Z archiwum Senatora RP

Z archiwum Rektora SGH

Z archiwum Dziekana KAE



Wyszukiwanie:      

1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1726

2006-11-08
Gość serwisu pisze: Po pierwsze nikogo nie obrażam, szczególnie p. Marcinkiewicza. Analizuję tylko jego sytuację, znając poglądy i wiem, że jeśli przegra w Warszawie, będzie miał duży kłopot by odnaleźć się w PiS. Był długo zwolennikiem współpracy z PO, więc nei zdziwiłbym się gdyby nastąpił transfer. Nic w tym przecież nie ma złego, nie wiem co Pan sugeruje pisząc o koniunkturze? Pewnie 3/4 klubu PO w Sejmie i Senacie było wcześniej w innych partiach (KLD, UD, UW, ZCHN i inne partie, które tworzyły AWS). Akurat w polityce, szczególnie polskiej, której daleko do stabilizacji sceny politycznej na poziomie tego co jest w USA, to nie jest nic dziwnego.

Do głosowania na p. Waltz mnie Pan niczym nie przekonał. Ponieważ pole nazywa się "Pytanie" to zapytam jeszcze o jedno: będzie Pan ewentualnie wiceprezydentem Warszawy u p. Waltz?

Obraża Pna pisząc, że Kaziemierz Marcinkiewicz rozaża przejście do PO. ZNie znam argumentów przemawiajacych za jego wolą współpracy z PO. Dowodem - oczywiście pośrednim - jest pozbawienie funkcji Przewodniczącego Rady Służby Cywilnej członka Klubu PO, z tego powodu, że jest członkiem Klubu PO (a faktycznie: po odmowie przejścia do PiS).
Ja wiceprezydentem?!?! Po pierwsze nie mam zamiaru, po drugie nie miałem oferty.


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Tak przy okazji, skoro tak kulturalnie publikuje Pan tu bezczelne wypowiedzi jakiegoś białego kołnierzyka z PO, który pewnie biegając za p. Waltz, liczy że zrobi karierę, zawierające określenia "pisuary", to może opublikuje Pan również pytanie czy wie Pan jak określana jest w Warszawie p. Waltz w związku z tym, że w Londynie administrowała budynkiem? Zdaje się, że to "Wprost" wymyśliło określenie "BUFETOWA".

No więc "BUFETOWA" na Prezydenta m. st. Warszawy! Będzie PO Warszawie.

PS. A kołnierzyk niech powie ile pieniędzy z Brukseli przywiózł Marcinkiewicz (yes, yes, yes), ile polskich firm dostało pomoc (9 tys. jak dziś podano) i skonfrontuje to z tym jakie efekty dla Polaków miało kierowanie administracja EBOiR przez p. Waltz. Nie licząc jej samej.

Jeśli twierdzi Pan, że wiceprezes EBOR korzysta z tłumaczy, to ja stwierdzę, że Premier korzysta z armii negocjatorów i osobiście to nie przywiózł z Brukseli nic poza dobrą wiadomością.


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze,
Nie wiem czym komercyjnym zarządzał p. Marcinkiewicz. Pewnie niczym, bo to pewnie podobnie jak p. Waltz osoba, które całe życia żyje z budżetówki i nigdy nie podjęła nie obcego wiekszości Polaków ryzyka pracy na rynku komercyjnym. Ja Pana pytam w czym jest lepsza p. Waltz od p. Marcinkiewicza i ciągle się tego nie dowiedziałem. Nigdzie nie twierdzę, że p. Marcinkiewicz jest lepszy od niej. Próbuję się dowiedzieć w czym konkretnie ona jest lepsza od niego, skoro Pan twierdzi, że jest. W tym, że do PO należy? On też się pewnie zapisze jak przegra :)

Jest lepsza tym, że jej doświadczenie zawodowe jest moim zdaniem właściwe dla prezydenta miasta takiego jak Warszawa. To, ze jej poglądy lokuja ją w PO też ma oczywiście znaczenie. A poglądy Kazimierza Marcinkiewicza widocznie są takie, że należy do PiS i nie trzeba Go obrażać sugestią, że nalezy do tej partii ze względów koniunkturalnych.


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Nie odpowiadzial Pan na pytanie czym zarzadzala p. Gronkiewicz-Waltz poza NBP i administracja EBOiR. Moze jako dobry gospodarz wykazala sie sukcesami na rynku, ktorym rzadza prawa podazy i popytu a nie regulacji i ukladow? Niech Pan poda przyklad chocby malutkiego banku komercyjnego, w ktorym p. Waltz odniosla sukcesy a zaglosuje na nia rekami i nogami.

A czym komercyjnym zarządzał kontrkandydat?


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Do Gościa serwisu histerycznie optującego za Kazimierzem Marcinkiewiczem:

"Kazimierz Marcinkiewicz był PREMIEREM. Dobrym premierem według Polaków." - niby w czym był on taki dobry? Niczego tak naprawdę nie dokonał poza stworzeniem paru bon-motów i strojeniem min a la Silvio Berlusconi. Tak naprawdę był on tylko marionetką w rękach Sam Pan Wiesz Kogo i to nie ulega wątpliwości. Jak tylko pokazał różki to od razu poleciał ze stanowiska.

Panie Senatorze, Pan się trzyma! Nie oddamy Warszawy PISuarom! :D

Dodam, że byłych premierów jest jeszcze paru, a niektórzy sprawowali swe funkcje dłużej i co więcej nie byłi ich pozbawiani w trakcie kadencji. Czy to oznacza, że są dobrymi kandydatami na Prezydenta Warszawy?!?


