internecie aktów prawnych - na jego skutek w internecie mają być publikowane wszystkie nowe akty prawne.


2006-10-29
Gość serwisu pisze: Fajny ten "raport medialny" Platformy, Panie Senatorze. Glowne zarzuty sa takie, ze PiS obsadzil ludzmi zwiazanymi z PiS media publiczne. A kim mial obsadzic? Ludzmi zwiazanymi z PO, czy moze SLD? Czy moze mial wyhodowac ludzi niemajacych pogladow, zeby sie PO nie mialo do czego przyczepic? Czy hipokryzja PO ma jakies granice? A dzis Rokita przeprasza za raport. Wiecej takich raportow. Zabawne.

Zabawne? A ustawy uchwalane głosami koalicji nie są zabawne? I nikt za nie nie przeprasza...


2006-10-29
Gość serwisu pisze: "Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu przekazała do Prokuratury Krajowej wniosek o uchylenie immunitetu poselskiego wiceszefowi Platformy Obywatelskiej Waldy Dzikowskiemu. W komunikacie przekazanym w sobotę PAP rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu napisał, że ma to związek z podejrzeniem posła o korupcje."

Co Pan na to?

Zapoznam sie ze sprawą, wtedy będę mógł komntować. Teraz nic nie wiem na ten temat.


2006-10-28
Gość serwisu pisze: Panie Profesorze! Wprawdzie wiem, ze Pana dziedzina naukowa to ekonometria, ale pytam Pana jako czlowieka swiatlego. Co Pan sadzi o teorii ewolucji i rewelacjach prezentowanych ostatnio przez Profesora M. Giertycha?

Jestem zwolennikiem teorii ewolucji, ale nie odmawiam prof.M.Giertychowi prawa do jej negowania.


2006-10-25
Gość serwisu pisze: Jest Pan zwolennikiem teorii ewolucji... a co Pan sadzi o teorii inteligentnego projektu?

Zna Pan "Piknik na skarju drogi" A.iB.Strugackich? Tak własnie wygląda opis "inteligentnego projektu"...


2006-10-23
Gość serwisu pisze: Polityka od kuchni w wydaniu nie-pisowskim specjalnie dla Pana Senatora dziś w "Rz":

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061020/kraj/kraj_a_2.html

Specjalnie dla mnie nagrane? Trochę Pan przesadza...


2006-10-22
Student I roku pisze: Panie Profesorze,
w ostatni czwartek byłem na wykładzie, na którym prezentowane były dostępne kierunki na SGH. Nie ukrywam, że najbardziej przekonująco dla mnie wypadli Pan z prof. Górą. Niemniej jednak w mojej głowie zrodził się pomysł realizowany przez studentów starszych lat - zrobić 2 kierunki jednocześnie. Czy w systemie studiów licencjackich będzie możliwe połączenie MISI (albo Ekonomii) z FiRą? Moim zdaniem taka kombinacja na rynku pracy byłaby bezkonkurencyjna.

To prawda, że z punktu widzenia rynku pracy taka kombinacja brzmi atrakcyjnie. ALE: po pierwsze w myśl nowych przepisów (zarówno wewnetrznych jak i zewnętrznych) takie łaczenie kierunków powinno odbywać sie raczej poprzez tworzenie makrokierunku, po drugie ograniczony do trzech lat czas studiów nie sprzyja realizacji dwu kierunków na poziomie licencjatu (przypomnę, że jestm zwolennikiem studiów licencjackich trwających w SGH cztery lata). Zgodnie z obecnymi regulacjami drugi, inny kierunek jest do zrealizowania na studiach drugiego stopnia.
Ale, ale: ten temat powinien się znaleźć nie TU, czyli w serwisie senatorskim, lecz w serwisie dziekana KAE. Przekopiuję to pytanie i odpowiedź do tamtego serwisu, ok?


2006-10-21
Gość serwisu pisze: Jak sie Panu podoba Pana faworyt na szefa Platformy (odpowiedz na pytanie tutaj z kwietnia tego roku) Jacek Bachalski sfotografowany na stacji Statoil z drugim poslem PO? Podyskutujemy o poziomie politykow PO?

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3693363.html

Najlepsze w tym artykule sa slowa senatora Bachalskiego o tym, kto mu zdjecia zrobil:

- A kto to był, skąd się tam wziął? Pewnie jakiś pisowiec...

Ha, ha.

Inaczej mierzę poziom polityków...
A co do komentarza J.Bachalskiego: czy uważa Pan, że przyjaciel publikowałby takie zdjęcia?!?


2006-10-21
Gość serwisu pisze: Jak sie Panu spodobalo nagranie rozmowy znanego polskiego inteligentna, Adama Michnika z Aleksandrem Gudzowatym? Ja do tej pory zastanawiam sie czy to bylo bardziej po polsku, czy bardziej po lacinie.

Sam nie używam takich słów, więc nie rozumiem ludzi, którzy nie przymuszeni to robią.


2006-10-21
Gość serwisu pisze: Wolałbym obniżkę opodatkowania na paliwo!

Inne podatki też można obniżyć.


