Z archiwum Senatora RP

Z archiwum Rektora SGH

Z archiwum Dziekana KAE



Wyszukiwanie:      

1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1704

2006-11-20
Gość serwisu pisze: Czy ja dobrze widzę? Pisze Pan, że w PO istnieje zasada bilansowania? Jak ktoś z(a)robi uczciwie więcej niż ukradnie, to jest OK? Jak ktoś zrobi dla partii dużo, to znaczy że może potem iść na urząd i najzwyczajniej w świecie wytransferować pieniądze na swoje konta? Zdumiewające.

Dobrze, że Rokita, człowiek o mentalności przeciętnego PiSowca (czytaj: w życiu bym go nie podejrzewał o zabranie skądkolwiek choćby złotówki, ani nawet o zdolność do pomyślenia o czymś takim) mądrzeje i widzi w co się wpakował. Dobrze, że poparł PiS w Krakowie. Tylko czekać teraz kiedy opuści partię, w której wiceszefem jest ktoś taki jak Saryusz-Wolski.

PS Komentarza, który Pan zamieścił od jakiegoś sfrustrowanego działacza PO (prawdą o PO?), który nie ma argumentów-kontra, więc puszczają mu nerwy, nie skomentuje. Niech poda argumenty w dyskusji, albo się nie odzywa, bo po co?

Określenie "ukradł" jest moim zdanie za mocne i nie uzasadnione.


2006-11-20
Gość serwisu pisze: Że też chce się Panu prowadzić dyskusje z człowiekiem, który popiera PiS... mam wrażenie, że on ciągle atakuje. Ale podziwiam-podziwiam za odwagę, hart ducha. Mi by już nerwy puściły. Podziwiam też, że chce się Panu po prostu odpowiadać na te pytania...

No cóż... Po to by toczyć takie dyskusje powstał ten serwis.


2006-11-20
Gość serwisu pisze: Naprawdę chce Pan podyskutować ze mną o koalicjantach PO w wyborach samorządowych, czyli PSL i interesach Waldemara Pawlaka? No niech Pan tylko potwierdzi. Przyganiał kocioł garnkowi. Ja pytam o Platformę a Pan w rewanżu zarzuca PiSowi, że ma koalicjantów takich jakich ma. A mieli wybór? Porozmawiamy o PSL, koalicjancie PO? Czy może skoncentrujemy się na dyskusji o Polsce PiS i o Polsce PO?

Pytam ponownie: dlaczego Saryusz-Wolski jest cały czas wiceprzewodniczącym partii, którą Pan w Senacie reprezentuje, skoro artykuł w Newsweeku i to co zrobił ten człowiek ocenia Pan FATALNIE. Co Pan zrobił w tej kwestii? Zapytał Pan szefa PO o tę sprawę??? A może p. Gronkiewicz-Waltz ma na ten tamet jakieś zdanie??? Składał Pan z nią demonstracyjnie wieniec pod Grobem Nieznanego Żołnierza 10 listopada (choć 11 listopada składała go wspólnie z Marcinkiewiczem w tym samym miejscu), więc może Pan wie?

Mieli wybór. Ale wybrali tak jak wybrali.
Odpowiem (nie, nie pytałem szefa PO, to moja opinia): widocznie bilans zasług i błędów wypada na plus.
A wieniec składałem, bo odmówiono nam (nam, posłom i senatorom z Warszawy) składania tego wieńca w Dniu Święta Niepodległości. Składaliśmy też wieniec 1 wrzesnia, dla uczczenia poległych we wrześniu 1939 i wtedy nie było problemu. Ale też nie było wieńca od PiS-u, no to tym razem nam odmówiono. To, że HGW składała wieniec jako kandydatka na prezydenta Warszawy to zupełnie inna historia i inny klucz doboru osób, które chcą wyrazić swój szacunek poległym za Ojczyznę.


2006-11-19
Gość serwisu pisze: do kiedy trwa pierwsze półrocze

To chyba list do kogoś innego? Chyba, że ma Pn na myśli semetr zimowy? Jesli tak, to początek zajęć semestru jest letniego 19 lutego.


2006-11-17
Gość serwisu pisze: Nie pytałem dlaczego Saryusz-Wolski jest europosłem, tylko dlaczego pozostaje wiceszefem PO po takim skandalu oraz szefem frakcji PO w Parlamencie Europejskim? Nie potrafi Pan odpowiedzieć? Zadzwiające. Może podpowiem: bo to typowe dla ludzi PO, tak postępować?

Ta wiadomośc prasowa powstała dopiero w tym tygodniu, a Pan oczekuje natychmiastowych rozwiązań?!? Zadziwiające. Czy PiS natychmiast podejmuje decyzje? Na przykład w sprawie koalicjantów obciążonych wyrokami, a nie tylko (dopiero?) informacjami prasowymi?


2006-11-17
Gość serwisu pisze: Dlaczego zatem, jeśli wygląda to FATALNIE, europoseł Saryusz-Wolski cały czas jest wiceprzewodniczącym PO? Zyta Gilowska pożegnała się z PO, której też była wiceszefem, bo zapłaciła synowi jakieś grosze za ekspertyzę. Saryusz-Wolski traktowany jest wedle innych zasad? Cały czas jest wiceszefem PO, a do tego reprezentuje partię w Parlamencie Europejskim jako szef frakcji PO? Proszę wyjaśnić, bo nie pojmuję. Gdyby to był zwykły członek partii, pal licho, ale wiceszef z takimi oskarżeniami poważnego tygodnika?

Na te pytania nie potrafię odpowiedzieć. A dlaczego jest europosłem? Bo wyborcy Go wybrali.


2006-11-17
Student SGH pisze: W art. 2 ust. 3 Statutu SGH mowa jest o wzajemnej życzliwości jako jeden zasad rządzącej naszą uczelnią. Czy podczas Pana kadencji jako Rektora lub później została określona wykładnia tego artykułu? Jako student chciałbym mieć możliwość egzekwowania tego fundamentu wartości SGH, np. w stosunku do CI, ale najpierw musi powstać interpretacja tego przepisu...