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Wracając do znajomości matematyki, Panie Senatorze. Rok temu "Business Week" przeprowadził test ze znajomości PODSTAW ekonomii pośród posłów zajmujących się tą dziedziną, szefujących sejmowym komisjom gospodarczym. Przypomnę, że p. Waltz szefuje Komisji Skarbu. Wie Pan kto zajął dwa OSTATNIE miejsca w teście? Otóż posłowie PO, p. Waldy Dzikowski (ostatni, obecnie podejrzewany o korupcję) oraz... p. Gronkiewicz-Waltz (przedostatnia).

Cytat z artykułu:

"Pierwsza odpowiadała Hanna Gronkiewicz-Waltz. Była prezes NBP opuściła wszystkie pytania matematyczne.

- U mnie to studenci zawsze liczyli - tłumaczyła, uśmiechając się. Pytania, na które szefowa Komisji Skarbu Państwa nie wskazała odpowiedzi, uznaliśmy za błędne. Stąd dość niska ocena."

Wynik:

"Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO)
Przewodnicząca Komisji Skarbu Państwa
Wynik testu: 50 proc. prawidłowych odpowiedzi"

Komentarz gazety:

"W większości szkół wynik 60 proc. pozytywnych odpowiedzi z testu daje ocenę dostateczną."

I to Pana zdaniem będzie dobry gospodarz m. st. Warszawy? Nie umiejący nawet liczyć?

Ależ pani Hanna Gronkiewicz - Waltz noie jest ekonomistką! Ona jest prawnikiem!
A co do wspomnianych 60%: na maturze dotąd obowiązywał limit 30% (po zmianach zaproponowanych przez Ministerstwo będzie to średnio 30%), ale tu akurat mam opinię jeszcze dalej idącą. Trzeba wogóle znieść pojęcie zdał / nie zdał. Jako informacja konieczna do rekrutacji na studia - a taki jest cel nowej matury - wystarczą same punkty.


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze,

Ad. 1 Znam kilka osób dużo starszych od p. Waltz. Są lepsi, bo znają Warszawę dłużej? No, proszę Pana. Znam również mnóstwo osób, które zarządzały wieloma podmiotami, znacznie większą ilościa niż p. Waltz. Też w związku z tym można powiedzieć, że są lepsi? Ponawiam prośbę o trzy KONKRETY w czym p. Waltz jest lepsza od p. Marcinkiewicza? A propos, czym poza NBP i administracja w EBOiR zarządzała p. Waltz? Może czymś komercyjnym na przykład jak na liberała przystało? Proszę o przykład.

Ad. 2 Tak, proszę Pana. Myślę, że p. Waltz w Londynie miała cały sztab dobrych tłumaczy, jako że pracowała w instytucji finansowanej z budżetu UE. Tam się wydaje miliony z podatków europejczyków na tłumaczenia.

Ad. 3 Panie Senatorze, nic nie wyszło ze sztabu kontrkandydata! (spiskowa teoria dziejów?) Sama p. Waltz w wywiadze dla "GW" (służe linkiem niżej, bo znowu Pan napisze, że nie zna takiej wypowiedzi) mówi, że w Londynie administrowała... budynkiem banku. Bo właśnie tym się zajmowała!

Kazimierz Marcinkiewicz był PREMIEREM. Dobrym premierem według Polaków.

Tutaj wywiad z p. Waltz:
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,74677,3714423.html

I cytat:

"Jak chce to Pani zrobić?
- A wie pani jak to się robi? Ja pani powiem, bo w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju zarządzałam budynkiem, choć złośliwi mówią, że kupowałam tam tylko papier toaletowy (śmiech)."

Strasznie Pan słabo zna przeszłość zawodową osoby, która tak Pan gorąco wspiera.

Na temat dobrego ekonomisty (zgadzam się, że powinien znać matematykę) w kolejnej wypowiedzi następnym razem, bo nie chcę Pana i Pańskiej faworytki dobijać.

1) Oczywiście, że jest więcej takich osób, ale nie są kandydatami do urzędu prezydenta.
2) To, że są tłumacze opłacani z funduszy europejskich nic nie oznacza. W oficjalnych rozmowach dyplomatycznych też są tłumacze i to nie jest dowodem na to, że rozmawiający nie znają obcych języków.
3) To jest odpowiedź na konkretne pytanie. Zwracam uwagę, że nie ma w tej wypowiedzi słowa "tylko" ("zarzdzałam TYLKO budynkiem").


2006-11-07
Barnaba pisze: Co pan sądzi o telewizji Trwam? Korzystając z okazji pozdrawiam całe Kurze Łapki!

Szczerze mówiąc nie mam czasu na oglądanie programów telewizyjnych w takim zakresie by móc je analizować i wydawać opinie. Jeśli mam na to chwilę czasu, to ogladam seriale kryminalne...


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Pierwsze pytanie: czy Pana dokładnie odwrotna opinia o Kazimierzu Marcinkiewiczu nie wynika z faktu, że jako premier odwołał Pana z funkcji szefa USC? Nie było to działanie pasujące do "równego chłopa" ?

Drugie pytanie: jak ocenia Pan znajomość języka angielskiego p. Gronkiewicz-Waltz? To ważna kwestia w przypadku bycia prezydentem Warszawy i pozyskiwania na rozwój miasta pieniędzy z UE.