2006-10-21
Gość serwisu pisze: Akurat nie zaoferowano w ngaranej rozmowie. Ciekawe co by Pan powiedział jeśli ukazałoby się nagranie w którym oferowano. Może porozmawamy o interesach Pawła Piskorskiego z PO? Jego współpracownik właśnie poszedł siedzieć. Ucieka Pan od meritum. Mógłbym skontrować stwierdzeniem, że PO jest finansowane z budżetu państwa, jako partia polityczna i zjazdy na których dzieją się takie rzeczy jakie pokazał Artymowski, finansuje podatnik. No i uparcie nie chce się Pan ustosunkować do roli szefa PO Donalda Tuska w obalaniu prawicowego rządu na początku lat 90.

Nie mam opinii co do roli D.Tuska w obalaniu rządu Premiera Olszewskiego (co do jego prawicowości nie mam pewności). A co do D.Tuska, to polecam tekst JKM w "NCz" z 21 października. Według mnie bardzo pozytywny.


2006-10-19
Gość serwisu pisze: Nie odpowiedzial Pan na moje pytanie czy widzial Pan film "Nocna zmiana" ? Tam jest cos takiego. Tam jest Donald Tusk, dzis szef PO.

Od czego mamy internet. Prosze, jesli Senator nie widzial "Nocnej zmiany". Streszczenie:

http://www.youtube.com/watch?v=awCEkYfJgTc

A tutaj ma Senator film z uprawiania polityki od kuchni w PO, nakrecony przez bylego dzialacza PO Jana Artymowskiego na zjezdzie PO ukryta kamera. Czym to sie rozni od filmu Beger?

http://www.youtube.com/watch?v=FHVVp26sMmU

Prosze o opublikowanie pytania i ustosunkowanie sie.

Różni się tym, że nie oferowano pieniędzy budżetowych na załatwienie prywatnych zobowiązań.


2006-10-19
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze, jak mozna zaufac PO - skoro, powtarzam - glowna ekonomistka PO przez lata, ktora latami opowiadala o koniecznosci obnizenia podatkow (jako posel i ekspert Platformy), jest obecnie ministrem finansow i podatki zamiast obnizac, podwyzsza?! Tylko prosze nie tlumaczyc tego faktu, tym ze trafila do rzadu tworzonego przez PiS (zapewne zostala zmuszona by w nim byc...) i faktem, ze tylko pewne sympatyczne zwierzeta nie zmieniaja pogladow. Od lat w polskiej polityce jest to samo. Opozycja (jak teraz PO) twierdzi, ze nalezy obnizac podatki, a gdy dorwie sie do wladzy zapomina o obnizaniu podatkow, bo musi placic frycowe. PiS tez mial zlikwidowac podatek z lokat, zyskow na gieldzie i glucha cisza.

Tak naprawde... obnizyl ktos w Polsce podatki przez ostatnie 17 lat??? Poprosze o jeden przyklad. Chyba tylko CIT dla przedsiebiorcow. I to SLD obnizylo paradoksalnie (niby lewica). Gdzie indziej zwiekszajac, bo przeciez zysk z lokat, czy gieldy dotyczy czesto przedsiebiorcow.

a obiżka akcyzy na alkohol???


2006-10-19
Gość serwisu pisze: Senatorze! Jakiego prawdziwego oblicza akurat rzadzacych? Widzial Pan film "Nocna zmiana" albo czytal ksiazke "Lewy czerwcowy" ? Toz to hipokryzja twierdzic, ze oni sie czyms roznia od przewodniczacego partii, z ktorej ramienia jest Pan senatorem! Donald Tusk wystepowal tam w roli rozdajacego przy obalaniu rzadu Olszewskiego. Gotowy byl zawrzec nawet pakt z samym diablem (jest taka scena gdzie liczy potencjalne glowy od prawa do lewa). No nie badzmy hipokrytami. Przeciez tak wyglada od kuchni polityka. Tak wygladaja rozmowy. A wy teraz probujecie przy pomocy tylko zenujacych nagran (tak, to zenujace nagrywac kogos bez jego wiedzy) udowodnic, ze to rzadzacy sa zli. Nie ta droga. Na argumenty poprosimy, a nie na tasmy z ukrytej kamery jak w programie "Mamy cie".

Tak wygląda polityka od kuchni? Może za krótko ją oglądam, albo jestem za nisko w strukturach Klubu, ale czegoś takiego w PO na własne oczy nie widziałem i nie słyszałem.


2006-10-18
Gość serwisu pisze: Zasilki to akurat bzdura, kolejny medialny atak na PiS poprzez wymyslone zarzuty. Ciekawe jakie PO ma pomysly na powstrzymanie emigracji tylu ludzi. Nie jest to absolutnie naturalna emigracja w takiej liczbie. Do tego dodajmy, ze glowna ekonomistka PO przez lata jest dzis przeciez ministrem finansow. Prawda?

Jest, ale przez pewien czas nie była.
Dla mnie oczywistym pomysłem na powstrzymanie emigracji jest obniżanie podatków i innych pozapłacowych kosztów pracy. A jednocześnie wyrównywanie obciążeń - rolnicy według mnie to też przedsiębiorcy i powinni płacić np. podatki tak jak inni. Emigrują ci, którzy są przedsiebiorczy. Po prostu wybierają inny kraj jako miejsce realizowania swych pomysłów na życie, bo w Polsce legalne stworzenie nowych miejsc pracy jest zbyt kosztowne.


1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1741

Tutaj można zadać pytanie...


Biuro Senatorskie Marka Rockiego, pl. Jana Henryka Dąbrowskiego 5, 00-057 Warszawa, tel. (22) 892 06 95, fax (22) 892 06 95