Egzekwowanie życzliwości? Sprawa wygląda na skomplikowaną... Tu potrzebna jest byłaby nie tylko interpretacja, ale i sposób pomiaru...
Ale jak rozumiem, relacja jest symetryczna? To Pan chce być życzliwy wobec CI? A konkretnie o co chodzi? Być może to nie CI jest wobec Pana mało życzliwe, tylko ktoś kto CI każe coś robić...


2006-11-17
Gość serwisu pisze: Na kogo Pan głosował... JKM czy HGW???

Tym razem: na HGW.


2006-11-16
Gość serwisu pisze: Czytał Pan w ostatnim "Newsweeku" o tym jak WICEPRZEWODNICZĄCY PLATFORMY OBYWATELSKIEJ Jacek Saryusz-Wolski wytransferował prawie 2 mln zł z UKIE, któremu szefował do Centrum Natolin, którego jest szefem rady nadzorczej, po czym... za prawie 500 tys. zł... został tam zatrudniony (pozostając szefem rady!) jako ekspert, czyli de facto zatrudnił sam siebie? Specjalnie opisuje w skrócie treść artykułu, bo znowu boję się, że Pan odpowie "nie czytałem". I cisza. Nikt go nie odwołał, nikt nic nie mówi, w mediach cisza (poza "Newsweekiem" oczywiście). Kogo obchodzą 2 mln zł z pieniędzy podatników? Tak będą wyglądać rządy Platformy? To ja DZIĘKUJĘ.

Zawsze będą "nasi". Naszym się ufa po prostu. Nie wiem czego tu Pan nie rozumie? Kogo ma PiS dać do rad nadzorczych. Waszych? Czy niezależnych ekspertów, jakiś cyborgów, którzy nie mają sympatii, poglądów? Niech Pan poda nazwiska tych ekspertów. Choćby dziesięć. Różnica ma polegać na tym, że "nasi" z zaufaniem PiSu jako partii rządzącej (nie moi, nie mam nic wspólnego z PiSem), mają nie postępować tak jak Saryusz-Wolski czy inni tak się dorabiający na podatnikach działacze PO. Choć oczywiście i w PiSie tacy są, ale w robieniach machlojek to daleko im do mistrzów z PO czy SLD. Można tych z PiSu których łapki swędzą porównać do dzieci, które podkradają 2 zł z portfela mamy. Tacy spryciarze.

Bardzo jestem ciekawy Pana zdania na temat tego co zrobił wiceprzewodniczący PO! Pełny artykuł w "Newsweeku".

Kupiłem, przeczytałem, wygląda to fatalnie.
Fachowcy do rad nadzorczych? Oczywiście, że są. Chodzi o to, by oprócz zaufania PiS posiadali także stosowną wiedzę.


2006-11-15
Gość serwisu pisze: Wczoraj w Radiu Pin ekonomiści mówili o idealnym następcy Balcerowicza w NBP. W związku z tym, że jako główną cechę poza wiedzą ekonomiczną podawali znajomość języka angielskiego... może Pan wie jak z angielskim u prof. Grzelońskiej? :)

O ile pamiętam, jest ok.


2006-11-15
Student SGH pisze: Co Pan Profesor sądzi o ostatnich wypowiedziach prof. Urszuli Grzelońskiej dotyczących wejścia do strefy euro? Rynki aż się zatrzęsły z oburzenia i obce walu poszybowały w górę, ja jednak uważam, że Pani Profesor ma sporo racji.

Też nie widzę nic złego w wypowiedziach Pani Profesor. Oburzenie rynków bywa irracjonalne..


2006-11-15
Gość serwisu pisze: Czy orientuje sie Pan...czy rozporządzenie ministra w sprawie ujednolicenia poziomów maturalnych zostało zaskarzone do TK, jak tak to kiedy werdykt

Czytałem w "Rzeczpospolitej" , że zaskarżył je Rzecznik Praw Obywatelskich.


2006-11-15
Gość serwisu pisze: Do gościa serwisu piszącego o "pisuarach". Znowu wam POpaprańcy media i ośrodki naciągnęły sondaże. Rada Warszawy wzięta? Większości nie ma! 27 PO 22 PiS 11 lewica. He, he.

Optymizm i radość wynika z tego, że nadwyżka głosów nad liczba głsów uzyskanych przez konkurentów. Sondaże wcale nie były zbyt optymistyczne. Naciąganie sondaży? Przecież taki zbyt optymistyczny sondaż działa negatywnie! Jewśli to ktoś robił to po to by zaszkodzić PO!


2006-11-15
Sztudent :P pisze: Widzę tutaj gorącą dyskusję! Chyba o to chodzi, prawda? Chylę czoła przed Gorącym Zwolennikiem PiS-dobrze zna polską politykę. Niemniej jednak nie zgadzam się z Jego poglądami.
Chciałbym zauważyć, że PiS idąc do władzy musiał znać realia polskiej gospodarki. Jeśli nie znał, to coś tu nie gra... przecież większość PiSu, to ludzie, którzy siedzą w polityce od ho ho.Prezydent i Premier przecież z tego, co wiem, to już ze 20 lat siedzą... i jeśli mimo tego nie mieli czasu się zapoznać ze stanem gospodarki, to ja dziękuję.
Zdaję sobie sprawę z tego, że są pewne dziedziny, o których nie pisze się publicznie, więc trzeba się z nimi zaznajomić, ale reszta? No niestety-trzeba czytać gazety (czasem) bądź też oglądać wiadomości (ale UWAGA: nie należy oglądać tylko jednego programu informacyjnego, bo czasami może on ciutek zniekształcać rzeczywistość...).
Pozdrawiam :)

Oczywiście, że chodzi o dyuskusję i wymianę poglądów.


2006-11-13
Gość serwisu pisze: PiS różowy????? Panie Senatorze! Różowi to umowne określenie ludzi, którzy wywodzą się z Unii Demokratycznej, później Unii Wolności. Niech Pan ich poszuka u siebie w PO, daleko nie trzeba :) Tam jest ich najwięcej.

Oczywiście, że to dobrze, że PiS nic nie robi z gospodarką. Po pierwsze potrzeba czasu by poznać stan faktyczny, a rok w tej sytuacji to wcale nie jest dużo. Po drugie: państwo to powinna być policja, armia i straż pożarna. Koniec kropka.