I jeszcze trzecie: wie Pan jaką funkcję dokładnie pełniła p. Gronkiewicz-Waltz pracując w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju? Za co odpowiadała?

1) Moja opinia o Kazimierzu Marcinkiewiczu jest złożona. Znam Go od ładnych paru lat. Był członkiem Zarządu Głownego AZS, Posłem, pracował w komisjach edukacji i skarbu. I to oceniam pozytywnie. ALE lepszym kandydatem na Prezydenta Warszawy jest Hanna Gronkiewicz - Waltz.
Że odwołał mnie z funkcji?!? No to co? Zaraz potem powołał mnie na inną...
2) Znajomośc angielskiego? Moim zdaniem doskonała.
3) Jako wiceprezes EBOR nadzorowała przetargi prowadzone w 30 państwach, zarządzała zespołem 1200 pracowników od Tallina na północy do Belgradu na południu i od Warszawy na zachodzie do Władywostoku na wschodzie.


2006-11-06
Gość serwisu pisze: Czy ewentualna wygrana HGW w wyborach na Prezydenta Warszawy moze zaowocowac jej nominacja w wyborach prezydenckich w 2010 roku? W koncu juz jeden prezydent tego miasta "awansowal"...

Nie przypuszczam. Jest w Warszawie do zrobienia tyle zaniedbanych rzeczy, że - nawet dla najlepszego gospodarza - nie wystarczy jednej kadencji.


2006-11-06
Gość serwisu pisze: Ad. 1 - Dlaczego w takim razie p. Gronkiewicz-Waltz jest lepszym kandydatem od p. Marcinkiewicza? Prosze podac przynajmniej trzy konkrety. Na razie odpowiada Pan "jest lepsza, bo jest lepsza".

Ad. 2 - To ciekawe. Szkoda, ze nikt tego nie sprawdzi, chocby w telewizji. Wedlug moich informacji znajomosc angielskiego u p. Waltz jest slaba.

Ad. 3 - Czyli nie wie Pan, ze byla prezes NBP byla w EBOiR odpowiedzialna za... administracje i nie miala nic wspolnego stricte z dzialalnoscia bankowa? Czy moze mam zle informacje?

Na koniec jeszcze takie pytanie: Pana zdaniem szanujacy sie ekonomista powinien znac matematyke i umiec liczyc?

1) Jest lepsza, bo zarządzała (współzarządzała) konkretnymi podmiotami gospodarczymi, zna Warszawę dłużej (a więc dogłebniej) niż kontrkandydat.
2) Myśli Pan że w londyńskich urzędach mówią po polsku?!?!
3) Ta teza o administracji wyszła ze sztabu kontrkandydata. Równie dobrze można twierdzić, że Kazimierz Marcinkiewicz był tylko odpowiedzialny za administrację: zarządzał pewnym zespołem ludzi nazwywanym Radą Ministrów...

Dobry ekonomista ZNA matematykę w takim zakresie w jakim jest konieczna. Na przykład, z tego co słyszałem od doktorantów w Minnesocie o finansach można pisać tylko i jedynie wykorzystując równania różniczkowe i procesy stochstyczne.


2006-11-06
Gość serwisu pisze: Kto Pana zdaniem wygra wybory na Prezydenta Warszawy? Ale obiektywnie, bo rozumiem, że wspiera Pan kandydatkę PO i zwycięstwa tym samym życzy jej.

Oczywiście, że wygra - obiektywnie - kandydatka PO.


2006-11-05
Gość serwisu pisze: Wie Pan dlaczego w stolicy wygra Kazimierz Marcinkiewicz?

Bo to "swój chłop", którego można sobie wyobrazić u siebie w domu na obiedzie, a Hanna Gronkiewicz-Waltz to zimna kobieta, która wywołuje co najmniej sporą dozę antypatii.

Mam dokładnie odwrotną opinię.


2006-11-05
Gość serwisu pisze: http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3718862.html

...nie zmieniam swojej opinii. A swoja drogą dokument opublikowany przez "Dziennik" zawiera odręczna notatkw przełozonego wskazującego podwładnemu, że nie o takie - o politykach krajowych - informacje chodzi.


2006-11-04
Gość serwisu pisze: Donald Tusk nie wyklucza koalicji PiS i PO w wyborach samorzadowych. Pan krytykuje PiS. Krytykuje Pan zatem Tuska?

Po pierwze nie znam tej wypowiedzi Donalda Tuska na którą się Pan powołuje. Po drugie krytyka nie wyklucza kolalicji. Krytyka to wskazanie istniejących - moim zdaniem - wad i usterek.


2006-11-04
Hanka Mokotowianka pisze: Panie Marku, gdzie się pan bawił w Haloween?

Nie bawiłem sie, dla mnie to nie jest dzień do zabawy.


2006-11-04
Gość serwisu pisze: Czy był Pan członkiem PZPR? Jeśli tak, to na ile aktywnym?

Byłem. Myślałem, że jest to metoda na modernizowanie Państwa. Na ile aktywnie? Mało, przez "moment" byłem skarbnikiem w grupie partyjnej w Instytucie Ekonometrii w SGPiS.


2006-11-04
Gość serwisu pisze: ja bede na Korwina głosował:D:D a juz prędzej na Kazia niz na HGW

Taki rnking jest moim zdaniem wewnętrznie sprzeczny.


2006-11-04
vebs pisze: Panie Senatorze,

prosiłbym Pana o interwencje w sprawie roporządzenia ministra Giertycha. Dokładnie chodzi mi o eliminacje jednego z poziomu, tzn jesli pisze rozrzeszony to nie pisze podstawy. W zamian Giertych zaproponował "sprawiedliwy" przelicznik tzw.tabelka Giertycha. Otóz taki proces egzaminu maturalnego jest bardzo nie sprawieldiwy, gdyz osoby z poprzednich lat maja wieksza sznase na dostanie sie na studia.Wytłumacze to na przykładzie.
np.Prawo - UE
Potrzebna jest historia, wos na poziomie pod. i roz. oraz jezyk obcy na poz. pod. Rzecza jasna jest ze lepiej sie napisze poziom pod. od poziomu roz. Wiec osoby ktore w poprzednich latach nie mieli tabelki, mogli poziom pod. napisac na 90% a roz na 70% i wszystko by było OK. Z kolei my jesli napiszemy na poziomie roz.70% bedzie mieli automatycznie 75% na poziomie pod. Czy to jest sprawiedliwe?Z tego powodu ,że sa bliskie Panu sprawy edukacji licze na interwencje...

Nie znam szczegółów, ale nie wiem dlaczego automatycznie się zakłada, że propozycja dyskryminuje lub daje przywileje jakiemus rocznikowi. Nie znamy przecież załozonych poziomów trudności. Nie wiemy jak będą punktowane poszczegolne części prac egzaminacyjnych. Poczekajmy na wyniki matury próbnej...
Istotniejsze dla mnie jest to, czy sposób liczenia punktów zmieni się tak by wystandaryzować punktację pomiędzy przedmiotami w danym roczniku.


2006-11-03
Gość serwisu pisze: Dlaczego jest Pan taki pewien wygranej Gronkiewicz-Waltz???

Bo dla Warszawy i warszawiaków jest najlepszym kandydatem.


2006-10-30
Gość serwisu pisze: Mija jakoś tak rok od wyborów/objęcia przez Pana urzędu? Czy może Pan wyliczyć rzeczy, które zrobił Pan w tym czasie dla kraju albo chociażby tylko dla Warszawy?

Za najistotniejsze uważam poprawki jaki eudało mi się wprowadzić - z sukcesem, pomimo tego że jestem senatorem z opozycji - do ustaw o służbie cywilnej i państwowym zasobie kadrowym. Chociaż uważam, że te ustawy są złe, to - wiedząc, że ich odrzucenie nie jest relane - zaproponowałem poprawki umożliwiające ich stosowanie. Czesć (z ponad 40) moich poprawek została przyjęta przez Senat, po powrocie do Sejmu ostała sie jeszcze mniejsza część, ale miałem wpływ na poprawienie tych Ustaw.
Jako senator wystąpiłem z 20 "oświadczeniami" (to coś takiego jak poselska "interpelacja").
Nie na wszystkie jeszcze dostałem odpowiedzi, ale wśród ważniejszych wymienię:
- oświadczenie z 20. posiedzenia Senatu (18 października 2006 r.) skierowane do ministra spraw wewnętrznych i komendanta głównego Policji w sprawie zarządzenia nr 21 komendanta głównego Policji z dnia 15 listopada 2001 r. w sprawie zasad naliczeń etatowych w Policji. W świetle tych przepisów liczba policjantów zależy od liczby osób zameldowanych w danym obszarze. Działa to niekorzystnie dla centrum Warszawy, gdzie są biurowce, banki, hotele, restauracje, muzea, kina i teatry, demonstracje, dworce kolejowe, itd, itp. Oznacza to, że jest tu więcej potencjalnych zagrożeń niż w każdym innym miejscu Polski czy Warszawy, ale jednocześnie spośród tych, którzy "są" w Śródmieściu mało jest osób zameldowanych,
- oświadczenie z 15 posiedzenia Senatu (20 lipca 2006 r.) skierowane do ministra edukacji w sprawie sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych - miało wpływ na zmiany w zasadach ustlania wyników "nowej matury",
- oświadczenie z 12. posiedzenia Senatu (8 czerwca 2006 r.) skierowane do premiera w imieniu grupy senatorów w sprawie zmniejszenia kosztów uzyskania przychodów - chodziło o sławetne 50% kosztów uzyskania dla naukowców, artystów i dziennikarzy, jak wiadomo Autorzy projektu zmian wycofali sie z nich (po części pod wpływem sygnałów z Parlamentu),
- oświadczenie z 9. posiedzenia Senatu (20 kwietnia 2006 r.) oświadczenie skierowane do ministra spraw wewnętrznych w sprawie publikowania w internecie aktów prawnych - na jego skutek w internecie mają być publikowane wszystkie nowe akty prawne.


2006-10-29
Gość serwisu pisze: Fajny ten "raport medialny" Platformy, Panie Senatorze. Glowne zarzuty sa takie, ze PiS obsadzil ludzmi zwiazanymi z PiS media publiczne. A kim mial obsadzic? Ludzmi zwiazanymi z PO, czy moze SLD? Czy moze mial wyhodowac ludzi niemajacych pogladow, zeby sie PO nie mialo do czego przyczepic? Czy hipokryzja PO ma jakies granice? A dzis Rokita przeprasza za raport. Wiecej takich raportow. Zabawne.

Zabawne? A ustawy uchwalane głosami koalicji nie są zabawne? I nikt za nie nie przeprasza...