No to róznimy sie definicjami: dla mnie różowi to socjaliści w odróżnieniu od czerwonych: komunistów.
A co do "czasu" jaki jest potrzebny by poznać stan faktyczny. Czyżby PiS formułując swój program wyborczy nie znał stanu poskiej gospodarki? To by oznaczalo, że blefował, czyli oszukiwał wyborców.
A co do ostatniego swierdzenia prawie się zgadzam (sądy nie tworzą Państwa?), ale to jest totalnie sprzeczne z polityką PiS, bo oprócz tego co Pan pisze, w wykonaniu PiS to są "nasi" ludzie w radach nadzorczych, "nasze" media, itd.


2006-11-13
Gość serwisu pisze: To dobrze, że PiS nic nie robi z gospodarką. Nie przeszkadza. To wystarczy.

Nie, to nie wystarczy. Dlatego, że w programie wyborczym PiS miał na przykład "tanie państwo", a to wiąże się z gospodarką (bo skutkuje obnizka podatków).


2006-11-13
Gość serwisu pisze: Naprawdę tak trudno zrozumieć, że Marcinkiewicz sprawdził się jako premier i dlatego został wystawiony jako kandydat na Prezydenta Warszawy? To oznacza brak zaufania? Tak, był dobry. Skoro 37% Warszawiaków poparło Niewarszawiaka, to chyba o czymś świadczy?
Niech Pan nie żartuje z kandydaturą zacnego senatora Romaszewskiego. Nie miałby żadnych szans w starciu z kreowaną i wspieraną przez większość mediów p.Gronkiewicz-Waltz. Senator Romaszewski to tytan pracy a nie osoba nadająca się na takie igrzyska jak wybory prezydenta miasta.

Co do poparcia Borowskiego dla Gronkiewicz-Waltz. W przeciwieństwie do Pana jestem przekonany, że Borowski sprzeda się PO. Łączy państwa choćby osoba Stefana Kawalca, który blisko współpracuje z PO (np. z Rokitą), a który był wiceministrem finansów kiedy ministrem był Borowski. Poleciał za skandal z prywatyzacją Banku Śląskiego, a Borowski w ramach solidarności z Kawalcem (i aferą) podał się do dymisji. Pamięta Pan kim była wówczas p. Gronkiewicz? Historyczny kompromis różowych z czerwonymi powoli się zbliża, choć w Warszawie za czasów Piskorskiego już dawno został zawarty.

"PiS skłoni SLD", dobry dowcip! :) Ha, ha, ha.

Nooo... Dzisiaj Kaziemierz Marcinkiewicz odciął się od PiS. A w ocenie analityków został usuniety ze stanowiska premiera za kontakty z PO. A co do poparcia przez warszawiaków, to zależy jak warszawiaka definiować. W mojej ocenie dostał głosy zwolenników PiS oraz tych, którzy są nowymi warszawiakami i choć mieszkaja tu, to nie lubią tego miasta.
Ja żartuję? To była kandydatura omawiana w kuluarach Parlamentu i to nie w klubie PO.
Jesli chodzi o poglady gospodarcze to PiS jest bardzo różowy, a więc faktycznie jest możliwe poparcie Borowskiego dla Marcinkiewicza przeciw PO.


2006-11-12
Gość serwisu pisze: Skoro kolega PISuar dystansuje się od odpowiedzi na niewygodne dla siebie pytanie, to zadam je otwarcie Panu Senatorowi - czy "dobrych premierów" (i w ogóle dobrych zarządców) odwołuje się w takiej atmosferze (i w takim tempie!), jak uczyniono to z Kazimierzem Marcinkiewiczem? Jak naród może uznawać go za dobrego premiera, skoro takiego zdania nie mają o nim najwyraźniej jego partyjni promotorzy?

Z ostatniej chwili - Rada Warszawy wzięta! :D Cieszy się Pan? Miejmy nadzieję, że elektorat Marka Borowskiego (absolwenta SGPiS!) tłumnie zagłosuje na HGW.

Co do skłonności stronników SLD do głosowania na HGW mam wątpilowści. Trzeba pamiętać, że w wyborach prezydenckich Samoobrona w ostatnim momencie poparła PiS. Teraz też może dojśc do takiego układu: PiS skłoni SLD do wsparcia swego kandydata by nie dopuścić do władzy Platformy.
Co do Kaziemierza Marcinkiewicza: faktycznie, jeśli był dobrym premierem (przecierz PiS ma na swoim koncie tylko sukcesy), to dlaczego został pozbawiony tego stanowiska? Słabym argumentem jest ot, że w Warszawie był porzebny dobry kandydat na pezydenta. Lepszym, a związanym z PiS byłby np. senator Romaszewski (ewidentnie związany z Warszawą).
Odsunięcie Kazimierza Marcinkiewicza od przewodniczenia radzie ministrów jest dowodem na brak zaufania. Jeśli był "dobry: to dlaczego go usunięto?!? Wynika z tego, że - dla PiS - Warszawa jest warta poświęcenia spraw ogólnopolskich!


2006-11-11
Gość serwisu pisze: No właśnie dziwi mnie Pana b. negatywny stosunek do wszystkiego co związane z PiS, jakby Pan zapomniał, że kandydował przecież ze wspólnego bloku z PiS do Senatu (umowa o niewystawieniu przez PiS ani PO po czterech, tylko po dwóch kandydatów).

Uważa Pan, że to fair, że PO przygotowuje reklamówki, które są naprawdę kłamliwe? Dane GUS'u mówią zupełnie co innego (co potwierdził wyrokiem sąd, zapewne uważą Pan że druga instacja podważy dane GUS?), a polska gospodarka NIGDY nie przyśpieszała tak jak obecnie. Pan Sadowski z Centrum Adama Smitha mówi, że to są efekty rzadów, które w gospodarkę się nie mieszają, a tak właśnie rządzi teraz PiS.

Dyskusji z człowiekiem, który robi z tego miejsca forum, nie zadając Panu żądnego pytania, tylko pisząc jakieś bzdury do mnie, nie podejmę.