2006-10-29
Gość serwisu pisze: "Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu przekazała do Prokuratury Krajowej wniosek o uchylenie immunitetu poselskiego wiceszefowi Platformy Obywatelskiej Waldy Dzikowskiemu. W komunikacie przekazanym w sobotę PAP rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu napisał, że ma to związek z podejrzeniem posła o korupcje."

Co Pan na to?

Zapoznam sie ze sprawą, wtedy będę mógł komntować. Teraz nic nie wiem na ten temat.


2006-10-28
Gość serwisu pisze: Panie Profesorze! Wprawdzie wiem, ze Pana dziedzina naukowa to ekonometria, ale pytam Pana jako czlowieka swiatlego. Co Pan sadzi o teorii ewolucji i rewelacjach prezentowanych ostatnio przez Profesora M. Giertycha?

Jestem zwolennikiem teorii ewolucji, ale nie odmawiam prof.M.Giertychowi prawa do jej negowania.


2006-10-25
Gość serwisu pisze: Jest Pan zwolennikiem teorii ewolucji... a co Pan sadzi o teorii inteligentnego projektu?

Zna Pan "Piknik na skarju drogi" A.iB.Strugackich? Tak własnie wygląda opis "inteligentnego projektu"...


2006-10-23
Gość serwisu pisze: Polityka od kuchni w wydaniu nie-pisowskim specjalnie dla Pana Senatora dziś w "Rz":

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061020/kraj/kraj_a_2.html

Specjalnie dla mnie nagrane? Trochę Pan przesadza...


2006-10-22
Student I roku pisze: Panie Profesorze,
w ostatni czwartek byłem na wykładzie, na którym prezentowane były dostępne kierunki na SGH. Nie ukrywam, że najbardziej przekonująco dla mnie wypadli Pan z prof. Górą. Niemniej jednak w mojej głowie zrodził się pomysł realizowany przez studentów starszych lat - zrobić 2 kierunki jednocześnie. Czy w systemie studiów licencjackich będzie możliwe połączenie MISI (albo Ekonomii) z FiRą? Moim zdaniem taka kombinacja na rynku pracy byłaby bezkonkurencyjna.

To prawda, że z punktu widzenia rynku pracy taka kombinacja brzmi atrakcyjnie. ALE: po pierwsze w myśl nowych przepisów (zarówno wewnetrznych jak i zewnętrznych) takie łaczenie kierunków powinno odbywać sie raczej poprzez tworzenie makrokierunku, po drugie ograniczony do trzech lat czas studiów nie sprzyja realizacji dwu kierunków na poziomie licencjatu (przypomnę, że jestm zwolennikiem studiów licencjackich trwających w SGH cztery lata). Zgodnie z obecnymi regulacjami drugi, inny kierunek jest do zrealizowania na studiach drugiego stopnia.
Ale, ale: ten temat powinien się znaleźć nie TU, czyli w serwisie senatorskim, lecz w serwisie dziekana KAE. Przekopiuję to pytanie i odpowiedź do tamtego serwisu, ok?


2006-10-21
Gość serwisu pisze: Jak sie Panu podoba Pana faworyt na szefa Platformy (odpowiedz na pytanie tutaj z kwietnia tego roku) Jacek Bachalski sfotografowany na stacji Statoil z drugim poslem PO? Podyskutujemy o poziomie politykow PO?

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3693363.html

Najlepsze w tym artykule sa slowa senatora Bachalskiego o tym, kto mu zdjecia zrobil:

- A kto to był, skąd się tam wziął? Pewnie jakiś pisowiec...

Ha, ha.

Inaczej mierzę poziom polityków...
A co do komentarza J.Bachalskiego: czy uważa Pan, że przyjaciel publikowałby takie zdjęcia?!?


2006-10-21
Gość serwisu pisze: Jak sie Panu spodobalo nagranie rozmowy znanego polskiego inteligentna, Adama Michnika z Aleksandrem Gudzowatym? Ja do tej pory zastanawiam sie czy to bylo bardziej po polsku, czy bardziej po lacinie.

Sam nie używam takich słów, więc nie rozumiem ludzi, którzy nie przymuszeni to robią.


2006-10-21
Gość serwisu pisze: Wolałbym obniżkę opodatkowania na paliwo!

Inne podatki też można obniżyć.


2006-10-21
Gość serwisu pisze: Akurat nie zaoferowano w ngaranej rozmowie. Ciekawe co by Pan powiedział jeśli ukazałoby się nagranie w którym oferowano. Może porozmawamy o interesach Pawła Piskorskiego z PO? Jego współpracownik właśnie poszedł siedzieć. Ucieka Pan od meritum. Mógłbym skontrować stwierdzeniem, że PO jest finansowane z budżetu państwa, jako partia polityczna i zjazdy na których dzieją się takie rzeczy jakie pokazał Artymowski, finansuje podatnik. No i uparcie nie chce się Pan ustosunkować do roli szefa PO Donalda Tuska w obalaniu prawicowego rządu na początku lat 90.

Nie mam opinii co do roli D.Tuska w obalaniu rządu Premiera Olszewskiego (co do jego prawicowości nie mam pewności). A co do D.Tuska, to polecam tekst JKM w "NCz" z 21 października. Według mnie bardzo pozytywny.


2006-10-19
Gość serwisu pisze: Nie odpowiedzial Pan na moje pytanie czy widzial Pan film "Nocna zmiana" ? Tam jest cos takiego. Tam jest Donald Tusk, dzis szef PO.