Zaczęło się to jednak od rekalmówek PiS, w zeszłm roku. Byłme bardzo zasokczony, ze PiS zamiast atakować naturalnego przecownika, czyli SLD, atakuje PO.
Sąd potwierdzający wzrost gospodarczy? To ciekawa koncepcja. Swiją drogą za rządów SLD opozycja, w tym PiS podważał dane GUS. Czyżby sposób zbierania danych stał sie bardziej wiarogodny?
Mam podobny pogląd jak Centrum Adama Smitha. Ten rząd nic nie robi w sprawie gospodarki: nie prywatyzuje, nie upraszacza i nie obniża podatków... Z tego wynika, że przyspieszenie wzrostu jest skutkiem tego co robił rząd prof. Marka Belki (przcież procesy gospodarcze mają wielomiesięczną inercję).


2006-11-11
Gość serwisu pisze: "Warszawski sąd okręgowy zakazał dzisiaj rozpowszechniania jednego ze spotów wyborczych Platformy Obywatelskiej. Sędzia Marietta Kacperska nazwala reklamówkę PO kłamstwem wyborczym."

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3729330.html

Czy ja już Panu pisałem, że specjalista od kampanii wyborczych PO, niejaki poseł Sławomir Nowak, zaufany Tuska a kiedyś Piskorskiego, to kula u nogi tej partii?

To co Pan powie na sądownie orzeczone kłamstwo partii, w której klubie senackim Pan zasiada???

Wyrok nie jest prawomocny...


2006-11-11
Gość serwisu pisze: Gwoli ścisłości w kwestii finansowania RSC: był Pan w RSC zanim Pan został senatorem, więc chyba jednak dotyczyło?

Deklaracja chęci stworzenia rządu jednak z PiS, wobec Pana b. negatywnego stosunku do tej partii, jest dla mnie bardzo zaskakująca. Zawsze można zrezygnować przecież z misji tworzenia rządu.

Dotyczyło, przez moment, do wyborów...
Co do PiS: przecież, nawet w czasie zeszłorocznej kampanii wyborczej miałem wspólne wystąpienia z kandydtami PiS. Co w tym dziwnego? Część PiSowców ma korzenie w UPR lub KoLibrze...


2006-11-10
Gość serwisu pisze: Do Gościa Serwisu twardo optującego za Kazimierzem Marcinkiewiczem - skoro był on takim dobrym premierem, to dlaczego został on odwołany ze stanowiska w iście ekspresowym tempie? Praktycznie został ściągnięty z lotniska z którego miał odlecieć na oficjalną wizytę do Chorwacji. W ten sposób się nie odwołuje się dobrych premierów (i nie naraża na szwank stosunków międzypaństwowych), tylko niesfornych chłopców, którzy odważyli się podjąć pierwszą samodzielną decyzję (czyli zaapelowanie do Zyty Gilowskiej o ustąpienie ze stanowiska w związku z jej ewentualną współpracą z SB) i wróżyli na tym polu "recydywę", tak niebezpieczną dla swoich "przełożonych". Wysokie notowania w sondażach zaufania (bo pewnie do tego się Pan odnosi) wynikały raczej z wysokiego poziomu socjalizowania się pana Marcinkiewicza z Narodem, nie z powodu doskonałej oceny kilku miesięcy jego rządów.

A co do prześmiewczego określenia HGW cytowanego we "Wprost" - to radzę uważniej czytać satyryczną rubrykę panów Zalewskiego i Mazurka - określenie zostało ukute w obrębie samej PO, nie przez ten tygodnik. Nie wiem, skąd ono się wywodzi, ponieważ nie jestem członkiem tej partii, ale z tego notki raczej nie wynikało, żeby jego genezą było administrowania jednym budynkiem EBOiR, jak usilnie stara się Pan udowodnić.

No to mamy "forum"...


2006-11-10
Gość serwisu pisze: http://pl.wikipedia.org/wiki/Hanna_Gronkiewicz_Waltz

"Hanna Beata Gronkiewicz-Waltz (ur. 4 listopada 1952 w Warszawie) - prawnik, EKONOMISTA, polityk, posłanka od 2005 roku."

To jest ekonomista Panie Senatorze czy nie jest? Trzeba zgłosić błąd w Wikipedii :)

Nie opowiadam za to co naposano w Wikipedii. Być może ktoś kto to pisał miał na myśli wykonywanie zajęć związanych z ekonomią, a ja myślę o wykształceniu ekonomicznym.


2006-11-09
Gość serwisu pisze: Gdyby Pan miał wybór jako - załóżmy - przyszły premier rządu z PO, który nie ma większości w Sejmie, to zawarłby Pan koalicję z PiS (zakładając, że ma brakujące do większości głosy) czy z SLD (zakładając, że też je ma). Przyjmujemy założenie, że innych ugrupowań w Sejmie nie ma oraz, że PiS wyklucza jakakolwiek współpracę z SLD, a SLD z PiS, czyli że nie ma możliwości stworzenia ani alternatywy dla Pana rządu, ani większości PO+SLD+PiS.

Z kim wolałby Pan utworzyć rząd? PiS czy SLD? Tylko proszę o jasną deklarację, a nie dyplomację.

Biorąc pod uwagę poszczególnych parlamentarzystów, wybrałbym PiS.


2006-11-09
Gość serwisu pisze: Pan ciągle z tym obrażaniem... nie rozumiem, czego Pan nie rozumie i dlaczego ma pretensję do Premiera, że zlikwidował SWÓJ organ doradczy, który ewidentnie (skoro zlikwidował) nie był mu potrzebny. Kto utworzył RSC i po co? Potrafi to Pan skonfrontować z programem obecnego rządu? Poza tym... tak Pan głośno mówi o oszczędnościach, wylicza w mediach ile kosztują urzędnicy. A może Pan podać ile kosztowała podatnika działalność RSC?

RSC była tworzona za rządów AWS. Wynagrodzenie członków RSC normowało rozporządzenie Premiera. Nie pamiętam szczegółow, bo mnie to nie dotyczyło: posłowie i senatorowie nie ortrzymywali wynagrodzenia z tego tytułu. Ale powstaje nowa: Rada Służby Publicznej, zgodnie z nową Ustawą liczniejsza od poprzedniej. Jeśli Pan pyta kto utworzył RSC niech Pan też: kto tworzy nową Radę i po co?


2006-11-08
Gość serwisu pisze: Proszę Pana, dziwnym byłoby niepozbawienie przewodnictwa RSC kogoś, kto jest parlamentarzystą opozycji. Jak Pan to sobie wyobraża? Że rządzący biorą odpowiedzialność za człowieka na rządowym stanowisku, który jest w bezpośredniej opozycji? Pożyjemy zobaczymy jak się PO zachowa jak wygra wybory. Zapewne nikogo niczego nie pozbawi :)

Propozycje przejścia z partii do partii to w polityce przecież nic nowego. Szczególnie polskiej, choć i w USA są tacy, którzy byli u Republikanów i Demokratów. Tylko, że Pan sugeruje w odpowiedzi szantaż polityczny. A na to, to trzeba mieć niestety dowody.

Dowodu materialnego nie mam, nie nagrywałem...
A co do RSC: jej ideą, zawartą w Ustawie o SC byo, by reprezentowała poglady Parlamentu, a nie wiekszości. Czy aby mnie Pan nie obraża? Skąd sugestia, że jako pPrzewodniczacy nie byłem obiektywny? Czy zakazywałem członkom Rady prezentowania pogladów?
Zostałem pozbawiony funkcji, gdyż odważyłem się mieć poglądy inn niż PiS. Czy to nie jest wbrew idei wolności poglądów w ramach ustroju demokratycznego? Gdyby większość członków Rady miała poglady inne niż moje, to lojalnie - wobec Premiera, kórego Rada jest organem doradczym - prezentowałbym je Premierowi i mediom. To, że większość Rady miała poglądy zbieżne z moimi nie zmienia stanu rzeczy... Po prostu zostaliśmy jako Rada ostatecznie zlikwidowani.


2006-11-08
Gość serwisu pisze: W portalu "eCzas.net" jest taki tekst. Co Pan na to?

Marek Rocki. Ekonomista, profesor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie i jej rektor w latach 1999-2005, obecnie senator Platformy Obywatelskiej. Jest prezesem zarządu Akademickiego Związku Sportowego i członkiem prezydium Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Naszym zdaniem to właśnie ten nominowany przez nas kandydat powinien być Premierem albo, chociaż Prezydentem niestety na razie się na to nie zanosi. Choć trzymamy kciuki.

Z tymi funkcjami to prawda, ale nie pełna (mam jeszcze parę innych). Co do bycia premierem lub prezydentem: "na razie się na to nie zanosi".


2006-11-08
Gość serwisu pisze: GW: "Telewizja TVN wystosowała protest do sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej przeciwko użyciu w reklamie wyborczej PO fragmentów nagrań z rozmów Lipiński-Beger bez wiedzy i zgody stacji. PO twierdzi, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem."

Tonący brzytwy się chwyta. Żenada, Panie Senatorze :)

Tonący? Według sondaży nie jest tak źle...
A TVN szuka metody na reklamę swej stacji.


2006-11-08
Gość serwisu pisze: Po pierwsze nikogo nie obrażam, szczególnie p. Marcinkiewicza. Analizuję tylko jego sytuację, znając poglądy i wiem, że jeśli przegra w Warszawie, będzie miał duży kłopot by odnaleźć się w PiS. Był długo zwolennikiem współpracy z PO, więc nei zdziwiłbym się gdyby nastąpił transfer. Nic w tym przecież nie ma złego, nie wiem co Pan sugeruje pisząc o koniunkturze? Pewnie 3/4 klubu PO w Sejmie i Senacie było wcześniej w innych partiach (KLD, UD, UW, ZCHN i inne partie, które tworzyły AWS). Akurat w polityce, szczególnie polskiej, której daleko do stabilizacji sceny politycznej na poziomie tego co jest w USA, to nie jest nic dziwnego.

Do głosowania na p. Waltz mnie Pan niczym nie przekonał. Ponieważ pole nazywa się "Pytanie" to zapytam jeszcze o jedno: będzie Pan ewentualnie wiceprezydentem Warszawy u p. Waltz?

Obraża Pna pisząc, że Kaziemierz Marcinkiewicz rozaża przejście do PO. ZNie znam argumentów przemawiajacych za jego wolą współpracy z PO. Dowodem - oczywiście pośrednim - jest pozbawienie funkcji Przewodniczącego Rady Służby Cywilnej członka Klubu PO, z tego powodu, że jest członkiem Klubu PO (a faktycznie: po odmowie przejścia do PiS).
Ja wiceprezydentem?!?! Po pierwsze nie mam zamiaru, po drugie nie miałem oferty.


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Tak przy okazji, skoro tak kulturalnie publikuje Pan tu bezczelne wypowiedzi jakiegoś białego kołnierzyka z PO, który pewnie biegając za p. Waltz, liczy że zrobi karierę, zawierające określenia "pisuary", to może opublikuje Pan również pytanie czy wie Pan jak określana jest w Warszawie p. Waltz w związku z tym, że w Londynie administrowała budynkiem? Zdaje się, że to "Wprost" wymyśliło określenie "BUFETOWA".

No więc "BUFETOWA" na Prezydenta m. st. Warszawy! Będzie PO Warszawie.

PS. A kołnierzyk niech powie ile pieniędzy z Brukseli przywiózł Marcinkiewicz (yes, yes, yes), ile polskich firm dostało pomoc (9 tys. jak dziś podano) i skonfrontuje to z tym jakie efekty dla Polaków miało kierowanie administracja EBOiR przez p. Waltz. Nie licząc jej samej.

Jeśli twierdzi Pan, że wiceprezes EBOR korzysta z tłumaczy, to ja stwierdzę, że Premier korzysta z armii negocjatorów i osobiście to nie przywiózł z Brukseli nic poza dobrą wiadomością.


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze,
Nie wiem czym komercyjnym zarządzał p. Marcinkiewicz. Pewnie niczym, bo to pewnie podobnie jak p. Waltz osoba, które całe życia żyje z budżetówki i nigdy nie podjęła nie obcego wiekszości Polaków ryzyka pracy na rynku komercyjnym. Ja Pana pytam w czym jest lepsza p. Waltz od p. Marcinkiewicza i ciągle się tego nie dowiedziałem. Nigdzie nie twierdzę, że p. Marcinkiewicz jest lepszy od niej. Próbuję się dowiedzieć w czym konkretnie ona jest lepsza od niego, skoro Pan twierdzi, że jest. W tym, że do PO należy? On też się pewnie zapisze jak przegra :)

Jest lepsza tym, że jej doświadczenie zawodowe jest moim zdaniem właściwe dla prezydenta miasta takiego jak Warszawa. To, ze jej poglądy lokuja ją w PO też ma oczywiście znaczenie. A poglądy Kazimierza Marcinkiewicza widocznie są takie, że należy do PiS i nie trzeba Go obrażać sugestią, że nalezy do tej partii ze względów koniunkturalnych.