Od czego mamy internet. Prosze, jesli Senator nie widzial "Nocnej zmiany". Streszczenie:

http://www.youtube.com/watch?v=awCEkYfJgTc

A tutaj ma Senator film z uprawiania polityki od kuchni w PO, nakrecony przez bylego dzialacza PO Jana Artymowskiego na zjezdzie PO ukryta kamera. Czym to sie rozni od filmu Beger?

http://www.youtube.com/watch?v=FHVVp26sMmU

Prosze o opublikowanie pytania i ustosunkowanie sie.

Różni się tym, że nie oferowano pieniędzy budżetowych na załatwienie prywatnych zobowiązań.


2006-10-19
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze, jak mozna zaufac PO - skoro, powtarzam - glowna ekonomistka PO przez lata, ktora latami opowiadala o koniecznosci obnizenia podatkow (jako posel i ekspert Platformy), jest obecnie ministrem finansow i podatki zamiast obnizac, podwyzsza?! Tylko prosze nie tlumaczyc tego faktu, tym ze trafila do rzadu tworzonego przez PiS (zapewne zostala zmuszona by w nim byc...) i faktem, ze tylko pewne sympatyczne zwierzeta nie zmieniaja pogladow. Od lat w polskiej polityce jest to samo. Opozycja (jak teraz PO) twierdzi, ze nalezy obnizac podatki, a gdy dorwie sie do wladzy zapomina o obnizaniu podatkow, bo musi placic frycowe. PiS tez mial zlikwidowac podatek z lokat, zyskow na gieldzie i glucha cisza.

Tak naprawde... obnizyl ktos w Polsce podatki przez ostatnie 17 lat??? Poprosze o jeden przyklad. Chyba tylko CIT dla przedsiebiorcow. I to SLD obnizylo paradoksalnie (niby lewica). Gdzie indziej zwiekszajac, bo przeciez zysk z lokat, czy gieldy dotyczy czesto przedsiebiorcow.

a obiżka akcyzy na alkohol???


2006-10-19
Gość serwisu pisze: Senatorze! Jakiego prawdziwego oblicza akurat rzadzacych? Widzial Pan film "Nocna zmiana" albo czytal ksiazke "Lewy czerwcowy" ? Toz to hipokryzja twierdzic, ze oni sie czyms roznia od przewodniczacego partii, z ktorej ramienia jest Pan senatorem! Donald Tusk wystepowal tam w roli rozdajacego przy obalaniu rzadu Olszewskiego. Gotowy byl zawrzec nawet pakt z samym diablem (jest taka scena gdzie liczy potencjalne glowy od prawa do lewa). No nie badzmy hipokrytami. Przeciez tak wyglada od kuchni polityka. Tak wygladaja rozmowy. A wy teraz probujecie przy pomocy tylko zenujacych nagran (tak, to zenujace nagrywac kogos bez jego wiedzy) udowodnic, ze to rzadzacy sa zli. Nie ta droga. Na argumenty poprosimy, a nie na tasmy z ukrytej kamery jak w programie "Mamy cie".

Tak wygląda polityka od kuchni? Może za krótko ją oglądam, albo jestem za nisko w strukturach Klubu, ale czegoś takiego w PO na własne oczy nie widziałem i nie słyszałem.


2006-10-18
Gość serwisu pisze: Zasilki to akurat bzdura, kolejny medialny atak na PiS poprzez wymyslone zarzuty. Ciekawe jakie PO ma pomysly na powstrzymanie emigracji tylu ludzi. Nie jest to absolutnie naturalna emigracja w takiej liczbie. Do tego dodajmy, ze glowna ekonomistka PO przez lata jest dzis przeciez ministrem finansow. Prawda?

Jest, ale przez pewien czas nie była.
Dla mnie oczywistym pomysłem na powstrzymanie emigracji jest obniżanie podatków i innych pozapłacowych kosztów pracy. A jednocześnie wyrównywanie obciążeń - rolnicy według mnie to też przedsiębiorcy i powinni płacić np. podatki tak jak inni. Emigrują ci, którzy są przedsiebiorczy. Po prostu wybierają inny kraj jako miejsce realizowania swych pomysłów na życie, bo w Polsce legalne stworzenie nowych miejsc pracy jest zbyt kosztowne.


2006-10-18
Gość serwisu pisze: Przeczytalam dzisiaj o zasilkach dla bezrobotnych w wysokosci 800 zl i wyplacanych bezterminowo. Niech mi Pan obieca ze to nie wejdzie bo jak wejdzie to wyjezdzam i zrzekam sie obywatelstwa.

No nie... Nie mogę tego gwarantować, nie jestem w układzie mającym władzę... Ale obiecuję starania by to nie weszło w życie!


2006-10-18
Gość serwisu pisze: Panie Profesorze!

Oczywiscie ma Pan Profesor racje, ze nie kazdy z nas jest "calkiem zdrowy" - ale czym innym sa klopoty zdrowotne aktywnego 40-50-latka a czym innym blisko 70-letniej kobiety, ktora ostatnio z powodow zdrowotnych regularnie odwoluje wyklady. To co tu mowic o kierowaniu bankiem centralnym, wyzwaniu znacznie bardziej odpowiedzialnym i stresujacym... Do tego dopiero trzeba zdrowia!

Nie regularnie odwołuje, tylko przez moment była na zwolnieniu lekarskim. Każdemu może się zdarzyć.