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Nie odpowiadzial Pan na pytanie czym zarzadzala p. Gronkiewicz-Waltz poza NBP i administracja EBOiR. Moze jako dobry gospodarz wykazala sie sukcesami na rynku, ktorym rzadza prawa podazy i popytu a nie regulacji i ukladow? Niech Pan poda przyklad chocby malutkiego banku komercyjnego, w ktorym p. Waltz odniosla sukcesy a zaglosuje na nia rekami i nogami.

A czym komercyjnym zarządzał kontrkandydat?


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Do Gościa serwisu histerycznie optującego za Kazimierzem Marcinkiewiczem:

"Kazimierz Marcinkiewicz był PREMIEREM. Dobrym premierem według Polaków." - niby w czym był on taki dobry? Niczego tak naprawdę nie dokonał poza stworzeniem paru bon-motów i strojeniem min a la Silvio Berlusconi. Tak naprawdę był on tylko marionetką w rękach Sam Pan Wiesz Kogo i to nie ulega wątpliwości. Jak tylko pokazał różki to od razu poleciał ze stanowiska.

Panie Senatorze, Pan się trzyma! Nie oddamy Warszawy PISuarom! :D

Dodam, że byłych premierów jest jeszcze paru, a niektórzy sprawowali swe funkcje dłużej i co więcej nie byłi ich pozbawiani w trakcie kadencji. Czy to oznacza, że są dobrymi kandydatami na Prezydenta Warszawy?!?


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Wracając do znajomości matematyki, Panie Senatorze. Rok temu "Business Week" przeprowadził test ze znajomości PODSTAW ekonomii pośród posłów zajmujących się tą dziedziną, szefujących sejmowym komisjom gospodarczym. Przypomnę, że p. Waltz szefuje Komisji Skarbu. Wie Pan kto zajął dwa OSTATNIE miejsca w teście? Otóż posłowie PO, p. Waldy Dzikowski (ostatni, obecnie podejrzewany o korupcję) oraz... p. Gronkiewicz-Waltz (przedostatnia).

Cytat z artykułu:

"Pierwsza odpowiadała Hanna Gronkiewicz-Waltz. Była prezes NBP opuściła wszystkie pytania matematyczne.

- U mnie to studenci zawsze liczyli - tłumaczyła, uśmiechając się. Pytania, na które szefowa Komisji Skarbu Państwa nie wskazała odpowiedzi, uznaliśmy za błędne. Stąd dość niska ocena."

Wynik:

"Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO)
Przewodnicząca Komisji Skarbu Państwa
Wynik testu: 50 proc. prawidłowych odpowiedzi"

Komentarz gazety:

"W większości szkół wynik 60 proc. pozytywnych odpowiedzi z testu daje ocenę dostateczną."

I to Pana zdaniem będzie dobry gospodarz m. st. Warszawy? Nie umiejący nawet liczyć?

Ależ pani Hanna Gronkiewicz - Waltz noie jest ekonomistką! Ona jest prawnikiem!
A co do wspomnianych 60%: na maturze dotąd obowiązywał limit 30% (po zmianach zaproponowanych przez Ministerstwo będzie to średnio 30%), ale tu akurat mam opinię jeszcze dalej idącą. Trzeba wogóle znieść pojęcie zdał / nie zdał. Jako informacja konieczna do rekrutacji na studia - a taki jest cel nowej matury - wystarczą same punkty.


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Panie Senatorze,

Ad. 1 Znam kilka osób dużo starszych od p. Waltz. Są lepsi, bo znają Warszawę dłużej? No, proszę Pana. Znam również mnóstwo osób, które zarządzały wieloma podmiotami, znacznie większą ilościa niż p. Waltz. Też w związku z tym można powiedzieć, że są lepsi? Ponawiam prośbę o trzy KONKRETY w czym p. Waltz jest lepsza od p. Marcinkiewicza? A propos, czym poza NBP i administracja w EBOiR zarządzała p. Waltz? Może czymś komercyjnym na przykład jak na liberała przystało? Proszę o przykład.

Ad. 2 Tak, proszę Pana. Myślę, że p. Waltz w Londynie miała cały sztab dobrych tłumaczy, jako że pracowała w instytucji finansowanej z budżetu UE. Tam się wydaje miliony z podatków europejczyków na tłumaczenia.

Ad. 3 Panie Senatorze, nic nie wyszło ze sztabu kontrkandydata! (spiskowa teoria dziejów?) Sama p. Waltz w wywiadze dla "GW" (służe linkiem niżej, bo znowu Pan napisze, że nie zna takiej wypowiedzi) mówi, że w Londynie administrowała... budynkiem banku. Bo właśnie tym się zajmowała!

Kazimierz Marcinkiewicz był PREMIEREM. Dobrym premierem według Polaków.

Tutaj wywiad z p. Waltz:
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,74677,3714423.html

I cytat:

"Jak chce to Pani zrobić?
- A wie pani jak to się robi? Ja pani powiem, bo w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju zarządzałam budynkiem, choć złośliwi mówią, że kupowałam tam tylko papier toaletowy (śmiech)."

Strasznie Pan słabo zna przeszłość zawodową osoby, która tak Pan gorąco wspiera.

Na temat dobrego ekonomisty (zgadzam się, że powinien znać matematykę) w kolejnej wypowiedzi następnym razem, bo nie chcę Pana i Pańskiej faworytki dobijać.

1) Oczywiście, że jest więcej takich osób, ale nie są kandydatami do urzędu prezydenta.
2) To, że są tłumacze opłacani z funduszy europejskich nic nie oznacza. W oficjalnych rozmowach dyplomatycznych też są tłumacze i to nie jest dowodem na to, że rozmawiający nie znają obcych języków.
3) To jest odpowiedź na konkretne pytanie. Zwracam uwagę, że nie ma w tej wypowiedzi słowa "tylko" ("zarzdzałam TYLKO budynkiem").