2006-10-17
Gość serwisu pisze: No i co? Nie udała się PO wraz z TVN i p. Beger (wybitnym polskim politykiem o nieskazitenej moralności) prowokacja mająca na celu obalenie rządu? :)

Nie podzielam opinii o tym, że była to prowokacja PO we współpracy z p.Beger. Z obserwacji tego co wówczas się działo w mediach sądzę,że była to inicjtywa dziennikarzy, którzy byli wprost zachęcani do takiej prowokacji przez A.Leppera. I ani moment nie sądziłem, że doprowadzi to do "obalenia" rządu. Prowadziło to raczej - poprzez relacje z rzeczywistego wydarzenia - do ukazania prawdziwego oblicza rządzących.


2006-10-17
Gość serwisu pisze: Obowiam się, że feministki rzuciłyby się na Pana histerycznie z pieściami za stwierdzenie, że coś jest sprawą mężczyzn :-)

Trudno, nie zmienię poglądów.


2006-10-16
Gość serwisu pisze: A propos wojska i obowiązkowej służby... jak Pan się odnosi do kwestii równouprawienia i spowodowania by obowiązkowy pobór dotyczył zarówno kobiet jak i mężczyzn? Przecież obsługiwać komputer może każdy :)

Przy okazji zapytam o zrównanie wieku emerytalnego. Feministki niestety o to nie walczą. Ciekawe dlaczego?

W tych sprawach mam zróżnicowane poglądy: wojna, a więc i armia to sprawa mężczyzn. Natomiast co do wieku emerytalnego: powinen być zrównany. Dobry tekst na ten temat opublikował ostatnio w "Rzczpospolitej" profesor Marek Góra.


2006-10-15
Gość serwisu pisze: Panie senatorze czy prawda jest, ze Pan Prezydent planuje wprowadzic ustawe o obowiazku sluzby wojskowej nawet do 50 roku zycia czy to prawda?????

Nie słyszałem, ale co w tym złego? Po pierwsze obrona Ojczyzny to obowiązek nie ograniczany wiekiem. Po drugie obecna wojna - w dużym stopniu - nie polega już na bieganiu z karabinem w ręku, lecz na obsłudze stosownych komputerów.


2006-10-13
Gość serwisu pisze: Panie Profesorze!

Czy uwaza Pan, ze kandydatura prof. Grzelonskiej na stanowisko Prezesa NBP - osoby schorowanej, malo znanej w srodowisku i chyba niezbyt przebojowej - zapewni dalsza niezaleznosc tej instytucji? Szczerze w to watpie, w tej kandydaturze upatruje zamach na niezaleznosc banku centralnego i chec podporzadkowania go sobie przez ekipe rzadzaca. Boje sie, ze mozemy miec tu do czynienia z nowa Anna Fotyga - osoba kompletnie niesamodzielna, ktora nie podejmie zadnej istotnej decyzji bez zezwolenia prezydenta i premiera...

Co do przebojowości Pani Profesor: mam inne zdanie. Co do zdrowia: kto z nas jest całkiem zdrowy?
Co to jest środowisko? W mojej opinii Pani Profesro jest bardzo dobrze znana tym, którzy stanowią środowisko ekonomistów zajmujących się tą dyscypliną naukowo.


2006-10-13
Gość serwisu pisze: Co Pan sadzi o zakazie handlu w niedziele?

Jestem przeciw. Zakaz handlu to ianczej mówiąc zakaz pracy. Jako nauczyciel akademicki wiem, że część osób może studiować tylko w soboty-niedziele, a zakaz pracy w niedziele uniemożliwi im zdobywanie wiedzy niezbędnej dla rozwoju gospodarki. Podobnie z handlem: są tacy, którzy na tyle intensywnie pracują w ciągu tygodnia, że soboty i niedziele są dla nich jedynymi dniami, które mogą poświęcić na uzupełnienie zapasów.


2006-10-10
Gość serwisu pisze: Mam przyjac do wiadomosci ze w Polsce jedynym rozsadnym kandydatem na prezesa NBP jest osoba ciezko chora? Zdumiewajace. Moze SGPiS wyksztalcila zatem za malo prawicowych ekonomistow???

Po pierwsze skąd myśl, że poszukiwany jest ekonomista prawicowy? Czyżby PiS był w sprawach gospodarczych prawicowy?!?!
Po drugie, nie chodzi o osobę "rozsądną", lecz cieszącą się zaufaniem rządzących.
I zapewniam, że wśród absolwentów SGPiS/SGH jest wielu ekonomistów o prawicowych pogladach.


2006-10-09
Gość serwisu pisze: Okazuje sie ze kandydatem na nowego prezesa NBP ma byc prof. Urszula Grzelonska z SGH. Co Pan na to?

"GW": "Urszula Grzelońska od wielu miesięcy unika mediów, nie chce się wypowiadać na temat swoich poglądów na gospodarkę - czy zgadza się z Balcerowiczem, czy nie. Jej znajomi i współpracownicy podkreślają, że ogranicza swoją aktywność zawodową ze względu na zły stan zdrowia".

Przyznam, ze ja nie rozumiem.

To prawda, że Pani Profesor ostatnio - od kilku miesięcy - ogranicza swą aktywność, ze względu na stan zdrowia. To fakt, który nie wymaga zrozumienia, a jedynie przyjęcia do wiadomości.