2006-11-07
Barnaba pisze: Co pan sądzi o telewizji Trwam? Korzystając z okazji pozdrawiam całe Kurze Łapki!

Szczerze mówiąc nie mam czasu na oglądanie programów telewizyjnych w takim zakresie by móc je analizować i wydawać opinie. Jeśli mam na to chwilę czasu, to ogladam seriale kryminalne...


2006-11-07
Gość serwisu pisze: Pierwsze pytanie: czy Pana dokładnie odwrotna opinia o Kazimierzu Marcinkiewiczu nie wynika z faktu, że jako premier odwołał Pana z funkcji szefa USC? Nie było to działanie pasujące do "równego chłopa" ?

Drugie pytanie: jak ocenia Pan znajomość języka angielskiego p. Gronkiewicz-Waltz? To ważna kwestia w przypadku bycia prezydentem Warszawy i pozyskiwania na rozwój miasta pieniędzy z UE.

I jeszcze trzecie: wie Pan jaką funkcję dokładnie pełniła p. Gronkiewicz-Waltz pracując w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju? Za co odpowiadała?

1) Moja opinia o Kazimierzu Marcinkiewiczu jest złożona. Znam Go od ładnych paru lat. Był członkiem Zarządu Głownego AZS, Posłem, pracował w komisjach edukacji i skarbu. I to oceniam pozytywnie. ALE lepszym kandydatem na Prezydenta Warszawy jest Hanna Gronkiewicz - Waltz.
Że odwołał mnie z funkcji?!? No to co? Zaraz potem powołał mnie na inną...
2) Znajomośc angielskiego? Moim zdaniem doskonała.
3) Jako wiceprezes EBOR nadzorowała przetargi prowadzone w 30 państwach, zarządzała zespołem 1200 pracowników od Tallina na północy do Belgradu na południu i od Warszawy na zachodzie do Władywostoku na wschodzie.


2006-11-06
Gość serwisu pisze: Czy ewentualna wygrana HGW w wyborach na Prezydenta Warszawy moze zaowocowac jej nominacja w wyborach prezydenckich w 2010 roku? W koncu juz jeden prezydent tego miasta "awansowal"...

Nie przypuszczam. Jest w Warszawie do zrobienia tyle zaniedbanych rzeczy, że - nawet dla najlepszego gospodarza - nie wystarczy jednej kadencji.


2006-11-06
Gość serwisu pisze: Ad. 1 - Dlaczego w takim razie p. Gronkiewicz-Waltz jest lepszym kandydatem od p. Marcinkiewicza? Prosze podac przynajmniej trzy konkrety. Na razie odpowiada Pan "jest lepsza, bo jest lepsza".

Ad. 2 - To ciekawe. Szkoda, ze nikt tego nie sprawdzi, chocby w telewizji. Wedlug moich informacji znajomosc angielskiego u p. Waltz jest slaba.

Ad. 3 - Czyli nie wie Pan, ze byla prezes NBP byla w EBOiR odpowiedzialna za... administracje i nie miala nic wspolnego stricte z dzialalnoscia bankowa? Czy moze mam zle informacje?

Na koniec jeszcze takie pytanie: Pana zdaniem szanujacy sie ekonomista powinien znac matematyke i umiec liczyc?

1) Jest lepsza, bo zarządzała (współzarządzała) konkretnymi podmiotami gospodarczymi, zna Warszawę dłużej (a więc dogłebniej) niż kontrkandydat.
2) Myśli Pan że w londyńskich urzędach mówią po polsku?!?!
3) Ta teza o administracji wyszła ze sztabu kontrkandydata. Równie dobrze można twierdzić, że Kazimierz Marcinkiewicz był tylko odpowiedzialny za administrację: zarządzał pewnym zespołem ludzi nazwywanym Radą Ministrów...

Dobry ekonomista ZNA matematykę w takim zakresie w jakim jest konieczna. Na przykład, z tego co słyszałem od doktorantów w Minnesocie o finansach można pisać tylko i jedynie wykorzystując równania różniczkowe i procesy stochstyczne.


2006-11-06
Gość serwisu pisze: Kto Pana zdaniem wygra wybory na Prezydenta Warszawy? Ale obiektywnie, bo rozumiem, że wspiera Pan kandydatkę PO i zwycięstwa tym samym życzy jej.

Oczywiście, że wygra - obiektywnie - kandydatka PO.


2006-11-05
Gość serwisu pisze: Wie Pan dlaczego w stolicy wygra Kazimierz Marcinkiewicz?

Bo to "swój chłop", którego można sobie wyobrazić u siebie w domu na obiedzie, a Hanna Gronkiewicz-Waltz to zimna kobieta, która wywołuje co najmniej sporą dozę antypatii.

Mam dokładnie odwrotną opinię.


2006-11-05
Gość serwisu pisze: http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3718862.html

...nie zmieniam swojej opinii. A swoja drogą dokument opublikowany przez "Dziennik" zawiera odręczna notatkw przełozonego wskazującego podwładnemu, że nie o takie - o politykach krajowych - informacje chodzi.


2006-11-04
Gość serwisu pisze: Donald Tusk nie wyklucza koalicji PiS i PO w wyborach samorzadowych. Pan krytykuje PiS. Krytykuje Pan zatem Tuska?

Po pierwze nie znam tej wypowiedzi Donalda Tuska na którą się Pan powołuje. Po drugie krytyka nie wyklucza kolalicji. Krytyka to wskazanie istniejących - moim zdaniem - wad i usterek.


2006-11-04
Hanka Mokotowianka pisze: Panie Marku, gdzie się pan bawił w Haloween?

Nie bawiłem sie, dla mnie to nie jest dzień do zabawy.


2006-11-04
Gość serwisu pisze: Czy był Pan członkiem PZPR? Jeśli tak, to na ile aktywnym?

Byłem. Myślałem, że jest to metoda na modernizowanie Państwa. Na ile aktywnie? Mało, przez "moment" byłem skarbnikiem w grupie partyjnej w Instytucie Ekonometrii w SGPiS.


2006-11-04
Gość serwisu pisze: ja bede na Korwina głosował:D:D a juz prędzej na Kazia niz na HGW

Taki rnking jest moim zdaniem wewnętrznie sprzeczny.