2006-10-06
t. pisze: http://wiadomosci.onet.pl/1414138,11,item.html

"Mam już kandydata na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego (...) To stosunkowo mało znana osoba, choć oczywiście nie w środowiskach ekonomicznych. (...) Może nie prowadziła ona z Leszkiem Balcerowiczem sporów wprost, ale w wielu momentach mówiła, co będzie się działo w polskiej ekonomii. I w przeciwieństwie do obecnego prezesa NBP, który się praktycznie zawsze mylił, osoba ta miała rację. I to jest to, co ja sobie cenię"

Domyśla się Pan o kogo może chodzić?

Nie, choć wyglada to na któregoś z analityków bankowych. ALE: inaczej, niż Autor tej wypowiedzi oceniam kompetencje obecnego Prezesa NBP.


2006-10-06
Gość serwisu pisze: Teraz to temat na czasie wiec zapytam wprost: wspolpracowal Pan w jakikolwiek (podkreslam) sposob ze sluzbami specjalnymi PRL lub III RP? Moze chociaz jakies szkolenie wojskowe w LWP?

Szkolenie wojskowe? Oczywiście. W moich studenckich czasach każdy zdrowy (kategoria A) student przechodził szkolenie wojskowe w trakcie studiów, a po studiach szedł na pół roku do szkoły oficerskiej (mnie przypadła w udziale Wyższe Szkoła Wojsk Rakietowych i Artylerii w Toruniu, bo tam brali matematyków, fizyków, ekonometryków), a potem na pół roku do jednostki wojskowej (na tak zwaną praktykę - odbyłem ją w Skierniewicach). Ale ze służbami specjalnymi nie miałem kontaktu.


2006-10-06
Mokotowianka pisze: Drogi Panie Senatorze,

Wlasnie przeczytalam takiego newsa:

-

PiS chce budować miasteczko studenckie w stolicy
pi, PAP2006-10-03,

Projekt budowy miasteczka studenckiego w Warszawie przedstawił we wtorek na konferencji prasowej szef warszawskiego PiS Wojciech Dąbrowski.
Miasteczko miałoby stanąć na warszawskich Polach Mokotowskich. Pięć budynków mogłoby pomieścić ok. 1500 studentów. W skład kompleksu weszłyby także boiska ze sztuczną nawierzchnią oraz park rekreacyjny.

Według PiS, pieniądze na budowę kampusu można uzyskać z funduszy Unii Europejskiej, przeznaczonych na infrastrukturę i rozwój kapitału ludzkiego w województwie mazowieckim. Szacowany koszt budowy miasteczka to ok. 10 mln euro.

Podczas konferencji, szef warszawskiego oddziału Forum Młodych PiS Jarosław Krajewski, przekazał na ręce Dąbrowskiego program "Priorytety dla młodych warszawiaków", który - jak wyjaśnił - powstał na podstawie wyników sondy ulicznej. Wzięło w niej udział ponad 320 młodych mieszkańców stolicy w wieku od 18 do 30 lat.

(...)

zrodlo: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3660243.html

-

Co Pan sadzi o projekcie zabudowania/zniszczenia Pola Mokotowskiego? Ja rozumiem, ze potrzeba mieszkan etc., ale moze niekoniecznie takim kosztem?

Pozdrawiam z Mokotowa!

Jak rozumiem nie chodzi o mieszkania, lecz o akademiki. Mam mieszane uczucia. Po pierwsze Pola Mokotowskie to zgodnie zpalanami urbanistycznymi miejsce zostawione bez zabudowy specjalnie do "przewietrzania" Warszawy. Po drugie jednak samo hasło "Pola Mokotowskie" jest bardzo ogólne. Przykłądowo Klub "Park" leży w ich obrębie, co więcej formalnie także "Stodoła" i SGH-owski budynek S też są na Polach. Jest tam też stadion będący przedmiotem sporu pomiędzy Politechniką a AZS-em. Była koncepcja zbudowania przy tym stadionie hali sportowej i akademika (ale o znacząco mniejszej niż wspomniana w tej notatce liczbie miejsc). Osiedle na 1500 miejsc to sporo i nie wiem dla kogo. Formalnie to uczelnie mają akademiki (poza tymi, kóre są w dyspozycji Ministerstwa na Jelonkach).


2006-10-04
Gość serwisu pisze: To prawda, ze osiedla niestety sa rozne, ale nie usprawiedliwialoby to budowania akademikow na Polu Mokotowskim. Nie robmy z parku sypialni ;-) Jesli cos mogloby tam byc budowane, to moim zdaniem raczej infrastruktura sportowo-rekreacyjno-restauracyjna.

Wracajac jeszcze do tych palanow urbanistycznych - co to dla PiSu... zawsze mozna doprowadzic do ich zmiany...

No tak, nie takie przepisy ostatnio pozmieniano..


2006-10-04
Mokotowianka pisze: Coz, moim zdaniem studenci lubia sobie poszalec.. :-)a standard zycia i zabawy w studenckim akademiku delikatnie mowiac odbiega od standardu zycia na osiedlu mieszkalnym. Szkoda mi tego miejca, ot co!

Znam w Warszawie miejsca poza akademikami daleko odbiegające do oczekiwanych przez warszawiaków standartów. Sa też różne osiedla...
Mnie też żal parków i drzew... Nadają Warszawie "zielonego" charakteru.


1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1726

Tutaj można zadać pytanie...


Biuro Senatorskie Marka Rockiego, pl. Jana Henryka Dąbrowskiego 5, 00-057 Warszawa, tel. (22) 892 06 95, fax (22) 892 06 95