2006-11-04
vebs pisze: Panie Senatorze,

prosiłbym Pana o interwencje w sprawie roporządzenia ministra Giertycha. Dokładnie chodzi mi o eliminacje jednego z poziomu, tzn jesli pisze rozrzeszony to nie pisze podstawy. W zamian Giertych zaproponował "sprawiedliwy" przelicznik tzw.tabelka Giertycha. Otóz taki proces egzaminu maturalnego jest bardzo nie sprawieldiwy, gdyz osoby z poprzednich lat maja wieksza sznase na dostanie sie na studia.Wytłumacze to na przykładzie.
np.Prawo - UE
Potrzebna jest historia, wos na poziomie pod. i roz. oraz jezyk obcy na poz. pod. Rzecza jasna jest ze lepiej sie napisze poziom pod. od poziomu roz. Wiec osoby ktore w poprzednich latach nie mieli tabelki, mogli poziom pod. napisac na 90% a roz na 70% i wszystko by było OK. Z kolei my jesli napiszemy na poziomie roz.70% bedzie mieli automatycznie 75% na poziomie pod. Czy to jest sprawiedliwe?Z tego powodu ,że sa bliskie Panu sprawy edukacji licze na interwencje...

Nie znam szczegółów, ale nie wiem dlaczego automatycznie się zakłada, że propozycja dyskryminuje lub daje przywileje jakiemus rocznikowi. Nie znamy przecież załozonych poziomów trudności. Nie wiemy jak będą punktowane poszczegolne części prac egzaminacyjnych. Poczekajmy na wyniki matury próbnej...
Istotniejsze dla mnie jest to, czy sposób liczenia punktów zmieni się tak by wystandaryzować punktację pomiędzy przedmiotami w danym roczniku.


2006-11-03
Gość serwisu pisze: Dlaczego jest Pan taki pewien wygranej Gronkiewicz-Waltz???

Bo dla Warszawy i warszawiaków jest najlepszym kandydatem.


2006-10-30
Gość serwisu pisze: Mija jakoś tak rok od wyborów/objęcia przez Pana urzędu? Czy może Pan wyliczyć rzeczy, które zrobił Pan w tym czasie dla kraju albo chociażby tylko dla Warszawy?

Za najistotniejsze uważam poprawki jaki eudało mi się wprowadzić - z sukcesem, pomimo tego że jestem senatorem z opozycji - do ustaw o służbie cywilnej i państwowym zasobie kadrowym. Chociaż uważam, że te ustawy są złe, to - wiedząc, że ich odrzucenie nie jest relane - zaproponowałem poprawki umożliwiające ich stosowanie. Czesć (z ponad 40) moich poprawek została przyjęta przez Senat, po powrocie do Sejmu ostała sie jeszcze mniejsza część, ale miałem wpływ na poprawienie tych Ustaw.
Jako senator wystąpiłem z 20 "oświadczeniami" (to coś takiego jak poselska "interpelacja").
Nie na wszystkie jeszcze dostałem odpowiedzi, ale wśród ważniejszych wymienię:
- oświadczenie z 20. posiedzenia Senatu (18 października 2006 r.) skierowane do ministra spraw wewnętrznych i komendanta głównego Policji w sprawie zarządzenia nr 21 komendanta głównego Policji z dnia 15 listopada 2001 r. w sprawie zasad naliczeń etatowych w Policji. W świetle tych przepisów liczba policjantów zależy od liczby osób zameldowanych w danym obszarze. Działa to niekorzystnie dla centrum Warszawy, gdzie są biurowce, banki, hotele, restauracje, muzea, kina i teatry, demonstracje, dworce kolejowe, itd, itp. Oznacza to, że jest tu więcej potencjalnych zagrożeń niż w każdym innym miejscu Polski czy Warszawy, ale jednocześnie spośród tych, którzy "są" w Śródmieściu mało jest osób zameldowanych,
- oświadczenie z 15 posiedzenia Senatu (20 lipca 2006 r.) skierowane do ministra edukacji w sprawie sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych - miało wpływ na zmiany w zasadach ustlania wyników "nowej matury",
- oświadczenie z 12. posiedzenia Senatu (8 czerwca 2006 r.) skierowane do premiera w imieniu grupy senatorów w sprawie zmniejszenia kosztów uzyskania przychodów - chodziło o sławetne 50% kosztów uzyskania dla naukowców, artystów i dziennikarzy, jak wiadomo Autorzy projektu zmian wycofali sie z nich (po części pod wpływem sygnałów z Parlamentu),
- oświadczenie z 9. posiedzenia Senatu (20 kwietnia 2006 r.) oświadczenie skierowane do ministra spraw wewnętrznych w sprawie publikowania w internecie aktów prawnych - na jego skutek w internecie mają być publikowane wszystkie nowe akty prawne.


2006-10-29
Gość serwisu pisze: Fajny ten "raport medialny" Platformy, Panie Senatorze. Glowne zarzuty sa takie, ze PiS obsadzil ludzmi zwiazanymi z PiS media publiczne. A kim mial obsadzic? Ludzmi zwiazanymi z PO, czy moze SLD? Czy moze mial wyhodowac ludzi niemajacych pogladow, zeby sie PO nie mialo do czego przyczepic? Czy hipokryzja PO ma jakies granice? A dzis Rokita przeprasza za raport. Wiecej takich raportow. Zabawne.

Zabawne? A ustawy uchwalane głosami koalicji nie są zabawne? I nikt za nie nie przeprasza...


1-50 | 51-100 | 101-150 | 151-200 | 201-250 | 251-300 | 301-350 | 351-400 | 401-450 | 451-500 | 501-550 | 551-600 | 601-650 | 651-700 | 701-750 | 751-800 | 801-850 | 851-900 | 901-950 | 951-1000 | 1001-1050 | 1051-1100 | 1101-1150 | 1151-1200 | 1201-1250 | 1251-1300 | 1301-1350 | 1351-1400 | 1401-1450 | 1451-1500 | 1501-1550 | 1551-1600 | 1601-1650 | 1651-1700 | 1701-1704

Tutaj można zadać pytanie...


Biuro Senatorskie Marka Rockiego, pl. Jana Henryka Dąbrowskiego 5, 00-057 Warszawa, tel. (22) 892 06 95, fax (22) 892 06 95